To był ciepły, czerwcowy wieczór. Było mi jeszcze goręcej na samą myśl o randce, na którą właśnie się szykowałam. Nie pamiętam, kiedy wcześniej byłam na randce, ale musiało to być ponad 30 lat temu. Dlatego chciałam być pewna, że będę wyglądała perfekcyjnie. Zwłaszcza, że to spotkanie miało się różnić od wszelkich innych randek, na których kiedykolwiek byłam.
Dawniej wychodziłam tylko z Zenonem, wtedy moim chłopakiem, a obecnie mężem. Spotykaliśmy się od nastoletnich lat, od kiedy pierwszy raz wpadliśmy sobie w oko. Zenek szybko został moim chłopakiem. Niedługo po tym odbył się ślub i przestaliśmy wychodzić razem. W końcu widywaliśmy się stale w domu. Zniknęło szykowanie się, zwiedzanie i ekscytacja. Tym razem jest inaczej.
Zenon znalazł nową pracę, która wymagała od niego częstych, wielodniowych wyjazdów. Nie uważam jednak, żeby w naszym związku wiele się przez to zmieniło. Nasze małżeństwo zdążyło już zamienić się w rutynę, a większość rozmów dotyczyła zakupów, obiadu, lub obowiązków domowych. Ale to nie znaczy, że nie czułam się dziwnie. W końcu pierwszy raz mieszkałam naprawdę sama.
To normalne, że z czasem zaczęłam czuć tęsknotę. Ale ona trwała tylko do czasu. W pewnym momencie napisał do mnie chłopak, dzięki któremu każdy dzień upływał bardzo przyjemnie na wymianie przeróżnych wiadomości smsowych. Nigdy nie lubiłam korzystać z telefonu, ale ON sprawiał, że miałam go przy sobie cały czas, a każde powiadomienie powodowało przyspieszenie rytmu serca.
Powiedziałam chłopak? W zasadzie można tak o nim powiedzieć, bo ma zaledwie 19 lat. Wiem, że różnica wieku między nami jest ogromna, bo wynosi aż 39 lat, ale pisząc z nim w ogóle tego nie czuję. Właściwie to dogaduję się z nim jak z nikim innym. Może to on przy mnie dorośleje, a może to ja sama zamieniam się przy nim w nastolatkę. Podejrzewam to drugie, bo pisząc to sama czuję w brzuchu motylki.
Dominik ma cudowne oczy i usta. Zadbane włosy, ułożone w stylową fryzurę. Ma też świetną sylwetkę, czyli ładnie wymodelowany brzuch, a także szerokie jak na swój wiek ramiona. Musi dobrze wiedzieć, że mi się podoba, bo często mi się pokazuje, bez prośby z mojej strony. Gdybym nie dawała mu komplementów po każdym zdjęciu może by przestał je wysyłać, ale w końcu lubię na niego popatrzeć.
Dlatego postanowiłam wyglądać specjalnie. Poza makijażem założyłam na siebie koronkowe, czarne figi oraz pasujący, koronkowy, czarny stanik, czarne pończochy do połowy uda, czarną, obcisłą sukienkę i czarne szpilki. A na usta nałożyłam krwisto-czerwoną szminkę. Miałam nadzieję, że mu się spodobam w takim wydaniu.
###
– Wyglądasz zdumiewająco – powiedział głębokim głosem Dominik, uśmiechając się czarująco.
– Dzięki, ty też wyglądasz świetnie – odpowiedziałam, oglądając go od góry do dołu.
Miał na sobie czarną koszulę z białymi guzikami, oraz jasne, beżowe spodnie. Na nadgarstku miał zegarek z dużą tarczą. Wszystko opinało się na jego wysportowanym ciele i pachniało jego męskimi perfumami. W niczym nie przypominał mi Zenona. Ani w manierach, ani w ubiorze, czy sposobie mówienia. Pozwoliło mi się to jeszcze bardziej zrelaksować i zapomnieć o mężu.
Zabrał mnie do restauracji z japońskim jedzeniem, w której zjedliśmy razem sushi i zaczęliśmy wszystko popijać winem. Nasze rozmowy stawały się coraz śmielsze, dzięki czemu z każdą wymianą słów robiło się coraz przyjemniej. Alkohol już pulsował w głowie, co sprawiło, że odważyłam się zapytać:
– Co taki młodzieniec widzi w tak starej kobiecie jak ja?
– Żartujesz, masz wszystko, czego może chcieć taki młodzieniec jak ja!
– Naprawdę? A co to takiego?
– Śliczną buzię, zabójcze wcięcie w talii, długie nogi… – tutaj zrobił krótką przerwę, ale alkohol chyba wziął górę – no i masz świetne piersi i pupę!
Zaśmiałam się. Zawsze widziałam, że mężczyźni się za mną oglądali, ale nigdy przypuszczałam, że powodem tego mogą być moje piersi, albo tyłek. Zwłaszcza, że są pociągające dla takiego małolata. Podziękowałam za komplement i rozmowa potoczyła się dalej. Ale po kolejnej godzinie trzeba było się już zbierać. Dominik, jak na gentlemana przystało, zaoferował, że mnie odprowadzi.
Kiedy doszliśmy pod blok alkohol dalej nie odpuszczał. Dominik zwrócił na to uwagę i stwierdził, że nie pozwoli mi w takim stanie iść samej na trzecie piętro, na którym znajduje się moje mieszkanie. Nie protestowałam, dlatego złapał mnie w talii i razem udaliśmy się do mnie. W końcu nie mogłam go nie zaprosić, skoro już odprowadził mnie na samiusieńką górę.
Rozmawialiśmy nieco w salonie, dodatkowo popijając szampana, ciesząc się swoim towarzystwem. Nasze głosy i wypowiedzi stawały się coraz bardziej sugestywne, aż w końcu Dominik zaproponował, bym oprowadziła go po mieszkaniu. Kiedy doszliśmy do sypialni Dominik zwolnił kroku, aż zatrzymał się stając przy rogu łóżka mojego i męża. Złapał mnie wtedy za rękę, przyciągnął delikatnie do siebie i zaczął mnie całować.
W tym momencie straciłam głowę. Zapomniałam o Zenonie, czy o synu, który jest starszy od Dominika. Oddałam się temu pocałunkowi całkowicie. Pomimo tego, że się pochylił w dół, musiałam stanąć na palcach, bo moje szpileczki zostały w przedpokoju. Dzięki temu podniosła się moja pupa, którą mój kochanek złapał i zaczął delikatnie miętosić. Całowaliśmy się bardzo namiętnie przez kilka chwil, aż Dominik zaczął cofać swoje usta i lekko pchać mnie w stronę łóżka.
Usiadłam wtedy na jego skrawku, a jego krocze znalazło się na wysokości mojej twarzy. Młody zawiesił dłonie na pasku spodni i wiedziałam, czego ode mnie oczekuje. Patrząc się mu prosto w oczy zaczęłam odpinać jego pasek i rozpinać rozporek. Kiedy już zsunęłam mu spodnie i bokserki, ukazał się przed moimi oczami prawdziwy gigant. Jego ogromny penis zwisał wraz z jego dużymi jajami tuż przed moimi ustami.
Zbliżyłam się powoli jeszcze trochę i poczułam zapach, który całkowicie odebrał mi możliwość zmiany zdania. Chwyciłam za podstawę jego penisa, uniosłam lekko i włożyłam główkę do buzi, patrząc się w jego oczy. Zaczęłam powoli ssać jego penisa, a on zaczął delikatnie wzdychać i poruszać biodrami, jakby kochał mnie w usta, nie ściągając ze mnie wzroku.
Jego penis stał się już bardzo sztywny, a wraz z tym Dominik stał się bardzo władczy. W tym momencie chwycił mnie za głowę i zaczął sprawniej ruchać moje usta. Po krótkim czasie jego kutas ociekał moją śliną, zupełnie jak moja broda i piersi. Zadowalał się tak moimi ustami i językiem trochę czasu, aż w końcu wyciągnął swoją wielką pałę z mojej buzi, zaczął ją walić i jęcząc i wzdychając zaczął dochodzić na moją twarz.
Zadowolona z siebie sama zaczęłam lekko wzdychać z uśmiechem na ustach, przyjmując jego gorącą spermę na twarz i piersi. Było jej bardzo dużo, ale co najważniejsze widać było po grymasie na twarzy Dominika, że bardzo mu się podobało. Kiedy skończył ściągnęłam nasienie z twarzy palcami i zlizałam, patrząc się na niego, po czym powiedziałam:
– Było cudownie!
– Przecież dopiero zaczęliśmy – odpowiedział zachęcająco – Ściągnij sukienkę i wypnij się grzecznie – dodał cichym głosem. Przyprawił mnie tym o ciarki i posłusznie wykonałam jego polecenie. Przybliżył się do mnie cały czas będąc za mną i złapał mnie za biodra. Był tak blisko mnie, że jego na w pół twardy penis ocierał się o moje majtki, kiedy on obserwował mnie z góry. Na nowo poczułam ogromne podniecenie, które kazało mi się całkowicie podporządkować temu młodziakowi.
Po chwili poczułam, jak ściąga moje majtki, a główka jego penisa klepie mnie w pośladek. Zamruczałam cicho, po czym poczułam, że wchodzi we mnie największy penis, jakiego kiedykolwiek w życiu miałam w sobie. Od razu wydałam z siebie głośny jęk, kurczowo trzymając się pościeli. Dominik musiał to zauważyć. Jakby pobudzony moją reakcją zaczął poruszać się we mnie swobodniej, co wymusiło więcej moich jęków.
Pomimo mojej ekstazy młody dopiero zaczynał. Stale przyspieszał tempa, a gdy zrobiło się naprawdę szybko chwycił mnie za włosy i ruchał mnie jakbym była jego dziewczyną na zamówienie. Zdążyłam w ten sposób szczytować kilka razy, aż w końcu poczułam, że młody zwalnia dalej wchodząc we mnie głęboko. Przy każdym dopchnięciu się do mnie stękałam, aż któregoś razu wszedł cały i nie wysunął się.
Wtedy poczułam jak jego penis zaczął we mnie pulsować, dochodząc głęboko we mnie. Przeszło mną cudowne uczucie i czułam ogromną satysfakcję, kiedy moja mokra cipka była wypełniana po brzegi spermą 19latka. Po wszystkim, kiedy ogromny kutas wysunął się ze mnie opadłam na łóżko, głęboko oddychając z uśmiechem na ustach. Dominik położył się obok, kładąc swoją dłoń na mojej pupie i całując mnie w kark. Byłam spełniona.
– Mała, czeka nas długa noc – powiedział cicho tuż nad moim uchem. Zadrżałam.
Leave a Reply