Przez kilka minut bezmyślnie gadaliśmy o różnych rzeczach, a potem usiedliśmy na kanapie i oglądaliśmy nudny program w telewizji. Kilka minut później Marek zaczął narzekać na dostępne kanały.
„Muszę ci to powiedzieć, stary,” Marek narzekał, „twoja telewizja to niezła kaszana.”
„To najlepsze, na co mnie stać.”
„Pieprzyć to, idę po piwo,” powiedział zrezygnowanym tonem, idąc w stronę kuchni.
„No jasne, nie pytaj nawet,” powiedziałem głośno, „po prostu częstuj się, co tam masz,” ale w odpowiedzi zobaczyłem tylko środkowy palec, gdy szedł w stronę mojej lodówki.
Marek wrócił z otwartą już sześciopaką piwa. Wyciągnął parę puszek i rzucił jedną w moją stronę. Otworzyliśmy je i zaczęliśmy pić.
„Chcesz obejrzeć film? Mam HBO i Showtime,” zapytałem.
„Jasne,” westchnął Marek, „klub i tak otwierają dopiero za parę godzin.”
Otworzyłem laptopa i wpisałem nazwę swojej ulubionej strony z filmami. Na ekranie wyskoczył od razu popup z transmisją na żywo, na której atrakcyjna blondynka masturbowała się przed kamerą.
„Cholera… muszę w końcu sformatować ten złom,” mruknąłem, celując kursorem, żeby zamknąć okno.
„Poczekaj, poczekaj chwilę, stary,” powiedział Marek, „ale laska z niej, co?”
„Heh, co jest z tobą i blondynkami?”
Marek: „To po prostu mój typ, stary.”
Przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy, a potem na jego twarzy pojawił się uśmiech. „Stary, jakie jest twoje ulubione seksualne doświadczenie po trzecim razie?” Marek zaśmiał się. „Raz, dwa, trzy… Między piersiami.”
„Oral,” odpowiedziałem natychmiast.
„Ach, człowieku, nie znoszę oralu. To nigdy mi nie sprawia przyjemności,” Marek niemal jęknął.
„Co masz na myśli, stary? Oral jest najlepszy.”
„Nigdy nie mogę dojść podczas niego. Za mało stymulacji, a większość dziewczyn i tak nie wydaje się cieszyć tym, co robi,” wyjaśnił Marek.
„Może dziewczyny, z którymi byłeś, po prostu nie wiedzą, jak to robić.”
„Jeśli znajdziesz laskę, która zrobi mi loda tak dobrze, jak mówisz,” Marek powiedział, „daj mi jej numer.”
„Nie znam żadnej,” powiedziałem, biorąc łyk Budweisera.
W tym momencie zdałem sobie sprawę, że właśnie zasugerowałem, że jestem gejem. Zapadła niezręczna cisza, a Marek patrzył na mnie szeroko otwartymi oczami, z jego szczęką niemal dotykającą podłogi.
„Stary, co ty mówisz?” Marek jąkał się. „Jesteś pedałem?”
„No, nie do końca pedałem. Jestem bi… Myślałem, że wiedziałeś,” powiedziałem, starając się udawać, że to nie jest aż tak wielka sprawa, chociaż w środku byłem trochę spięty.
„Cholera…” powiedział Marek. „Człowieku, myślałem, że cię znam.”
Znowu zapadła cisza, podczas gdy obaj siedzieliśmy i popijaliśmy piwo.
„Więc… co takiego jest w dobrym lodzie?” zapytał Marek.
Byłem w szoku. Spodziewałem się, że Marek się wścieknie, może nawet mnie uderzy, ale zamiast tego pytał mnie, jak to jest dostać loda od faceta.
„Cóż… są zdecydowanie lepsze niż te, które dostałem od dziewczyn. Wyobraź sobie, że twój kutaś jest głęboko w gardle kogoś, kto jednocześnie cię masturbuje, a jego język przesuwa się po trzonie, liząc dookoła główki, zanim znowu wepchnie go głęboko, połykając twojego kutasa i wpychając go tak daleko, jak tylko się da. Czujesz ciasne i wilgotne gardło, a potem słyszysz, jak mruczy z przyjemności, kiedy połyka twoją spermę, czcząc twojego kutasa każdym sekundowym ssaniem.”
Marek patrzył na ekran laptopa, gdzie blondynka o dużym biuście nadal się masturbowała, a w jego dresach widać było wyraźny namiot. Po chwili zauważył, że przestałem mówić i że patrzę na niego z rozbawieniem.
„Cholera, zazdroszczę ci, stary. Chciałbym, żeby ktoś mi zrobił loda tak, jak to opisujesz,” powiedział, czerwieniąc się i próbując ukryć swoje podniecenie.
Chrzanić to. Byłem tak napalony na myśl o tym, żeby zrobić loda mojemu najlepszemu przyjacielowi, że postanowiłem zaryzykować i po prostu to zaproponować.
„Mogę ci pokazać, jak to jest…”
Marek patrzył na mnie przez kilka sekund, potem odłożył piwo i odwrócił wzrok na chwilę.
„Chrzanić to. Dobra, stary, ale żadnych innych gejowskich rzeczy, rozumiesz?”
Serce zaczęło mi walić jak szalone. W końcu miałem zrobić loda komuś, o kim fantazjowałem od lat młodzieńczych.
Marek, bawiąc się moim laptopem, usunął link do strony z filmami i wszedł na stronę z pornografią. Szukał konkretnego filmu, a potem przewinął go do przodu. Był to typowy scenariusz: brzydki facet, ładna dziewczyna.
„Daj mi chwilę, stary…” powiedział Marek.
Siedziałem tam w oszołomieniu, patrząc, jak Marek skupia się na ekranie laptopa, oddychając ciężko, a moje oczy zjechały z powrotem na jego krocze, gdzie jego ręka pocierała się wzdłuż jego jaj. Wydawało się, że patrzyłem na niego przez wieczność i mógłbym patrzeć przez kolejne godziny, gdyby musiał, ale moje instynkty krzyczały w mojej głowie, że muszę go mieć teraz.
„Dobra, stary,” powiedział cichym głosem. Wziąłem to jako sygnał i uklęknąłem między jego rozstawionymi nogami. Najpierw tylko patrzyłem na jego wybrzuszenie. Musiał mieć około siedmiu cali długości, z odpowiednią grubością.
Chciałem rozkoszować się tą chwilą, ale Marek mógłby się rozmyślić, gdybym zwlekał zbyt długo, więc sięgnąłem i poczułem jego kutasa przez dresy. Jego ciało drgnęło, gdy moja ręka dotknęła jego kutasa. Zsunąłem mu dresy, odsłaniając ciasne, jasnoniebieskie bokserki.
Chwyciłem za pasek jego bokserek i powoli zacząłem je zsuwać. Pasek pociągnął jego kutasa w dół, zanim ten się uwolnił i podskoczył, stojąc cal od jego ciała. Jego zapach mnie oszołomił. Odsunąłem się na sekundę, ale on tego nie zauważył.
Jego kutas był piękny, prawie pozbawiony cech, poza grubą żyłą grzbietową i kilkoma innymi biegnącymi wzdłuż boków. Miał głęboką, czerwonawo-purpurową główkę, która była lekko grubsza niż trzon. Skóra była napięta na całej długości aż do miejsca, gdzie łączyła się z jego jajami.
Chwyciłem jego kutasa po raz pierwszy i poczułem, jak Marek drży, gdy powoli go pocierałem. Czułem, jakbym trzymał kawałek białego gorącego żelaza otoczonego jedwabistą osłoną, a krew pulsowała w nim z prędkością stu uderzeń na minutę. Nie mogłem się doczekać, aż wezmę go do ust.
Pochyliłem głowę i umieściłem język u podstawy jego jaj. Przesunąłem się w górę po spodzie jego kutasa, aż dotarłem do główki, a potem polizałem ją. Drgnął, ale nie przestałem, i wcisnąłem język w szczelinę. Jęknął: „O, cholera,” gdy powoli ssałem główkę do ust. Zaciskając usta wokół podstawy, kontynuowałem ssanie, podczas gdy on drgał i jęczał.
Wydał ciche „Uuuuuuuuuum,” gdy moje zabawy językiem stawały się bardziej intensywne, a ja brałem więcej jego kutasa do ust. Ściskając podstawę jego kutasa kciukiem i palcem wskazującym, zszedłem tak daleko, jak tylko mogłem. Gdy jego kutas dotknął tylnej części mojego gardła, trochę się zakrztusiłem. On natychmiast wydał głośne „Mmmmmmmmm,” i zaczął głaskać tył mojej głowy, gdy trochę się wycofałem i zacząłem poruszać głową w górę i w dół, upewniając się, że nie wchodzę zbyt głęboko, żeby znowu się nie zakrztusić.
Uwielbiałem ssać jego twardego kutasa i czuć, jak pulsuje w moich ustach. Chciałem to zrobić od czasu, gdy zaczęliśmy dojrzewać. Teraz w końcu go ssałem i z jego reakcji wiedziałem, że będę mógł ssać tego cudownego kutasa jeszcze wiele razy.
Gdy kontynuowałem ssanie, Marek instynktownie zaczął poruszać biodrami, pchając swojego kutasa do moich ust, jednocześnie trzymając moją głowę.
Odsunąłem się i ponownie skupiłem się na główce, a potem, nadal trzymając jego trzon mocno w dłoni, zacząłem poruszać głową w górę i w dół. Jego ciało napinało się za każdym razem, gdy wpychałem go głęboko. Jego oddech stawał się cięższy, a on tak mocno ściskał moje włosy, że zaczęło to boleć. Zaczynał zmuszać mnie do głębszego zanurzania się.
Przeniosłem ręce z jego krocza na jego uda. Zaczynało robić się trochę niewygodnie i mogłem wkrótce potrzebować się odsunąć.
Cholera, był silniejszy, niż się spodziewałem, co tylko bardziej mnie podniecało. Byłem zahipnotyzowany jego wspaniałym kutasem, jego niesamowitym zapachem, jego ekstazującymi jękami i jego dominującą siłą. Było to tak potężne, że ignorowałem ból, chociaż czułem, jakby mój nos miał się zaraz złamać.
„Stary, STARY,” powiedział Marek nagle z napiętym tonem, wyciągając moją głowę ze swojego krocza.
„Cholera,” pomyślałem, „chyba zrobiłem coś nie tak,” ale myśl ta szybko zniknęła.
Podnosząc mnie na nogi, Marek powiedział: „Chodź. Chcę spróbować czegoś,” prowadząc mnie
do sypialni.
Gdy Marek wskazał na łóżko, od razu wiedziałem, czego chciał. Bez wahania praktycznie rzuciłem się na nie.
Nie mówiąc ani słowa, Marek delikatnie przesunął mnie, układając tak, jak chciał. W końcu leżałem na plecach, z głową zwisającą nad brzegiem łóżka, a moje stopy spoczywały na poduszkach.
Marek podszedł do mnie, niemal mnie strasząc, tak że jego jądra spoczywały na moim czole, a jego gruby, twardy kutas dotykał moich ust i nosa. Skierował go w stronę moich ust. Jak niemowlę, które instynktownie szuka piersi, otworzyłem usta, a on delikatnie uniósł biodra, prowadząc główkę swojego kutasa do moich ust.
Zamruczałem, a moje nozdrza rozszerzyły się, gdy poczułem, jak Marek powoli i delikatnie wpycha się dalej, nawet wtedy, gdy trochę się zakrztusiłem. Zauważyłem jednak, że w tej pozycji to uczucie szybko mijało i był w stanie iść dalej, aż poczułem jego jądra na moim nosie.
Marek pochylił się nade mną, opierając ręce na łóżku po obu stronach moich bioder. „O tak, to jest dobre,” wymamrotał, zaczynając powoli poruszać biodrami, pieprząc moje usta. Zaczynał powoli, pchając się aż do końca, a potem wycofując, pozwalając mi oddychać w rytmie. Ale co czwarty lub piąty ruch przyspieszał, wpychając się głębiej.
Byłem w niebie. Uwielbiałem, gdy facet przejmował kontrolę, a teraz Marek przynajmniej przestał ciągnąć mnie za włosy.
Jedyny dyskomfort, jaki czułem, to ból w szczękach i wargach, rozciągających się wokół grubości jego kutasa, ale ledwo to zauważałem, gdy Marek po prostu dalej mnie pieprzył. Jak młot pneumatyczny, jego jądra uderzały i odbijały się od moich oczu i nosa, gdy używał mnie do swojej przyjemności.
Sekundy mijały, a jęki Marka stawały się coraz głośniejsze. Brak tlenu sprawiał, że słyszałem wszystko bardziej wyraźnie – odgłosy ssania, skrzypienie łóżka, jego ciężki oddech, a potem jego stękania.
Cholera, jeśli miał być jakiś moment, żeby się zaspokoić, to właśnie teraz. Wsunąłem rękę w swoje spodnie i zacząłem się gwałtownie onanizować.
Wiedziałem, że nie wytrzymam długo. Miałem w sobie zbyt dużo nagromadzonej energii i wiedziałem, że Marek również wkrótce dojdzie.
Moje myśli zostały przerwane tylko na chwilę, gdy Marek zaryczał: „Dochodziłem. Dochodzę.”
Poczułem, jak jego jądra ściągają się mocno, a jego ruchy stawały się krótsze i intensywniejsze, jego śliniący się kutas wydawał się rosnąć i pulsować jeszcze bardziej.
Marek krzyknął, gdy doszedł, wyciągając się tak, że tylko główka była za moimi ustami. Ja ssałem jak chciwa dziwka, gdy jego gęsta, gorąca sperma wybuchła w moich ustach. Była o wiele gorętsza, grubsza, słodsza i bardziej pyszna, niż się spodziewałem. Próbowałem i próbowałem wszystko połknąć, ale nieuchronnie trochę wypłynęło kącikami moich ust i spłynęło po moich policzkach.
Z ostatnim drgnięciem Marek skończył, wyciągając się z moich ust, zostawiając mnie tam, z lekko obolałą szczęką, pełnym żołądkiem jego spermy, i z sobą samym zbierającym resztki palcami i łapczywie je zlizywałem.
Cholera… Nie mogłem tego dłużej powstrzymać. Gdy doszedłem, moje krocze instynktownie uniosło się w powietrze, jakbym pieprzył jakieś wyimaginowane otwory, i z ostatnim pchnięciem, wystrzeliłem swoją porcję spermy w spodnie z potężnym, rozdzierającym kutasa orgazmem.
„Stary,” wymamrotał Marek, „To było pieprz… niesamowite.”
„Mówiłem ci, że faceci robią to lepiej niż dziewczyny.”
Marek odwrócił się i spojrzał na mnie, a ja, leżąc na łóżku, odwróciłem głowę, patrząc na niego. Obaj ciężko dyszeliśmy.
Marek: „Hej…”
Spojrzałem na niego, nasze oczy się spotkały i przez kilka sekund patrzyliśmy na siebie, a potem wybuchnęliśmy śmiechem, mimo wzajemnego wyczerpania. Potem leżeliśmy tak przez kilka minut.
Leave a Reply