Nowe przygody Pani Moniki odcinek 11

Blondi właśnie się obudziła po półgodzinnej drzemce w środku dnia. Był koniec lata, ale upał nie ustępował i wywoływał u niej napady znużenia. Miała na sobie różowe kozaki, obrożę i różową tubę z lateksu, która właściwie była tylko paskiem szerokości 10 centymetrów i zasłaniała jej sutki i niewiele więcej. Właśnie śniło jej się, że jest rżnięta w gangbangu przez trzech mężczyzn. Nie dochodziła już od ponad pięciu miesięcy i zostały jej jeszcze trzy tygodnie, żeby Pani Monika pozwoliła jej na orgazm. Takie były zasady. Mała dziwka miała prawo do orgazmu co pół roku. Domina tresowała ją latami, żeby osiągnąć taki stan rzeczy. Za każdym razem wydłużała okres bez dochodzenia o tydzień lub dwa, jednocześnie piorąc mózg swojej suki i wpajając jej, że orgazm jest zły. Że dla suki najważniejszy jest stan ciągłego podniecenia, a szczytowanie tylko rozładowuje całe napięcie i obniża drastycznie poziom suczego głodu kutasa. Skutecznie zniechęciła ją do orgazmów, wywołując u niej poczucie winy po każdym dojściu. Suka była na siebie zła, że jej podniecenie nagle wyparowało i już nie jest tak mokra jak wcześniej. Czuła się wtedy bezużyteczna, bo takie jak ona powinny być nieustannie mokre i łaknąć spermy najbardziej na świecie. Domina wpoiła jej, że prawdziwa uległa kurewka zasługuje tylko na edging czyli masturbowanie się i dotkanie przez dzień i przerywanie tuż przed szczytowaniem. “Nie wiesz, co zrobić z rękoma? Dotykaj się i pieść. W każdej wolnej chwili. I przestawaj, zanim dojdziesz. Nie wiesz, co powiedzieć? To jęcz. Jęcz, stękaj i dysz jak rżnięta suka. W każdej wolnej chwili. Symuluj orgazm. Naucz się jęczeć i udawać orgazm na zawołanie. To ma być dla ciebie jak oddychanie” – wbijała jej do głowy Domina. “Nie żyjesz dla orgazmów, tylko dla ciągłego stanu przedorgazmowego, niekończącej się ekstazy i totalnie mokrej cipki. Zacznij traktować spust mężczyzny jak cel i zwieńczenie seksu. Jęcz i symuluj własny orgazm, kiedy on się na ciebie spuszcza. Sperma to twój Święty Graal. To ona daje ci satysfakcję i to dla niej obciągasz i jesteś rżnięta. Nie dla własnego szczytowania. Ono tylko zrobi z ciebie cnotkę i odbierze ci cały suczyzm  na wiele dni. To sperma daje ci rozkosz i ekstazę. Nauczę cię osiągać spełnienie z każdą połkniętą porcją spermy, suko” – powtarzała jej od początku tresury. I dotrzymała słowa. Mała dziwka dochodziła raz na pół roku i było to dla niej słodko-gorzkie przeżycie. Z jednej strony orgazm po takim czasie był jak trzęsienie ziemi i potrafił trwać nawet dwie lub trzy minuty. Ale z drugiej zostawiał ją z obniżonym poziomem suczyzmu i przez jakiś czas czuła się jak normalna, szara kobieta. A tego nienawidziła. Do kolejnego orgazmu zostały jej trzy tygodnie, ale z każdym dniem coraz trudniej było jej powstrzymywać szczytowanie. Obudziła się po tym śnie z niewiarygodnie mokrą cipką. Podczas obciągania właściwie już od paru tygodni nie mogła się masturbować, bo po kilku sekundach niemal dochodziła. Całe pieszczoty skupiała więc na swoich cyckach, ale i to zaczynało grozić jej niechcianym orgazmem. Miała trudności ze snem, bo myśli o kutasach i spermie były tak natrętne, że nie mogła zasnąć. Wstała i napiła się wody ze szklanki przy łóżku. Poprawiła włosy przed lustrem i wyszła z sypialni.
W aneksie kuchennym Master właśnie przyrządzał sobie obiad. Pewnie wrócił z pracy, gdy spała. Był bez koszulki i miał na sobie tylko spodnie od dresu opuszczone tak bardzo nisko, że pozywały jego seksowny kaloryfer w pełniej krasie. Miała wrażenie, że zatrzymują się na jego wielkim kutasie i tylko dlatego nie zsuwają się niżej.
– O, już jesteś – podeszła do niego i stanęła obok z rękoma na plecach. Pan Tomek wsunął jej rękę między uda i kazał oblizać mokre palce.
– Ale dzisiaj jesteś mega mokra, suko. Śniło ci się coś?
– Tak, ruchało mnie trzech kolesi. Mega sen. A Pani z tą dziwką jeszcze nie wróciły?
Gabi od kilku tygodni była na tresurze 24/7 i Domina właśnie zawiozła ją do klienta, żeby zarobiła na swoje utrzymanie.
– Powinny niedługo być – odpowiedział Master, krzątając się przy kuchennym blacie. Blondi była niesamowicie napalona. Obsesyjnie myślała tylko o jednym i zapragnęła poczuć jego pałę w gardle, a potem cudowny, pyszny spust. Klęknęła obok niego i powiedziała:
– A wyruchasz mi pysk? Proszę. Bardzo, bardzo, bardzo chce mi się kutasa.
– Oho, chyba dobry był ten sen. Zaczekaj, dziwko, teraz gotuję.
– Błagam, nie wytrzymam – zaczęła pojękiwać i patrzeć proszącym wzrokiem. Dotknęła swojej cipki i zebrała mnóstwo soków – Zobacz, jaka jestem mokra.
– No widzę, kurewko – uśmiechnął się Pan. Suka dalej klęczała i nie dawała za wygraną. Zebrała jeszcze więcej soków i roztarła je sobie po ustach, języku i policzkach.
– Pysk też mam już mokry, zobacz. Kutas będzie mi lepiej wchodził – zachęcała go, jęcząc błagalnie. Zsunęła wąski pasek materiału i uwolniła spod niego wielkie, sztuczne cycki. Zaczęła je pieścić i nabłyszczać je swoimi sokami. Łańcuch smyczy dyndał jej miedzy piersiami, a skórzana końcówka co jakiś czas uderzała w jej cipkę, powodując ciarki. Master coraz bardziej interesował się suką, a przygotowanie obiadu zaczęło schodzić na drugi plan. Blondi widziała, jak kutas w jego spodniach pęcznieje i twardnieje i szła za ciosem.
– Zerżnij mój suczy pysk, proszę! Ohhh, jestem tylko głupią dziwką do jebania. Do niczego innego przecież się nie nadaję…
– Żebyś wiedziała, kurwo.
Suka znów roztarła swoje soki po ustach i języku, żeby go zachęcić. Patrzyła pożądliwie na jego zesztywniałego już kutasa pulsującego w spodniach i zerkała mu w oczy, jęcząc i dotykając swoich seksownych, mokrych silikonowych cycków.
– No dobra, dziwko. Przekonałaś mnie.
Master podszedł do Blondi, rozwiązał sznurek spodni i powoli je zsunął. Wyskoczył spod nich bajecznie seksowny kutas, idealnie gruby i mięsisty, wielki i zniewalający. Suka westchnęła z podniecenia i Master poczuł na swojej twardej pale jej gorący oddech.
 – Powoli, suko – powiedział do niej i odciągnął napletek. Mała dziwka zobaczyła ogromną ilość błyszczyku oblepiającego fioletową żołądź i wypływającego z kutasa. Pan Tomek dotkał śliską od preejakulatu główką rozchylonych ust suki i zaczął je nabłyszczać. Kropla tego cudownego, przezroczystego nektaru skapnęła jej na język i jej oczy rozbłysły. Twarda, pulsująca pała Mastera wędrowała po jej pysku, pokrywając go kleistą cieczą. Suka czuła jej seksowny zapach i mimowolnie oblizała usta. Była zachwycona. Master zabrał kutasa, spojrzał na nią i powiedział:
– Od razu lepiej, suko. A teraz obciągaj, jak na głodną, oralną kurwę przystało.
Suka rozwarła szeroko pysk, żeby pomieścić w nich tę obłędną pałę, i objęła ustami całą żołądź. Kolejna porcja błyszczyku właśnie spłynęła na jej język. Poczuła jego cudowny, słodki smak z delikatną nutą słoności. Był prawie tak pyszny jak sperma. Ssała zachłannie pulsującą główkę kutasa Mastera, żeby połknąć ten przysmak do ostatniej kropli. Jej podniecenie sięgało absolutnego szczytu. Czuła, że miałaby orgazm, gdyby tylko dotknęła swoją cipkę paluszkiem. Podała Masterowi końcówkę smyczy, a ten złapał ją krótko i zaczął ostro pierdolić w gardło. Była w ekstazie. Jego cudowny kutas wchodził w jej mokry pysk jak w masło, stymulując jej punkt G mieszczący się w gardle. Raz za razem znikał cały aż po same jaja w jej zaślinionych, napompowanych ustach. Stękała i jęczała jak zawsze – jakby rżnięto ją w cipkę.
– Tego chciałaś, kurwo? Dobrze ci? – spytał Master, wyjmując jej z ust pałę oblepioną śliną.
– Yhyyy, tak – wystękała, łapiąc oddech – Proszę o jeszcze. Jestem twoją kurwą do jebania w pysk i zalewania spermą.
Master znów nabił ją na swojego kutasa i nie przestawał ostro rżnąć. Blondi nieustannie pieściła sobie cycki i  podszczypywała sutki. Wtem otworzyły się drzwi i do apartamentu weszły Domina i Gabi.
– Ta dziwka świetnie się dziś spisała i dostała nawet napiwek – rzuciła od razu Pani Monika, zanim jeszcze zobaczyła Blondi klęczącą z pałą Mastera w gardle – Hmm, fantastycznie – powiedziała zachwycona i podeszła z Gabi, żeby widzieć wszystko z bliska – Doskonale, mała dziwko, pięknie obciągasz! – komplementowała ją.
Blondi zrobiła się jeszcze bardziej mokra, słysząc pochwały swojej Pani. Zaczęło jej się robić gorąco i czuła, że nie da rady zapanować nad orgazmem. Puściła cycki i złożyła ręce na plecach, próbując się ratować. Ale to było na nic, bo kilka sekund później Master wysunął kutasa z jej gardła i zaczął głośno jęczeć. Do jej otwartych ust wlała się gorąca sperma. Pyszne, gęste nasienie zalało jej nos i policzki. Blondi przegrała walkę i właśnie dostała orgazmu. Zaczęła jęczeć w niebogłosy, a jej ciałem wstrząsały spazmy rozkoszy. Nogi zaczęły jej drżeć, a policzki momentalnie się zarumieniły. Smak spermy tylko potęgował jej doznania. Dawno temu przekonała się, że ze spermą w ustach może szczytować dwa lub trzy razy dłużej niż normalnie. Mimo, że nie dotykała ani cipki, ani piersi, nie mogła powtrzymać orgazmu. Master wycisnął jej do pyska ostatnie krople spermy i kilka razy jeszcze wbił kutasa w jej gardło, po czym rozkazał stojącym tuż obok Dominie i Gabi:
– Na kolana i obliżcie mi pałę we dwie.
Obie natychmiast wykonały polecenie. Blondi była sobą rozczarowana. Zabrakło jej trzech tygodni, żeby dojść legalnie. Ale najwidoczniej tak musiało być. Nie była w stanie już powstrzymać orgazmu i doszła od samego obciągania. Domina skończyła oblizywać kutasa Pana Tomka ze spermy i wstała, zostawiając Gabi liżącą mu jaja. Podeszła do małej dziwki, która nadal klęczała i dochodziła do siebie po orgazmie i powiedziała:
– Pospieszyłaś się, głupia szmato. O trzy tygodnie. Możesz być pewna, że kara cię nie ominie. Dobrze, że wróciłam w tym momencie i cię przyłapałam – skarciła ją. – A ty, kurwo, klękaj przy niej i zliż jej resztki spermy z pyska – rozkazała Gabi. – Idę wymyśleć dla ciebie karę, mała dziwko…   

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Pani Monika

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *