Niespodzianka 6

Nie powiem, aby był to najprzyjemniejszy sex w moim życiu. Raz, nie byłem gejem a dwa, nigdy nie miałem tylu dopingujących w trakcie takiej sytuacji. Sytuacja należała raczej do tych bardziej żenujących niż podniecających, ale skoro zostałem zabawką Pani H. niewiele miałem do powiedzenia, kiedy co chwila, któraś z zaproszonych kobiet, uszczypnęła mnie lub ścisnęła moje przyrodzenie w niezbyt delikatny sposób albo głośno skomentowała moje starania, aby zadowolić naszą właścicielkę, która tymczasem zajęła miejsce na swoim tronie oddając się przyjemności obserwowania zdarzeń poniżej jej podwyższenia i pieszczotom języka ślicznej recepcjonistki.

Władzę nad tym co działo się u stóp Pani przejęła Kasia i każdemu z karnie czekających na swoją kolej panów, zdejmowała a po skończonym gwałcie na gardle Marka, zakładała z powrotem ich klatki cnoty. Ci którzy zakończyli swoją krótką przyjemność bycia wolnymi ptakami, klękali przed Panią z głową przy samej podłodze i mocno wypiętymi pośladkami, aby panie, które wydawały się mieć całkowitą swobodę, mogły, w miarę swoich zachcianek albo uderzać ich albo uprawiać z nimi seks przy pomocy straponów z podwójnymi dildo dla zwiększenia przyjemności amazonek. W taki sposób oddawano tu hołd naszej Pani.

Po ostatniej porcji nasienia, która wylądowała na Marku, Kasia rozłączyła pęta nas krępujące i podprowadziła mnie w stronę twarzy człowieka, którego jeszcze przed chwilą, ku ekstatycznej uciesze niektórych z pań, posuwałem w kakaowe oczko. Zacząłem się panicznie bać, że teraz te przewrotne hetery, nakażą mi oczyścić swojego niedawnego pupila z gęstej wydzieliny, która teraz z niego zaczęła skapywać na podłogę Sali balowej.

– Chodź, teraz złożysz hołd naszej Pani i nie zapomnij jej podziękować – powiedziała Kasia prowadząc mnie w stronę podwyższenia.

– Klęknij i pocałuj Panią w stopę. Nie odrywaj ust, dopóki, któraś z nas nie da ci znaku, że masz powstać.

Pani zdawała się nie zwracać na nas uwagi będąc już gdzieś na granicy orgazmu, do którego zmierzała dzięki pieszczeniu jej obydwu otworków przez język jej blond poddanki. Dotyk jej stopy na moich ustach wywołał we mnie taką falę podniecenia, że znowu w pełni poczułem nacisk pętli na moim wciąż wyprężonym na baczność przyjacielu. Fala rozkoszy przepłynęła wraz z pierwszym zetknięciem moich warg z jej ciepłą skórą, przez moje całe ciało i zdawała się chcieć ulotnić przez prącie wraz z obfitym wytryskiem, ale było to w tej chwili niemożliwe ze względu na związanie mnie i spowalniające działanie maści, którymi zostałem natarty przez piękną asystentkę mojej Pani.

Poczułem kopnięcie w brodę, co odczytałem jako sygnał do przerwania tego wspaniale podniecającego kontaktu z ciałem swojej właścicielki. Wyprostowałem się, ale nie odważyłem się powstać na nogi. Spojrzałem na kobietę przede mną. Oddychała głośno i głęboko, mocno trzymając włosy recepcjonistki, była na granicy ekstazy.

– Wyczyść mu suko kutasa i posadź na leżankę – wysapała do Kasi – niech dziewczyny sobie poużywają, a potem do klatki dziwkę a od jutra szkolenie.

Brunetka, podniosła mnie i klęknęła biorąc całą moją, znów wyprężoną do granic możliwości, męskość do buzi co zalało mnie taką falą ekstazy, że ledwo mogłem ustać na nogach jednocześnie cierpiąc od ucisku na sobie i niemożliwości wystrzelenia z siebie nagromadzonych potężnie płynów. Po kilku chwilach ssania i lizania uznała, że jestem wystarczająco czysty. Podniosła się i odwróciła mnie w kierunku trwającej właśnie orgii gwałcenia tyłków i gardeł niewolników przez zaproszone nimfy. Hania odpływała w oceanicznych falach orgazmu.

Zabawa trwała w najlepsze. Dziewczyny z zapamiętaniem gwałciły niewolników a dwie z nich wylizywały ciało marka.

Ławka okazała się czymś w rodzaju leżaka plażowego z tym, że zrobiona była z metalu w taki sposób, że wpół leżałem z rękoma zawiązanymi z tyłu a nogi miałem ustawione na boki z podkulonymi kolanami, w taki sposób, że nie mogłem złożyć kolan a mój odbyt i genitalia były doskonale dostępne dla kogoś kto miał ochotę się nimi zabawić. Wystarczyło tylko klęknąć i można było mnie posuwać jak tylko się chciało a jednocześnie mieć dostęp do drażnienia lub okładania moich jaj i penisa. Co zaraz pokazała Kasia.

Stanęła nade mną ze szpicrutą w ręku i mówiąc do zgromadzonych jeździła jej końcówką od wypiętej dziurki do czubka żołędzi.

– Drogie Panie. Nadeszła chwila kulminacyjna naszej dzisiejszej zabawy. Dzięki Pani H. Mamy dziś całkiem nową zabawkę i możecie jej używać na wszystkie sposoby jakie będziecie chciały. Nie wolno wam tylko traktować zbyt delikatnie tej szmaty.

Kończąc to zdanie przerwała doprowadzające mnie na skraj omdlenia z ekstazy pieszczoty i mocno uderzyła prosto w czubek kutasa. Gdybym mógł w tym momencie się ruszyć, natychmiast bym uciekł, ale byłem dobrze skrępowany i tylko się szarpnąłem w więzach czując potworną falę bólu, która przeszyła całe moje ciało. Ten bodziec jeszcze się nie skończył, kiedy poczułem zgniatanie sutków, do których został przypięty, za pomocą klamerek, łańcuszek łączący je razem. Ból był nieziemski, ale wyrafinowana pomocnica miała już w zanadrzu następny krok w doprowadzaniu mnie do szaleństwa. Chwilę po straszliwej fali cierpienia poczułem coś ciepłego, wilgotnego i ruchliwego pomiędzy pośladkami. To jedna z bardziej napalonych kobiet, postanowiła nawilżyć moją bramę zakazanej rozkoszy, przy pomocy swojego wytrenowanego języka. Ból zaczął ustępować kolejnej fali przyjemności, którą przyniosła mi ta mokra pieszczota, ale Kasia pamiętała o tym abym nie czuł się zbyt komfortowo i ostro pociągnęła za łańcuszek łączący moje sutki co wywołało mój jęk i wybuch śmiechu zgromadzonych oprawczyń.

– Dobra Zosiu już mu wystarczy, bo jeszcze nam się tu spuści i Pani nie będzie zadowolona. Możesz już w niego wejść.

– Lubię ten smak świeżo umytej dupki – powiedziała prostując się uśmiechnięta szatynka. Po czym dość delikatnie zaczęła wpychać we mnie swoje dildo przymocowane do pasa straponu. Zrobiło mi się dość miło i przymknąłem oczy

– Chyba mu się podoba – usłyszałem. Po czym poczułem czyjeś palce w ustach, wpychane coraz głębiej a twarz ktoś masował mi czymś gumowym. Nie zdążyłem się zorientować, kiedy już miałem jednego sztucznego penisa w odbycie a drugiego w ustach.

– Wio kucyku – padło gdzieś ponad firmamentem moich doznań i już byłem brany na dwie strony.

O ile szatynka biorąca mnie analnie była dość delikatna co zaczęło mi sprawiać niemałą przyjemność, to oralnie byłem brany ostro i chyba większym kalibrem, bo co chwila nie mogłem nabrać oddechu i przełknąć śliny więc zaczęła już się sączyć po moich kącikach ust. Nie byłem przyzwyczajony do takich zabaw i sprawiało mi to duży dyskomfort. Na całe szczęście, ruchająca mnie w usta kobieta szybko się znudziła i mogłem odetchnąć, ale nie uniknąłem komentarza.

– Suczka nie umie robić luda, ale ją nauczymy i na następnej imprezie będzie robić to z przyjemnością.

Dziewczyny zaprzestały zabaw oralnych, ale za to nie uniknąłem pociągnięć za łańcuszki i uderzeń po penisie szpicrutą lub pejczem, gdzie popadnie. Byłem tym wszystkim tak oszołomiony, że straciłem poczucie czasu i nie wiedziałem już która z kolei mnie używa lub zadaje bolesne tortury.

Z tego ekstatycznego stanu zawieszenia gdzieś pomiędzy światem rozkoszy i cierpienia wyrwał mnie bezruch po, jak mi się wydawało kolejnej zmianie w mojej dupce.

_Jak wam się podoba moja nowa zabaweczka dziewczynki? – usłyszałem cudowny głos mojej Pani.

– Niezły jest.

– Jak na prawiczka to przyjmuje, jak trzeba

– I jeszcze się nie spuścił. Będzie miała Pani z niego pożytek.

– Zdejmij mu węzeł Kasiu. Zasłużył na finał i obrożę. – Mówiąc to Hania dosiadła mnie jak za dawnych lat i zaczęła ujeżdżać na oczach swoich gości trzymając mnie za łańcuch przyczepiony do moich sutków co nie pozwalała mi się zbyt szybko spuścić. Jednak ulga jaką poczułem po zdjęciu blokady i bliskość mojej właścicielki spowodowała, że wybuchnął we mnie wulkan wstrzymywanych namiętności i wystrzeliłem wprost w cudownie mokre i miękkie wnętrze mojej heroiny.

– Nie pozwoliłam ci !!! – wykrzyknęła Pani bijąc mnie otwartą ręką w twarz i jednocześnie zrywając klamerki z moich sutków. Orgazm jak szybko przyszedł tak teraz odpłynął a Pani wstała i rozkazała.

– Nie zasłużyła kurwa na obrożę. Założyć mu pas cnoty i do klatki. Od jutra zaczyna trening.

Tak minął pierwszy dzień mojej służby u Pani H.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Jan Kowalski

Proszę o komentarze 🙂

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *