Moim pierwszym grzechem była butność. Wszystko zaczęło się od tej przeklętej strony. Chciałam poczuć smak czegoś nowego, co sprawi, że w końcu dostanę orgazmu, ale od początku…
Przechadzając się po Lubelskim parku, zauważyłam, jak kilku chłopaków mnie ogląda. W końcu, gdy minęło 15 minut i obejrzeli mnie z każdej strony, wręczyli mi ulotkę. Nie było na niej nic poza linkiem do strony. Z ciekawości weszłam na nią i ujrzałam kwestionariusz do klubu BDSM. Po wypełnieniu kwestionariusza dostałam zaproszenie na imprezę. W ten sposób znalazłam się w ogromnym klubie, który swoim wnętrzem zachęcał do dalszego eksplorowania. Na początku przywitał mnie host i pokazał gdzie odwiesić przykrycie. Następnie pokierował do holu numer 2. W pomieszczeniu nie było nic widać, ale ściany były wąskie. Wyczułam schodki w dół. Dotarłam do drzwi z napisem „Jesteś gotowa, na falę rozkoszy?”
Weszłam tam. Czerwone światła na dole, a u góry obrazy z różnymi seksualnymi pozycjami i podpisami. Na pierwszym było napisane „Kraina rozkoszy” – gdzie dziewczyna z ciemnymi włosami miała zasłonięte oczy, a wokół niej stało pięciu mężczyzn z maskami zwierząt. Każdy z mężczyzn był nagi i wyprężonym członkiem. Na drugim obrazie ciemny blondyn leżał na plecach z wypiętymi nogami do góry, a kobieta siedziała tyłem do niego, na jego rozkosznym członku. Postanowiłam zignorować obrazy i ruszyć do drzwi, aby się dowiedzieć, gdzie jestem.
Trafiłam do następnych drzwi z napisem „Ktoś tu lubi być niegrzeczny?” gdzie poczułam piękny zapach drzewa sandałowego. Po chwili do mnie dotarło, że w ankiecie były pytania o moje preferencje. Naprawdę nieźle ktoś się napracował. Jednak tutaj czułam czyjąś obecność, nie widziałam nikogo, ale czułam. Przy kolejnych drzwiach było napisane „Chcesz nas dotknąć?”.
Zdecydowanie tak! Za tymi drzwiami było znów ciemno, ale wiedziałam, że ktoś tu jest. Ten ktoś dotknął mnie po plecach! Nie było sensu się odwracać, zbyt ciemno. Następnie poczułam dotknięcie na brzuchu, delikatne drapanie. Teraz będą się ze mną droczyć? Ciekawie! Następnie poczułam szarpnięcie za włosy i delikatny, acz stanowczy szept „prosto!” Trafiłam do drzwi z napisem „Podobało się?”.
Przechodząc przez nie, usłyszałam w głośnikach i see red.* Podeszłam do baru, zamówiłam alkohol, po czym postanowiłam zacząć tańczyć, może to szkocka uderzająca mi do głowy, a może ta dziwna atmosfera w klubie? Jednak moja biodra podążyły w rytm muzyki, długo nie czekałam, a poczułam piżmowy zapach, położył dłonie na moich biodrach i przyciągnął do siebie.
– Gdzie kotek ma obroże? – Powiedział do mnie niskim chłopięcym głosem.
– Zostawiłam w domu z zabawkami, chłopcze. – Odrzekłam, odwracając się do niewiele wyższego ode mnie bruneta. Miał maskę taką w kształcie psa. Zabawnie to wyglądało, a jednocześnie z jakiegoś powodu pociągająco.
– Jestem młodszy tylko dwa lata skarbie. – Chciałam ściągnąć mu maskę, ale przetrzymał mi dłonie. – Nie tutaj, chodź za mną.
Lekko mnie za sobą pociągnął. Zastanawiałam się, czy ten chłopiec przede mną to Daniel, z którym miałam niektóre zajęcia. Musiałam nadrabiać zajęcia, z powodu różnic programowych uczelni. Przeniosłam się tu na początku roku, ale jeszcze nie znałam za dużo osób. Daniel rzucił mi się w oczy, z powodu pięknego uśmiechu. Taki chłopięcy rozrabiaka. Oczywiście, dwa lata różnicy to niewiele, ale rozmawiając z nim w trakcie zajęć, czułam przepaść. Nie rozumiałam niektórych słów, więc uznałam, że już się starzeje. Daniel (nawet jeśli to nie on, od dzisiaj tak go nazywam) poprowadził mnie po schodach do spokojniejszego miejsca. Usiedliśmy na kanapie, a on wyciągnął w moje strony jakieś papiery.
– Zaproszenie, które otrzymałaś, pozwoli ci wejść w „głąb klubu”, ale najpierw musisz podpisać kilka papierków.
– A co jeśli tego nie zrobię?
– Możesz zostać tam na dole, z ludźmi, którzy nie zostali wybrani.
– A jeśli podpisze?
– Odkryjesz z nami rozkoszne chwile orgazmu. Co ty na to, wchodzisz w to?
* I See Red. Everybody Loves An Outlaw.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
W kolejnym pojawi się już opis seksu, jeśli dacie mi zielone światło! Proszę o napisanie komentarza, co w tej historii było dobrego, a co kuleje!
– Wasz kochany domin i uległa suczka. 😉
Leave a Reply