Po latach

W czasach, gdy AI było tylko wymysłem Hollywood a telefon mieszący 4 piosenki MP3 był czymś pożądanym, chodziłem do gimnazjum. W trzeciej klasie do mojej szkoły do równoległej klasy dołączyła pewna dziewczyna. Miała na imię Karolina. Była ładna i nosiła super ciuchy trochę emo trochę metal trochę punk. Miała kasztanowe włosy i oczy całkiem zgrabną figurę jak na swój wiek oraz wzrok, który sprawiał, że miałem dziwne poczucie w żołądku. 

Pierwsze spotkanie było dość nietypowe, nakryła mnie na paleniu fajki wyciągniętej z paczki ojca, za rozlatującym się budynkiem tuż obok szkoły. 

Daj szluga – powiedziała tonem nie, cierpiącym odmowy. Nie mam, ale mogę pojarać – podeszła wzięła mi go z rąk i zaciągnęła się mocno. O czymś tam gadaliśmy, ale chciałem jeszcze się zaciągnąć i wyciągnąłem rękę po topniejącego kiepa. 

Ani się waż , rzuciła i z lekkością popchnęła mnie o głowę wyższego i o 20kg cięższego chłopaka na ścianę. Przycisnęła mnie ręką, nogę postawiła na moim bucie – ona glany ja adidaski. Pociągnęła jeszcze dwa razy i zgasiła go. Zrezygnowany wyjąłem gumy i zacząłem żuć obserwując jak pastwi się nad niedopałkiem swoim butem. 

Daj gumę – powiedziała . Spierdalaj, rzuciłem, bo nadal chciało mi się palić. Podeszła i wzięła tą, którą miałem w buzi… Moje nogi zmiękły i zastanawiałem się, co to za dziewczyna dziwna. 

 

Nasza znajomość nie trwała jednak długo, spotykaliśmy się sporadycznie na korytarzu, czasem na fajce. Nigdy się nie przedstawiła oficjalnie, nie zapytała o moje imię, czasem częstowała mnie fajką czasem bez pytania brała, co chciała. 

Szkoła się skończyła minęły lata, nadal o niej myślałem od czasu do czasu. Po szkole średniej nastąpił czas studiów.

I tam trafiłem na nią palącą fajkę. Wiedziałem, że to ona. Jedyne, co się zmieniło to urosła i wydoroślała. 

Podszedłem i bez słowa zabrałem jej fajka. Miałem już wtedy ok 2m 125 kg ciała w tym sporo mięśni. Ubierałem się w skórę trochę metal trochę punk…

Eh kurwa oddawaj to złamanie! Krzyknęła i ruszyła w moją stronę. Przycisnęła mnie do ściany i spojrzała prosto w oczy – nadal niczego się nie bała. 

Karolina zluzuj – powiedziałem i jedną ręką odwróciłem ją do ściany i zamieniliśmy się miejscami. Przesunąłem fajka w stronę jej ust. Bez słowa wzięła go i paliła dalej. 

 

Rozmowa była taka jakbyśmy nie zaliczyli kilkunastoletniej przerwy w znajomości. 

Wpadnij do mnie – powiedziała i dała mi kartkę z adresem. Dzisiaj tylko się kurwa nie wymiguj. 

Przyszedłem…. Od wejścia rzuciła się na mnie i złapała mnie mocno za szyję, wskoczyła i oplotła nogami… Patrzyła z bliska w oczy. Chciałem ją pocałować, bo już byłem napalony, ale pociągnęła moje krótkie włosy i nie mogłem. 

Gdzie z jęzorem? Zapytała i drugą ręką chwyciła mnie za szyję. Uda miała zaciśnięcie jak imadło. Nieś mnie powiedziała.

Mieszkanie było małe, zaniosłem ją do salonu i przejąłem inicjatywę. Po dwóch godzinach leżeliśmy na podłodze, miałem krwawiącą wargę, ona sine ramiona, i czerwony tyłek, mój kutas był cały w jej soku a ona pokryta moją spermą. 

To był najdzikszy seks, jaki kiedykolwiek miałem. Teraz już wiem, co czułem w żołądku wtedy w szkole… A ona… Ona jest niesamowita. Jeśli chcecie szczegóły pikantne to mogę je opowiedzieć. 

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Tom7

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *