– Młody człowieku, czy mógłbyś mi pomóc z tymi torbami? Chyba sobie nie poradzę zataszczyć ich na górę. Z daleka poznałem nasza sąsiadkę z drugiego piętra. Kobieta wyglądała na jakieś 40 lat. Zawsze starannie ubrana, zawsze pachnąca i tylko te jej grube okulary sprawiały, że rzadko na nią zwracałem uwagę. Jestem Adam. Mam 24 lata. Zdalna praca, nie złe zarobki tylko kobiety u boku brakuje. Oczywiście, że pomogłem. Ciężkie te siaty jak cholera aż dziw jak ona je doniosła w to miejsce ze sklepu? Na windę nie ma co liczyć. Wiecznie w remoncie. Musiałem na dwa razy chodzić po schodach. – Wejdź, postaw tu przy szafie w przedpokoju. Jak mam ci dziękować? – Naprawdę to nie problem. Miałem czas. Trzeba sobie pomagać. Starałem się wypaść jak najskromniej. Jej mieszkanie nie opływało w luksusy ale muszę przyznać, że wyglądało bardzo ładnie. Pachniało jej perfumami i chyba nie z tej niższej półki. Prawie parsknąłem śmiechem, bo zobaczyłem na fotelu różowego przyjaciela samotnej kobiety. Wyobraziłem sobie jak tego używa i z lekka podnieciłem się. W końcu brzydka nie była. Wszystko na miejscu i tylko te okulary… Musiała zauważyć, na co patrzę bo poliki jej lekko poczerwieniały. – Jesteś już na tyle dorosły, że nie muszę ci tłumaczyć, do czego tego używam. Od zawsze miałam większe potrzeby a kolejka kawalerów do mnie nigdy nie stała. Bez żadnej krępacji stanęła dość blisko mnie. Na jej bluzce wyraźnie odkształciły się jej sutki. Muszę powiedzieć, że i mi drygał w majtkach. Nie sposób było ukryć rosnącego podniecenia. Mimo to zacząłem się wycofywać i już miałem się grzecznie pożegnać gdy usłyszałem: – Jakbyś nie miał nic przeciwko to chętnie bym posmakowała twojej spermy. Zaskoczyła mnie i przez moment zastygłem w bezruchu i odjęło mi mowę. Zanim cokolwiek zrobiłem sąsiadka zaczęła mówić dalej: – Mam te swoje 37 lat i ogromne potrzeby. Jeśli tylko zechcesz możesz zrobić ze mną prawie wszystko. Mogę być ci uległa i na każde twoje życzenie oddać się w całości. W zamian oczekuję tylko dyskrecji. Jestem zdrowa i nikogo z kim mogłabym czuć się kobietą. – Czyli rozumiem, że jeśli w tej chwili będę kazał sobie obciągnąć z połykiem… – To zrobię to z największą przyjemnością- dokończyła za mnie. – Zaskoczyła mnie pani i to bardzo… – Anna. Mam na imię Anna. – Zaskoczyłaś mnie Aniu i prawdę mówiąc nie jestem gotowy… mam na myśli, że musiałbym się odświeżyć. Nie czuję się czysty. Rozumiesz… – Oczywiście. Wróć jak tylko będziesz chciał. … Ze stojącym kutasem wróciłem do swojego mieszkania. Musiałem dokończyć swoją pracę i z ulgą zamknąłem laptopa po prawie dwóch godzinach. Nie mogłem się skupić. W mojej głowie miałem serię scenariuszy jakie bym chciał przetestować na sąsiadce. Nie ulegało wątpliwości, że wrócę do niej. Poszedłem się wykąpać. Wrobiłem to nad podziw porządnie. Ogoliłem się i zszedłem piętro niżej. Naciskając przycisk dzwonka nasłuchiwałem czy przypadkiem Ania nie ma gości. Drzwi otworzyły się po paru sekundach. – Wejdź. Cieszę się, że wróciłeś. Masz na imię zdaje się Adam? – Tak. Adam. Przepraszam nie podałem swojego imienia. – Co byś chciał żebym zrobiła? – Wszystko… jeśli mogę prosić. W tym momencie byłem napalony a mimo to nie wiedziałem jak zacząć. – Nie musisz prosić. Rozkazuj mi. Jestem od tej pory Twoją własnością. Jedną mam prośbę byśmy ustalili hasło bezpieczeństwa. Musi ono działać w dwie strony. – Zaproponuj coś. – Co powiesz na „Stokrotka”? – Mnie pasuje. Ustalone. – Zatem?… – Chce Cię dokładnie obejrzeć. Rozbieraj się. Stanęła przede mną zupełnie naga. Bezwstydna i bez żadnej krępacji. Idealnie wygolona. Jej krocze świeciło jej soczkami, których zapach czułem z daleka. Jędrne, duże piersi, jasne brodawki. Wąskie biodra. Przez chwilę zastanowiłem się czy naprawdę ma 37 lat. Dla mnie była piękną młodą dziewczyną. Zdjąłem spodenki wraz z bokserkami. Przez jej grube szkła widać było jak oczy się jej zaświeciły na jego widok. – A teraz chcę spuścić się w twoje usta i przetestować twoje gardło. Nie mogłem już doczekać się by włożyć jej w usta sztywnego kutasa. Posadziłem ją na fotelu i przysunąłem się a ona położyła dłonie na moich udach, uchyliła usta i wysunęła język. To była scena jak z filmu porno. Uległa młoda kobieta poddawała się samcowi. Na razie delikatnie wsuwałem główkę ocierając się o język. Zacisnęła wargi i zaczęła mocno ssać. Nawet na moment nie broniła się. Widać było, że chce bym nie przerywał. Sama nadziewała się i kutas prawie cały znikał w jej ustach. Dopiero po paru minutach poczułem jak delikatnie mnie odpycha i przerwała ssanie. Musiała chwilę odpocząć. Nie dziwię się. Z takim drągiem w ustach musiało jej brakować oddechu. Chwilę ciężko oddychała ale żadnego grymasu na jej twarzy nie widziałem. – Nawet nie wiesz jak bardzo tego pragnęłam. Jestem twoja i rób ze mną co chcesz. W ciążę nie zajdę. Na nowo nadziała się ustami daleko wysuwając język. Czułem jak przebijam się przez jej migdały. Tylko raz zacharczała u pozwoliła bym wchodził coraz głębiej. To było coś niesamowitego. Nigdy żadna dziewczyna mi na taką zabawę nie pozwoliła. Rżnąłem jej gardło i czułem, że zaraz się w nie spuszczę. Przytrzymałem jej głowę i ostatni raz dopchnąłem spuszczając się kilkukrotnie a ona nawet nie drgnęła. Nie wyrywała się i pozwoliła bym skończył bez wychodzenia z jej gardła. Wyszedłem z niej powoli. Dopiero teraz zaczęła łapczywie łapać powietrze. Ciężki sapała. Uświadomiłem sobie, że jeśli nawet by chciała skorzystać z hasła bezpieczeństwa to nie miała by szans. Uniosła twarz i wyszeptała: – Dziękuję. Masz jeszcze jakieś życzenia czy chciałbyś odpocząć?
Leave a Reply