Pielegniarka

Pewnego jesiennego dnia pogotowie przywiozło na oddział mężczyznę z wypadku. Był nim 34 letni Paweł, który został poważnie ranny. Jego obrażenia okazały się poważne, także od razu trafił na stół, a później na salę. W tym dniu dyżur miała 54 letnia Małgorzata, którą zasmucił widok młodego mężczyzny w takim stanie I starannie się nim opiekowała. Minął tydzień, a Pawła stan zaczął się poprawiać  Przy podawaniu leków i zmianie opatrunków, które to często robiła Gosia zaczęli ze sobą rozmawiać I te rozmowy stały się ich rytuałem zawsze kiedy miała dyżur.  Widziała, że Paweł jest nieśmiałym, sympatycznym z poczuciem humoru, przystojnym kawalerem i zastanawiała się dlaczego taki facet jest sam.

Paweł z kolei dowiedział się, że Gosia jest wdową i ma syna, pomimo swojego wieku i przeciętnej urody miała w sobie coś przyciągającego. Miała ciemne włosy do ramion, dosyć ładną twarz z bardzo delikatnym makijażem, malutkie piersi i  idealne długie nogi, budowę ciała miała w sam raz nie gruba nie chuda. Po dwóch tygodniach Paweł nabrał sił i zaczął wstawać dzięki czemu mogli jeszcze więcej czasu spędzać ze sobą kiedy Małgosia miała przerwę czy wolną chwilę. Zaczęła się ona łapać na tym, że coraz częściej o nim myśli albo zastanawiała się jak spędza czas. Pukała się nie raz w głowę co ona robi i co taki młody facet może wiedzieć w starej dupie. Dziwiły ją te myśli ponieważ od 10 lat kiedy zmarł jej mąż nie podejrzewała, że może się jeszcze kiedyś zakochać.

Nie wiedziała, że Paweł poczuł do niej to samo.

Po miesiącu Paweł dostał informację, że następnego dnia wychodzi na co z jednej strony się cieszył, a z drugiej bolało go serce, że miałby więcej nie zobaczyć Małgosi. Tego dnia miała ona nocną zmianę, a Paweł był akurat na sali sam. Przyszła do niego jak zwykle wieczorem, rozmawiali niby normalnie, ale dało się zauważyć smutek, widział jak Gosia jest zamyślona i co jakiś czas ukradkiem przeciera łzy.

Kiedy ponownie spojrzała swoimi zielonymi oczami w, których nie raz tonął podjął męską decyzję. Usiadł, spojrzał na Nią i nachyliwszy się mocno pocałował w jej delikatne machnięte pomadką usta. Gosia zaskoczona w pierwszej chwili chciała się odsunąć, ale zaraz odwzajemniła pocałunek w, którym chwilę trwali dołączając po chwili języki. Oderwali się od Siebie i spojrzeli wzrokiem pełnym namiętności. Nic nie mówiąc ponownie przywarli do siebie ustami. Paweł zaczął rozpinać jej kitel, ale w tym momencie usłyszeli na korytarzu hałas rozwożonej kolacji   

Chodź – szepnęła i wyjrzawszy na korytarz w momencie kiedy był pusty szybko pobiegli do windy. Gosia zawiozła go i poprowadziła korytarzami aż dotarli do zamkniętej remontowanej części szpitala, gdzie weszli do jednego z pokoi, w którym znajdował się stół oraz dwie duże wygodne kanapy, a sam pokój wyglądał na ukończony. O proszę, jaki klimacik –

– ordynator rucha tu stażystki i młode lekarki –
– To wszystko jasne-

Rzucili się na siebie namiętnie całując. Paweł rozpiął jej kilka guzików kitla i podwinął czarną bluzkę. Gosia w tym momencie ściągnęła mu bluzę i zsunęła spodnie i złapała go za kutasa przez napięte bokserki. Kucnęła i zsunęła, wyskoczył z nich sterczący gruby kutas co Gosię przeraziło. Loda robiła tylko kilka razy swojemu mężowi i nie miała w tym prawie doświadczenia, zresztą kiedy to było, a tak dużego penisa nigdy nie widziała. Wzięła go delikatnie w usta i zaczęła pieścić językiem po chwili delikatnie obciągając. Paweł czuł, że za chwilę odpłynie z taką czułością i delikatnością miał go pieszczonego.

Podniósł ją i obróciwszy tyłem do siebie lekko pchnął na stół, podwinął kitel i zobaczył fajny o dziwo dosyć masywny tyłeczek. Szybkim ruchem rozdarł jej cieliste rajstopy na dupie, teraz miała czarne pełne majtki, które wszystko ukrywały, więc i je silnym ruchem rozerwał i dłonią zaczął pieścić wilgotną już cipę. Nasmarował kutasa soczkami i dosyć mocnym ruchem wszedł w nią, Gosia lekko syknęła i chciała odsunąć, bo w końcu tyle lat tego nie robiła no i nie miała tam nigdy czegoś tak dużego  jednak przytrzymał ją i zaraz kiedy zaczął silnie posuwać było już jej bardzo dobrze, więc jeszcze przyspieszył. Obrócił ją i wyswobodził cycki ze zwykłego białego stanika i delikatnie całował i pieścił dosyć duże sutki wywołując westchnienia Gosi i dociskanie jego głowy. Ponownie spojrzeli w oczy i z wzrokiem pełnym pożądania zaczęli się namiętnie całować. Zsunął się i rozdarł przednią część rajstop i majtek zobaczył ładną, dosyć dużą i mocno owłosioną cipę, którą zaczął pieścić językiem zahaczając co jakiś czas łechtaczkę. Gosia jęczała, a po kilku minutach zacisnęła nogi i rękami jego głowę dostając mocnego orgazmu. Paweł wstał i ponownie ją do siebie obrócił i odsunąwszy resztki materiałów poślinił sobie palec po czym splunął na jej drugą ciasną dziurkę. – może tam nie cicho powiedziała- lecz on tylko położył jej palec na ustach i szepnął ciii. Dalej intensywnie pieścił palcem dziurkę rozluźniając ją. Kiedy poczuł, że jest luźniejsza zaczął napierać na nią główką. Gosia syknęła dosyć głośno z bólu, ale zwieracze stawiły silny opór, więc trzymając ją jedną ręką pod brzuchem coraz mocniej napierał aż główka wskoczyła na miejsce, a Gosia lekko się szarpnęła – ciii, już dobrze- i zaczął się powoli ruszać aż dobił do końca, wtedy zaczął ruchać co chwilę zwiększając tempo. Gosia czuła dosyć duży dyskomfort w dupie, bowiem pierwszy raz w życiu uprawiała tego rodzaju seks i to mając tam takiego dużego kutasa, a Paweł jeszcze jej nie oszczędzał jebiąc w tempie tłoka pracującego w silniku, natomiast pomimo dyskomfortu odczuwała pewnego rodzaju przyjemność, więc pozwalała mu działać tak ostro. Po długiej chwili Paweł poczuł nadchodzący z dużą siłą finał, więc złapał ją za cycki i dobijając do końca zaczął obficie w nią strzelać. Opadli na kanapę cali spoceni wtulając się w siebie.

– Chodź, muszę wracać do pracy i coś ubrać, żeby mi cipy nie było widać- dlaczego, masz taką śliczną- głuptas- pocałowała go i wstała, na kanapie została tylko mała biała plamka świadcząca o tym, że całe nasienie zostało wchłonięte w środku. Obciągnęła jak najbardziej kitel i wychodząc wyrzuciła resztki swojej podartej bielizny.

Następnego dnia rano była przygnębiona i smutna, ponieważ wbrew wszelkim normom zakochała się w Pawle i było jej z nim tak dobrze. Dzisiaj widziała go tylko chwilę przed obchodem, a zaraz potem wychodził, chociaż wydawało jej się, że i on jest przygnębiony. Zanurzona w swoich myślach skończyła dyżur i wróciła do domu.

Wieczorem krzątała się po domu kiedy usłyszała smsa i poszła przeczytać „Nie mogę przestać o Tobie myśleć, zapytam wprost czy pójdziesz ze mną jutro na randkę?” Była szczęśliwa, że do niej napisał, ale jednocześnie miała wątpliwości, bo był od niej 20 lat młodszy. Odpisała „ Jesteś tego pewien ? Jestem os Ciebie dwadzieścia lat starsza” „ Dawno nie byłem niczego tak pewien”

„Dobrze, zatem chodźmy” „Super, przyjadę o 20stej podaj adres” odpisała i zaczęła się martwić czy dobrze zrobiła zgadzając się. Odsunęła jednak te myśli i zaczęła się zastanawiać w co się ubierze, w końcu od lat nie wychodziła nigdzie z mężczyzną i nie spodziewała się zmian w tym temacie przez co nie była przygotowana.

Następnego dnia kiedy punktualnie o 20stej stawiła się w restauracji i Paweł ją zobaczył oniemiał, wyglądała ślicznie włosy miała lekko kręcone, na twarzy ładny ciut mocniejszy niż zwykle makijaż, ładnie zrobione paznokcie, granatową sukienkę, ciemny żakiet, czarne buty na dosyć wysokim koturnie, na nogach cienki ciemny nylon, a całości dopełniał dosyć długi wisiorek i bransoletka na dłoni. Paweł wyglądał bardzo męsko w koszuli i marynarce. Na początku widać było lekko zaniemówił, ale po chwili wstał i wręczył jej wielki bukiet pięknych bordowych róż. Zamówili dania i cały czas ze sobą rozmawiali, chociaż ludzie dziwnie się im przyglądali kiedy Paweł co chwilę łapał ją za rękę sugerując, że są parą z tą starszą kobietą. Oni byli coraz bardziej pochłonięci rozmową i patrzeniem sobie w oczy. Nawet bez wina, które zamówili do kolacji było widać jak napięcie i chemia między nimi rośnie. Gosia przed spotkaniem miała jeszcze pewne wątpliwości, teraz wiedziała jednak, że oszaleje jak z nim tego nie zrobi, on czuł dokładnie to samo.

Po kolacji kiedy wyszli odezwał się patrząc jej w oczy -wpadniesz do mnie na drinka? – tak-

Wsiedli w taksówkę i pojechali do niego. Kiedy tylko weszli do domu od razu zaczęli się namiętnie całować -Gosia jak ja Cię pragnę-

-ciii- i wróciła do całowania go, pociągnął ją do sypialni gdzie pozbyli się odzieży wiechrzniej, a Gosia zrzuciła mu marynarkę i rozpięła koszulę po czym ukucnęła szybkim ruchem pozbawiając go spodni, a zaraz opadły bokserki z, których wyskoczył sterczący jak drąg kutas. Przejechała po nim wzdłuż językiem po czym wzięła go w usta zaczynając obciągać po chwili przyspieszając i biorąc ho coraz głębiej. Paweł czuł, że odpływa, a jednocześnie poczuł zbliżający się finał. Gosia wstała i odsunęła się z uśmiechem patrzyła jak Paweł stoi nagi ze sterczącym kutasem. Zdjęła buty, zrzuciła żakiet i płynnym ruchem rozpięła sukienkę, która opadła, stała teraz przed nim w czarnej bieliźnie z lekką koronką oraz cienkich ciemnych rajstopach biodrówkach.

– pięknie wyglądasz w tej bieliźnie-
– Jestem cała Twoja rób ze mną co chcesz-

Paweł podszedł i całując ją rozpiął stanik uwalniając piersi, którym mógł się wreszcie na spokojnie przyjrzeć, były malutkie z dosyć dużymi różowymi sutkami, z racji wieku wiadomo już trochę obwisłe, ale nadal piękne. Zaczął pieścić sutki głaskając ją przy tym po brzuchu. Popchnął ją lekko na łóżko i klęknął między nogami, szybkim ruchem rozerwał jej rajstopy na cipie i to samo uczynił z czarnymi figami. Uśmiechnął się kiedy zobaczył wygoloną cipkę z małym wzorkiem z, której już leciał soczek. Z ochotą zaczął ją tam wylizywać spijając soczek oraz zagłębiając się coraz mocniej jednocześnie palcami bawiąc się guziczkiem. Gosia wzdychała głaszcząc go po głowie, nagle zacisnęła nogi na jego głowie i dociągnęła ją rękami dostając mokrego orgazmu. Paweł wszystko połykał, kiedy opadła wstał i gwałtownie wsadził kutasa w cipę po same jaja wywołując jej jęk. Trzymając za biodra zaczął w szybkim tempie ruchać po chwili przyspieszając. Złapał jej stópki odziane w nylon zaczynając je na przemian lizać i ssać palce. Gosia miała nieprzytomne z podniecenia oczy, bo właśnie dostała kolejnego orgazmu. Wyszedł i obróciwszy ją dał kilka lekkich klapsów po czym rozerwał jeszcze bardziej rajstopy i majtki odsłaniając małą, słodką zaciśniętą dziurkę, którą zaczął pieścić językiem, wiedział, że może ją trochę boleć, ale nie chciał torować sobie drogi palcem, dlatego gdy wylizał wstał i dynamicznym ruchem przytrzymując jej biodra wszedł w jej dupę zwiększając nacisk kiedy poczuł mocny opór zwieraczy. Gosia jęknęła i szarpnęła biodrami, ale przytrzymał mocno, po chwili ruchał ją już z całych sił po same jaja. Wyszedł i położył się na łóżku, a Gosia bez słowa nabiła się na niego odbytem jednocześnie trzymając ręką uniesione nogi pod kolanami, żeby mógł wchodzić jak najgłębiej. Poczuł zbliżający się finał, więc lekko ją z siebie zrzucił i wszedł w cipę, złapał mocno jej stópkę w nylonie i delikatnie zagryzając na niej zęby spojrzeli sobie w oczy po czym dobił do końca i zaczął obficie strzelać prosto w macicę. Opadli cali mokrzy i szczęśliwi na łóżko, wtuliwszy się w siebie zasnęli.

Rano Paweł obudził i rozejrzał po pustym łóżku, po chwili weszła Gosia w jego koszuli z kawą w ręku i usiadła na stopach w łóżku.

– Hej kocie – uśmiechnęła się i pocałowała go, zsunęła kołdrę przejeżdżając zimną dłonią po kutasie w lekkim wzwodzie, na co zareagował lekko się prężąc – a ten znowu chce – uśmiechnęła się, odstawiła kawę biorąc go w usta i spokojnymi acz głębokimi ruchami zaczęła obciągać robiąc co jakiś czas chwilę przerwy na łyka kawy.
– Kochanie zaraz dojdę – na te słowa Gosia tylko spojrzała mu w oczy i przyspieszyła ruchy, także nie mógł nic zrobić i spuścił się obficie prosto w jej gardło. Gosia wszystko połknęła i oblizała się.
– Kochanie nie musiałaś –
– Wiem, ale nigdy tego nie robiłam i chciałam spróbować i było warto. A teraz chodź pod prysznic, bo Twoje plemniki od wczoraj we mnie siedzą –

Pod prysznicem jednak znowu wzięła ich ochota i Gosia dostała dwa orgazmy podczas minetki za co odwdzięczyła się lodem. A nim zdążyła wypłukać wczorajszą porcję plemników z cipy dostała nową prosto w dupę.

Po dwóch miesiącach spotykania się Gosia powiedziała mu, że jej syn wraca na stałe ze studiów i chciałby u niej zamieszkać z dziewczyną co trochę ją martwiło, bo mieli małe mieszkanie.

– Gosia w czym problem, wprowadź się do mnie to i tak najwyższy czas –
– Paweł, bardzo bym chciała, ale tak oficjalnie chcesz się przyznać do związku ze starą babą. Nie podoba mi się to –
– Gosiu, z jaką starą babą, jestem z Tobą najszczęśliwszy na świecie i nie wyobrażam sobie, że za niedługo nie zostaniesz moją żoną-
– Naprawdę? Bardzo Cię kocham – i pocałowała go czule.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

jan niezbedny

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *