Nie-zwykła Rodzina cz 102. – Spotkanie z przyjaciolka

Następnego dnia postanowiłam pójść do Natalie. Rety dawno jej nie widziałam. Utrzymywaliśmy kontakt jedynie przez telefon, a czasami rozmawialiśmy na wideo. Musieliśmy się rozstać ponieważ studiowaliśmy na różnych uczelniach. Dowiedziałam się od mamy że Natalie też niedawno wróciła ze studiów. To był dobry moment by ją odwiedzić. Przez telefon zaczęła mi też mówić że ma problemy rodzinne, ale nie podała szczegółów. Dziś się wszystkiego dowiem.
Ubrałam krótkie jeansowe szorty oraz niebieski biustonosz. Było dziś bardzo gorąco.
Zapukałam do drzwi jej domu. Po jakimś czasie otworzyła mi moja przyjaciółka.
Rudowłosa ubrana była w biały biustonosz oraz zielone krótkie spodenki. Idealnie podkreślało to jej figurę, w tym kształtne piersi. Włosy miała rozpuszczone.

– Cassie!!!

– Hej Nat!

Wtedy mocno się przytuliliśmy. Dobrze było ją zobaczyć. Po chwili odsunęliśmy się i weszłyśmy razem do domu.

– Kiedy przyjechałaś?

– Wczoraj.

– I nic nie mówiłaś?

– Chciałam spędzić czas z rodzicami. Brakowało nam ich.

– A rozumiem. – uśmiechnęła się zadziornie. Wiedziała, o czym mówię.
– Chcesz coś do picia? Dziś gorąco.

– Wody. Dziękuje.

Udaliśmy się do salonu i usiadłyśmy na kanapie. Natalie przyniosła mi wody. Trochę byłam spragniona.

– No to mów…jak na studiach? – zaczęła.

– Było tam świetnie. Poznaliśmy wiele ciekawych ludzi. Fajne imprezy były organizowane. Szkoda, że cię nie było.

– No szkoda.

– A u ciebie jak?

– Podobnie. Poznałam ciekawe osoby i również sporo się działo. Tylko brakowało mi mojej przyjaciółki.

– Och Nat… – przytuliłyśmy się. Brakowało mi tej dziewczyny.

– Ale dobrze że już jesteśmy. Mamy sporo do nadrobienia.

– Właśnie. Natalie, o co chodziło z tymi problemami rodzinnymi?

– A to…po prostu w czasie studiów dowiedziałam się, że moja matka znalazła sobie faceta.

– Co!?

– Ma na imię Tom. Jest jakimś mechanikiem.

– Jaki on jest?

– Nie wiem. Wydaje się spoko, ale nie podoba mi się, że obcy facet kręci się wokół mojej mamy.

– No rozumiem. Ale może nie jest taki zły.

– Nie wiem. Zobaczymy później. Teraz zabrał moją mamę do siebie na cały dzień.

– Hej to może spędzimy dzień razem, tak jak kiedyś.

– Czemu nie.

Razem z Natalie spędziłam cały dzień. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Nadrobiliśmy nasz stracony czas. Obgadałyśmy każdego. Dużo czasu poświęciliśmy facetowi jej mamy. Ciekawe jaki on jest. Chyba Nat za nim nie przepada. W końcu jednak temat zszedł na babskie sprawy.
Leżeliśmy razem na łóżku i pokazywałam jej zdjęcia z uczelni. Przewijała dalej, aż natrafiła na bardzo specyficzne.

– A to co Cassie?

– Pamiątka ze studiów.

Zdjęcie przedstawiało nagą mnie pokrytą w spermie, przytulonej do Alana, a w tle ludzie uprawiający seks, a niektórzy leżący na podłodze. Widziałam szok na jej twarzy.

– Co tam się działo?!

– Studencka orgia. Mówię ci to była szalona noc.

– No widzę. Rety sporo się u ciebie działo.

– Mhm…a wiesz czego mi brakowało?

– Czego?

– Właśnie tego…

Pocałowałam Natalie w usta. Ta to odwzajemniła i zaczęła mnie zachłannie całować. Język wkładała do środka.

– Mmm…stęskniłam się Cassie.

– Ja też. – odpowiedziałam z uśmiechem.

W trakcie pocałunków Nat położyła dłoń na moim brzuchu i powoli wsunęła pod moje spodenki, szybko docierając do cipki. Byłam już wilgotna i mokra. Całowaliśmy się z języczkami. Szybko zdjęła mój biustonosz. Zobaczyła moje dorodne cycki. Położyła na nich dłonie i zaczęła je lekko ugniatać i pieścić.
Po chwili też je całowała i przygryzała, przez co ja mruczałam i ciężko wzdychałam.
Natalie następnie zdjęła swoją koszulkę, uwalniając swoje piersi. Były bardzo kształtne. Zwróciłam uwagę na jej całokształt. Była bardzo piękna, a jej widok mnie podniecał.
Gdy tylko zobaczyłam jej cycki, od razu moje usta objęły jeden sutek, a dłoń – drugi. Ssałam go i przygryzałam. Krążyłam wokół niego językiem przy jękach mojej przyjaciółki.
Po chwili takich pieszczot ściągnęłam swoje spodenki, mokre od cipki. Chwilę potem zrobiłam to ze spodenkami Natalie. Moją uwagę przykuła jedna rzecz. Miała kolczyk w cipce.

– Nat…to coś nowego.

– A zrobiłam sobie na studiach. Podoba się?

– Bardzo. Jest seksowny. – językiem dotknęłam jej cipki, czując jej kolczyk.

Następnie ułożyłam się nad nią, tak by być z nią w pozycji 69. Chciałam żebyśmy wzajemnie się lizały.
Widziałam wyraźnie jej cipkę, która była już mokra. Fajnie wyglądał ten jej kolczyk. Z uśmiechem wsunęłam między jej wargi dwa palce i zaczęłam ją pieścić. Masowałam palcami całe jej wnętrze, kciuk opierając na łechtaczce. Natalie kręciłasię, jęcząc głośno. W końcu i ona wsunęła swoje usta i zaczęła ssać delikatnie moją cipkę. Ogromnie mnie to podnieciło.

– Mmmmm… – zamruczałam jedynie.

Pochyliłam głowę i objęłam ustami jej cipkę. Ssałam delikatnie jej łechtaczkę, raz po raz krążąc wokół niej językiem. Przesuwałam wzdłuż sam koniuszek języka między jej wargami. Słyszałam wyraźnie, jak pieszczoty na nią działały. Ja też czułam jak teraz intensywnie ssała mi łechtaczkę, oraz masowała paluszkami.
Jęczała i poruszała biodrami, jakby wystawiając się na moje pieszczoty. Dawałam je jej z rozkoszą, a ona mi się odpłacała.

– Ooooohhhh…

Moje palce poruszały się coraz szybciej. Czułam jak Natalie położyła obie dłonie na moich pośladkach i zaczęła je masować, wbijając się bardziej w moją cipkę.
Zaczęłam energiczniej poruszać palcami, penetrując jej dziurkę i nie przestając lizać jej łechtaczki.

– Ooohhh…oooohhh….o tak…

Słyszałam jak jęczała coraz głośniej i głębiej. Kręciła się cała pode mną. Domyślałam się, że lada chwila dojdzie. Moje palce tylko przyspieszały. Czułam język Natalie głęboko w sobie.
Czułam, że moje pachwiny były całkiem mokre od soczków z cipki oraz lizaniu mnie przez przyjaciółkę. Już ledwo wytrzymywałam.

– Ohh Natalie…mmmm… – ledwo, co mówiłam. Poczułam to w całym ciele. Czułam, że doszłam.

Pieściłam ustami i językiem jej łechtaczkę, chcąc dać jej największą możliwą rozkosz.
Po kilku chwilach takiej zabawy nagle Natalie zamarła w bezruchu, zupełnie a z jej ust wydostał się tylko jeden, głośny krzyk. Doprowadziłam ją do upragnionego orgazmu.
Pieściłam ją jeszcze kilka chwil podtrzymując jej rozkosz, po czym wycofałam dłoń, uniosłam tyłek z jej głowy i usiadłam obok niej na łóżku i z uśmiechem patrzyłam na jej spełnioną twarz. Natalie ledwo oddychała. Po chwili trochę się podniosła, patrząc mi w oczy.

– O rany Cassie…dawno tak się nie ruchałam.

– Ja też tęskniłam Nat…

Przybliżyłam się do niej i ją pocałowałam. Jeszcze poprzytulaliśmy się do siebie. Bardzo nas sobie brakowało.

– Cieszę się, że już wróciliśmy. Teraz będziemy się częściej spotykać.

– Z chęcią Natalie. Jesteś moją najlepszą przyjaciółką.

– A ty moją. – odpowiedziała i się jeszcze pocałowałyśmy.

Leżeliśmy tak jakiś czas, dotykając swoje ciała. W końcu wyszłam i udałam się do domu. Obiecaliśmy jeszcze się spotkać.

C.D.N.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Mr. Morris

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *