Tej nocy jakoś nie mogłam spać. Jak tylko udało mi się zasnąć, po chwili budziłam się wystraszona, nie pamiętając, co mi się śniło. Chciałam się pomasturbować, ale zanim znalazłam odpowiednie porno, straciłam ochotę. Męczyło mnie takie zmuszanie się do snu, więc uznałam, że pójdę poszukać w kuchni czegoś do jedzenia. To była sobota, więc moja matka, jak co tydzień bawiła się na imprezie. Jednak nie tym razem. Usłyszałam dochodzące z jej sypialni jęki, postanowiłam pójść i zobaczyć, z kim bawi się tym razem. Na moje szczęście drzwi nie były domknięte, dlatego uchyliłam je bardziej. Moim oczom ukazał się dobrze zbudowany brunet z brodą, który posuwał od tyłu moją matkę. Podnieciło mnie to. Stanęłam tak, żeby nie mogli mnie zauważyć, ale żebym ja miała na nich dobry widok i wsunęłam dłoń w swoje majtki. Poczułam, że moja cipka jest mokra, nie zamierzałam czekać. Drażniłam palcami łechtaczkę obserwując, jak się jebią. Jej twarz była wbita przez niego w pościel, dlatego nie miała szansy mnie zobaczyć. W przeciwieństwie do niego. Wystraszyłam się, a on uśmiechnął się do mnie, wysunął język i poruszał nim w moją stronę, po czym przyśpieszył swoje ruchy powodując jeszcze głośniejsze jęki mojej matki. Głupia ja – zamiast od razu stamtąd zwiać, byłam w niego wpatrzona jak w obrazek, nogi miałam jak z waty. Po chwili się ocknęłam i uciekłam do swojego pokoju. Miałam mokre majtki, chciałam dokończyć to, co zaczęłam. Rozebrałam się do naga i usiadłam na zwiniętej poduszce, żeby się o nią poocierać. Wyobrażałam sobie jak ten gość przychodzi do mnie, dotyka mnie po cyckach, liże mi cipkę, a później rucha. Doszłam po kilku minutach, co mnie zdziwiło, bo nigdy wcześniej żaden facet (i to obcy!) nie pociągał mnie w ten sposób. Zawsze ciągnęło mnie do lasek i jedyny seks, jaki miałam to ze swoją koleżanką, z którą miałyśmy relację fwb. Jednak jedyna penetracja, jaka się u nas odbywała to palcówka, cała reszta stosunku to lizanie cipek i nożyce. Wystarczało mi to, ale tej nocy zapragnęłam kutasa. I w ustach i w cipce. Długo nie mogłam po tym zasnąć, ale udało się. Kiedy się obudziłam, zeszłam w piżamie na dół. Nie spodziewałam się, że on dalej u niej będzie. Zazwyczaj były to przelotne romanse. Wbiło mnie w ziemię, kiedy zobaczyłam go siedzącego przy wyspie w kuchni. Uśmiechnął się do mnie, a moja matka podeszła, by nas sobie przedstawić.
– Skarbie, poznaj Adama. Jesteśmy razem od dwóch miesięcy. Myślę, że to dobry czas, żebyś go poznała. Znamy się długo, bardzo możliwe, że za jakiś czas z nami zamieszka.
Adam wstał z wysokiego krzesła i z uśmiechem uścisnął mi dłoń. Byłam przerażona i było mi wstyd, a mimo to, zrobiłam się ponownie mokra, gdy mnie dotknął. Nie wydusiłam z siebie słowa. Matki to nie zdziwiło, bo to nie pierwszy raz, gdy próbuje się związać z jakimś typem, którego mam w piździe. Tym razem różnica była taka, że tego naprawdę chciałam mieć w piździe.
Zjedliśmy razem śniadanie. Nie unosiłam wzroku, ale czułam na sobie wzrok Adama. Miałam nadzieję, że nie widzi moich stojących sutków. Jego głos był tak podniecający, że do moich fantazji doszło słuchanie jak jęczy, posuwając mnie. Kiedy skończyłam i chciałam zanieść talerz i szklankę do zlewu, moja matka oznajmiła, że wyjeżdża w delegację za godzinę i nie wróci wcześniej niż we wtorek. Powiedziała mi, co mam zrobić przez ten czas i żebym nie opuściła szkoły. Ja wtedy myślałam już o zaproszeniu do siebie swojej przyjaciółki, z którą będę mogła się pieprzyć całą noc, żeby zaspokoiła moją frustrację. Z ich późniejszej rozmowy wywnioskowałam, że Adam zawiezie ją na dworzec, a sam wróci do siebie.
Poszłam do pokoju i trochę w nim ogarnęłam. Zanim skończyłam sprzątać, ubierać się i malować, ich już nie było. Włączyłam muzykę i wyciągnęłam sztalugę, żeby dokończyć obraz, który zaczęłam. Po godzinie usłyszałam, że ktoś wchodzi do domu.
– Mamo, to Ty? Zapomniałaś czegoś? – Krzyknęłam, ściszając muzykę i poszłam powoli sprawdzić, co to za dźwięki. Kiedy wyszłam z pokoju, na drodze stanął mi Adam. Uniosłam głowę, żeby na niego spojrzeć. Był ode mnie o wiele wyższy i większy. On z tym swoim uśmieszkiem popatrzył na mnie i ruszył do przodu. Ja nie znając jego zamiarów, cofnęłam się do tyłu.
– Co tu robisz? Nie miałeś wracać do siebie? – zapytałam.
– Po pierwsze to nie jesteśmy na Ty. Po drugie dobrze wiesz, co tutaj robię. – odpowiedział, rozglądając się po pokoju.
Udawałam, że nie wiem, o co chodzi. Że to pomyłka. On podszedł do mnie i przejechał dłonią po moim tyłku. Jęknęłam niekontrolowanie. Wiedziałam, że jestem już jego. Miałam ochotę krzyknąć, żeby mnie rżnął. Ujął moje policzki w dłonie i pocałował mnie, napierając swoim kroczem na moje ciało. Zjechał jedną dłonią na mojego cycka i zacisnął go mocno. Poczułam to doskonale, nie miałam stanika.
– Na kolanka. – Oderwał się ode mnie i wyszeptał.
Więc to się dzieje? Pomyślałam. On naprawdę tu jest i chce mnie wyruchać? Co mam zrobić? Zawiodę go, nigdy się z nikim nie kochałam. Uklęknęłam przed nim i spojrzałam na niego z przerażeniem.
– Ale.. ale ja nigdy tego nie robiłam, proszę pana. – powiedziałam, żeby go ostrzec i jednocześnie pokazać, że i tak będę mu posłuszna. Niech zrobi ze mną co chce.
– To będę pierwszy. – wyszeptał z uśmiechem i odpiął swój pasek, a następnie rozporek. Spodziewałam się, że ma dużego, widziałam jak odznaczał się w jego spodniach. Zsunął swoje bokserki, z których wyskoczył stojący, ogromny penis. Od razu wzięłam do ust jego główkę i zassałam ją. Patrząc na niego cały czas, wsuwałam go do buzi tak głęboko, jak umiałam i ssałam go jak grzeczna dziewczynka lizaka. Jednocześnie masowałam jego jajka. Widziałam, że mu się podoba, ale chyba uznał to za niewystarczające, bo złapał mnie za głowę i przycisnął do siebie. Nie mogłam oddychać, krztusiłam się, ale starałam się spełnić jego oczekiwania. Z oczu lały mi się łzy. Zebrał moje włosy w jedną dłoń i wysunął się ze mnie. Zakaszlałam, a on uderzył mnie w twarz. Po chwili zrobił to samo i wsunął swojego kutasa w moje gardło. Usłyszałam jak jęczy, a za kilka sekund poczułam jego ciepłą spermę w całej mojej buzi. Kiedy wyszedł, wysunęłam język patrząc na niego, a następnie posłusznie połknęłam cały jego ładunek.
– Dziękuję, proszę Pana. – wyszeptałam i zauważyłam, że mu się to podoba chociaż starał się to ukryć. Jego kutas nawet trochę nie opadł. Mogłam mu się przyjrzeć dłużej, podobał mi się. Miałam nadzieję, że na tym się nie skończy. I nie skończyło, to był dopiero początek. Podniósł mnie i rzucił na łóżko. Nawet nie zdążyłam się obejrzeć, a już byłam naga. Rozłożyłam przed nim nogi, a on uklęknął przed łóżkiem. Wpił się w moją cipkę i mocno ją zassał. Jęknęłam, nie spodziewałam się tego. Byłam pewna, że od razu mnie zerżnie. To, co robił mi językiem było tak kurewsko przyjemne. Chwilę mnie lizał, a później dołożył palec. Nie wiem jak to robił, ale czułam, że zaraz wybuchnę. Nie potrzebowałam długo, żeby dojść. Trzęsło mi się całe ciało, a ja jęczałam, zaciskając palce na swoich cyckach. Wstał i zaczął masować swojego penisa, obserwując mnie.
– Panie, proszę, zerżnij mnie, ale bądź delikatny. Jestem bardzo ciasna. – powiedziałam błagającym tonem i zaczęłam masować sobie łechtaczkę. On sięgnął do spodni, z których wyciągnął gumkę i założył. Byłam przez niego w takim stanie, że nawet o tym nie pomyślałam. Pewnie gdyby nie on, pozwoliłabym mu się zalać i prosiłabym o więcej.
Nie zamierzał czekać. Wsuwał się we mnie powoli, ja wyginałam się w łuk. Bolało w chuj, ale chciałam tego. Jego kutas był tak duży i gruby, że czułam, jakby moja cipka miała się zaraz rozerwać. Zacisnęłam oczy i złapałam za kołdrę. On stopniowo przyśpieszał, dysząc głośno.
– Mocniej, Panie. – wyjęczałam, a to go rozpaliło jeszcze bardziej. Zaczął mocno i szybko poruszać swoimi biodrami, co jakiś czas uderzając mnie w cycki. Uniósł moje nogi do góry i zaczął je całować, doszłam drugi raz. Długo mnie tak jebał, a później obrócił mnie na brzuch i kazał się podnieść. Brał mnie na pieska. Zaciskałam się na nim chcąc sprawić, żeby doszedł. Byłabym zawiedziona, gdyby długo nie mógł się spuścić. Dawał mi bolesne klapsy w tyłek, jęczałam coraz głośniej. Doszłam trzeci i czwarty raz. W końcu usłyszałam jak jęczy i dosuwa go do samego końca, zatrzymując się. Wiedziałam, że to orgazm. Uśmiechnęłam się pod nosem i zerknęłam na niego przez ramię.
– Jesteś taka ciasna, mała kurwo. – wyjęczał, a ja byłam z siebie dumna, że mój pierwszy raz wyglądał właśnie tak. Wysunął się i zdjął gumkę, a następnie wytarł penisa w chusteczkę. Położył się na moim łóżku, próbując uspokoić oddech. Położyłam się obok niego i przytuliłam.
– Jak się spisałam, proszę Pana? – zapytałam, chcąc, żeby był trochę bardziej rozmowny. Lubiłam rozmowy podczas ruchania, a w jego wykonaniu jeszcze bardziej.
– Mów mi tatusiu. – odpowiedział, a ja już wiedziałam, że to nie był pierwszy i ostatni raz. Mój Adaś, mój tatuś wyruchał mnie tego dnia jeszcze kilka razy. Nie wiem ile razy doszłam, ale moja cipka nie miała dość, jego kutas też. Miałam wtedy nadzieję, że to nigdy się nie skończy. Tamtego dnia stałam się jego posłuszną dziewczynką, którą jebał, kiedy tylko miał na to ochotę, a mi się to podobało. Kocham Cię, Adaś.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Dajcie znać, czy doszliście ;*
Leave a Reply