„Uwaga, Twój komputer został zainfekowany wirusem. Kliknij poniżej aby przeprowadzić skanowanie komputera”
Na ekranie Agaty pojawił się komunikat. Dziewczyna nie była szczególnie biegła w obsłudze komputera. Potrafiła robić na nim podstawowe rzeczy jak przeglądanie Internetu, czy Facebooka. Komunikat wywołał w niej drobny niepokój, więc kliknęła przycisk. Wiatrak w komputerze na chwilę zwiększył obroty, po czym ucichł. Okienko z ostrzeżeniem zniknęło, jednak po chwili pojawiło się kolejne.
„Wykryto niebezpieczne przegrzanie kamery internetowej. Usuń taśmę lub inny obiekt maskujący kamerę, aby uniknąć trwałego uszkodzenia!”
– No nie, co z tym kompem dzisiaj. – Agata mruknęła pod nosem odklejając kawałek czarnej taśmy, który maskował kamerę. Nie chciała przecież uszkodzić laptopa. Koleżanka z klasy kiedyś poradziła jej, aby zasłoniła kamerę. Agata uznała ją za paranoiczkę, jednak dla świętego spokoju zrobiła to.
Dziewczyna skończyła korzystać z komputera, odeszła od biurka nie zamykając, ani wyłączając laptopa, gdyż zawsze, po czasie wygaszał się sam. Stanęła przed lustrem i westchnęła. Złapała się za drobny biust schowany pod koszulką, tuż za stanikiem sportowym. Miała może miseczkę B.
– Kiedy w końcu urośniecie? – zapytała retorycznie, delikatnie ściskając piersi.
Martwiła się na zapas, jej ciało ma jeszcze dużo czasu na dojrzewanie, jednak codzienne oglądanie hojniej obdarzonych przez naturę koleżanek z klasy, wzmacnia jej niecierpliwość. Nie może jednak nic z tym zrobić. Agata złapała koszulkę u dołu i jednym zwinnym ruchem zdjęła ją przez głowę. Stoi teraz w szarym staniku i dżinsowych szortach, które lekko opinają jej drobną pupę. Dziewczyna jest raczej filigranowej postury. Jej biodra i pośladki pasują do niewielkich piersi. Jej brzuch jest gładki, szczupły, z delikatnym zarysem mięśni. Agata obróciła się, patrzy teraz przez ramię na swoje plecy w odbiciu. Skanuje uważnie czy nie pojawiły się jakieś skazy na jej skórze. Jest jednak gładka. Patrzy na swoje pośladki i uśmiecha się.
– Małe, ale jędrne. – pomyślała.
Zsunęła szorty, stojąc tylko w bieliźnie zaczęła wertować półki w szafie. Chwyciła luźną bluzę z logo Nirvany i założyła ją. Poprawiła swoje długie, czarne włosy, ułożyła kaptur, po czym sięgnęła po szare dresy. Jak tylko wsunęła je na siebie, usłyszała wołanie z dołu.
– Aguś, chodź na obiad! – mama swoim troskliwym głosem wołała córkę.
– Już idę mamo! – powiedziała, ruszając boso w kierunku drzwi.
***
Kilka dni później, sobota.
Agata obudzona dźwiękiem wiadomości z telefonu przeciąga się ospale. Przeciera oczy i wyciąga rękę po telefon.
„Wiem co zrobiłaś.”
Wiadomość krótka i zwięzła, niewiele mówiąca. Pole nadawcy nie pokazuje numeru, tylko hasło HCK. Dziewczyna poczuła dziwny niepokój, odpisała: „O co chodzi? Kim jesteś?” .
Odłożyła telefon i podniosła się z łóżka. Ruszyła w stronę łazienki, umyła zęby i twarz. Wróciła do pokoju, zrzuciła koszulkę nocną, stojąc tylko w majtkach, chwyciła pierwszą lepszą koszulkę i szorty. Po chwili usłyszała telefon. Kolejna wiadomość, ten sam nadawca.
„Sprawdź pocztę.”
Agata trochę zaniepokojona poruszyła myszką podłączoną do laptopa, zdziwiła się, że cały czas był włączony. Zazwyczaj się wyłącza. Loguje się na Gmail, przegląda wiadomości, nie ma ich dużo, większość to informacje o ruchach na Facebooku i Instagramie. Jednak jedna, rzuca jej się w oczy ze względu na nietypowy temat – HCK. Otwiera wiadomość, a tam link oraz załącznik. Nieodpowiedzialnie ściąga załącznik, który jest plikiem Excel. Otwiera go. Plik zawiera listę wszystkich stron, które Agata odwiedziła w ciągu kilku ostatnich dni. Są ich setki. Niektóre wiersze tabeli zaznaczone są na czerwono. Agata poczuła gorąco, ręce zaczęły jej się trząść na widok znajomych nazw stron. Obok adresów stron są jej loginy, hasła.
Kolejna wiadomość.
„Kliknij w link”
Dziewczyna wie, że nie powinna tego robić. Jednak strony, na które wchodziła są stronami, na które nie powinien nikt wchodzić, nikt nie powinien widzieć tego, co widziała. Kliknęła. Serce zaczęło jej walić z przerażenia. Zasłoniła usta ręką, zrobiło jej się słabo. Link skierował ją na stronę z dziwnym adresem, na której była wielka galeria poukładanych jedna przy drugiej miniaturek filmów. Każdy film był podzielony na dwie części, jedna pokazywała Agatę, druga zaś stronę lub film, który Agata w danej chwili oglądała. Dziewczyna nie wie co robić. Patrzy tępo w ekran. Czuje, że świat jej się wali. Nikt nie może tego zobaczyć. Nikt nie może się o tym dowiedzieć. Chwyta za telefon i ledwo trafiając w cyfrową klawiaturę pisze: „Skąd to wszystko masz? Dlaczego to masz? Czego chcesz?”.
Nie czekając na odpowiedź, usunęła wiadomość ze skrzynki, odłączyła laptopa od prądu, zamknęła go, schowała do biurka. Poczuła silną potrzebę ukrycia się, schowania przed światem. Usiadła na łóżku, podkuliła kolana do piersi, objęła je rękoma i czekała. Sama nie wiedziała na co czeka. Po prostu siedziała i czekała. Oddech zaczął się uspokajać, bicie serca zwalniało. Nagły dźwięk telefonu całkowicie przegnał spokój, który zaczął wracać do Agaty. Kolejna wiadomość, tym razem dłuższa.
„Udajesz grzeczną, chociaż wcale nie jesteś. Wiemy o tym tylko ty i ja. Może tak zostać. Wszystko zależy od ciebie.”
Agata nie wie, co zrobić. Oczywiście, że chce żeby tak zostało. Odpisuje: „Jak to zależy ode mnie? Czego ode mnie chcesz?”. Zdenerwowanie sięga zenitu. Każda sekunda oczekiwania na odpowiedź jest męką. Niepewność ją wykańcza. W końcu odpowiedź.
„Tak długo jak będziesz grzeczna i posłuszna, nikt się nie dowie. Będziesz dla mnie wykonywała różne zlecenia. Będziesz dostarczać przesyłki, będziesz wykonywać proste zadania, które będę ci zlecał. Nie chcesz żeby rodzice, albo ktoś ze szkoły się dowiedział, prawda?”
Tajemnicza treść wiadomości wcale nie uspokoiła dziewczyny, pozorna odpowiedź rodzi więcej pytań. Agata, teraz bardziej zdenerwowana niż przerażona odpisuje gniewnie: „Mam być jakimś kurierem? Zostaw mnie w spokoju, usuń to wszystko, albo zgłoszę to na policję!!!”. Zagroziła, po czym rzuciła telefon na łóżko.
Minęła godzina, potem kolejna. Niepokój przeszywał Agatę. Telefon milczy. Dziewczyna tego właśnie chciała, jednak nie przyniosło to ukojenia. Czyżby groźba zadziałała? Czy jest już bezpieczna? Czy nikt się nie dowie? A może właśnie wszystkie filmy są publikowane na jej mediach społecznościowych? Natłok myśli wywołał potężny ból głowy nastolatce. Na szczęście była sama w domu. Nikt nie musiał oglądać jej w rozsypce. Postanowiła wziąć chłodny prysznic z przekonaniem, że pomoże na jej migenę.
Rozebrała się, weszła do kabiny, odkręciła wodę. Na początku ciepła, potem stopniowo zmniejszała temperaturę aż do momentu, gdy nie dało się jej bardziej obniżyć. Jej ciało reagowało na kontakt z zimną wodą, pulsujący ból głowy zdawał się zanikać, skóra zaś naprężała się, gęsia skórka pojawiała się w miejscach, gdzie skóra jest delikatna. Stała tak pod strumieniem lodowatej wody jeszcze przez kilka minut. Ból głowy nie zniknął, jednak znacząco złagodniał. Wyszła spod prysznica, owinęła mokre włosy ręcznikiem, krople wody spływały po jej nagim ciele tworząc małe rzeki i potoki, płynące po zaokrągleniach i zgłębieniach jej ciała. Czuła ciepło, czuła się lepiej. Stanęła przed lustrem.
– Coś ty odwaliła, dziewczyno. Po co nam to było? Oby było już po wszystkim… – mówiła sama do siebie, patrząc sobie w oczy, ściskając ścianki umywalki.
Wyprostowała się, owinęła ręcznikiem zasłaniając mokre ciało, od piersi do połowy ud. Zaczęła wcierać balsam nawilżający zaczynając od stóp, następnie powolnymi ruchami masowała łydki, potem uda. Czuła, że potrzebuje dotyku. Potrzebuje dać upust temu stresowi. Ostatnie kilka godzin były dla niej piekłem. Zrzuciła ręcznik z ciała, następnie z włosów. Stoi przed lustrem naga, skóra lśni od wilgoci. Gęsia skórka ledwo widoczna. Policzki zarumienione. Patrzy sobie prosto w oczy, następnie zerka na swoją smukłą szyję, za wzrokiem podąża ręką. Opuszkami palców muska się tam, gdzie wędrują jej oczy. Przesuwa palcem wskazującym po obojczyku, przygryza wargę. Druga ręka dołącza do delikatnego masażu własnego ciała. Teraz obie dłonie przesuwają się po jej klatce piersiowej. Koniuszki palców delikatnie pieszczą nagą, wilgotną skórę. Agata nakłada więcej balsamu. Rozsmarowuje go nadając swej skórze lśnienia, dodatkowo zwiększając doznania. Jedną ręką przesuwa teraz po wewnętrznej stronie uda, masując delikatną skórę, drugą zaś wędruje między jedną piersią, a drugą, co jakiś czas delikatnie muskając twarde, sterczące od podniecenia sutki otoczone małą, jasną aureolą.
Oddech przyśpiesza. Krew niemal wrze w żyłach. Każde muśnięcie delikatnej skóry powoduje falę przyjemności. Nastolatka kładzie się na łazienkowym dywaniku, lekko wilgotnym po kąpieli, jednak ciepłym i miękkim. Ręce wracają do eksploracji jej nagiego, jędrnego ciała. Piersi są w dalszym ciągu naprzemiennie pieszczone przez jedną dłoń, druga schodzi coraz bliżej krocza. Sunie palcem wskazującym po lewym udzie, następnie wzdłuż pachwiny przesuwa się na wzgórek łonowy, tam delikatnie zakręca nieliczne włoski łonowe, by nagle, jakby chcąc zaskoczyć samą siebie, stanowczym ruchem przesuwa się w dół. Przesuwa palec delikatnie między wargami, zbierając obfity nektar, który jest dowodem niezwykłego podniecenia, by następnie nanieść go na łechtaczkę. Druga ręka ściska mocno sutek, potem drugi. Lekki ból połączony z przyjemnością jest tym, czego Agata potrzebuje. Palec drugiej ręki zatacza powolne, regularne ruchy wokół łechtaczki, co chwilę zmieniając kierunek. Dziewczyna jest już blisko, przyśpiesza. Naciska mocniej, szybciej. Ściska mocno prawą pierś, potem lewą, szczypie sutek. Zaciska mocno uda, palce tańczą przy łechtaczce. Robi jej się ciemno przed oczami. Mięśnie zaciskają się, Agata odwraca głowę na bok, jęczy, biodrami wije się, uda dociskają rękę do jej krocza. Doszła. Chwilowa ulga, wyzwolenie od stresu. Leży jeszcze przez chwilę na dywanie, oddech wraca do normy. Wstała spojrzała na swoje odbicie w lustrze, twarz zaczerwieniona od podniecenia. Uśmiechnęła się sztucznie sama do siebie. Odeszła od lustra, chwyciła ręcznik, wytarła mokrą od własnych soków pochwę i wyszła z łazienki.
Położyła się na łóżku, spojrzała na swoje biurko, stres powrócił. Czy już zawsze będzie żyła w niepewności, czy jej prześladowca nie przypomni o sobie? Agata jest wykończona. Nie ma siły o tym myśleć. Poddaje się zmęczeniu i zasypia.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Tagi: Nastolatka, Szkoła, Szantaż, Brunetka, Szczupłe, tbd…
Wstęp do opowiadania o Agacie, nastolatce, która padła ofiarą ataku hakera, który może zmienić jej życie w piekło. Jeżeli opowiadanie się spodoba, będę kontynuował. Jeżeli będzie duże zainteresowanie, zrobiłbym to opowiadanie ‘interaktywne’, gdzie każda część kończyłaby się wyborem bohaterki, który miałby wpływ na jej dalsze losy. Decyzję o wyborze zostawiłbym Wam.
Leave a Reply