Inicjacja z przyjacielem cz.2

Wróciliśmy do naszych rodziców na plażę jakby nic się nie stało, w mojej głowie szumiało od tego, co zaszło chwilę temu. Następne godziny mijały a ja myślałem czy to było wszystko, co zrobiliśmy z Bartkiem, czy uda nam się raz jeszcze zwalić razem a może coś więcej.  Wieczorem poszliśmy z rodzicami na jakąś potańcówkę, ale nam się nie podobało, więc chcieliśmy wrócić do domku. Starzy nam pozwolili, zaczęliśmy wracać mieliśmy kawałek przejść do naszego ośrodka, gadaliśmy śmialiśmy się i wtedy Bartek powiedział:

Bartek: Pamiętasz jak byliśmy mali i się bawiliśmy w więzienie, podobało nam się to. Zawsze lubiłeś być więźniem a ja twoim strażnikiem.

Ja: No tak było, fajnie się wtedy bawiliśmy. Lubiłem jak mi wydawałeś polecenia a ja musiałem je wykonać, bo byłaby kara.

Bartek: Ale czasami lubiłeś dostać karę.

Zaśmiał się, i ja też. Nie wiedziałem, do czego zmierza to wspomnienie naszych dziecięcych zabaw.

Bartek: Może masz ochotę znowu się pobawić ze Mną, chyba, że już wyrosłeś z tych zabaw.

Ja: Pewnie, że możemy się pobawić, z Tobą fajnie się zawsze bawiliśmy więc czemu by nie wrócić do tego.

Bartek: Super to od teraz jesteś Moim więźniem i cię eskortuje do celi. Masz się do Mnie zwracać teraz Panie Strażniku.

Ja: Dobrze.

Uśmiechnęliśmy się razem do Siebie, idąc do domku zbliżaliśmy się do toalety publicznej na ośrodku. W sumie to chciało mi się siku.

Ja: Panie strażniku czy mogę skorzystać z toalety w drodze do celi.

Bartek: Tak ale idziemy razem do kabiny abyś mi nie uciekł.

Weszliśmy do toalety była pusta,  Bartek otworzył kabinę była dość ciasna, ja wszedłem pierwszy On za mną,  zamknął drzwi,   stałem już na toalety,  a Bartek stał obok mnie, trochę to było krępujące ale wyciągnąłem swojego penisa i zacząłem sikać, podczas sikania zrobił się większy. Bartek patrzył, na razie nic nie mówiąc. Skończyłem schowałem kutasa do spodenek, wtedy On powiedział.

Bartek: Teraz ja ale musisz mi pomóc, bo ja muszę cię pilnować więc potrzymasz mi .

Byłem zaskoczony Jego poleceniem, nigdy nie spodziewałem się, że da mi potrzymać. A ja tak czekałem na tę chwilę, aby móc dotknąć Jego penisa. Włożyłem rękę w Jego spodenki, drugą opuściłem spodenki I wyciągnąłem Jego penisa. Kiedy pierwszy raz poczułem go w swojej dłoni czułem jak mój zaczyna się podnosić, Bartek spojrzał na mnie, uśmiechnął się. Jego Penis zaczął stawać, czułem jak twardnieje w dłoni, kiedy już był na zewnątrz spodenek, skierowałem go do toalety. Wtedy poczułem jak silny strumień zaczyna lecieć, On sikał a ja trzymałem Jego penisa, uczucie przepiękne. Mój kutas był twardy nie ukrywałem tego, kiedy skończył, powiedział:

Bartek: No i jak podobało Ci się jak widzę po twoim kutasie, to dobrze, bo Mi też, a teraz musisz zrobić coś jeszcze, wyczyścić mi go po sikaniu.

Nie wiedziałem, co mam zrobić, więc wziąłem papier i chciałem mu wytrzeć do sucha.

Bartek: Nie papierem, ale ustami, pamiętasz jak tamta Pani robiła kolesiowi, więc zrób tak samo.

Byłem zszokowany, a zarazem podniecony tą myślą, że spróbuję kutasa po raz pierwszy. Nie wiedziałem jak to zrobić, widziałem na kilku filmach, więc usiadłem na toalecie, wziąłem go do ręki, był cały czas twardy, i zbliżyłem go do ust. Pachniał trochę moczem, potem, zapach był troszkę gorzkawy, wyciągnąłem język i polizałem mu jego dużą główkę. Poczułem gorzkawy smak, ale też, w głębi, że tego chciałem i nie wierzyłem, że to właśnie nastąpiło. Bartek się uśmiechnął chyba nie wierzył, że to zrobię albo może właśnie tego oczekiwał.  Lizałem go językiem a On mówi:

Bartek: Weź całego do ust.

Otworzyłem usta i włożyłem go, nie mieścił się cały, ale dałem radę, posuwałem, głową jak na filmach, Bartek zaczął stękać I sapać, a ja pierwszy raz robiłem loda. Czułem jak Jego kutas sztywnieje, robi się taki twardy, nie trwało to długo, kiedy powiedział:

Bartek: Jestem gotów a ty.

Pokiwałem głową i wyjął kutasa z ust I zaczął walić i nie trwało to długo, kiedy Jego sperma zaczęła tryskać, mi na twarz, usta, klatę i spodenki.  Miał dużo, część połknąłem od razu, była ciepła i trochę cierpka, ale smakowała mi. Podczas Jego orgazmu, stękał i jęczał. Nawet nie wiedziałem, że od razu też spróbuję pierwszy raz spermy i to w takiej formie. Po chwili byłem cały w spermie, a Jego kutas zaczął opadać, więc wiedziałem, co muszę zrobić, zbliżyłem usta I wyciągnąłem język i zacząłem oblizywać Jego penisa z resztek spermy, widziałem, że mu się podobało, że to robię po chwili był czyściutki i lśniący od mojej śliny, wtedy powiedział:

Bartek: Mam nadzieję, że ci się podobało, bo mnie tak, jeśli mam ochotę abyś robił mi tak codziennie, a teraz nagroda, bo widzę, że ci ładnie stoi. Stawaj z kibla ściągaj spodenki i zacznij sobie walić.

Szybko wstałem zrzuciłem spodenki kutas mój był mocno twardy, zacząłem ruszać napletkiem, czułem, że za chwilę trysnę, czułem zapach spermy na sobie i posmak w ustach. Ta chwila uniesienia i podniecenia była cudowna, byłem coraz bliżej, spałem, Bartek patrzył na mnie jak sobie trzepie, czułem, że zaraz wystrzelę.

Bartek: Spuść się na dłoń i  na mojego kutasa.

W samym momencie doszedłem, sperma wytrysnęła z mojego kutasa starałem się ją łapać w dłoń, ale duża część poleciała na Jego kutasa I jajka. Jęczałem i spałem orgazm był bardzo intensywny, kiedy skończyłem, czułem, że muszę usiąść, bo nie miałem siły stać.

Bartek: A teraz wyliżesz to wszystko z dłoni oraz z mojego kutasa.

Usiadłem i lizałem swoją spermę z dłoni, była podobna w smaku, ale trochę inna, jak wylizałem ją, wziąłem znowu Jego kutasa I lizałem go ze swojej spermy. Po chwili był czysty. Bartek nałożył spodenki, spojrzał na mnie.

Bartek: To była twoja nagroda, jeśli będziesz się starał to tak będzie, jeśli nie to będzie kara. Wytrzyj swojego kutasa w spodenki I idziemy do domu, bo już późno, starzy mogą wrócić lada chwila.

Otarłem się ze spermy i wyszliśmy z ubikacji wracając do domu czułem się spełniony i zadowolony z siebie, że mogłem w końcu spróbować kutasa i spermy a do tego widzieć Bartka, który jest, że mnie zadowolony. Wróciliśmy do domku, wzięliśmy prysznic i poszliśmy spać. Spodenki, które miałem na sobie położyłem sobie pod poduszką, aby czuć ten cudowny zapach spermy.

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Ervinnho

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *