Do mojego pokoju wszedł tato i odsłonił okno, co spowodowało, że się przebudziłam i w leniwy sposób odwróciłam na brzuch, odsłaniając kawałek mojego uda.
– Wstawaj śpiąca królewno. – Powiedział i delikatnie mnie szturchną w ramię. –
– Już wstaje – Wymruczałam, zasłaniając twarz poduszką. –
– Śniadanie czeka, pośpiesz się. – Rzucił za siebie Artur, wychodząc z pokoju. –
Leniwie wygramoliłam się z łóżka i stanęłam przed lustrem. Jedno ramiączko mojej koszulki nocnej było zsunięte z ramienia, przez co moja prawa pierś była bardziej odsłonięta. Przeciągnęłam się, poprawiłam włosy i zarzuciłam na siebie mój mięciutki szlafrok, po czym zeszłam do rodziców na śniadanie.
– O już jesteś, a bałem się, że będę musiał Ciebie znieść. – Zażartował tato odsuwając dla mnie krzesło. –
– Artur jeszcze dzisiaj nasza córcia mogła sobie pospać, bo już od jutra idzie do szkoły i będzie musiała szybko wstawać. – Wtrąciła mama, podając mi talerz. –
– Racja, nasza mała uczennica. – Odpowiedział Artur, podając mi karton z płatkami czekoladowymi do mleka. –
Podczas śniadania ustaliliśmy, że powinnam przepisać swoje zeszyty i odrobić zaległości. Więc rzeczywiście miałam trochę do nadrobienia. Dodatkowo Artur zaproponował, że jeśli chcę to mogą mnie rodzice zawozić i odbierać ze szkoły. Zgodziłam się na taką propozycję. Na najbliższy weekend zaplanowaliśmy przemeblowanie mojego pokoju, tak by to był naprawdę pokój nastolatki. Po zjedzonym śniadaniu ja poszłam się ubrać i planowałam, od czego zacząć moje przygotowania do szkoły. Wybrałam na dzisiejszy dzień krótkie spodenki dresowe w kolorze jasnego różu do tego biały top na szerokich ramiączkach z koronkowymi plecami do tego komplet bielizny cieniutkie figi oraz gładki biustonosz push-up. Postanowiłam, że przepiszę część ostatnich lekcji w zeszytach, bo wszystkie zeszyty wymieniłam na takie w kwieciste motywy, w jaskrawe pastelowe kolory. Zajęło mi to kilka dobrych godzin. Przepisywałam po około 5/10 tematów wstecz w zależności od przedmiotu, do którego był zeszyt. Po czym postanowiłam zrobić sobie przerwę, zeszłam do kuchni. Zrobiłam sobie różanej herbaty. W domu zostałam tylko z Arturem, bo mama znów pojechała do biura. Za to tato siedział w salonie i pracował jak zwykle na laptopie. Ja wypiłam herbatę, przeglądając filmiki na socjal mediach i wróciłam do pokoju. Włączyłam sobie cicho muzykę i zabrałam się za podpisywanie książek. Nawet nie zauważyłam jak do mojego pokoju wszedł tato. Oparł się o futrynę drzwi i za chrząkał, co wyrwało mnie z zamyślenia.
– I jak idzie przepisywanie? – Zapytał. –
– Zeszyty gotowe, jeszcze zostało mi kilka książek do podpisania. – Odpowiedziałam, kładąc dłoń na stercie podpisanych podręczników. –
– Dobra uczennica – Zaśmiał się tato. –
– Myślałaś już nad przemeblowaniem swojego pokoju? – kontynuował. –
– Jeszcze muszę się zastanowić. – Odpowiedziałam, rozglądając się po pomieszczeniu. –
– Księżniczko co byś powiedziała na wycieczkę do sklepu meblowego? – Podszedł do mnie i przytulił. – Będzie jeszcze otwarty, a może ci się coś tam spodoba. – kontynuował. –
– Myślę, że to dobry pomysł. – Wtuliłam się mocniej w Artura. –
– To przebieraj się i zaraz pojedziemy. Puścił mnie i pogładził po policzku. -.
Następnie wyszedł z mojego pokoju. Ja szybko wybrałam tą różową sukienkę, co ostatnio kupił mi tato. Do tego białe rajstopy, różowe botki, biały komplet bielizny i zrobiłam sobie delikatny makijaż, a włosy upięłam w kucyk. Wychodząc z pokoju chwyciłam jeszcze moją małą, czarną torebkę. Zbiegłam po schodach prosto w ramiona Artura, który już na mnie czekał w przedpokoju.
– Ślicznie wyglądasz. – Uśmiechną się i położył dłoń na moich plecach. –
– Ślicznie dziękuję. – Radośnie odpowiedziałam i wyszłam z domu. -.
Skierowałam się do auta. Artur zamknął drzwi na klucz i dołączył do mnie. Wybrał duży sklep meblowy na GPS, który pokazał nam 35 minut do celu. Podczas drogi rozmawialiśmy na temat przemeblowania mojego pokoju. Chciałabym mieć w pokoju na pewno toaletkę do robienia makijażu, tato zasugerował, że powinnam wybrać sobie jakąś naprawdę sporą szafę albo ze dwie, bo będę miała dużo sukienek i ciuszków. Dodatkowo narożne biurko i duże łóżko z grubym i wygodnym materacem. W końcu dojechaliśmy do sklepu Artur zaparkował i szybko poszliśmy do sklepu. Na parterze było wyposażenie salonu i kuchni, więc skierowaliśmy się na piętro, gdzie były już pokazowe pokoje chłopięce i dziewczęce chodziliśmy od jednej wystawy do drugiej, ale nic się nam nie podobało. Wybrałam sobie tylko ramę łóżka, która była zrobiona z drewna i metalu w kolorze złotym. Musiałam wybrać sobie tylko jeszcze materac do tego łóżka. Artur w międzyczasie szukał na telefonie, gdzie jeszcze można było, by pójść zobaczyć meble. Znalazł takie miejsce dwie ulice dalej, więc postanowiliśmy, że zrobimy sobie spacer i po prostu się tam przejdziemy. Po drodze wstąpiliśmy do lodziarni tato wziął sobie mrożoną kawę, ja wybrałam lody waniliowo śmietankowe.
Gdy siedzieliśmy dostałam wiadomość SMS.
„Cześć Paweł dyrektorka kazała Ci przynieść pracę domową na jutro. Jesteś w domu?”
– Tato dostałam wiadomość od Karoliny, że przyniesie mi zadania domowe na jutro. –
– Zwróciłam się smutna do taty. –
– No trudno trzeba wracać do domu. – Odpowiedział. –
– To odpiszę do Karoliny, by przyszła na 17 do nas. – Mówiąc to chwyciłam za telefon. –
– Meblami się nie przejmuj Niki, jutro odbiorę ciebie ze szkoły i pojedziemy wybierać. – Przysiadł się i objął mnie, dodając otuchy. -.
W tym momencie odpisałam Karolinie. Skończyłam Artur uregulował rachunek i poszliśmy do samochodu. Dojechaliśmy do domu, jeszcze była chwila, zanim przyjdzie Karolina. Tato zasugerował, że na wieczór by zamówił dla nas pizze i byśmy obejrzeli wspólnie film. Wybrałam pizze Margaritę i poszłam do pokoju ogarnąć się trochę przed wizytą koleżanki. Po około 15 minutach rozległ się dźwięk dzwonka.
– Tato otworzysz – krzyknęłam z pokoju. –
– Jasne – Odpowiedział. –
– Cześć Karolina – Tato przywitał koleżankę. –
– Dzień Dobry, Jest Paweł? – Karolina zapytała. –
– Proszę wejdź, jest, ale to już nie jest Paweł, tylko Nikola. -.
Tato wprowadził Karolinę do salonu i w tym czasie ja weszłam do pomieszczenia. Artur podprowadził mnie do sofy, na której siedziała już Karolina on za to zajął miejsce naprzeciw nas. Widziałam, że Karolina wręcz zamówiła na mój widok. Tato spokojnie wytłumaczył, że moja nieobecność w szkole była spowodowana przemianą z chłopaka w dziewczynę.
– Widzę – W końcu odparła koleżanka. –
– Mam nadzieję, że to klasa zrozumie i pomożecie mojej córce się odnaleźć w szkole. – Kontynuował tato. –
– Żaden problem proszę Pana ja pomogę Nikoli. – Odpowiedziała Karolina? –
– Nikola zaprowadź koleżankę do pokoju i odróbcie wspólnie zadania na jutro. – Wydał polecenie, po czym wyszedł z salonu. –
– Więc chodźmy do pokoju. – Powiedziałam, wstając z sofy. –
– Okej – Odpowiedziała. –
Gdy już byłyśmy w pokoju Karolina od razu zamknęła za sobą drzwi. – Nikola wow, niezłe zaskoczenie! – Odwróciła mnie, chwytając za ramiona i złapała za dłonie. –
– Wiem, mam nadzieję, że mnie zaakceptujecie. – Odpowiedziałam delikatnie łamiącym się głosem. –
– Nikola niczym się nie przejmuj, wyglądasz jak niezła laska. – Odpowiedziała, obracając mnie. –
– Gdzie się nauczyłaś robić make-up? – Zapytała. –
– Mama mnie uczyła i też przebiła mi uszy. – Odpowiedziałam, pokazując kolczyki, jakie miałam w uszach. –
– Ale masz super rodziców, że tobie pomagają, ja i dziewczyny w klasie też tobie pomożemy. – powiedziała. –
– Nie wiem, jak tam Marcelina, ale nią się nie przejmuj, bo to zołza. – Wspomniała o jednej nieprzyjemnej koleżance z klasy. –
W końcu zabrałyśmy się za odrabianie lekcji na szczęście nie było ich zbyt dużo i zajęło nam to tylko godzinę. Odprowadziłam koleżankę do wyjścia jeszcze przed wyjściem uścisnęła mnie jak dobra kumpela. Wychodząc z podwórka krzyknęła, że widzimy się w szkole. Poszłam do salonu, gdzie czekał na mnie już Artur z pizzą i włączał film. W pokoju było ciemno przez zasłonięte żaluzje z głośników wydobył się dźwięk filmu. Podbiegłam do sofy, na którą wskoczyłam, podwijając od siebie nogi i przytulając się do Artura. Zajadaliśmy pizze i oglądaliśmy film fantastyczno-komediowy o przygodach półbogów. Pod koniec filmu, gdy już też pizza się skończyła tato zaczął mnie delikatnie gilgotać, ja, nie pozostając dłużna też zaczęłam sprawdzać jego wytrzymałość na łaskotki. Przez to, że był silniejszy ewidentnie wygrywał nasz pojedynek. Przewróciłam się na brzuch w próbie uwolnienia od jego łaskotek. Gdy już mi się prawie udało złapał mnie za nogi i przyciągną do siebie, co spowodowało, że moja sukienka się podwinęła, odsłaniając moją pupę. Za którą chwycił Artur. Przez cały czas gilgotał mnie po całym ciele, przez co ja rzucałam się w niekontrolowany sposób po sofie. Nie mogąc powstrzymać się od śmiechu. Przewrócił mnie znów na plecy, chwytając moje ręce i przytrzymując je nad moją głową. Drugą rękę włożył pod sukienkę i zaczął łaskotać mnie po brzuchu. W końcu przestał mnie gilgotać wszedł nade mnie przytrzymał moje ręce zbliżył twarz do mojej i wyszeptał „Poddajesz się, czy jeszcze nie?”, Gdy już chciałam odpowiedzieć zasłonił mi usta dłonią. Zszedł ze mnie, podniósł mnie, tak, że stałam tyłem do niego. Objął mnie i poprowadził do mojego pokoju. Ja w tym czasie mówiłam, że już się poddaje, ale on mnie nie słuchał. Gdy już byliśmy w pokoju tato obrócił mnie przodem do siebie i mocno pocałował w usta. Pocałunek ten odwzajemniłam, a on położył mi dłoń na majtkach i delikatnie zaczął tam masować. Oderwał się od moich ust i powiedział, że tam na dole to była pierwsza runda, a teraz kolej na drugą. Pchnął mnie na łóżko, a ja się zakryłam poduszką przecież nie może być mu zbyt łatwo. On w tym czasie rozpinał koszulę. Gdy już się z nią uporał też wszedł na łóżko. Chwycił mnie mocno w pasie i dorwał się do moich ust. Długo mnie całował i nadal łaskotał. Ja już nie miałam sił, a wiedziałam, że to się szybko nie skończy. Przeniósł pocałunki na piersi, a ja mogłam złapać powietrze. Dobrał się do zamka sukienki i ściągnął ją ze mnie. Zostałam w samej bieliźnie i rajstopach. Całował całą mnie i kontynuował cały czas łaskotki nawet nie zauważyłam, że już jest bez spodni tyko w samych bokserkach. Przewrócił na brzuch wyszeptał do ucha, że teraz trochę zwolnimy. Poczułam jego narzędzie w bokserkach, które dociska się do mojej pupy, a on zaczął mnie masować po plecach. Miałam chwilę, by się uspokoić po moim szaleństwie. Gdy tylko poczuł, że już się rozluźniłam wrócił do całowania moich pleców. Rozpiął stanik i zaczął masować piersi. Wyciągnęłam spod siebie stanik i rzuciłam go na podłogę. Tato całował moją szyję i czułam, że mocniej dociska się do moich pośladków. Aż sama dobrałam się do mojej muszelki i pieściłam ją paluszkami. Gdy to zauważył obrócił mnie na plecy i wręcz zanurkował między moimi nogami. Najpierw przez materiał rajstop i majtek lizał mój skarb. Zaczęłam mimowolnie jęczeć i się wyginać, masować piersi. Tato nie odrywając się ode mnie zrzucił z siebie bokserki. Ujrzałam jego żylaste i twarde narzędzie. Nagle zobaczyłam go nad swoją twarzą on zajmował się moją pisią i podstawił mi do ust swojego lizaka, tak, że utworzyliśmy pozycję 69. Chwyciłam go był naprawdę twardy, cudny złożyłam pocałunek na główce tak jak bym chciała mu podziękować. Polizałam, tak jak lizaka i wprowadziłam go do ust. On tylko na to czekał, bo wbił się od razu do mojego gardła. Moje ciało wygięło się w łuk. Wyciągnął go ze mnie, a ja zaczęłam go lizać w oczach miałam łzy, ale to nic. Tato w tym czasie zdejmował ze mnie rajstopy. Materiał majtek odsunął na bok, by dobrać się do pisi. Gdy pierwszy raz przejechał po golutkiej językiem, aż przeszedł mnie dreszcz było mi wspaniale. Wprowadzał palce języczek bawił się moją sztuczną dziurką, a moje ciało przeszywał dreszcz podniecenia spowodowany moją wyobraźnią. Aż nie mogłam kontynuować lizania. Artur ściągną ze mnie bieliznę. I w końcu zszedł ze mnie. Widziałam go jak przez mgłę stojącego obok mojego łóżka ze sterczącym penisem. Moje ciało w niekontrolowany sposób drżało. Ledwo z siebie wydusiłam, by zrobił ze mną, co tylko chce, tylko, by nie kończył we mnie. On bez słowa stał nad moim łóżkiem, wpatrując się we mnie. Po chwili poczułam jego przyrodzenie na moim brzuchu. Znowu złożył czuły pocałunek na moich ustach i nosku. Objął mnie jedną ręką, a drugą zaczął nakierowywać się do mojego wnętrza. Delikatnie i powoli zaczął się zagłębiać w mojej muszelce. Gdy poczułam na sobie jego jądra zatrzymał się na chwilę, całując w szyję. I zaczął powoli i delikatnie posuwać czułam jak wypełnia moją sztuczną pisię. Znów zaczęłam ciężej oddychać. Przy każdym pchnięciu wydobywało się ze mnie mimowolne westchnięcie. Wchodził po same jądra. Dłońmi wodził po całym moim ciele. Chwytał mnie za pupę. Ssał moje sztuczne sutki. W końcu przyśpieszył swoje ruchy wręcz odbijał się ode mnie. Ja, aż zaczęłam piszczeć. Znów nie panowałam nad swoim ciałem. Tato objął mnie mocno i przytrzymał, tak żebym się uspokoiła. Przeturlaliśmy się na łóżku, że to ja znalazłam się na moim partnerze. Tym razem to ja, leżąc na jego torsie. Gdy chwilę odpoczęliśmy Artur znów wprowadził go we mnie. Delikatnie posuwał, gładząc mnie po głowie. Wyszeptał, żebym podniosła trochę swoją pupę. Gdy po chwili wykonałam jego polecenie tato nagle bardzo przyśpieszył, aż moja pupa podskakiwała od jego pchnięć. Po chwili znów przeszył mnie orgazm napięłam się i zeskoczyłam z mojego partnera, a z cipki wypłynęła strużka mojego soczku. Byłam wykończona, ale i po moim partnerze było widać, że niewiele mu brakuje. Podłożył pod moją pupę poduszkę, tak, że cipka była wyeksponowana do góry. Ukląkł między moimi nogami. Wbił się do mojego wnętrza i od razu przystąpił do mocnego rżnięcia. Moje piersi falowały w rytm jego ruchów. Wpatrywałam się w jego muskularny tors górujący nade mną. Czułam jak bardzo pulsuje jego penis. Tato coraz ciężej oddychał w końcu wyciągnął go i zaczął się ocierać o moją szparkę, dociskając go do mnie. Nagle napiął się, a gorący ładunek poleciał prosto na moje piersi, twarz i brzuch. Tato jeszcze ucałował mnie w czoło i wstał z łóżka. Penis powoli mu zaczął opadać. A on wziął mnie na ręce i zaniósł do łazienki. Byśmy wzięli wspólną kąpiel. Co skończyło się tym, że to Artur mnie wykąpał, bo ja już nie miałam siły nawet ustać. Po tym, jak już mnie umył pomógł mi założyć aksamitną koszulkę nocną i zaniósł z powrotem do pokoju. Tego dnia wtuliłam się w silne ramiona mojego taty i razem z nim zasnęłam w moim pokoju.
CDN…
Leave a Reply