Nowe przygody Pani Moniki odcinek 5

Suki opadły na fotele stojące obok siebie pod ścianą salonu.
– Kuźwa, ale mnie napieprzają kolana i w ogóle całe nogi. Myślałam, że o mnie zapomniała i będę tak obciągać do rana – poskarżyła się Gabi.
– Miałam tak samo. Przez pierwszy rok to nawet płakałam z bólu, jak mi kazała długo klęczeć. Lata praktyki i da się wytrzymać – pocieszyła ją Blondi – Wtedy to nie mogłam chodzić na drugi dzień po długim klęczeniu, ale ona to miała w dupie i tak tresowała mnie dzień w dzień bez odpoczynku. No ale rację miała, trzeba się hartować.
– Hartuję się już czwarty miesiąc w sumie dzień w dzień, a wytrzymuję góra 30 minut.
– Po roku już będzie dobrze, zobaczysz.
– No oby, bo zaczynam wątpić w siebie.
– A jak ćwiczysz w weekendy, jak twój facet jest w domu?
– Jak on idzie grać z kolegami w piłkę. W soboty go zawsze nie ma co najmniej dwie godziny, to sobie wtedy ćwiczę. Dała mi identycznego kutasa, żebym sobie go skitrała i wyciągała, jak on gdzieś pójdzie.
– No i gdzie go trzymasz?
– Pod łóżkiem mamy pudła ze starymi ciuchami i książkami. Tam go chowam – ucieszyła się Gabi. Dopiero zaczynała trzyletnią tresurę u Dominy. Blondi już dawno miała ją za sobą i od pięciu lat była suką 24/7 u niej i jej męża. Mieszkała z nimi w 150-metrowym apartamencie i była ich własnością – suką numer 1, kimś w rodzaju ich nadwornej dziwki. Pani Monika – choć wobec kobiet była zawsze dominująca – dla mężczyzn była uległą suką jak Blondi i Gabi. Jej mąż, Tomek, był jej Panem, a przy okazji także Panem wszystkich suk, które jej podlegały. Nie wtrącał się jednak w tresurę i miała wolną rękę w szkoleniu tych dziwek, za to chętnie z nich korzystał, gdy tylko miał ochotę. Gabi, w odróżnieniu od Blondi swego czasu, nie była jeszcze tresowana w formacie 24/7. Mieszkała ze swoim chłopakiem i Pani Monika zamierzała jeszcze przez jakiś czas jej na to pozwalać. Kręciło ją, że ta suka zdradza go codziennie, a on niczego nie podejrzewa. Przez pięć dni w tygodniu wychodziła z domu na 10 godzin, twierdząc, że pracuje w gabinecie masaży medycznych i sportowych. To była tylko po części prawda. Owszem, była legalnie zatrudniona na umowę o pracę w firmie Dominy, która rzekomo prowadziła taką działalność. W istocie była to jednak przykrywka, pod którą szkoła dla suk mogła funkcjonować w takiej formie jak teraz. Pani Monika założyła działalność, żeby suki, które oddają się jej w niewolę – jak Blondi – lub dopiero przechodzą kilkuletnie szkolenie, miały zapewnioną opiekę medyczną i opłacane składki emerytalne. Gabi była więc formalnie zatrudniona jako pomoc biurowa w fikcyjnym gabinecie. Jej chłopak niczego nie podejrzewał, gdy codziennie rano wychodziła “do pracy” i wracała po południu. Taka przykrywka pozwalała Dominie legalizować wpływy ze sprzedawania swoich suk klientom. Takie było faktyczne i jedyne źródło przychodów jej firmy. Suki natomiast dostawały pensję jako fikcyjne masażystki lub pracownice biurowe. Ten system sprawdzał się idealnie. Docelowo Gabi miała trafić na tresurę stacjonarną, czyli z zamieszkaniem u swojej Pani, ale Domina odwlekała ten moment, bo uwielbiała puszczalskie szmaty, a świadomość, że Gabi zdradza swojego chłopaka, bardzo ją podniecała.
– No ale mów, jak ci się prezent podoba. Super, no nie? – zmieniła temat Gabi.
– Mega! Nie spodziewałam się czegoś takiego, serio. Myślałam, że pozwoli mi dojść raz albo dwa albo coś takiego.
– Szykowałyśmy tą niespodziankę od dwóch miesięcy. Ona wykombinowała, że mam szukać dla ciebie facetów na siłowniach. No i zapisała mnie do czterech siłowni w okolicy i kazała mi chodzić rano przed tresurą i po tresurze na przemian do innego klubu. I tak codziennie. Kazała mi wyszukiwać przystojnych pakerów i zastawiać sidła.
– I co robiłaś?
– Jak wyczaiłam jakiegoś, to odgrywałam swoją scenkę. Podchodziłam i mówiłam, że jestem początkująca i czy mógłby mi powiedzieć, jak ćwiczyć i tak dalej. Oczywiście byłam kusząco odjebana, żeby przyciągać uwagę. Po godzinie wspólnego trenowania mówiłam nagle: “O nie! Telefon mi się rozładował, a jestem umówiona z kolegą. Zagadałam się tu z tobą i na bank się spóźnię. Pożyczysz mi telefon na chwilę? Zadzwonię do niego szybko”. Faceci zgadzali się bez problemu. Dawali mi telefon, a ja mówiłam, że przy okazji skoczę szybko do toalety i zaraz wracam. W kibelku rozbierałam się, klękałam, robiłam sobie sucze selfie jego telefonem, wysyłałam je smsem na swój numer, który dodawałam do jego kontaktów pod nazwą Suczka. Wracałam z kibla, oddawałam telefon i mówiłam, że wysłałam sobie sms od niego do siebie, żeby mieć jego numer, jak będę chciała jeszcze razem poćwiczyć, a potem szybko uciekałam niby na to spotkanie z kolegą. Najczęściej było tak, że jeszcze nie zdążyłam wyjść z szatni, a oni już do mnie pisali. Tylko dwóch lamusów mnie olało i nie napisało. Pewnie pedały jakieś. Potem już szło łatwo. Umawiałam się z nimi zazwyczaj gdzieś na parkingu i obciągałam im w furze, żeby sprawdzić, jakie mają kutasy i spusty. Przerobiłam tak 17 kolesi, zanim wybrałam tych pięciu. Pani kazała mi znaleźć takich, co mają minimalnie 20 cm i obfite spusty. Mówiła mi, żebym zaczepiała tylko takich, co mają powyżej 185 cm i wielkie dłonie i stopy, bo będzie większa szansa na dużą pałę. No i miała rację, w większości dobrze trafiałam, ale niektórzy mieli długie, ale chude kutasy, albo marne spusty. Wybrałam ci najlepszych! – dodała zadowolona z siebie Gabi.
– Wow, jestem pod wrażeniem. Mega ciała i mega kutasy! Dzięki!
– Potem wtajemniczałam ich, co chodzi, i mówiłam, że szukamy dla fajnej dziwki facetów na prezent urodzinowy i przekazywałam kontakty do nich Dominie i dalej ona to już prowadziła i organizowała.
W tym momencie do salonu weszła Pani Monika z odświeżonym make-upem. Obie jej suki szybko wstały i grzecznie złożyły ręce na plecach. Identyczne smycze zwisały im między cyckami. Były wykonane z łańcucha długości 75 cm i zakończone skórzaną rączką. Suki miały spersonalizowane obroże: jedna z napisem “Blond Whore”, a druga – “kurewka Gabi”. Pani Monika zatrzymała się przed niewolnicami i popatrzyła na nie z dumą. Podeszła do stojącej po jej prawej stronie Gabi i wsunęła lewą dłoń między jej nogi, żeby skontrolować stan cipki.
– Doskonale – oceniła, wyjmując poklejone i lśniące palce. Prawą ręką sprawdziła dziurkę Blondi – Fantastycznie – pochwaliła swoją dziwkę numer 1, po czym roztarła jej soki po ustach Gabi i na odwrót.
– Zlizujcie, kurewki – rozkazała i obie niewolnice zaczęły lizać i obciągać mokre palce. Gabi zakrztusiła się jej długimi paznokciami, gdy Pani zerżnęła jej usta trochę za głęboko. Po chwili znów przeciągnęła palcami po cipkach swoich suk i tym razem roztarła sobie ich soki po sterczących, jędrnych i krągłych piersiach i sutkach. Złapała za smycze dziwek i przyciągnęła ich głowy do swoich błyszczących cycków.
– Zlizywać, głupie kurwy! – wydała polecenie stanowczym głosem. Gabi zaczęła lizać prawą, a Blondi lewą pierś Pani Moniki. Pojękiwały, rozkoszując się swoimi własnymi sokami. Domina spoglądała na nie z zadowoleniem i rozbawieniem. Splunęła po jednym razie na obie piersi i patrzyła, jak ślina ścieka po skórze i znika w ich łakomych pyskach. Szarpnęła za ich smycze i odciągnęła je od swoich cycków. Zbliżyła je do siebie pyskami i powiedziała:
– A teraz się liżcie.
Suki, stojąc przed Dominą z rękoma na plecach, zaczęły się całować. Buzie miały całe mokre od swoich soków i jej śliny. Lizały się, jak przystało na wyuzdane dziwki: bardzo erotycznie, lubieżnie i totalnie nieprzyzwoicie.
– Cudownie! – zachwycała się Pani Monika – Dobrze, już wystarczy. Chodź ze mną na łazienki, mała dziwko. Poprawisz mi sznurówki. A ty, idź do mężczyzn i poflirtuj z nimi trochę.
Domina, ciągnąc za sobą smycz Blondi, ruszyła do łazienki. Kiedy weszły do środka, stanęła przy masywnym i szerokim blacie z umywalką i spojrzała na siebie w lustrze. Była z siebie zadowolona i lubiła podziwiać swój wygląd. Narcyzm był wrodzoną cechą jej i wszystkich jej suk.
– Popraw mi wiązanie bucików i ogarnij spódniczkę – wydała polecenia Blondi. Ta klęknęła za swoją Panią i zaczęła pociaśniać rozwiązane i poluzowane sznurówki kozaków. Oczka biegły po tylnej stronie cholewki od kostki aż do samego jej końca. Mniej więcej od kolan sznurówki były wyraźnie za luźne, zaczęła więc jej poprawiać, co przy jej paznokciach było żmudnym zadaniem. Tymczasem Pani Monika wypięła nieco pupę i rozchyliła pośladki, pokazując jej swoją różową, analną dziurkę. Zaśmiała się na myśl, jak bardzo Blondi musi jej pożądać.
– No, poprawiaj te sznurówki, suko. Rozproszyłam cię czymś?
– Nawet bardzo. Mogę? – odpowiedziała suka, prosząc o zgodę na wylizanie jej tyłka.
– Nie. Może później. Najpierw zajmij się butami.
Domina zwilżyła sobie śliną środkowy palec prawej ręki, lewą ręką odchyliła lewy pośladek i zaczęła masturbować sobie dupcię tuż przed oczami Blondi, pojękując i śmiejąc się seksownie. Mała dziwka z trudem skupiała wzrok na sznurowadle, zerkając co i rusz pożądliwie na pyszny i mokry odbyt Pani Moniki. Zawiązała najpierw jeden kozak i właśnie kończyła drugi. Domina chwyciła się za oba pośladki i rozchylała je co chwilę, ukazując Blondi swój lśniący zwieracz.
– Przystaw pysk blisko i jęcz – rozkazała Domina, gdy oba buty były już mocno zawiązane. Rozchyliła szeroko pośladki, a Blondi klęcząc za nią, pieściła sobie cycki, dysząc i jęcząc na analną dziurkę Pani będącą od jej ust na wyciągnięcie języka.
– O taaaa, kurewko! Cudownie – chwaliła ją Domina, czując rozpalony oddech suki na swoim tyłku – Wystarczy. Teraz popraw mi spódniczkę.
Spódniczka była wąskim paskiem pokrytego lateksem materiału i miała sznurowanie z tyłu tak samo, jak kozaki. Poprawnie założona zakrywała ciało od miejsca poniżej pępka, z tyłu sięgając do połowy pośladków. Sznurowanie kusząco odsłaniało przerwę między pośladkami. Blondi uporała się ze spódniczką i zawiązała ją porządnie na kokardkę. Domina odwróciła się do niej przodem i, ciągnąc za smycz, kazała jej wstać. Przyciągnęła ją ku sobie i rzuciła:
– Pocałuj mnie, suko.
Pani Monika i mała dziwka zaczęły się lizać. Właścicielka pchnęła swoją niewolnicę na ścianę i przycisnęła ją do niej. Lewą ręką zaczęła pieścić jej piersi, a prawą macać po pośladki. Prawe udo wsunęła między jej nogi i zaczęła pocierać nim o jej cipkę. Blondi podała się posłusznie jej dotykowi, a ich usta i języki były splecione w wyuzdanych pocałunkach. Po minucie takiej zabawy Domina zrobiła krok wstecz i pokazała suce mokrą plamę na swoim udzie, którym ocierała się o jej dziurkę.
– Zlizuj – rozkazała. Dziwka w parę sekund uporała się z własnymi sokami – A teraz wracamy do salonu. Gabi sporo się napracowała, żeby załatwić ci tych mięśniaków. Poproszę, żeby ją zerżnęli w pięciu – dodała i pociągnęła Blondi za sobą.
Weszły do salonu i zobaczyły Gabi siedzącą między dwoma bandziorami. W dłoniach trzymała ich twarde i grube kutasy i powoli waliła im konia. Jej drobne rączki ozdobione seksownymi, różowymi paznokciami wyglądały bajecznie na ich opalonych pałach.
– Miałaś tylko flirtować, suko – zaśmiała się Pani Monika – No ale ty przecież inaczej nie umiesz. Postanowiłam cię nagrodzić za twoje wysiłki dzisiaj. Zerżniecie tą szmatę w pięciu, panowie? Wszystkie dziurki są do waszej dyspozycji.
Mężczyźni zareagowali z entuzjazmem i zaczęli zbierać się wokół Gabi, która teraz klęknęła przed narożnikiem i trzymała w ręku końcówkę swojej smyczy, czekając, aż ktoś ją weźmie. Ultrasamiec zgłosił się pierwszy. Podszedł do niej i podetknął jej twardniejącego już kutasa pod nos.
– Rozgrzej nas wszystkich, jeśli mamy cię porządnie zerżnąć – powiedział.
Gabi zaczęła posłusznie ssać mu pałę. Była przekonana, że dziś będzie mogła obciągać wyłącznie dildo. To miała być kara za zbyt suchą cipkę dzień wcześniej. Ucieszyła się, że Domina jednak się nad nią zlitowała i oddała ją mężczyznom na gangbang. Maczo przekazał smycz aryjczykowi, a potem ten – inteligentowi. Po chwili wszyscy mieli już twarde pały gotowe na rżnięcie suczych dziurek tej głupiej, uległej dziwki.
– Momencik – powiedziała Pani Monika, która przyglądała się wszystkiemu razem z Blondi, siedząc na narożniku dwa metry od Gabi i mężczyzn. Wstała i podeszła do swojej torebki, w której miała różową, nieklejącą taśmę do krępowania. Związała nią ręce Gabi na plecach – Teraz jest wasza.
Mężczyźni próbowali przyjąć takie pozycje, żeby móc ruchać ją we trzy dziurki na raz, ale z uwagi na swoje gabaryty, nie byli w stanie się dobrze ustawić. Zostało im rżnięcie Gabi w pysk i w cipkę lub dupcię. Zawsze miała więc w sobie dwa kutasy, a pozostała trójka pakerów czekała w kolejce, żeby zmienić któregoś z obecnie ją gwałcących.
Wprawdzie ta suczka nie miała tak dobrze wytresowanego tyłka, jak gardło i cipkę, ale Domina miała to gdzieś. “Przejdzie przyspieszone szkolenie analne” – pomyślała sobie. Kutasy znikały w dziurkach młodej kurewki, a Blondi ze swoją Właścicielką przyglądały się temu z zachwytem. Gabi jęczała gwałcona przez pięciu bydlaków, a na jej pysku malowała się sucza ekstaza. Była w swoim żywiole. Nie mogła uwierzyć w swoje szczęście. Jeszcze niedawno musiała niestrudzenie ssać sztuczną pałę, a teraz ci fantastycznie zbudowani kolesie o cudownie wielkich pałach ruchali ją ostro i bez hamulców – tak jak lubiła.
– Widzisz, kurwo? – rzuciła do niej Domina – Tym właśnie jesteś: dziwką do jebania dla samców alfa. Tak będzie wyglądać twoje życie – Gabi była przeszczęśliwa. Jej marzenie właśnie się spełniało i już nie mogła się doczekać, aż Pani Monika zacznie ją szkolić w formule 24/7. Miała nadzieję, że po skończonej tresurze zostawi ją u siebie w domu jak Blondi. Nie miałaby nic przeciwko byciu suką numer 2, oby tylko żyć jak jej starsza koleżanka: na smyczy u perwersyjnej, wymagającej, ale i dobrze dbającej o swoje dziwki Pani.
– Podejdź tam i napluj jej na wszystkie trzy dziurki, żeby kutasy lepiej jej wchodziły – rozkazała Domina Blondi. Suka wstała i zaczęła zbierać w ustach ślinę. Podeszła do Gabi, która właśnie miała w pysku pałę bardziej wytatuowanego bandziora i wypluła jej wszystko prosto na górną wargę. Ślina po chwili zsunęła się na rżnącego jej pysk z impetem kutasa i zniknęła w ustach tej kurewki. Kutas pokrył się cudowną warstwą śliskiego i gęstego kremu oralnego, a byczek tylko jęknął głośniej z rozkoszy. Pysk Gabi zrobił się obłędnie mokry i ruchanie go sprawiało mu niebywałą przyjemność. Blondi podeszła teraz do Gabi od tyłu. Ultrasamiec ruchał ją właśnie w cipkę. Pochyliła się i wypluła mu na kutasa obfitą porcję śliny. Gabi od razu zaczęła jęczeć głośniej, a pała mężczyzny zaczęła seksownie chlupotać w jej dziurce. Trzecią porcję śliny Blondi wypluła na dłoń i nawilżyła nią jej przeruchany już kilka razy odbyt.
– Wracaj tu do mnie – zawołała ją Domina – A ty, głupio kurwo, nie połykaj spermy, jak panowie ci się spuszczą do pyska – rzuciła do Gabi i dodała do mężczyzn – Proszę o jeden spust do cipki, jeden do tyłka i trzy do pyska.
– Nie ma sprawy – potwierdził aryjczyk.
Blondi usiadła obok swojej Pani i znów zaczęły się namiętnie lizać. Domina bawiła się jej cyckami i wodziła dłońmi po jej brzuchu i udach, omijając specjalnie cipkę. Co jakiś czas przerywały, żeby popatrzeć, jak mężczyźni rżną Gabi i znów się całowały. Po kolejnych 15 minutach jeden z bandziorów powiedział:
– Chyba czas się spuszczać w tą sukę.
Pozostali przytaknęli. Pierwszy trysnął gwałcący ją w cipkę inteligent. Wyszedł z niej, a ultrasamiec wsadził jej kutasa w dupę i po minucie też doszedł, zalewając ją w środku obficie. Gabi odpływała z rozkoszy po każdym strzale, a teraz mocno zacisnęła wszystkie mięśnie tam na dole, żeby nie wyciekła z niej ani kropelka. Klęknęła i trzech pozostałych mężczyzn po kolej zalało jej usta i język spermą. Z ledwością mogła utrzymać tyle białego nektaru w pysku i powstrzymywała się z trudem przed połknięciem choćby odrobinki. Domina złapała Blondi za smycz i podeszła do klęczącej Gabi.
– Dziękujemy, panowie, byliście super – odezwała się do mężczyzn, którzy wykończeni opadli na narożnik – Wstań, kurwo – rozkazała Gabi. Suka się podniosła i wyprostowała przed Dominą, a ta rozwiązała jej ręce – A ty, mała dziwko, klęknij za nią – dodała.
Blondi wykonała posłusznie polecenie i umiejscowiła się na kolanach tuż przy dupci Gabi.
– Wypnij się i rozchyl pośladki, kurwo – powiedziała Domina – A ty, zlizuj wszystko, co z niej wypłynie.
Blondi przywarła ustami do odbytu Gabi i zaczęła lizać go łapczywie. Sperma powoli sączyła się z jej analnej dziurki i zachwycona mała dziwka połykała ją z rozkoszą. Kiedy sperma przestała wypływać ze źródełka, Domina kazała Blondi klęknąć przed Gabi z przodu.
– Teraz wyliż jej wszystko z cipki – poinstruowała ją. Blondi, klęcząc z rękoma na plecach, zajęła się teraz jej muszelką. Gabi stękała z ustami pełnymi spermy i wiedziała, że długo już nie wytrzyma. Starała się wypchnąć nasienie z cipki jak najszybciej wprost na język Blondi, żeby nie połknąć ani kropli spermy z pyska wbrew zakazowi Dominy. Mała dziwka sprawnie wyczyściła jej drugą dziurkę ze spermy inteligenta.
– A teraz schyl się i wypluj jej wszystko powolutku do pyska.
Blondi odchyliła głowę do tyłu i ochoczo rozchyliła usta i wystawiła język. Gabi zgięła się w pół i zaczęła wypluwać spermę trzech byczków prosto w jej czekający pysk. Bielutkie nasienie cudownie spływało po języku prosto do gardła Blondi. Domina przyglądała się wszystkiemu jak w transie. Po kilku sekundach cały potrójny ładunek skończył w jej pysku, a potem w przełyku i brzuchu.
– A teraz liżcie się tak długo, aż nie będziecie czuły spermy w ustach.
Suki posłusznie wykonały rozkaz i całowały się przez kolejne pięć minut, aż smak nasienia tak się rozwodnił, że stał się niewyczuwalny. Domina jeszcze się upewniła, wsuwając najpierw jednej, a potem drugiej język do ust i, nie wyczuwszy smaku spermy, pozwoliła im wstać.
– Wracamy do domu, moje dziwki – zarządziła – Mój Pan się do was odezwie. Następnym razem zajmiecie się mną – powiedziała do mężczyzn i wyprowadziła swoje niewolnice z salonu…

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Pani Monika

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *