Więc nadszedł dzień mojej konfrontacji z dyrektorką. Wstałam bardzo wcześnie, nie mogłam spać, bałam się tej wizyty. W końcu jeszcze 2 tygodnie temu do szkoły chodziłam, jako chłopak, a teraz mam się w niej pokazać jako Nikola. Dodatkowo moja Pani dyrektor była starszą kobietą i sprawiała wrażenie dość konserwatywnej, co powodowało, że nie mogłam się uspokoić.
W końcu, gdy wstałam z łóżka, postanowiłam wybrać ubrania na dzisiejszy dzień. Mój wybór padł na czarną ołówkową spódnicę, białą koszulę z długimi rękawami i ze złotymi guzikami, komplet bielizny w cielistym kolorze oraz do tego moje czarne czółenka z kokardą. Poszłam do łazienki wziąć poranną kąpiel. Zabrałam ze sobą mój prezent od mamy, którym było wibrujące jajeczko. Chciałam się zrelaksować przed dzisiejszą wizytą w szkole. W międzyczasie, gdy napuszczałam wody do wanny, postanowiłam się wydepilować, bo już zaczęły odrastać moje włoski. Do depilacji musiałam niestety zdjąć moje protezy. Gdy skończyłam depilację, znów je założyłam i nasmarowałam swoją sztuczną pusię lubrykantem, następnie wprowadziłam w nią to jajeczko. Rozsiadłam się wygodnie w wannie, wsypałam do wody trochę płatków do kąpieli. I włączyłam to jajeczko. Zaczęłam od pierwszego poziomu. Poczułam jak, ono wibruje wewnątrz mojej sztucznej cipki, a wibracje przenoszą się na mojego penisa. W pierwszym momencie aż zacisnęłam nogi. Było to dziwne uczucie, które szybko zmieniło się w podniecenie. Mój oddech stawał się coraz cięższy. Gdy jajeczko pracowało we mnie, a ja myłam swoje ciało. Gdy doszłam do cipki i zaczęłam jeździć opuszkami palców po jej wejściu. Co spowodowało, że po chwili takiej zabawy przez moją wyobraźnię podniecenie jeszcze bardziej wzrosło. Zwiększyłam moc w swojej zabawce i dostałam silnego orgazmu, żeby zagłuszyć moje odgłosy, chwyciłam w zęby kawałek ręcznika. Dostałam mocnych drgawek, które szarpnęły moim ciałem. Po chwili osunęłam się wyczerpana do wanny, a z mojej pusi wyciągnęłam zabaweczkę. Gdy chwilę odpoczęłam, masując moje sztuczne piersi i dokończyłam kąpiel. Po wyjściu z wanny wysuszyłam się oraz wypełniłam moją cipkę lubrykantem, tak jak zalecała mama. Ubrałam się i wyszłam z łazienki. Zabaweczkę ukryłam w piżamie, by rodzice nie zobaczyli, że się zabawiałam. Zauważyłam, że Alicja zaczyna przygotowywać śniadanie.
Szybko pobiegłam do swojego pokoju zostawić piżamę i ogarnąć włosy po kąpieli i wróciłam do mamy.
– Hejka mamo. – Powiedziałam, wchodząc do kuchni. –
– Cześć słońce – Odpowiedziała. –
– Gotowa na wizytę w szkole? – Zapytała mama. –
– Sama nie wiem, trochę się boję reakcji dyrektorki. – Odpowiedziałam, nastawiając wodę na herbatę.-
– Nie bój się, dyrektorka na pewno zrozumie. – Wtrącił tato wchodzący do kuchni.-
Podszedł do mnie od tyłu i położył ręce na moich biodrach i ucałował mnie w szyję.
– Księżniczko jak się spało? – Zapytał. –
– Dobrze tato. – Odpowiedziałam, delikatnie odsuwając się od niego.
– A tobie królowo jak się spało? – Zapytał się Alicji. –
– Muszę przyznać, że tej nocy dobrze się spisałeś. – Odpowiedziała, dając mu buziaka. –
– Śniadanie gotowe. – Powiedziała mama, zabierając talerze do jadalni. –
Ja z tatą zabrałam herbaty i poszliśmy za Alicją.
Podczas śniadania rodzice ustalali szczegóły związane ze szkołą. Uprzedzili mnie, że koledzy i koleżanki mogą na początku moją przemianę źle odebrać, ale nie powinnam się tym przejmować tylko pokazać im że mogę być nadal dobrą koleżanką. I szkoła bez względu na wszystko powinna zapewnić mi dobre i bezpieczne warunki. Po śniadaniu ja posprzątałam, za to mama pojechała do biura. Gdy ogarnęłam po śniadaniu, miałam jeszcze trochę czasu dla siebie, więc poszłam do swojego pokoju, a tato zajmował się czymś na laptopie. Byliśmy w domu tylko we dwoje.
Ja oglądałam filmy na komputerze i starałam się nie przejmować dzisiejszym dniem. Byłam skupiona na filmie, aż nagle poczułam jak, tato chwyta i poprawia moje włosy na ramionach. W pierwszym momencie aż delikatnie podskoczyłam.
– Nie bój się Niki – Uśmiechnął się tato –
– Nie boję się, tylko mnie zaskoczyłeś – Odpowiedziałam, delikatnie się uśmiechając.-
Artur pogładził mnie po głowie i jeszcze raz przeprowadził ze mną rozmowę dotyczącą szkoły i tego, że jeśli by ktokolwiek chciałby mi cokolwiek złego zrobić to mam do niego od razu przyjść i mu to powiedzieć. Cała rozmowa bardziej przebiegała w jak rozmowa ojca z córką.
– Nikola jest jeszcze jedna sprawa. – Powiedział speszony-
– Tak? – Dopytałam. –
– Chodzi o wydarzenia ostatnich dni. – Powiedział, odwracając się ode mnie i odchodząc kilka kroków. –
– Mam nadzieję, że nie masz mi za złe przez nasze zabawy. – Kontynuował –
– Nie mam. – Odpowiedziałam, podchodząc do niego. –
– Naprawdę córcia? – Zapytał, odwracając się do mnie, odgarniając kosmyk włosów z mojej twarzy.-
– Tato, nawet mi się podobało. – Odpowiedziałam, delikatnie się uśmiechając. –
– Czyli będziesz chciała się jeszcze ze mną kochać? – Zadał kolejne pytanie wyraźnie rozpromieniony. –
– Tak będziemy mogli to ro… – Przerwał mi mocnym przytuleniem i pocałunkiem w usta. –
Podczas długiego pocałunku zsuną dłoń na moją pupę, którą zaczął masować przez materiał spódnicy. Byłam tak mocno odchylona do tyłu, że gdyby nie jego silna ręka to na pewno bym upadła. Przeniósł się z mojej pupy na bluzkę, którą zaczął rozpinać. Gdy tylko uporał się z guzikami, odsłonił moje piersi w biustonoszu, na które przeniósł swoje pocałunki. Nagle usłyszeliśmy dźwięk otwieranych drzwi wejściowych. Artur odskoczył ode mnie, ja od razu zaczęłam się ogarniać, poprawiłam spódnicę i pośpiesznie zapinałam koszulkę. Tato poprawił ptaszka w spodniach, które zaczął już porządnie wypychać.
– Już jestem – Rozległ się głos Alicji. –
Tato wyszedł z mojego pokoju i poszedł przywitać mamę. Ja jeszcze kończyłam zapinać koszulę. Poprawiłam włosy i musiałam trochę ochłonąć. Chwilę później też zeszłam do rodziców.
Z Arturem skutecznie staraliśmy się ukrywać naszą zabawę przed mamą. Artur i Alicja zaczęli się przygotowywać też do wizyty w szkole. Artur umówił nas do szkoły na 16, więc jeszcze na chwilę schowałam się w swoim pokoju i rozsiadłam się w fotelu i próbowałam opanować natłok myśli dotyczących coraz bliższej wizyty w szkole. Prawdę mówiąc, po rozmowie z Arturem trochę mniej się bałam.
– Nikola, jedziemy! – Usłyszałam głos ojca dobiegający. –
– Już idę. – Krzyknęłam, schodząc po schodach. –
Mama akurat wychodziła z domu, tato zakładał marynarkę i zaczekał, przytrzymując drzwi, aż ja włożę buty i wyjdę. Gdy wyszłam z domu, Artur szybko zamkną drzwi na klucz i podszedł do mnie, kładąc rękę na moich plecach. W samochodzie usiadłam za kierowcą.
– Gotowa na swój wielki dzień – Zapytała mama, odwracając się do mnie i kładąc rękę na moim kolanie. –
– Chyba tak. – Odpowiedziałam cicho. –
– Niczym się nie przejmuj, jesteśmy przy tobie. – Powiedziała Alicja, przyjemnie uśmiechając się do mnie. –
Do szkoły jechaliśmy około 15 minut, w sumie to było spowodowane głównie korkami w mieście.
Tato zatrzymał samochód przed głównym wejściem do szkoły. Chwilę odczekaliśmy w samochodzie. W końcu pierwszy wyszedł Artur i podszedł do moich drzwi, które otworzył.
– No wyskakuj – Wydał polecenie, które posłusznie wykonałam.
Od razu dołączyła mama i skierowaliśmy swoje kroki do dyrektorki. Rzeczywiście szkoła była opustoszała jedynie były osoby, które uczęszczały na zajęcia dodatkowe, ale na szczęście właśnie trwały te zajęcia i nikt nie chodził po korytarzach. Szybko przeszliśmy do dyrektorki. Tato zapukał do gabinetu, po czym usłyszeliśmy głos dyrektorki, zezwalający na wejście. Tato otworzył drzwi, a mama mnie przepuściła i weszła za mną.
– Dzień dobry, byliśmy umówieni. – Przywitała się Alicja.
– Dzień dobry. – Odpowiedziała Pani dyrektor.
Rodzice zajęli fotele przed biurkiem dyrektorki, ja za to stanęłam obok mamy. Dyrektorka zmierzyła mnie bez słowa od stóp do głów. Była starszą osobą z siwymi włosami, na imię miała Weronika i sprawiała wrażenie dość chłodnej osoby. Zazwyczaj nikt nie chciał odwiedzać jej gabinetu. A ja przychodzę w dodatku aż z taką sprawą. Dość szybko okazało się, że pozory mogą dość mocno mylić. Po chwili ciszy Pani Weronika w końcu się do mnie uśmiechnęła i przemówiła.
– Widzę, że Paweł przeszedł dużą metamorfozę. – Zwróciła się do rodziców. –
– Tak to racja, Paweł zdecydował, że zostanie dziewczyną, mamy nadzieję, że to nie jest problem dla szkoły. – Odpowiedział tato. –
– Żaden problem, szkoła przyłoży wszelkich starań, by nasza nowa koleżanka się tutaj odnalazła. – Kontynuowała dyrektorka. –
– Więc jak ma na imię nasza koleżanka? – Zapytała. –
– Ma dwa imiona, pierwsze jest to Nikola drugie za to Natalia. – Odpowiedziała Mama. –
Pani dyrektor zmieniała moje dane w komputerze, dopełnialiśmy wszelkich formalności. Cała wizyta przebiegała w dość przyjemnej atmosferze. Pani dyrektor powiedziała, że będę w szkole traktowana, jako dziewczyna.
– Na pewno jeszcze Nikola nie przeszła operacji? – Zadała pytanie, spoglądając na mnie. –
– Nie jeszcze nie, ale, jak i piersi i miejsca intymne imitują silikonowe protezy. – Odparła Alicja. –
Dyrektorka dzięki temu zezwoliła mi też na korzystanie z toalet damskich. Dodatkowo w mojej szkole obowiązywały mundurki. Dyrektorka wytłumaczyła, że jest to strój obowiązkowy i muszę się do niego stosować. Na co dzień jest to biała koszula i granatowy komplet składający się z marynarki z herbem szkoły na lewej piersi oraz dla dziewczyn plisowana spódnica do kolan ewentualnie spodnie garniturowe. Po skończonych formalnościach poszliśmy z Panią dyrektor po wspomniany mundur. Wydała mi marynarkę, spodnie oraz spódnicę. Na koniec naszej wizyty Pani dyrektor poprosiłabym przyszła na pierwsze zajęcia w piątek, bo potrzebuje jednego dnia na powiadomienie nauczycieli. Po wizycie w szkole pojechałam z rodzicami na zakupy, przecież trzeba było zmienić moje rzeczy potrzebne w szkole takie jak plecak, piórnik, zeszyty itd.
Na wystawie sklepowej zobaczyłam ładną różową sukienkę z falbankami w dolnej części.
– Tato kupisz mi tę sukienkę? – Zapytałam, patrząc mu się w oczy. –
– Dobrze Nisia kupię. – Odpowiedział. –
– A mi kupisz sukienkę? – Zapytała mama. –
– Topie też kupię Ala. – Powiedział i wprowadził nas do sklepu. –
Wróciliśmy do domu późnym wieczorem, ja szybko pobiegłam do pokoju z plecakiem pełnym rzeczy do szkoły i z nową sukienką. Stanęłam przed lustrem, przyłożyłam do siebie sukienkę i zaczęłam się w nim przeglądać.
– Fajna z ciebie dziewczyna, Nisia – Powiedziałam do siebie i się zaśmiałam.
Zdjęłam z siebie ubrania, zostając w bieliźnie, zarzuciłam szlafrok, zabrałam koszulkę nocną i pobiegłam do łazienki. Wzięłam ciepłą kąpiel i dołączyłam do rodziców, którzy zasiadali już do kolacji. Po kolacji zaczęłam sprzątać, Artur w tym czasie poszedł się odświeżyć. Mama została ze mną w kuchni i chwilę ze mną porozmawiała.
– Widzisz, wizyta w szkole nie była aż taka zła. – Uśmiechnęła się i mnie przytuliła. –
– Racja mamo, teraz, żeby mnie klasa zaakceptowała. – Powiedziałam.
– Zaakceptuje, jesteś dobrą dziewczyną.- Mówiąc to, dała mi delikatnego klapsa.
Po skończonych porządkach poszłam do pokoju, jeszcze przed położeniem się spać uzupełniłam kalendarzyk. Leżąc już w łóżku, przypomniała mi się dzisiejsza sytuacja z ojcem, co od razu mnie rozochociło na zabawy. Więc zaczęłam się zabawiać moim dildo, najpierw go lizałam i obciągałam, zanim przeszłam do mojej pusi. Długo nie potrwało, zanim osiągnęłam orgazm. Chwilę poczekałam, aż wyciągnęłam dildo z siebie. W końcu je schowałam i zaspokojona oraz zmęczona zasnęłam.
CDN.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Po długiej przerwie wracam do opowiadania. Mam propozycję byście mi pomogli pokierować losami Nikoli. Swoje propozycje możecie wpisywać w komentarzach.
Leave a Reply