Jazda autostopem

       Rok 2013, miałem wtedy 17 lat. Trwały wakacje a tego dnia miałem pojechać na ognisko, które organizowali moi koledzy z klasy.

   Cały dzień spędziłem pomagając mamie w ogrodzie, za co dostałem dodatkowe kieszonkowe, więc było warto. Właśnie kończyłem kosić trawnik, a do imprezy zostały jeszcze 2 godziny. Wziąłem zimny prysznic, przebrałem się i pobiegłem na przystanek autobusowy, ale okazało się, że spóźniłem się dosłownie minutę. Niestety następny autobus miał odjazd za godzinę, a mi nie chciało się aż tyle czekać, więc uznałem, że pojadę autostopem.

Stałem tak kilkanaście minut i machałem, gdy tylko przejeżdżał jakiś samochód, z nadzieją, że zaraz ktoś się zlituję. W końcu się udało

Kierowca (na oko miał jakieś 50 lat) otworzył okno a ja zapytałem:

– Dzień dobry, czy wybiera się pan może do Wybrzeżna?

– Jasne, wsiadaj.

Wsiadłem, więc szybko do auta i zapiąłem pasy. Ruszyliśmy i przez chwilę panowała niezręczna cisza, ale za chwilę kierowca zaczął pogawędkę:

– Autobus nie przyjechał?

– Chyba po prostu się spóźniłem, ale na szczęście Pan się zatrzymał, więc nie będę musiał czekać na kolejny.

– Z pewnością złapał byś kolejną okazję, przystojny z ciebie i młody chłopak, ktoś na pewno by się zatrzymał.

       Zaśmiałem się nerwowo i pomyślałem, że to co powiedział, zabrzmiało trochę tak jakbym mu się podobał. I trochę się podnieciłem, bo już wcześniej myślałem o tym jak by to było spróbować z innym mężczyzną.

Bez większego namysłu odpowiedziałem

– A co? Podobam się Panu?

W pierwszej chwili myślałem, że spalę się ze wstydu, że to powiedziałem i zaśmiałem się nerwowo.

– A żebyś wiedział, że mi się podobasz.

Zatkało mnie, nie miałem pojęcia, co odpowiedzieć. On przerwał tę chwilę ciszy.

– Próbowałeś już czegoś z innym mężczyzną? Przez chwilę nie wiedziałem czy sobie ze mnie nie żartuje, ale finalnie uznałem, że mówi całkiem serio.

– Nie próbowałem. Odpowiedziałem nieśmiało.

Wtedy on się uśmiechnął i zapytał:

– A chcesz spróbować? Oczywiście pozostanie to między nami i nikt nigdy się nie dowie. Podobasz mi się na tyle, że mogę Ci nawet dać 200zł.

Teraz byłem już naprawdę zestresowany, jego bezpośredniość trochę mnie przestraszyła, ale bardziej podnieciła i poczułem jak mój penis twardnieje. Po chwili zastanowienia zgodziłem się i pojechaliśmy dalej szukając dyskretnego miejsca.

– Znam fajne miejsce niedaleko stąd, to dosłownie kilka minut. Może w tym czasie dotkniesz mojego penisa przez spodnie? Pomagasz go trochę?

Nic nie powiedziałem tylko położyłem rękę na jego kroczu a on jęknął.

Poczułem na dłoni jak nabrzmiewa jego członek. To jeszcze bardziej mnie podnieciło.

Skręciliśmy w końcu, w drogę prowadzącą do lasu, po chwili się zatrzymaliśmy i wtedy on położył rękę na moim kroczu.

– o jaki duży, młody i duży. Lubię takie najbardziej.

Po czym zaczął rozpinać mi spodnie. Zrobił to dosyć szybko i błyskawicznie poczułem jego mokre usta na nabrzmiałej główce mojego penisa. Robił to powoli i delikatnie a ja się rozpływałem, cały czas trzymając jego penisa w dłoni.

Była to pierwsza taka sytuacja w moim życiu, byłem mocno podniecony i po chwili, bez żadnego ostrzeżenia doszedłem mu w ustach, a on wszystko połknął i zapytał

– Podobało ci się, co? Szybko doszedłeś

– Tak to było bardzo przyjemne… Mówiąc to zacząłem poruszać jego penisem aż w końcu się pochyliłem i polizałem go czubkiem języka. Jego członek był dosyć gruby i miał chyba z 17cm.

Masowałem jego wędzidełko moim językiem i słyszałem jak jęczy.

Robiłem to powoli, aż w końcu wziąłem do ust całą główkę i zacząłem poruszać głową. Teraz czułem jego całego penisa w moich ustach, a do ręki wziąłem jego jądra i delikatnie masowałem.

– Cudownie obciągasz jak na pierwszy raz. Coś czuję, że moglibyśmy spotykać się, co jakiś czas dyskretnie. Taki niewinny układzik.

Od razu się zgodziłem, wiedziałem, że tego chcę.

Włożyłem sobie jego penisa jeszcze głębiej i obciągałem jeszcze szybciej. Byłem bardzo podniecony. Wtedy powiedział coś, co mnie jeszcze bardziej nakręciło, a za razem zaskoczyło.

– Muszę poznać Cię z moją żoną, oboje lubimy młodszych mężczyzn. Ona wie, że lubię czasem pobawić się czyimś penisem, a ja wiem że ją podnieca to gdy patrzę jak ktoś ją rżnie. Małżeństwo idealne.

Mówiac to złapał mnie za członka i zaczął mi go walić, a ja cały czas obciągałem jemu. Długo nie musiał czekać aż wytrysnę kolejny raz i w tym samym momencie poczułem jak i on dochodzi. Ogromna ilość spermy zalała mi usta, część połknąłem a część wyplułem na jego penisa. Spojrzałem na niego i zapytałem:

– To z twoją żoną, to całkowicie serio?

– Tak i bardzo fajnie byłoby w końcu znaleźć jakiegoś fajnego kochanka dla nas obojga. Byłoby miło gdybyś się zgodził.

Niewiele myśląc zgodziłem się na to. Wymieniliśmy się numerami i pojechaliśmy dalej, aby odwiózł mnie na ognisko. Po drodze jeszcze macałem jego penisa aż w końcu dotarliśmy. Dał mi 200 zł i powiedział że  jeszcze dziś porozmawia z żoną i w najbliższym czasie skontaktuje się ze mną,  abym mógł ją poznać.

Ciąg dalszy nastąpi.

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Morelowy Wąż

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *