Marek przemierzał kolejne sklepy w galerii handlowej w poszukiwaniu prezentu urodzinowego dla żony. Był środek tygodnia, rano. Ludzi nie było zbyt wielu. Marek nie lubił kupować w tłumie i w pośpiechu. Przechadzając się po sklepach szukał dobrego pomysłu na prezent. Był u jubilera W odzieżowym i obuwniczym. Niestety, nie znalazł nic atrakcyjnego. Po drodze mijając sklep z bielizną damską – pomyślał – może coś z bielizny. Wszedł do sklepu. W środku nie było klientów. Był sam. Choć nie do końca. Na wprost wejścia w głębi za ladą kasową stała bardzo atrakcyjna młoda kobieta, ekspedientka, najprawdopodobniej studentka. Marek od razu zauważył, że niezła z niej dupa. Dziewczyna miała czarne proste włosy opadające za ramiona i skąpą różową bluzkę z lekko wyciętym dekoltem. Choć dekolt niczego nie odsłaniał wyglądała apetycznie. Marek zrobił kilka kroków w głąb sklepu i skręcił do półek z biustonoszami. Chwilę się porozglądał. Nie czekał zbyt długo, gdy usłyszał głos dziewczyny, która podeszła do niego za kasy. Marek był przystojnym wysokim 180cm mężczyzną w średnim wieku, ale jak na 40kę nieźle się trzymał. Czy mogę jakoś pomóc – zapytała uprzejmie. Marek odwrócił się w jej stronę. Stała bardzo blisko. Wyczuł zapach jej perfum. Intensywny i wyrazisty. Na bluzce miała naszywkę z imieniem. Marek miał czujne oko, dziewczyna najwyraźniej pod bluzką nie miała niczego. Z pod bluzki dostrzegł delikatnie wystające sutki. Szybko przeczytał imię na plakietce – Roksana, po czym powiedział do dziewczyny – Tak, pani Roksano, bardzo bym prosił o Pani pomoc. Poszukuję prezentu dla żony najchętniej jakiś seksowny komplet. Dziewczyna lekko się uśmiechnęła, patrząc na Marka, po czym po krótkiej chwili milczenia spoglądając na Marka rzuciła – Ok, zaraz coś znajdziemy. Mamy bardzo seksowne koronkowe stringi. Te powinny być odpowiednie – rzuciła – sięgając dłonią na wyższą półkę. Gdy zdejmowała stringi odwróciła się do Marka plecami i uniosła na palcach odsłaniając swoją apetyczną dupcię. Widok trwał chwilę, ale dla Marka była to cenna i warta uwagi chwila. Miał ochotę złapać ją za dupę i mocno ścisnąć obiema rękami. Trzymając w dłoniach stringi Roksana przyłożyła je do własnego ciała na wysokości krocza – dodając – tak wyglądają, powinny się spodobać. Do tego mamy piękny koronkowy stanik w komplecie. Jaki rozmiar piersi? Piersi równie duże i seksowne jak u Pani odpowiedział Marek chcąc przyciągnąć uwagę dziewczyny i trochę ją zirytować. Był ciekaw czy wyprosi go ze sklepu czy zachowa powagę. Marek ewidentnie miał ochotę na Roksanę i miał ochotę się z nią podroczyć. A nuż dziewczyna podchwyci temat. Marek często flirtował, lubił to. Roksana z początku nic nie powiedziała, odwróciła się i sięgnęła ponownie na górną półkę, tym razem po stanik. Marek pomyślał, że się speszyła, bo nic nie odpowiedziała tylko się odwróciła. Był jednak w będzie, to była chwila przed burzą, którą za chwilę miała nadejść. Roksana wyraźnie poczuła miętę. Nie tyle chęć do rozmowy, co pociąg do Marka i okazję do bzykanka a że od kilku dni się nie ruchała i miała bardzo stresujący tydzień, hormony wkroczyły do akcji. Miała zamiar podgrzać atmosferę i zobaczyć czy Marek chwyci za wędkę. Sięgnęła za bardzo seksowny stanik. Tym razem postanowiła dłużej pomachać dupcią przed Markiem i chwilę spędziła udając, że szuka stanika. W rzeczywistości dokładnie wiedziała gdzie jest, ale wiedziała, że ma zajebistą dupę i miała ochotę aby Marek tego nie przeoczył. Zrobiła to z premedytacją i wyrachowaniem. Po dłuższej chwili Roksana trzymała w ręku stanik, który praktycznie niczego nie zakrywał. Czarny mocno prześwitujący z delikatnej bawełny. Roksana przyłożyła go do swoich piersi i mocno przycisnęła – podoba się Panu? – spytała z pełną powagą. I dodała – jest na tyle seksowny, że gdy zobaczy go Pan na piersiach będzie miał Pan ochotę na sex! Po czym zamachała brwiami i jakby od niechcenia i znudzona odwróciła wzrok od Marka, aby po chwili spojrzeć mu w oczy. Marek był lekko zszokowany a jego kutas zaczął sztywnieć. Dziewczyna trzymała stanik czekając co zrobi Mark. Chwilę jeszcze patrzyła w jego oczy po czym odwróciła wzrok czekając na to co odpowie. Marek spojrzał na stanik przylegający do piersi dziewczyny. Przez prześwitujący stanik widział dość wyraźnie jej sutki. Jego kutas był twardy a w spodniach zrobiło się ciasno. Jedyne co mu przyszło do głowy, aby odpowiedzieć to – tak, jest idealny. Roksana od różu odpowiedziała, było to jak uderzenie pioruna – Proszę dotknąć – jest delikatny i całkowicie przeźroczysty. Nic się pod nim nie ukryje. Roksana bawiła się z Markiem w podniecającą grę, która mogła się tylko w jeden sposób. Marek chciał odpuścić, ale jego głowa buzowała a kutas w spodniach miał pełny magazynek i krzyczał No dalej odbezpiecz mnie, Ona chce ostrego ruchania. Chwila zawahania nie trwała zbyt długo. Marek wyciągną dłoń w stronę stanik, aby po chwili chwycić go dłonią tuż między jej piersiami. Czuł ciepło bijące z piersi dziewczyny, która wymownie popatrzyła na Marka. I jak zapytała? Idealnie – odpowiedział Marek. To świetnie bierze Pan ? Tak zdecydowanie biorę – odpowiadając przesuną dłonią po piersi Roksany po czym po czym dłoń spoczęła na jej prawej piersi. Sutki dziewczyny stwardniały pod silną dłonią Marka. Co pan robi – stanowczo odpowiedziała, robiąc krok do tylu. Myślałem, że ma Pani ochotę. Dziewczyna spojrzała na Marka mówiąc – nic za darmo. Sądziłam, że jest pan dżentelmenem a Pan tak od razu. Roksana mówiąc to, wiedziała, że Marek robi dokładnie to co chciała, ale nie dała po sobie poznać. Po czym dodała – nie jestem łatwa głupią studentką co rucha się z każdym a już na pewno nie za darmo. Marek wiedział, że Roksana gra ostro. Mógł odpuścić i zostać frajerem roku albo zacząć działać. Dam Ci 500 za szybki numerek – rzucił patrząc jej w oczy. 1000 – odpowiedziała dziewczyna. Jesteś żonaty, wiec chce podwójną stawkę. Marek nie chciał stracić okazji na ruchanie. Dobrze, koleżanko. Dam Ci 900. Roksana pokiwali głową i z uśmiechem łagodnie i pewnie odpowiedziała – 1000 albo nic z tego. Podoba mi się twoja zadziorności odpowiedział Marek. Dobrze 1000. Umiesz postawić na swoim. Wiec szykuj kasę – odpowiedziała i ruszyła w kierunku drzwi wejściowych. Zdecydowanym ruchem przekręciła zamek w drzwiach, po czym szybko szarpnęła drzwiami aby upewnić się że są zamknięte i ustawiła plakietkę – „zaraz wracam”. Wróciła do Marka a każdy jej krok odbijał się echem wysokich czarnych obcasów uderzających o gresowa posadzkę. Z ust Roksany wybrzmiał ciepły i zdecydowany głos – tu są wszędzie kamery ale w przymierzalniach jest luz tam mi dasz kasę i tam będziemy się ruchać. Po czym nie zatrzymując się minęła marka i poszła w stronę przymierzalni. Marek ruszył za nią. Po kilku dłuższych krokach, Roksana rzuciła wyraziste spojrzenie w stronę Marka po czym zniknęła za kotarą przebieralni. Był to gruby zielony kawał materiału zwisający tuż nad podłogą. Przez chwile znów słychać było tylko echo wysokich obcasów uderzających o posadzkę a potem lekki chichot. Marek zbliżył się do kotary i gwałtownym ruchem odsunął ją na bok odsłaniając wnętrze przebieralni. Roksana stała na wprost Marka oparta o lustro. Z góry oświetlało ją mocne światło. Ręce miała uniesione nad głowę. Spoglądała na Marka jak by krzycząc wyruchaj mnie tu i teraz. Jej blond włosy opadały na jej czarną lekko obcisłą bluzkę, która oplatała jej zgrabną sylwetkę. Światło padające z góry było tak intensywne że z pod bluzki wyraźnie przebijały się duże krągłe piersi i nabrzmiałe sutki. Jej czarna spódniczka lekko podciągnięta ku górze odsłaniała zgrabne seksowne uda. Roksana uśmiechnęła się do Marka rozchylając lekko usta. Wzrok Marka przykuł błysk światła wydobywający się z jej ust. To był kolczyk na języku. W tej samej chwili Roksana rozchyliła zaciśniętą pięść nad jej głową z której wypadły jej czarne stringi. Pomachała nimi krótką chwilę po czym je upuściła na gresowa podłogę. Kutas Marka zaczął nabrzmiewać. Marek poluźnił swój krawat i zawiesił na wieszaku, po czym zbliżył się do Roksany tak że czuć było ich oddechy i bicie serca. Wewnątrz panował ukrop od intensywności światła. Marek Chwycił swoimi silnymi dłońmi jej nadgarstki i mocno przycisnął do lustra tak że musiała lekko się unieść i na chwilę straciła równowagę. Druga ręka chwycił ją mocno za szyję i ścisnął po czym zaczęli się całować. Marek zsunął rękę ku jej piersiom by chwycić mocno za jej sutki. Ich języki stykały się w emocjach. A ból ściskanych sutków mieszał się Roksanie ze słodyczą pocałunku. Nie przerywając pocałunku zsunął ręce na jej uda i podciągnął spódniczkę do góry odsłaniając jej wydepilowaną pachnącą cipkę. Wsunął dwa palce, była miękka i lekko wilgotna. Zaczął ocierać palcami o jej wargi. Roksana była w ekstazie. Zaciskała język i pojękiwała. Raz po raz z jej ust leciało – zajebiście kurwa, zajebiście. Marek zrobił krótką przerwę, aby ściągnąć jej bluzkę. Roksana prosiła – nie przerywaj. Marek Jednym ruchem odwrócił jej ciało głową w stronę lustra. Złapał jedną ręką za jej włosy a drugą zaczął klepać zdecydowanie i mocno po jej jędrnych pośladkach. Po czym znów przez chwilę muskał jej cipkę palcami. Roksana zagryzła język. Wtedy poczuła kolejne uderzenia na jej pośladkach. Wtedy usłyszała coś, czego nie mogła się spodziewać. Spluń na lustro – wybrzmiało zdecydowanie z ust Marka. Te słowa brzmiały w jej uszach. Po czym znów usłyszała je ponownie jeszcze głośniej – spluń na lustro. Ból uderzeń dłonią po pośladkach niepozwalający jej myśleć. Roksana splunęła na lustro a ślina popłynęła po lustrze. A teraz zliż ja – usłyszała w głosie Marka. I przysunął jej twarz do lustra – dodając. Ona wysunęła język by zlizać ślinę. Jesteś moją cipa w tej chwil – i popatrzył jej w oczy. Roksana nie miała czadu na zastanawianie. Marek szybkim ruchem za włosy pociągnął Roksanę w dół. Ona na to czekała. Tuż przed jej oczami miała kroczę Marka. Chwyciła za suwak by rozsunąć rozporek. Nie musiała się wysilać. Był tak nabrzmiały, że sam wyskoczył. Roksana zsunęła spodnie Marka w dół i ściągnęła jego czarne slipy. Odsłaniając uderzył ją w twarz. Był duży i gotowy do akcji. Roksana rozchyliła usta i starałem się go połknąć powoli wsiąkać go głębiej głębiej. Kolczyk Roksany ocierał się intensywnie, ale że był pokaźny to Roksana miała problem z oddechem. Marek silnym uściskiem przycisnął głowę Roksany i bawił się nią jak zabawka. Roksana czuła ból ale i rozkosz. W jednej chwili traciła kontrolę i przeżywała ekstazę. Ciepła sperma zaczęła wyciekać z jej ust i zaczęła ciec po jej szyi i piersiach i po jej brzuchu w dół między nogami. Roksana chciała złapać na chwilę oddech, ale Marek nie pozwalał jej przestać. Wręcz przeciwnie przycisnął jej głowę tak, że się zakrztusiła. Po czym odsunął ją, aby sperma wystrychnęła prosto na jej twarz. Gdy zobaczył, że Roksana traci siły uniósł ją za włosy posunął ławeczkę na ubrania i pokierował tak by weszła na nią kolanami. Roksana spojrzała w lustro jak Mark wsadza swojego twardego kutasa prosto w jej dziurkę. Po chwili nie tylko to widziała, ale poczuła. Marek wyruchał ja w jedną a potem w drugą dziurę uprzednio smarując ją lubrykantem. Roksana pierwszy raz doświadczała jak jej dziurka płonie od kutasa. Zabrało jej dech przez chwilę i nie mogła powstrzymać się od jęczenia z bólu. Gdy skończył na twarzy Roksany pojawił się wielki uśmiech. Jej całe ciało drgało z ekscytacji i podniecenia a ból zmieniał się w ekstazę przyjemności. Roksana odwróciła się w stronę Marka i chwyciła ręką jego kutasa przyciągając go do siebie. Przez chwilę całowali się ocierając język o język i patrząc sobie w oczy. Oboje siedzieli tak przez chwilę nic nie mówiąc wpatrywali się w siebie.
Leave a Reply