Nadszedł weekend – jedyne dwa dni, których Gabi nie spędzała na tresurze u Dominy. Mimo to Pani Monika tresowała swoją sukę na odległość, robiąc jej pranie mózgu i pisząc z nią bez przerwy od rana do wieczora, nie dając jej ani na chwilę zapomnieć o życiu na smyczy. Właśnie siedziała na sofie ubrana w kozaki i czarną sukienkę z siatki o wielkich oczkach. Trzymała telefon i filmowała nim Blondi klęczącą między jej nogami i liżącą jej cipkę z rękoma związanymi różową taśmą na plecach. Ta dziwka miała dziś na sobie jedynie różowe kozaki i obrożę, a włosy upięła w kok. Pani wcisnęła stop i wysłała filmik Gabi z dopiskiem “Chciałabyś tu klęczeć zamiast niej, prawda, kurewko?”. Nagle zaświtał jej w głowie pewien pomysł. Uśmiechnęła się pod nosem i przygryzła różowy paznokieć, obmyślając w głowie szczegóły nowego planu. Po paru chwilach odezwała się do małej dziwki, która pojękiwała przy jej cipce:
– Słuchaj, dziwko, mam pomysł. Dziś lamus Gabi idzie kopać piłkę z innymi ciotami i ta szmata zostanie sama. Wymyśliłam coś zajebistego. Jak tylko ona napisze, że wyszedł, każę jej przykleić kutasa do lustra, przygotować sobie kajdanki, czarną apaszkę, telefon i słuchawki. Na stole w salonie każę jej zostawić kluczyk do kajdanek. Napiszę jej, żeby nie zamykała drzwi na zasuwkę. Będzie musiała włożyć sobie słuchawki do uszu, puścić porno na cały regulator, położyć telefon obok, zawiązać sobie oczy apaszką, żeby nic nie widziała, i zatrzasnąć sobie kajdanki na rękach za plecami. Nie będzie mogła się sama uwolnić, bo na pewno nie trafi po omacku do stołu i nie otworzy sobie sama kajdanek. Napiszę jej, że ma obciągać tak długo, aż do niej przyjedziemy i ją uwolnimy. I żeby nie ważyła się przestać jęczeć choćby na sekundę, bo nigdy nie wie, w którym momencie wejdziemy: po 25 minutach czy po godzinie. A jeśli przyłapię ją, jak nie obciąga albo jęczy za cicho, wyleci z tresury. Wejdziemy ostrożnie do mieszkania i zanim ją uwolnimy, nagramy ją jak ssie to dildo i wyślemy bez jej wiedzy filmik lamusowi. W ten sposób zakończymy im ten beznadziejny związek. Każę jej się spakować, przywieziemy ją tutaj i od dziś zacznę ją tresować 24/7. Co myślisz?
– Ale ekstra! – zachwyciła się Blondi z ustami i policzkami mokrymi od soków swojej Pani. Pomysłowość Dominy nie przestawała jej zadziwiać. Zawsze wpadała na coś perwersyjnego, niemoralnego i przesiąkniętego do cna seksualnym wykolejeniem.
– No to wstawaj i ubierz się wyjściowo. Zaraz wszystko jej napiszę i będziemy czekać na sygnał, że lamus wyszedł, i wtedy zamówię nam Ubera.
– Dobrze – powiedziała mała dziwka. Pani pomogła jej wstać z klęczek i rozwiązała jej ręce. Suka poszła wyszykować się na wyjście z domu, a Domina musiała najpierw opisać wszystko Gabi. Blondi weszła do swojej sypialni i zaczęła przeglądać ciuszki w wielkiej szafie. Zdecydowała się na różowe platformy, obscenicznie krótkie, dżinsowe szorty odsłaniające pół pośladków i różową tubę. Do tego wybrała różowy choker ze złotym, ozdobnym kółkiem z przodu. Odkąd trafiła na smycz do Pani Moniki, miała absolutny zakaz chodzenia z gołą szyją. W domu zawsze musiała być w obroży. Czasami Domina pozwalała jej zdejmować ją do dnu, żeby skóra jej odpoczęła. Poza domem natomiast musiała chodzić w chokerach, których miała sporą kolekcję na każdą okazję. Pod sexy ciuszkami nie miała bielizny, bo właściwie nigdy jej nie nosiła. Domina pozwalała jej na stringi tylko, gdy musiała zimą wyjść z domu. Odkąd parę lat temu zaczęła przyjmować jednoskładnikowe tabletki antykoncepcyjne bez tygodniowej dawki placebo, nie miała już żadnych krwawień. Chodzenie z gołą cipką 24/7 miało jednak swoją wadę, bo trudniej było o utrzymanie ciągłego stanu totalnej wilgotności, którego wymagała Właścicielka. Jednak orgazm raz na parę miesięcy i bezustanny edging pomagały jej utrzymywać libido na najwyższym poziomie. W awaryjnych sytuacjach, gdy Blondi wiedziała, że jest za sucha jak na gust jej Pani, uciekała się do sztuczki i pomagała sobie śliną. Pluła obficie kilka razy na dłoń i dokładnie nawilżała sobie dziurkę. Domina sama ją tego nauczyła.
Stanik miała tylko jeden i w ciągu ostatniego roku włożyła go zaledwie raz. Jej cudowne, silikonowe piersi nie potrzebowały podparcia i zawsze seksownie sterczały. Zakrywanie ich byłoby głupotą i grzechem. Nie po to Domina włożyła grube tysiące złotych w jej sztuczne cycki, żeby teraz ukrywała je przed mężczyznami w miseczkach biustonosza. Spojrzała na siebie w lustrze. Wyglądała jak rasowa, plastikowa dziwka. Wulgarnie i prowokująco. Idealnie. Wyszła ze swojej sypialni i rozłożyła się na narożniku w salonie, czekając na Panią, która właśnie kończyła się szykować w swojej garderobie. Domina wybrała czarne botki na 12-centymetrowych szpilach, czarną mini i obcisłą, cieniutką bluzeczkę na ramiączka w tym samym kolorze seksownie opinającą jej nagie, sztuczne cycki. Ona też nie uznawała bielizny. Całą stylizację dopełniła czarnym chokerem z różowym sercem z przodu. Jej Master był wobec niej w kwestii obroży i chokerów równie rygorystyczny, co ona wobec swoich suk – podobnie jak Blondi nigdy nie chodziła z gołą szyją. Poprawiła błyszczyk na ustach i wyszła z garderoby do salonu. Podeszła do Blondi, która na jej widok od razu wstała i posłusznie złożyła ręce na placach. Zmierzyły się wzajemnie wzrokiem. Obie wyglądały fantastycznie. Jak żywcem wyjęte z filmu porno. Usiadły i jeszcze raz zaczęły omawiać plan. Nagle do salonu wszedł ich Master, który przez cały ranek oglądał walki MMA na telewizorze w sypialni. Podszedł do swoich suk i spytał:
– Co porabiacie? O, wystroiłyście się. Wychodzicie?
– Jedziemy do Gabi, dziś ją tu przywiozę. “Rozstanę ją” z tym cwelem – odpowiedziała zadowolona z siebie Domina.
– No to zawieziecie jej spermę ode na swoich pyskach i cyckach. Na kolana, dziwki! – rozkazał im – Cycki na wierzch.
Blondi zrolowała tubę na brzuch, a Domina zsunęła cieniutkie ramiączka topu i uwolniła spod niego swoje silikony.
– I ręce na cyki – dodał Pan Tomek. Stał przed sukami w samych dresowych spodenkach. W lipcowym słońcu wpadającym do salonu przez wielkie panoramiczne okna jego naturalnie umięśnione i wyrzeźbione ciało wyglądało bardzo kusząco. Miał idealnie wyrzeźbiony kaloryfer na brzuchu i tatuaże na ramionach. Odwiązał sznurek spodenek i zsunął je z pasa. Sukom okazał się jego dorodny, 20-centymetrowy, gruby kutas. Był dopiero na wpół sztywny, ale już wyglądał bajecznie. Master podobnie jak jego suki nie nosił bielizny, co doprowadzało Blondi do szaleństwa. Domina od początku tresury wbijała jej do głowy pogardę dla męskich slipek i bokserek. “Jak to wygląda, jak facet gmera sobie w rozporku, żeby wyłuskać kutasa spod majtek? Albo jak opuszcza spodnie, a tam gacie, zamiast sztywnej pały? Niech sobie bety i lamusy noszą te pieluchy. Samiec alfa nie powinien chować dużej, seksownej pały w gaciach” – wbijała jej do głowy. Skutecznie wzbudziła w Blondi niechęć do męskiej bielizny i zaszczepiła w niej fetysz grubej, wielkiej pały wyskakującej prosto z rozpinanych dżinsów, dresów czy eleganckich spodni. Małą dziwkę bardzo ekscytował ten moment. Było coś niewiarygodnie seksownego w tym magicznym rytuale zsuwania spodni i uwalniania napęczniałej, ale jeszcze nie do końca twardej pały. Dyndający kusząco kutas niemal hipnotyzował Blondi i wprawiał ją w zachwyt. Zagryzała wargę z podniecenia urzeczona tym widokiem. Slipki tylko zrujnowałby tę piękną chwilę. Poza tym ona przecież nie nosiła bielizny i nie ukrywała swoich bajecznych cycków pod stanikiem. Więc mężczyźni też nie powinni chować kutasów w majtkach.
– Liżcie się, kurewki – rozkazał Master. Domina i Blondi odwróciły się do siebie przodem i zaczęły się lubieżnie całować, nie przestając pieścić sobie cycków. Obie jęczały i kątem oka spostrzegły, jak kutas ich Pana osiąga pełną sztywność i pulsuje.
– Wystarczy – usłyszały i Master złapał za smycz Blondi – Otwieraj pysk – rozkazał. Blondi rozchyliła usta i obłędnie gruby kutas wszedł od razu w jej gardło jak w masło. Pan miarowo i mocno gwałcił ją w usta, a ona stękała i pieściła sobie cycki. Pani Monika patrzyła na swoją sukę pięknie przyjmującą wielką pałę aż po same jaja i nie mogła się doczekać na swoją kolej. Po minucie ostrego, rytmicznego pierdolenia Master wyciągnął kutasa z gardła Blondi i gruba nitka gęstej śliny zawisła się między jej migdałkami a jego lśniącą i poklejoną żołędzią. Suka łapczywie łapała powietrze, zachwycona widokiem swojego oralnego kremu.
– Obliż to – rozkazał Dominie Pan Tomek, a ta bez sekundy zwłoki posłusznie najpierw zebrała językiem koniec nitki z dolnej wargi Blondi, a potem chwytała ją w usta jak spaghetti aż do samego czubka pały. Zaczęła ją ssać, żeby połknąć wszystko i oczyścić kutasa ze śliny swojej suki. Nagle jej telefon zawibrował. Blondi spojrzała na wyświetlacz i krzyknęła podekscytowana:
– To Gabi!
Master westchnął.
– No dobrze, jedźcie. W sumie tak będzie lepiej, bo przywitam tą kurewkę w jej nowym domu obfitym spustem.
Naciągnął spodenki na sterczącą pałę i poszedł do kuchni zrobić sobie proteinowego shake’a. Domina wzięła telefon i szybko zamówiła Ubera do mieszkania Gabi. Aplikacja pokazywała, że będą tam za 48 minut…
Leave a Reply