Wsiadły do windy i Pani Monika powiedziała:
– Pokażcie języczki, dziwki, będzie focia – wszystkie trzy zapozowały z seksownie wystawionymi językami i Domina zrobiła im zdjęcie. Wysłała je do lamusa Gabi z dopiskiem: “Jak widzisz, jest cała, zdrowa i szczęśliwa. Po prostu nie jesteście już razem”. Nie dostała jednak odpowiedzi. Za to telefon młodej niewolnicy dzwonił na okrągło.
– Napisz mu, żeby dał ci spokój i żeby o tobie zapomniał.
– Dobrze – przytaknęła Gabi.
– A potem wyłącz telefon. Nie będziesz już używać tego numeru, kupię ci nową kartę. Zadzwonisz do niego z mojego numeru i wyjaśnisz mu, że to koniec i przekonasz go, że nikt cię nie porwał, żeby przypadkiem psów na nas nie nasłał.
Gabi poczuła ulgę, że będzie poza zasięgiem swojego chłopaka. Myśl, że nie będzie zawracał jej głowy ciągłymi telefonami i SMS-ami, uspokoiła ją. Przestała się przejmować. Zjechały na dół i wsiadły do taksówki. Tym razem wiózł je Ukrainiec, który ciągle zerkał na nie w lusterku, ale nie odezwał się ani słowem przez całą drogę. Domina sięgnęła pamięcią dwa lata wstecz, kiedy to tresowała na odległość pewną sukę ze swojej rodzinnej Bydgoszczy. Kasia była bardzo pilną uczennicą i posłusznie wykonywała wszystkie polecenia, puszczała się na rozkaz z mężczyznami, których Domina jej podsyłała. Był z nią jednak jeden problem. Nie była entuzjastycznie nastawiona do zapowiedzi Pani Moniki, że już za parę miesięcy będzie musiała zerwać ze swoim chłopakiem, żeby móc bez reszty poddać się tresurze, obowiązkowi prostytucji i suczemu życiu. Z jednej strony pragnęła tego całym sercem i swoimi dziurkami, a z drugiej resztki przyzwoitości i wyrzutów sumienia, których Domina nie zdołała jeszcze z niej do końca wyplenić, sprawiały, że nie była przekonana do rozstania. Chciała zjeść ciastko i mieć ciastko. Deprecjonowanie i ośmieszanie jej “frajera” i “lamusa” szło powoli, inaczej niż w przypadku większości nowych suczek. Pani Monika wpadła więc na pewien pomysł. Chciała upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: zapewnić tej dziwce fantastyczne przeżycie i jednocześnie całkowicie zniechęcić ją do jej chłopaka. Postanowiła, że rozkaże jej wybrać się z nim na spacer nad Brdą i, gdy będą mijać opuszczony budynek klubu Trip, ta suka będzie musiała poprosić go nagle o seks właśnie tam. Prawie nikt tam nigdy nie zaglądał i mało kto wiedział, że drzwi nie są zamknięte na kłódkę. Ta suka nie będzie jednak świadoma, że Domina wyśle tam dwóch wyglądających groźnie osiłków z siłowni, z którymi współpracowała przy tresurze suk od paru lat. Obaj byli wielcy, umięśnieni, bardzo męscy i mieli bajecznie grube i duże kutasy. Kiedy Kasia rozepnie rozporek swojemu facetowi i klęknie przed nim, ci dwaj wyjdą nagle z pomieszczenia obok, zastraszą jej lamusa i zmuszą ją, żeby im obciągnęła na jego oczach. Na pewno będzie totalnie mokra, a jej facet już na zawsze stanie się cipą w jej oczach. Która suka skrycie nie marzy, żeby zniewoliło ją dwóch przystojnych i męskich łobuzów, rzuciło na kolana i kazało ssać jak uległej kurwie? Jakby była ich prostytutką, a oni jej alfonsami.
Nadszedł dzień realizacji planu. Dwaj figuranci dostali dokładne namiary na opuszczony klub i Domina powiedziała im, o której ta dziwka wybierze się na spacer. Poprosiła ich, żeby zrobili z nią dokładnie to, co zaplanowała, po czym kazała swojej suce wyciągnąć chłopaka na przechadzkę i obciągnąć mu w tamtym budynku. Kasia nie miała pojęcia o nasłanych przez nią byczkach. Wybłagała więc swojego “lamusa” o spacer nad rzeką. Kiedy mijali pozostałości po Tripie, powiedziała:
– Wiesz, possałabym teraz kutasa, jakoś mnie naszło. Chodź, dasz mi w starym Tripie, szybko ci obciągnę, proszę.
– Dobra, chodź – zgodził się bez wahania.
Weszli do budynku i do głównej sali z barem. Wnętrze było w zaskakująco dobrym stanie. Gdzieniegdzie stały jeszcze stare meble, choć cały sprzęt z baru został wymontowany. Klub wyglądał, jakby po prostu ktoś nie sprzątał w nim przez dwa lata. Kasia kucnęła za zakurzonej podłodze, rozpięła mu rozporek i zaczęła ssać miękkiego jeszcze kutasa, posłusznie wykonując rozkaz Dominy. Nie zdążył nawet spęcznieć jej w ustach, kiedy nagle ktoś huknął znienacka:
– A co tu się odpierdala?!
Suka się zlękła, a jej chłopak w popłochu zaczął zapinać spodnie. Kasia wstała i obejrzała się. Do pomieszczenia weszło dwóch napakowanych facetów, wyglądających jak typowe bandziory rozbijające się czarnymi, drogimi beemkami po mieście. Jej chłopak zaniemówił, a ona poczuła strach. W pierwszym momencie nie przyszło jej do głowy, że to sprawka Dominy. Myślała, że ktoś ich przez przypadek nakrył.
– Co to za obciąganie po ruinach? Domu nie macie? – powiedział drugi i się zaśmiał.
– A ty dobra dupeczka jesteś. Jak już jemu obciągasz, to może obciągniesz i nam przy okazji, co?
– Weźcie się odjebcie – w końcu odezwał się chłopak Kasi.
– Grzecznie się do nas odzywaj. Jasne, kurwa? Bo zaraz w łeb wyłapiesz, frajerze – zagroził mu ten pierwszy.
– Jak nie chcesz dostać wpierdolu, to twoja sunia ma nam obciągnąć – dodał drugi.
– No chyba was pojebało – wystękał chłopak. Jeden z byczków podszedł do niego i pchnął go tak mocno, że tamten się prawie przewrócił. Złapał zdezorientowaną Kasię z rękę i pociągnął za sobą. Teraz znalazła się dwoma bandziorami, a jej chłopak stał przy dawnej ladzie baru parę metrów od nich.
– Zostawcie ją, kurwa mać!
– Stul pysk, cioto. Obciągnie nam i będzie po krzyku. A jak będziesz się rzucał, to wpierdol dostaniesz.
– No dawaj, lalka. Klękaj szybko, jak nie chcesz, żeby twój pizduś stracił zęby – powiedział pierwszy. Rozpiął rozporek i wystawił półtwardego kutasa. Kasia spojrzała na swojego chłopaka. Nie mógł jej obronić i właśnie zdała sobie sprawę, że nie ma wyboru. Kiedy zobaczyła seksowną i wielką pałę swojego prześladowcy, zaświtała jej w głowie myśl, że to może być ustawka. Właśnie do takich kutasów Domina zaszczepiła w niej miłość, nasyłając jej takich mężczyzn, żeby się z nimi puszczała za placami chłopaka. Bombardowała ją codziennie filmami i zdjęciami obłędnie wielkich i mięsistych pał i robiła jej pranie mózgu w mailach. Nieprzypadkowo niemal zawsze używała zbitki słów “wielki, gruby kutas” albo “bajecznie tęga pała”. Po miesiącach takiej manipulacji, widząc te słowa, suka już się śliniła i robiła mokra. Nie wyobrażała sobie innych kutasów niż właśnie takie i nabrała niechęci do penisów poniżej 20 cm. Jej chłopak niestety nie dysponował tak okazałym sprzętem, więc seks z nim był dla niej tylko odbębnianiem obowiązku i niczym więcej.
– Klękasz, czy mam mu wpierdolić? – zapytał podniesionym głosem byczek, który na razie nie wystawił kutasa.
– Ale jak się zgodzę, to nic mu nie zrobicie? – spytała.
– Nic mu się nie stanie, słowo – zaśmiał się ten z czekającą pałą.
– No to dobrze. Zgadzam się – powiedziała z udawaną niechęcią i klęknęła. Jej chłopak tylko złapał się za głowę i zaczął cedzić jakieś przekleństwa pod nosem. Drugi bandzior stanął w drzwiach, żeby lamus nie mógł uciec.
– No dawaj, głupia kurewko, obciągaj – rozkazał jego kolega i Kasia była już pewna, że to mężczyźni nasłani przez Dominę. To był typowy komplement i pieszczotliwy zwrot, którego używała w stosunku do swoich suk. Ogarnął ją spokój. Wiedziała, że nic im grozi, a to wszystko jest tylko ustawką i ci podejrzani faceci nie zrobią poważnej krzywdy ani jej, ani jej chłopakowi. Poczuła podniecenie, mając świadomość, że Domina to wszystko uknuła. Rozchyliła usta i zaczęła obciągać pałę.
– Dobrze, kurwo – pochwalił ją byczek – Połóż ręce na plecy.
Suka omal sama tego nie zrobiła odruchowo, ale w ostatniej chwili zorientowała się, że jej chłopak patrzy i byłby tym co najmniej zaskoczony. Grzecznie splotła palce za plecami i mokrym z podniecenia pyskiem obsługiwała wielką, seksowną pałę. Szybko przestała się przejmować swoim lamusem i zatraciła się w oralnej rozkoszy. Kutas był rewelacyjny i smakował cudownie. Byczek złapał ją za włosy i zaczął ostro rżnąć w usta. Nie była jeszcze do końca wytresowana i przyjmowanie takich wielkich sprzętów w gardło sprawiało jej trudności. Zaczęła się krztusić, ale jej prześladowca tylko się śmiał i mówił:
– Dobrze, kurwo. Staraj się, bo twój chłopak straci zęby – podniecało ją to. Była w rękach dominujących, twardych facetów, którzy brali, co chcieli i nie przejmowali się odmową i protestami. Czuła, że robi się bardzo mokra. Domina kazała jej iść na spacer bez stringów. Teraz jej cipka pokryła się sokami. Żałowała, że mężczyzna nie kazał jej się masturbować, bo ręka aż ją świerzbiła, żeby zacząć się dotykać, jak to zwykle robi, gdy ma pałę w ustach. Gdyby zrobiła to sama z siebie, jej chłopak pewnie dostałby zawału. Po minucie ostrego pierdolenia w gardło byczek wysunął seksownego, masywnego kutasa z jej ust i zobaczyła, jak cały ocieka jej śliną. Dyszała, łapiąc oddech po brutalnym rżnięciu, a mężczyzna położył jej jaja na rozchylonych ustach, za kutasem zaczął wodzić po jej całej twarzy, rozcierając po niej oralny krem.
– Liż, dziwko – rozkazał, a Kasia zaczęła odruchowo jęczeć. Nie mogła się już dłużej powstrzymać. Przestała się przejmować tym, co pomyśli jej chłopak. W końcu jej nie obronił, a ona musiała się starać z całych sił, żeby zadowolić tych dwóch typów spod ciemnej gwiazdy i uratować go przed łomotem. Językiem pieściła wielkie, ogolone na gładko jądra, brała je do ust i ssała, okazując zadowolenie. Tymczasem jej chłopak odwrócił głowę i już nawet nie przeklinał, tylko w stał milczeniu.
– Dobrze, kurwo.
– Ty, weź ją nagraj – powiedział drugi byczek, pilnujący drzwi.
– Dobry pomysł – odpowiedział ten z kutasem na twarzy Kasi i wyciągnął z kieszeni telefon – Postaraj się teraz, szmato.
Kasia była pewna, że film trafi do Dominy, i że ten pomysł też był jej. Klęcząc bokiem do swojego chłopaka, puściła oczko do kamery tak, żeby on tego nie zauważył.
– Ale masz fajnego lachociąga! – zaśmiał się byczek do lamusa – Oj, chyba lubi opierdalać wielkie gały. Zajebista jest.
– Spierdalaj – odburknął chłopak.
– No, no, no, bez takich. Bo będzie musiała nam obciągnąć po dwa razy, jak będziesz pyskował!
“Oj tak, błagam, postaw im się i pyskuj, zrób coś, ty cioto, najlepiej, żeby mnie tu zerżnęli na dwa baty trzy razy pod rząd!” – mówiła sobie w myślach Kasia. Byczek skończył nagrywanie i zaczął znów miarowo i mocno rżnąć ją w usta, przytrzymując za włosy. Suka czuła, że niedługo dojdzie. Zaczął pojękiwać coraz głośniej i głośniej, aż w końcu poczuła, jak gorąca sperma zalewa jej wnętrze ust i tryska jej do gardła. Zakrztusiła się, ale mężczyzna nie przestawał jej rżnąć pomimo orgazmu. Seksownie jęczał i stękał grubym głosem, jak przystało na takiego osiłka.
– Połykaj wszystko do końca – rozkazał jej, a Kasia ze smakiem zaspokajała suczy głód jego pyszną spermą. W końcu wyciągnął pałę z jej ust i kazał jej oblizać dokładnie.
– No, dobra jest w klocki, powiem ci, koleżko. Rasowa obciągara i spermopijka – powiedział do chłopaka.
– Dobra, teraz ja. Zmień mnie – odezwał się kumpel bandziora i podszedł do klęczącej suki, a pierwszy z gwałcicieli stanął w drzwiach. Rozpiął rozporek i spod dżinsów wyskoczył twardy kutas, jeszcze większy niż ten, którego miała w pysku przed chwilą.
– Dawaj, szmato, rób swoje – rozkazał jej i Kasia ochoczo wzięła jego zniewalającą pałę do ust. Zaczęła ssać mu ją zapamiętale, dając z siebie wszystko. Jej usta docierały wprawdzie tylko do 3/4 długości tego olbrzyma, ale facet był zachwycony.
– Zajebiście obciągasz, suko. Nie przestawaj.
Kasi zupełnie puściły hamulce. Obciągała mu i jęczała głośno, zupełnie jak robi to z mężczyznami, których Domina w ramach tresury podsyła jej za plecami chłopaka. Jej sucza natura wzięła górę i robiła to, do czego była stworzona. Dziesięć minut z tym kutasem w ustach upłynęło, zanim się zorientowała. Facet zaczął dyszeć i wyciągnął telefon.
– Będę miał na pamiątkę. Tobie też wyślę, jak będziesz chciał, tylko podaj numer – zakpił sobie z jej chłopaka. Wysunął kutasa z jej pyska, a ona rozchyliła usta i wystawiła język, czekając na spermę. Po chwili zalał obficie jej nos, policzki, usta i spragniony język. Sperma była wszędzie.
– Uuuu, ale zajebiście – pochwalił ją, a Kasia znów puściła dyskretnie oczko do kamery bajecznie upiększona bielutkim nasieniem – Dobra, a teraz to sobie wszystko zliż. Zbieraj palcami i zlizuj – rozkazał.
Kasia posłusznie zbierała spermę z twarzy i oblizywała palce, rozkoszując się tym cudownym smakiem.
– Wstawaj – usłyszała komendę i podniosła się z klęczek. Miała buzię mokrą od resztek spermy. Mężczyzna wsunął jej rękę między nogi i przeciągnął dłonią po jej cipce – O ja jebię! Patrz, jaka masz mokrą dziewczynę. Podobało jej się! – pokazał chłopakowi lśniące od soków palce. Chłopak Kasi spojrzał i pokręcił głową ze smutkiem i złością – Dobra, suko, świetnie się spisałaś. A teraz wracaj do swojego lowelasa i daj mu całusa, niech ci podziękuje za uratowania mu dupska.
– No bez jaj – odezwał się w końcu chłopak – Nie będę…
– Stul ryj, pedale! Albo ona jeszcze raz będzie musiała nam obciągnąć. Podziękuj jej grzecznie, że to dla ciebie zrobiła i daj jej buziaka.
Kasia podeszła do niego z miną mówiącą “Wiem, że nie chcesz, ale nie mamy przecież wyboru, prawda?”. W ustach czuła jeszcze smak spermy, a wargi i twarz miała oblepione jej pozostałościami. Zbliżyła się do wykręconej w grymasie obrzydzenia twarzy swojego chłopaka, pocałowała go w usta i wsunęła mu język. Ten zareagował ze wstrętem.
– Co ty robisz?!
– No kazali nam.
Dwóch mężczyzn wybuchnęło śmiechem.
– Dziękujemy i do widzenia. Co złego, to nie my – rzucił jeden z nich i wyszli z budynku.
Przez całą drogę do domu i następne dwa dni chłopak Kasi prawie się nie odzywał. Potem zaczął wszczynać kłótnie, zarzucając jej, że jej się podobało (i miał rację, choć ona oczywiście zaprzeczała). Suka natomiast czuła do niego pogardę i nie wyobrażała sobie więcej seksu z takim frajerem. Przecież on miał w ustach spermę tego byczka! Stał się dla niej totalnie aseksualny. Po tygodniu od całego zdarzenia nie byli już parą, a Kasia mogła się w pełni poświęcić tresurze i suczemu życiu. Dominę natomiast przepełniała satysfakcja. Znów to zrobiła. Pękała z dumy. Kolejna suka skutecznie i na dobre zniechęcona do samców beta. Cudownie!
Taksówka zatrzymała się pod blokiem, wyrywając Panią Monikę ze świata wspomnień…
Leave a Reply