Nie-zwykla Rodzina cz 119. – Przyjazd kuzyna z Anglii

Stoję przy oknie w salonie i co chwilę zerkam na ulicę. Wcześniej długo się szykowałam. Uczesałam moje czarne włosy i ubrałam się w żółtą koszulkę i granatową spódnicę oraz białe trampki. Mama krząta się po kuchni, przygotowując ulubione danie mojego kuzyna, które pamiętała jeszcze z czasów, zanim zamieszkał w Anglii. Tata, co pięć minut sprawdza telefon, czy samolot wylądował na czas.
Ja nie mogłam się doczekać. Ostatni raz widziałam mojego kuzyna Ivo, osiem lat temu. Miał wtedy 15 lat. Teraz ma 23 lata i podobno bardzo się zmienił. Jest bratankiem mojego taty.
Nie mogłam znaleźć jego aktualnego zdjęcia w Internecie. Byłam przez to bardzo ciekawa tego jak się zmienił i jak teraz wygląda.
W końcu słyszę dźwięk samochodu. Przyjechała taksówka. Wybiegam z domu, a za mną rodzice.
Z samochodu wysiada chłopak, którego ledwo poznaję. Ivo urósł chyba z dziesięć centymetrów. Teraz jest wyższy ode mnie o głowę. Ma ciemne, lekko kręcone włosy i te same niebieskie oczy, które pamiętam. Nosi czarną kurtkę skórzaną i ciemne jeansy, a na plecach ma wielki plecak podróżny. Wygląda bardzo brytyjsko.

– Ivo! – krzyczę i rzucam mu się na szyję.

Śmieje się tym swoim znajomym śmiechem.

– Sam!? Boże, jak ty wyrosłaś! – mówi z tym swoim londyńskim akcentem, który nabył przez te wszystkie lata. Dokładnie mi się przyglądał. Szczególnie zwrócił uwagę na moje piersi, które sporo urosły.

– Ty także. Wyprzystojniałeś.

Ten rumieni się lekko. Naprawdę nieźle się zmienił. Kiedyś był niski i otyły. Włosy miał w nieładzie i sporo trądzików na twarzy. Teraz jednak jest bardzo przystojny. Bardzo mi się spodobał. Pewnie nie jedna za nim szaleje.
Podchodzi do nas tata i obejmuje go mocno. To samo za chwilę robi mama.

– Dobrze cię widzieć Ivo.

– Ciebie też wujku Victorze. Masz pozdrowienia od taty.

– Co słychać u Chucka?

– Nic się nie zmieniło. Zaprasza was do nas, do Londynu.

– Chętnie kiedyś się wybierzemy. – odpowiedział tata.

Ja w sumie byłam ciekawa Londynu oraz życia tam. Tęskiłam też za wujkiem Charlesem i ciocią Marlene.

– Dobrze nie stójmy tak. Chodźmy do domu. – powiedziała mama i razem poszliśmy do domu.

W środku rozmawialiśmy z Ivo przy stole. Chwalił kuchnię mojej mamy. Ivo opowiadał o życiu w Londynie, o szkole, o przyjaciołach. Jest tak dorosły, tak pewny siebie. A ja czuję się przy nim jak dziecko, mimo że różni nas tylko cztery lata.
Wieczorem, gdy mieliśmy już kłaść się spać przechodziłam koło pokoju Ivo. Miał lekko uchylone drzwi. Usłyszałam jakieś jęki, dlatego postanowiłam trochę zerknąć. Zamurowało mnie to co widziałam. Ivo walił sobie konia. Widziałam jego fiuta. Był całkiem sporych rozmiarów, miał żyły po bokach. Zagryzłam wargę na ten widok.

– O tak…o tak… – jęczał i poruszał ręką w górę i w dół.

Nabrałam ochoty na jego dużego kutasa. Pragnęłam zrobić krok do przodu, ale mimo wszystko zostałam na miejscu. Nie wiedziałam jak kuzyn zareaguje na nasze nietypowe zachowania. Po chwili widziałam jak zaczął głośniej sapać.

– O tak…oooohhh…Sam… – po czym widziałam, że się spuścił, a na swoim nasieniem ubrudził sobie fiuta i rękę. Szybko to potem wytarł chusteczkami, które miał niedaleko.

Nie chciałam by mnie zobaczył, dlatego odeszłam i udałam się do pokoju. Nie mogłam w to uwierzyć. On myślał o mnie, gdy się masturbował. Widać mu się bardzo podobam i ma na mnie ochotę. Jestem ciekawa, co by powiedział na nasz rodzinny sekret. Postanowiłam o tym długo nie myśleć. Chciałam położyć się spać, jednak myśl o jego w fiucie nie dała mi spokoju. Musiałam się zaspokoić. Zaczęłam poruszać ręką w mojej cipce. Wsadzałam palce do środka wyobrażając sobie dużego fiuta Ivo. Dotykałam się po piersiach i jęczałam cicho. W końcu szybko doszłam i próbowałam zasnąć.
Następnego dnia zachowywaliśmy się jak gdyby nigdy nic. Spędzałam wspólnie czas z Ivo. Oglądaliśmy razem filmy czy też pograliśmy w gry. Co chwila widziałam jak mi się przygląda. Na moje piersi, które teraz specjalnie eksponowałam, zakładając bluzkę z większym dekoltem oraz obcisłe krótkie spodenki. Widziałam jak na mnie się patrzył. Widziałam także przez jego spodnie jak nabrzmiały był jego kutas. Po jakimś czasie do naszego pokoju weszła mama.

– Sam możesz mi pomóc? Przepaliła się żarówka w łazience, mogłabyś znaleźć nowe i przynieść mi je? Powinny być w garażu.

– Jasne mamo. Zaraz przyjdę. – powiedziałam do Ivo.

– Pomóc ci? – spytał.

– Nie, poradzę sobie. – wtedy wyszłam z pokoju i udałam się do garażu.

Szukałam żarówek. Dużo w garażu było kartonów i wiele rzeczy na półkach, w tym na najwyższych, do których nie mogłam sięgnąć. Zobaczyłam na górze pudełko z żarówkami. Stanęłam na palcach i próbowałam je sięgnąć. Nie zwróciłam uwagi, że wtedy ktoś do mnie podszedł i złapał mnie za tyłek. Wzdrygnęłam się na to. Odwróciłam się i zobaczyłam, że to Ivo. Zaczął też mnie całować po szyi.

– Ivo co ty robisz?

– Wybacz Sam…możesz mnie za to znienawidzić, ale ja już nie wytrzymam. Tak bardzo mi się podobasz.

– Ivo…ja…

– Wiem, że to nienormalne i nie wiem czy mnie zrozumiesz…

Wtedy odwróciłam się od niego, a on zabrał ręce. Zarumienił się ze wstydu. Pewnie myślał, że na niego nakrzyczę albo go uderzę. Jednak ja zrobiłam coś innego.

– Nawet nie wiesz jak bardzo cię rozumiem.

Uklęknęłam i zdjęłam jego spodnie wraz z majtkami. Jego fiut zakołysał przed moją twarzą. Był bardzo gruby, nabrzmiały, miał żywy po bokach.

– Sam, co ty…

– Nie mów że tego nie chcesz kuzynie.

Zaczęłam mu obciągać. Na usta oplatające jego fiuta, Ivo zareagował z zadowoleniem.

– O tak… – mówił jęcząc. Widać sprawiałam mu dużo przyjemności.

Po czasie przytrzymał moją głowę i docisnął do kutasa. Miałam go w całym gardle, krztusząc się przy tym. Nie mogłam złapać oddechu. Po chwili puścił mnie, a ja wyciągnęłam jego fiuta z ust. Cała ślina z fiuta lepiła mi się na brodzie.

– Jesteś świetna…

– Ty też. Ależ dużego masz kutasa.

– Nie spodziewałem się tego po tobie.

– Ani ja po tobie. To może być nasz sekret.

Uśmiechnął się na to, po czym wstałam a on zaczął mnie całować. Składał mi pocałunki na policzku, szyji i schodził tak aż do piersi. Podwinął moją żółtą koszulkę. Nie miałam nic pod spodem. Zaczął mnie namiętnie całować po jędrnych piersiach.

– Ohh…Ivo… – odczuwałam przyjemność przez jego dotyk. Zaczęłam robić się mokra.

– Masz cudowne piersi, Sam. – powiedział, na co się uśmiechnęłam.

W końcu usłyszeliśmy kroki. Szybko założyłam koszulkę, a Ivo spodnie. Mama weszła do środka garażu.

– No co tak długo? – spytała.

– Nic. Nie mogłam ich sięgnąć. Były na najwyższej półce, ale Ivo mi pomógł.

– Proszę ciociu. – po czym Ivo podał mamie pudełko z żarówkami.

Ta patrzyła na nas podejrzliwie, ale nie poruszała tego tematu. Ivo czuł się niezręcznie, ale uśmiechał się pod nosem. To była ciekawa sytuacja.
Dzień minął nam szybko. Gdy zapadał zmrok szliśmy do swoich pokoi. Byliśmy już przy swoich drzwiach, ale patrzyłam na Ivo, który wchodził do pokoju. Zachęciłam go żeby przyszedł do mnie. Ten uśmiechnął się i wszedł do środka. Zamknęliśmy drzwi, a on zaczął mnie całować. Szybko pozbył się mojej koszulki do spania i znów całował mnie po piersiach. Lizał mnie i podgryzał moje sutki. Ja szybko zdjęłam jego koszulkę. Podziwiałam jego wyrzeźbiony tors.

– Naprawdę świetnie wyglądasz kuzynie.

– Ty również kuzynko. Mam na ciebie taką ochotę.

– No to korzystaj. Mamy teraz okazję. – powiedziałam zachęcająco.

Ivo wtedy zszedł nisko. Powoli zdjął moje spodenki. Stałam przed nim teraz całkiem goła. Zaraz poczułam jego język w mojej szparce. Klękał przede mną i wwiercał się nim głęboko powodując dużą przyjemność. Nagle wtedy wstał i złapał mnie za biodra. Pisnęłam cicho i owinęłam nogi wokół jego bioder. Przez materiał jego spodenek czułam fiuta napierającego na moje krocze. Położył mnie na łóżku.
Usiadł na łóżku i zaczął mnie całować po całym ciele. Zszedł w końcu na dół i sam położył się przede mną na brzuchu, biorąc moje nogi tak by miał przed twarzą moją cipkę. Nie czekając zaczął mnie lizać po niej. Zaczął jeździć językiem delikatnie po wargach sromowych. Czułam dużą przyjemność.

– Mmmmm….ohhh…

Cicho jęczałam jak mój kuzyn zagłębiał się w sprawianiu mi dobrze. Jego język wszedł głęboko. Po czasie wstał, jednak ja też wstałam chcąc dobrać się do jego kutasa.

– Jesteś taka słodka, kuzynko. Masz świetną cipkę.

– Chodź…ja też cię pragnę, kuzynie.

Rozłożyłam nogi ukazując moją cipkę.

 – Oj tak… – powiedział, uśmiechając się.

Ivo potarł nim o moje wejście, po czym włożył fiuta do środka. Wszedł do połowy, przez co jęknęłam czując przyjemność. W końcu zaczął mnie ostro pieprzyć. Nogami oplotłam go w pasie, podobnie jak wcześniej. Dociskałam mu biodra by wchodził we mnie głębiej. Zaczął mnie wtedy porządnie pieprzyć.

– Ooooogggh….aaaahhh…

Nie mogłam przestać jęczeć. Czułam jego kutasa wypełniającego mnie do końca. Nie chcąc jeszcze kończyć, po czasie zmieniliśmy pozycję.
Położyłam się na brzuchu. Ivo znów wsadził fiuta do środka i ostro zaczął mnie ruchać. Swoimi mocnymi ruchami dociskał mnie do łóżka. Coraz bardziej się podniecałam. Po jakimś czasie odwróciłam się na plecy. Ivo złapał mnie za nogi i włożył znów kutasa do mojej pochwy. Znowu mnie pieprzył. Posuwał mnie szybko i zawzięcie.

– Sam…

– Jeszcze chwilla… jeszcze… ooohhh… – mówiłam jęcząc. Przeżywałam właśnie swój orgazm.

Dreszcze przeszły po całym moim ciele. Orgazm był niesamowity. Widziałam też, że Ivo także jest blisko. Czułam jego pulsującego fiuta w sobie.

– Sam ja…

– Proszę…daj mi to…ooogghh… – jęczałem głośno.

W końcu pchnął ostatni raz i wystrzelił prosto do mojej cipki. Zadrżał chwilę, po czym wyjął kutasa, a ja rozchyliłam wargi sromowe dając wypłynąć jego spermie.
Leżeliśmy obok siebie. Przytulałam się do Ivo, nogę mając zarzuconą na niego. Pocałowałam go w usta namiętnie z języczkiem. Po chwili oderwaliśmy się od siebie.

– To było nieziemskie, Sam. Jesteś świetna.

– Ty też kuzynie. Na długo zostajesz?

– Mam spędzić u was trzy tygodnie.

– Zatem trzeba je dobrze wykorzystać.

– Oj tak…

Te trzy tygodnie mijają zbyt szybko. Wykorzystaliśmy je jednak w pełni. Często noce spędzaliśmy razem.
Ivo przekonał się do naszego sekretu i był bardzo szczęśliwy, że mógł go ze mną dzielić.
Gdy już wyjeżdżał mówił, że następnym razem zostanie na całe wakacje.
A ja już się nie mogę doczekać.

C.D.N

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Mr. Morris

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *