Minęło kilkanaście tygodni od pierwszej randki z Pawłem, taksówkarzem. W tym czasie dwukrotnie spędziłam z nim noc a raz spędziliśmy noc w trójkę z Mileną. Był namiętnym, wytrwałym kochankiem i zawsze dawał mi pełną seksualną satysfakcję. Tym razem zadzwonił z propozycją, która niemal zwaliła mnie z nóg. Jego pasażerowie (głównie panowie przebywający na delegacjach) często pytali go o możliwość zabawienia się wieczorami w naszym mieście. Oczywiście wielu pytało wprost czy ma kontakty z osobami, które najzwyczajniej świadczyłyby swoje usługi „intymnego towarzystwa” za pieniądze. Tym razem jego pasażerem był czarnoskóry mężczyzna, pracownik korporacji telekomunikacyjnej, który przebywa u nas przez kilka tygodni organizując sieć dystrybucji ich produktów, kilkukrotnie korzystając w tym czasie z taksówki Pawła. Pasażer ten opowiadał z podziwem o pobycie w Tajlandii i tamtejszych paniach z ptaszkami, które świadczyły usługi swoim ciałem i pytał czy w Polsce również są takie panie. W pierwszej chwili nie wiedziałam, co powiedzieć, bo czułam, że rozmowa zmierza do tego, żeby obsłużyć tego faceta za kasę, ale zapytałam, co ma na myśli? To chyba jasne odpowiedział. Jeżeli masz ochotę przytulić kilka ładnych stówek za godzinkę lub dwie z „czekoladką” to możesz skorzystać z okazji, to tylko seks. Nie wiem, co we mnie wstąpiło, ale zamiast się oburzyć zapytałam ile mogę zarobić? Myślę, że sześć stówek to będzie chyba uczciwa cena odpowiedział. Poprosiłam o czas do namysłu, ale bardziej dla zasady, bo w mojej głowie już zaświtała myśl, że oto w końcu stanę się płatną dziwką dającą rozkosz za pieniądze. Zadzwoniłam do Mileny z informacją, że mam propozycję płatnego seksu i długo rozmawiałyśmy a ona utwierdziła mnie w przekonaniu, że jak dawać dupy facetom za darmo to lepiej na tym jeszcze zarobić. Po kilku godzinach oddzwoniłam do Pawła i oświadczyłam, że chętnie skorzystam z jego oferty. Obiecał przekazać mój numer telefonu dla Williama.
Wieczorem tego samego dnia zadzwonił telefon i usłyszałam w słuchawce męski głos z wyraźnym angielskim akcentem. To dzwonił William. Dość niepewnie zaczął rozmowę. Mówił, że dostał ten numer od taksówkarza i pytał czy wiem, w jakiej sprawie dzwoni. Bardzo dobrze mówił po polsku a barwa jego głosu powodowała, że wydał mi się bardzo sympatycznym mężczyzną. Szybko ustaliliśmy, że odwiedzę go w jego pokoju w hotelu następnego dnia o 20:00. Spytał na koniec o cenę a ja bez namysłu odparłam, że 600 złotych za półtorej godzinki. Zgodził się bez wahania.
Następnego dnia o umówionej godzinie zapukałam do drzwi hotelowego pokoju. Postanowiłam na ten pierwszy raz ubrać się „na nauczycielkę”. Biała bluzka i granatowa spódnica do kolan były tylko przykrywką do seksownej bielizny. Makijaż nieco mocniejszy niż klasyczny, w nieco bardziej intensywnych kolorach i ciemna czerwień ust miała dać Williamowi znać, że jestem chętna i gotowa na to żeby zaspokoić jego pragnienia. Byłam niemal pewna, że biały koronkowy gorset będący jednocześnie pasem do pończoch na pewno mu się spodoba. Całości dopełniała różowiutka i ciasna klatka chastity.
Otworzył mi drzwi wysoki, przystojny, czarnoskóry mężczyzna. Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy to nienagannie lśniąca głowa bez najmniejszych śladów włosów. Jak się później okazało całe ciało miał chyba wydepilowane, bo jedynymi włosami, jakie miał to były brwi i rzęsy. Biała koszula pięknie kontrastowała z jego ciemnobrązową skórą. Był bardzo przystojny i świetnie zbudowany. Z uśmiechem zaprosił mnie do środka i zamknął drzwi. Przywitałam się podając mu dłoń a on szarmancko ją pocałował. Czułam się przy nim nie jak płatna dziwka a elegancka kobieta do towarzystwa. Grzecznościowo zapytał, czego się napiję. Usiedliśmy i popijaliśmy drinki z aromatycznego alkoholu, którego zapach przywodził na myśl tropikalne wyspy. William usiadł blisko mnie wcześniej wręczając bez słowa ustaloną kwotę. W odpowiedzi dałam mu kluczyki do kłódki do mojej klatki i znacząco spojrzałam w dół. Popatrzył pytająco, ale po chwili delikatnie się uśmiechnął i położył kluczyki na ławie. Po kilku minutach zaczął gładzić moje uda i coraz śmielej przysuwał się do mnie prowadząc jednocześnie cichą rozmowę „o niczym”. Nie był nachalny i wyraźnie traktował te chwile, jako grę wstępną. Postanowiłam go zachęcić do bardziej zdecydowanego działania. Położyłam swoją dłoń na jego udzie i zaczęłam je masować. W końcu przysunął się do mnie, objął i zaczęliśmy się namiętnie całować. Po omacku z zamkniętymi oczami namierzałam kolejne guziki jego koszuli rozpinając je w końcu wszystkie i z rozkoszą masowałam jego klatkę piersiową i brzuch podziwiając twardość jego mięśni. Zapragnęłam go pieścić pochyliłam głowę i zaczęłam całować jego tors, lizać sutki, gładząc dłonią jednocześnie jego uda. Gładziłam zbliżając się do jego krocza, byłam jednocześnie ciekawa, jakiego ma kutasa. Chyba już nabrał ochoty, bo wstał i zdjął spodnie. Zauważyłam, że w jego bokserkach zaczynała pęcznieć moja „niespodzianka”. Stanął przede mną a ja uklęknęłam przed nim, spojrzałam w górę i patrząc mu prosto w oczy zaczęłam ściągać jego bieliznę.
Miał przepięknego kutasa. Około dwadzieścia centymetrów, gruby i gładki z pięknie zarysowanymi żyłkami. Jego napletek już się zsunął odsłaniając ciemnoróżową żołądź. Czekoladowe wielkie jądra wisiały pod nim zachęcająco. Dotknęłam go dłońmi i zbliżyłam usta. Poczułam cudowny zapach, jaki wydzielają kutasy facetów, kiedy zaczyna im się zbliżać pełna erekcja. Pachniał namiętnością i rozkoszą, jakiej pragnęłam poczuć zawsze, kiedy byłam ruchana takimi cudownymi twardzielami. Z rozkoszą lizałam jego klejnoty delikatnie masując dłonią jego pytę. Wziął moją głowę w dłonie i zrozumiałam, że chce abym mu obciągnęła. Pocałowałam główkę i powoli zaczęłam wsuwać jego kutasa do ust. Jedną dłonią pieściłam jądra a drugą nieśpiesznie waliłam jego pytę wsuwając ją rytmicznie coraz głębiej i jednocześnie językiem drażniłam żołądź i wędzidełko. Poczułam delikatny smak preejakulatu. Poczułam, że jego dłonie coraz mocniej obejmują moją głowę i zaczyna coraz mocniej ruchać moje usta. Objęłam dłońmi jego pośladki gładząc je i pieszcząc a on już bez żadnych oporów zaczął dobijać swoją pałą do mojego gardła. Po kilku minutach przerwał, kazał mi wstać i położyć się na łóżku. Posłusznie wykonałam polecenie a on podłożył poduszkę pod moje biodra, nałożył lubrykant na moją dziurkę i swoją maczugę, po czym delikatnie położył się na mnie. Całowaliśmy się namiętnie przez chwilę. W tym czasie dłonią nakierował kutasa na dziurkę i powoli zaczął napierać. Kutas gładko wślizgnął się do środka a ja poczułam się jak jego kochanka, objęłam go ramionami a stopy zaplotłam na jego pupie. Mogłam dzięki temu dociskać jego biodra tak żeby wchodził we mnie najgłębiej jak się da. Całował mnie namiętnie głęboko wsuwając swój język. Byłam tak podniecona, że mój kutas w klatce zaczął nieznośnie uwierać. Na chwilę wstał wziął kluczyki z ławy i uwolnił go, po czym położył się na mnie ponownie. Teraz zaczął ruchać mnie dużo szybciej a ja dociskałam jego biodra chcąc poczuć go w sobie jak najmocniej. Moja pałka pragnęła pieszczot równie mocno jak moja dziurka i chyba to wyczuł, bo zmienił pozycję. Kazał mi unieść uda a sam położył się w poprzek i wsadził go po same jądra. Jednocześnie położył dłoń na moim kutasie delikatnie go masując, ale po chwili zaczął mi regularnie walić konia patrząc mi prosto w oczy. Podniecenie spowodowało, że po minucie spuściłam się na swój brzuch. Nie przestając mnie dymać zbierał moją spermę na palce i dawał mi je do oblizania. On chyba też już chciał dojść, bo w końcu wyjął go i kazał dokończyć ustami. Nie trwało to długo i wystrzelił w moje usta obfitym wytryskiem spermy. Chcesz wypluć? zapytał, zaprzeczyłam kręcąc głową i po chwili delektowania się smakiem jego nasienia z dziką rozkoszą przełknęłam. Leżeliśmy jeszcze kilkanaście minut tuląc się i całując, po czym odświeżyłam się w łazience i ubrałam. Kiedy wyszłam siedział w szlafroku na kanapie masując sobie swojego chuja. Niezła jesteś powiedział. Będę tu jeszcze kilka tygodni a ma dojechać do mnie kolega. Jeżeli się zgodzisz z chęcią was poznam i może byś wpadła do nas na relaksujący wieczór. Przystałam na to bardzo chętnie. Po kilku dniach zadzwonił z propozycją spotkania w trójkę, ale to dłuższa historia.
Leave a Reply