Nowa corka moich rodzicow cz.1

Cześć nazywam się Marcin i chciałbym się z wami podzielić moją historią. Zdarzyło się to, gdy miałem 15 lat. Chodziłem wtedy do 2 klasy technikum. W szkole często dokuczałem innym, ogólnie byłem raczej niegrzecznym chłopakiem. tego dnia moja mama została wezwana do szkoły, ponieważ przyłapano mnie na paleniu papierosów pod szkołą.

Mama: Bardzo panią przepraszam mój syn się poprawi.

Dyrektorka: Przykro mi, ale szkoła nie może tolerować takiego zachowania. Codzienne bójki do tego papierosy pod szkołą. Niestety muszę natychmiast wyrzucić pani syna z naszej szkoły.

Dla jasności była to moja piąta szkoła w tym roku. Dyrektorka pożegnała nas. Pojechałem z mamą do domu. W trakcie drogi mama milczała. Wszedłem na chatę zdjąłem buty. Wróciłem do swojego pokoju odpaliłem komputer i jak gdyby nigdy nic zacząłem grać. Po 30 minutach usłyszałem wołanie matki na kolację.

M: Marcin Obiad!

Wyszedłem z pokoju i udałem się do kuchni. Usiadłem do stołu zobaczyłem rodziców mieli poważne miny.

M: Marcinie jak wiesz wyrzucono cię ze szkoły, kolejnej. Z ojcem zdecydowaliśmy, że koniec tego.

Tato: Od dziś nie będziesz nazywać się Marcin. właściwie nie będziesz już chłopcem.

Marcin: Co? Ale że jak? O czym wy gadacie?

M: Zostaniesz dziewczyną. Poddamy cię procesowi feminizacji.

Ma: Nie! Nie zgadzam się!

T: Słuchaj mnie gówniarzu albo będziesz się słuchał albo wylądujesz na bruku.

Wydarł się ojciec brutalnie łapiąc mnie za ucho.

M: Idź teraz spać dzisiaj bez kolacji rano zaczniemy.

Wracając do pokoju myśli wirowały mi w głowie. Jak oni sobie to wyobrażają?! Mam zostać dziewczyną?
_________________________________________________________________________

Rano obudził mnie głos matki.

M: Marcin wstawaj mamy dziś dużo roboty!

Z początku nie wiedziałem, o co jej chodzi. Dopiero po chwili przypomniały mi się wydarzenia z wczoraj.

Ma: Mamo a wy z tym tak na serio. Ja nie chce.

M: Nie pyskuj! ubierz się czekam na ciebie w łazience.

Szybko założyłem spodenki i udałem się do łazienki. w środku czekała na mnie mama trzymała w ręce golarkę.

M: Żeby zostać dziewczyną musisz mieć gładkie ciało. Rozbieraj się pozbędziemy się wszystkich twoich włochów.

Zdjąłem spodenki a mama natychmiast zabrała się do pracy. Zaczęła od klatki piersiowej i pach, aby skończyć na nogach. Oczywiście ogoliła też moją pupcię i łoniaki.

M: No teraz jesteś gładki.. Znaczy gładka hihi. Ale to nie koniec. Musisz wyglądać jak kobieta w PEŁNI.

Mówiąc to wyciągnęła z szuflady sztuczne piersi i zaczęła je smarować jakimś klejem.

M: To miseczka C nie za duża, ale też nie za mała.

Zgrabnym ruchem przykleiła je do mojej klatki. Poczułem zimny klej przywierający do mojej skóry.

M: Wyglądają jak prawdziwe, nie sądziłam, że będą tak realistyczne

Niestety miała rację. Spoglądając w dół zobaczyłem dwa nie małe fałdy nawet z daleka wyglądały jak prawdziwej kobiety.

M: Jak zapewne wiesz dziewczyny nie mają też kutasa, aby usunąć ten problem kupiłam pas cnoty.

Mama wyjęła go z kolejnej szuflady. Był to różowy kawałek plastiku z kłudką mama zwinnym ruchem mi go zapięła.

Ma: Aaaa! Mamo to boli!

M: Dasz radę.Kluczyk azchowam ja. Teraz czas na kolejny krok.

Z kolejnej szuflady wyjęła blond perukę. Założyła mi ją na głowie. Włosy sięgały i lekko za ramiona.

M: Pasuje jak ulał. Czas na makijaż siadaj.

Usiadłem grzecznie. mama zabrała się do pracy. Trochę podkładu, mascara, szminka z błyszczykiem.

M: No nareszcie gotowe. Możesz spojrzeć w lustro.

Obróciłem się zobaczyłem piękną laskę z lekkim makijażem i blond włosami średnimi cyckami i niezłą dupcią.

M: Dobrze kochana. czas wybrać ci imię Co powiesz na Ania nie, to słabe. Wiem! Kornelia! Jest takie delikatne i wykwintne. Co sądzisz Korciu?

Kornelia: sądzę, że nie chcę być dziewczyną.

M: nie masz wyboru moja droga. Ja idę wróć do pokoju tam czeka na ciebie kilka rzeczy za pół godziny jedziemy na miasto.

W drodze do pokoju czułem jak moje gładkie nogi się o siebie ocierają a moje włosy gładzą plecy, Nie wiedziałem, co robić. Uciekać? Nie, nie mam nawet 18 lat, ulec? nie to nie mogło się stać. W pokoju zobaczyłem, że na moim łóżku leżą ubrania były to stare ubrania mojej siostry, które zostawiła tu przed wyjazdem na studia. Znalazłem tam różowe koronkowe majteczki i podobny biustonosz do tego czarna spódnica za kolano i obcisła koszulka na ramiączkach z dość dużym dekoltem. Zignorowałem rzeczy i rzuciłem się do mojej szafy jednak ta była pusta. Nie było tam już moich poprzednich ubrań. Zrezygnowany wróciłem do łóżka i zacząłem ubierać rzeczy pozostawione przez mamę. Gdy wybiła 11:00 mama zawołała mnie do wyjścia.

M: Kornelia jedziemy!

Pobiegłem do wyjścia szybko ubrałem buty i wskoczyłem do auta. W drodze siedzieliśmy cicho. Gdy dojechaliśmy do galeri handlowej ama zaparkowała auto na parkingu podziemnym.

M: Na początku idziemy do kosmetyczki.

K: Ale po co?

 M: No jak, po co piękna dziewczyna potrzebuje pięknych paznokci. Pamiętaj, że o używaniu damskich zaimków.

Wyszłyśmy z auta i spokojnie udałyśmy się do salonu. Idąc przez korytarz galerii zauważyłam, że kilku chłopaków się na mnie patrzyło jakby chcieli mnie wyruchać. Czułam się trochę dziwnie, ale ta atencja sprawiała mi swego rodzaju przyjemność. U kosmetyki zaprowadzono mnie na fotel. Mama wybrała jak będą wyglądały moje paznokcie, bo bała się żę wybiorę jakieś brzydkie. Kosmetyczka zabrała się do pracy. Po 40 minutach mogłam podziwiać efekt końcowy. Migdałowe paznokcie w kolorze jasno różowym z białymi kokardkami na niektórych palcach. Dziwnie się w nich czułam sprawiały jakby moje ręce były węższe i bardziej delikatne. Po wizycie w salonie udałyśmy się na zakupy. Najpierw sklep z bielizną. Kupiłyśmy kilka par bielizny w różnych kolorach oraz kabaretki i rajstopy. Następnie sklep z ubraniami. Miałam wrażenie, że spędziłam tam godziny. Mama kazała mi przymierzać wszystko, co się dało. Podczas przymierzania zawsze robiła mi zdjęcia. Ostatecznie kupiłyśmy mi całą garderobę, wiele rodzajów dżinsów różne spódniczki, topy, koszulki, kilka sukienek. Wszystko typowo dziewczęce. Na koniec obuwniczy. Dostałam czarne seksowne szpilki, różowe szpilki na platformowym obcasie, czarne baleriny i buty typu Mary Jane. Ubłagałam mamę na sneakersy, ale oczywiście te musiały być w kolorze różowym. Po ubraniach wskoczyłyśmy do drogerii, mama kupiła mi różową kosmetyczkę, kilka rzeczy do makijażu, i perfumy w różowym flakoniku. Poszłyśmy z powrotem do auta i pojechałyśmy do domu. gdy dojechałyśmy wzięłam torby z bagażnika i poszłam do pokoju, ale mój pokój przeszedł ogromną metamorfozę. Czarne ściany przemalowano na biało, pojawiło się nowe łóżko z różową pościelą, a pod ścianą stała różowo biała toaletka.

T: Pod waszą nieobecność trochę tu zmieniłem tak żeby pasował do twojej nowej osoby. Podoba ci się córuś ?

Tato pojawiła się za moimi plecami. Czemu to się działo nawet mój pokój musieli zmienić.

K: Tato nie trzeba było. Ale gdzie jest mój komputer??

T: sprzedaliśmy.

K: Co ale on był mój!?

T: Spokojnie korciu już ci tłumacze. Jak wiesz jesteśmy w słabej sytuacji finansowej. Musieliśmy sprzedać twój drogi komputer by było nas stać na twoje ubrania i remont pokoju. Może z czasem zastanowimy się z mamą i dostaniesz nowy. Ale tylko, jeśli będziesz grzeczną dziewczynką.

Acha, czyli sprzedali mój komputer bez mojej zgody na transformację, której nie chcę.

T: No nic mam nadzieję, że pokój ci się podoba. Zostawię cię rozpakuj się za 30 min widzimy się na obiedzie.

Gdy tato wyszedł usiadłam na łóżku leżałam tak przez chwilę. Myślałam, co mnie czeka. Czemu chcieli mnie zamienić akurat w dziewczynę, jak teraz będzie wyglądało moje życie. Miałam z tyłu głowy, że mama ma moje zdjęcia i w każdej chwili może mnie zaszantażować. Postanowiłam, że na razie nie będę się wychylać i będę robić, co mi każą. A jak będę grzeczna to może wypadnie im ten pomysł z głowy. Po chwili rozmyślania zaczęłam rozpakowywać rzeczy. Nowa szafa była dużo większa od poprzedniej, ale mimo to ledwo pomieściła wszystkie ubrania, jakie dostałam. Mama przyniosła mi też stare ubrania mojej siostry je też wrzuciłam do szafy. Kosmetyki i produkty do makijażu położyłam na toaletce. Po skończonej pracy przebrałam się jeszcze w bardziej domowe ciuchy. Luźny różowy top i krótkie czarne Nike pro. Zeszłam na obiad. Czekała na mnie sałatka z samych warzyw mama powiedziała mi, że od dzisiaj przechodzę na dietę wege, zero mięsa. Ciężko mi było jest przez długie paznokcie. Będę musiała się przyzwyczaić. Oprócz tego powiedziała mi, że bierze wolne na tydzień i będzie ze mną w domu. W tym czasie nauczy mnie jak zachowywać się jak dziewczyna. Po tygodniu wrócę do szkoły, jeszcze nie wiadomo, jakiej. Wróciłem do pokoju po rozmowie z mamą byłem jeszcze bardziej zamyślony. Postanowiłem pójść dzisiaj wcześniej spać. Od dzisiaj do spania nosiłam tylko przezroczyste stringi. Zasnąłem mając mętlik w głowie. Z jednej strony nie chciałem tego, ale czułem, że jest tam gdzieś w środku cząstka mnie, która to lubi.

KONIEC CZ.1

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Natalia

JEST TO MOJA PIERWSZA HISTORIA MAM NADZIEJĘ ŻE WAM SIĘ PODOBA DAJCIE ZNAC W KOMENTARZU MOŻE MACIE JAKIES POMYSŁY NA KONTYNUAC

JĘ W TEJ SERI SKUPIAM SIE BARDZIEJ NA FEMINIZACJI ITP A MNIEJ NA RUCHANIU ALE MNIE CZYWISCIE TAKIE MOMENTY TEZ BEDĄ

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *