Licealista i policjantka

Olek był przystojnym czarnowłosym 17-latkiem, chodził do trzeciej klasy liceum. Tego dnia w ramach godziny wychowawczej miała się odbyć pogadanka na temat bezpieczeństwa w miejscach publicznych z udziałem policjanta lokalnej komendy miejskiej. Myślał, ze wie czego się spodziewać. Tym czasem przeżył szok, bo po dzwonku na godzinę wychowawczą do klasy razem z wychowawczynią klasy Olka do sali weszła młoda na oko dwudziestoparoletnia i dość seksowna jasnowłosa, niebieskooka policjantka.

-Dzień dobry państwu to jest posterunkowa Barbara Nowaczyk-powiedziała wychowawczyni

-Dzień dobry pani profesor-odpowiedzieli uczniowie.

Policjantka rozwinęła składany ekran i włączyła rzutnik

-Dzień dobry, nazywam się posterunkowa Barbara Nowaczyk i będę dziś z wami mówić o tym jak się zachować w niebezpiecznej sytuacji dziejącej się w przestrzeni publicznej – powiedziała policjantka

Zaczęła się pogadanka, ale Olek mało z niej zapamiętał, bo cały czas patrzył jak urzeczony na posterunkową. Pogadanka się skończyła.

– Widziałam jak się na mnie patrzyłeś-powiedziała policjantka podchodząc do Olka

-Czy to pani przeszkadzało?-spytał lekko zmieszany

– Nie, w zasadzie było to nawet przyjemne, bo większość mężczyzn, których spotykam patrzy na mnie w sposób poważny lub z mieszanką szacunku, nienawiści i podziwu- odparła policjantka

Po czym oddaliła się. A do Olka podszedł jego kumpel Józek.

-Dlaczego z tobą gadała?-zapytał trącając Olka w bok

-To drobnostka, chodziło o to jak na nią patrzyłem, gdy prowadziła pogadankę – odparł Olek

– A tak, widziałem gapiłeś się na nią całkowicie maślanym wzrokiem-zauważył Józek

Po ostatniej lekcji, gdy wychodził ze szkoły spostrzegł posterunkową Barbarę stojącą na placyku przed szkołą. Szedł jednak dalej. Przechodząc obok niej poczuł, że załapała go za ramię.

– Co pani robi przecież nic nie zrobiłem?-zapytał

-Nic takiego widzisz ty wtedy na mnie tak patrzyłeś, że aż zrobiło mi się ciepło na sercu i pierwszy raz od rozpoczęcia służby dwa lata temu wreszcie poczułam się naprawdę kobietą dziękuję- odparła policjantka

-Dobrze, więc po co mnie pani jeszcze  zatrzymuje?- zapytał widząc, że Barbara zagradza mu drogę

-Chciałabym z tobą porozmawiać i zadać ci kilka pytań-odrzekła

-Dobrze-odparł

Usiedli w stojącym 200 metrów dalej radiowozie rozmawiali długo. Po czym, zaczęły się pytania pierwsze bardzo go zaskoczyło gdyż zapytała go czy ma dziewczynę. W odpowiedzi na to pytanie jednak pokręcił przecząco głową. Z innych pytań domyślił się, że policjantka chce go poznać więc odpowiadał jej ona zapisywała odpowiedzi w notatniku. Wreszcie puściła go do domu. Następnego dnia około 18:30 usłyszał pukanie do drzwi.

-Kto tam?- spytał

-Ja , posterunkowa Basia-rozległ się głos policjantki zza drzwi

Otworzył jej, miała na sobie zupełnie cywilne i całkiem seksowne ubranie kusą bluzkę odsłaniającą jej naprawdę ładny, biust o rozmiarze C resztę ubrania stanowiły podkreślające pośladki i bardzo zgrabne uda spodnie oraz buty. Wpuścił ją do przedpokoju, gdzie zdjęła buty. Potem poszli do salonu i rozmawiali długo. Następnie przenieśli się do jego pokoju. Wyszedł z pokoju oddalając się na chwilę. Kiedy wrócił, co tu dużo mówić zwyczajnie zdębiał widząc Basię rozebraną do bielizny.

-Co tak stoisz, choć do mnie-powiedziała uśmiechając się uwodzicielsko

Podszedł a ona, bezceremonialnie wpakowała mu rękę w spodnie i zaczynając masować jego penisa. Chwilę później już stał z opuszczonym spodniami a ona mu ssała.

-Ooo jak przyjemnie – powtarzał głaszcząc ją po głowie

Gdy wstała zaczął bawić się jej biustem wyłuskanym z biustonosza. Chwilę później zdjął jej majtki i zabrał się z lizanie jej okrytej jasnym futerkiem cipki

-Ooch aaa taak-powtarzała pojękując z rozkoszy

Później wypieścił jej anal. Już chciał w nią wejść, ale zawahał się.

-Na co czekasz moja mokra policyjna cipka z niecierpliwością czeka na twoją pałę-powiedziała Basia

Ale on dalej nad czymś się namyślał.

-Spokojnie jestem na antykoncepcji- powiedziała jakby odgadując co myślał

Jemu już więcej nie trzeba było zbliżył się do niej i wsadził jej w cipkę.

-Ooo ooo -jęczeli oboje

Doszyli jednocześnie i strzelił jej w cipce. Po, czym zrobiła mu loda. A on wziął ją analnie i ruchał ją zdecydowanie.

-Ooo aaa-jęczała szczytując

-Aaach ooch- wtórował jej

Strzelił wreszcie w jej pupie wypełniając ją dużym ładunkiem nasienia.

Potem jeszcze dosiadła go na jeźdźca jej ogromne piersi podskakiwały w rytm jej ruchów. Potem zerżnął ją jeszcze na hiszpana tryskając między cyckami.

-Było świetnie muszę jeszcze kiedyś cię odwiedzić-powiedziała

– Mi też było dobrze jak chcesz wpadaj kiedy masz ochotę bo mama wyjechała w podróż dookoła świata i wróci za rok-odparł

-Ile masz lat-zapytał ją

-24-odpowiedziała

Po czym ubrali się on zaprowadził ją do osobnej sypialni. Nazajutrz,rano gdy wstał jej już nie było

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Arminusz Avitus

To fikcja

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *