Zbliżał się weekend. Mój mąż miał bardzo ambitne plany, wraz z kolegami postanowił jechać na męski wypad. Wynajęli apartament w centrum miasta smoka. Ja nie wiedząc, co mogłabym robić, postanowiłam napisać do Izy. Znacie ją z poprzednich opowiadań, jest wychowawczynią mojego syna. Nasza znajomość trwała już dobre kilka miesięcy. Przeżyłyśmy wiele pięknych chwil, lecz tego tygodnia nic nie szło zgodnie z naszymi założeniami. Nasze plany wielokrotnie musiały się zmienić, ponieważ jej mąż nagle stał się podejrzliwy i zazdrosny. Gimnastykę, którą Iza robiła nie poszła w las. Całkiem nieźle to zorganizowała. Wmówiła mężowi, że dyrektor szkoły, w której uczyła wysyła ją na naradę nauczycieli w ministerstwie.
Nadszedł piątek. Izabella podjechała swoim różowym Renault Clio pod nasz dom. Z racji, iż samochód dość mocno się rzucał w oczy schowałyśmy go do garażu. W końcu wyjechała do innego miasta.
Tego wieczoru było bardzo miło. Jadłyśmy sushi i popijałyśmy dużą ilością wina. Fantazje dwóch zboczonych kobiet przerodziły się w dziki i namiętny seks. Iza wspaniale mnie podniecał. Orgazm, który przy niej miałam tego wieczoru jest nie do opisania.
Sobotni poranek minął równie przyjemnie. Widziałam jednak, że coś mają towarzyszkę trapi. Zapytałam, o co chodzi, lecz takiej odpowiedzi się nie spodziewałam.
Iza popijając kawę, powiedziała mi, że ma ochotę ponownie poczuć palę mojego męża w sobie.
ZDĘBIAŁAM! Uświadomiłam ją, że on pojechał z swoimi kolegami, lecz jej to specjalnie nie przeszkadzało. Pomyślałam wtedy, że stworzyłam potwora, niemniej jednak musiałam to wykorzystać.
Zbliżała się godzina 16:00, cały dzień odpoczywałyśmy na basenie.
Wstałam przygotować lekki obiad. W czasie jedzenia poprosiłam mojego gościa, aby przygotowała się do wyjścia. Moje wytyczne były dość jasne. Musiała się dokładnie wydepilować na całym ciele oraz je nabalsamować.
Naszykowałam jej mój pas do pończoch i pończochy. Sama uzupełniła swój strój o koronkowy prześwitujący stanik i dość wysokie szpilki. Na wierz ubrała granatowy płaszcz. Zeszłyśmy do samochodu i ruszyłyśmy w drogę. Po około półtora godziny dojechałyśmy na podziemny parking apartamentowca gdzie bawił się mój mąż. Skierowałyśmy się do windy. W lustrze Iza poprawiła włosy oraz ponownie pomalowała usta krwistą czerwienią. Ja wyciągnąłem z torebki obrożę, która świetnie komponowała się z jej mocnym makijażem. Wychodząc z windy na odpowiednim piętrze zapiekam jej smycz, kazałam także zdjąć ubranie wierzchnie.
Tak w samej bieliźnie maszerowała dumnie korytarzem w kierunku apartamentu. Zapukałyśmy do drzwi, Otworzył nam Marek. Wprowadziłam ją na środek salonu gdzie mój mąż wcześniej przygotował wolną przestrzeń.
Zdecydowanym ruchem skierowałam ją na kolana, a smycz przekazałam mężowi.
Iza w tej pozie wyglądała bardzo podniecająco. Przerażenie w jej oczach było widoczne. Widziała w końcu dziewięciu dobrze zbudowanych i napalonych facetów. Chciała seksu. Siadając na fotelu widziałam jak mój mąż całuje ją namiętnie w usta. Powiedział coś w stylu, rozluźnij się to będzie długa noc. Chłopaki jeszcze nic nie zrobili, a na podłodze była mokra plama.
Mój mąż zdjął spodnie i włożył jej swojego 25 centymetrowego penisa do ust. Starał się jak najgłębiej go upchać. Był to piękny pokaz tego, czego Iza się nauczyła.
Nie trwało to długo, szybko doskoczyli jego koledzy. Mąż zrobił im miejsce. Iza miała buzie i ręce pełne roboty. Od tyłu podszedł następny i bawił się jej piersiami przez stanik.
Chłopaki przenieśli Izę na kanapę. Sprawnie obciągała trzem, dwóch następnych bawiło się jej piersiami dotykając po całym ciele. Marek robił jej minetkę, wpychając palce do jej tyłka. Podniecenie Izy było wybitnem każdy dotyk powodował jęki oraz drżenie ciała. Stopień tego podniecenia spowodował popuszczenie zwieraczy. Złocisty deszcz wylądował wprost na twarzy Marka. Chłopaki zaskoczeni, szarpnęli ją za włosy. Jeden z nich usiadł na kanapie, a oni cała posadzili ją na jego drągu. Iza cały czas nie miała lekko, musiała bardzo mocno obciągać. Jęczała strasznie, nie zauważyła jak jeden, który do tej pory się przyglądał podszedł i swoją maczugą wszedł wprost w jej tyłek. Iza zaskoczona tym obrotem spraw, omdlała. Ocknęła się dopiero przy orgazmie, który nadszedł. Chłopaki zajmowali się nią dobre 14 godzin, w każdej możliwej konfiguracji. Ja zabrałam męża do sąsiedniego pokoju. Uprawialiśmy dość mocny i namiętny seks, dodatkowo podnieceni odgłosami orgazmów i poniżeń zza ściany.
Około godziny 9:30 obudziłam Izę. Wyglądała przepięknie, a zarazem strasznie. Jej włosy były całe sklejone spermą, makijaż był rozmazany. Bielizna oraz pończochy leżały poszarpane w całym salonie.
Kazałam jej iść pod prysznic, W łazience naszykowałam jej dres, który z sobą przywiozła do mnie oraz adidasy.
Chłopaki jeszcze spali. Po cichu, zabrałam Izę do samochodu. Po powrocie do domu zjedliśmy śniadanie. Do 15:00 leżałyśmy na basenie rozmawiając o minionej nocy. Iza obolała,. z której przez cały dzień wylatywała sperma zastanawiała się, co zrobić z swoim ukochanym mężem. Z jednej strony kochała go, z drugiej wiedziała, że nasze ekscesy uwolniły jej długo skrywane potrzeby.
O 17 wyjechała do domu, dziękując mi za wspólnie spędzany czas. Prosiła mnie także o powtórzenie tego weekendu.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Opowiadanie oparte na faktach.
Leave a Reply