Nie wiem jak wy dziewczyny ale kocham jak inna kobieta wyżywa się na mnie. Lubię być upokarzana. Już tak mam. Opowiem Wam jedną historię z mojego życia. Bardzo chętnie wracam do niej myślami. W bloku, w którym mieszkam tylko jedna osoba wie o mojej pasji. To młoda dziewczyna. Z racji mojej uległości muszę ją nazywać Pani Anna. Jestem jej absolutnie posłuszną a pomysły ma nieraz szalone. Zaczęło to się pewnego wieczora gdy po paru drinkach wracałam z babskiej imprezy. W mojej pijanej głowie urodził się pomysł by na klatce schodowej sobie dogodzić. Usiadłam na schodach i zaczęłam gwałcić się palcami. Nawet nie zwróciłam uwagi gdy nade mną stała właśnie Anna i przyglądała mi się. Pieściłam swoją cipkę, mocno tarłam łechtaczkę i byłam w siódmym niebie. – Jak skończysz to moja cipa jest do wylizania. Aż podskoczyłam i pisnęłam natychmiast przerywając samogwałt. Popatrzyłam na autorkę tych słów i zastygłam z odsłoniętym kroczem. Stanęła przede mną okrakiem i odsłoniła majtki. Jej długie czarne włosy zwisały nad moją twarzą. – Na co czekasz? Nie będę tu stała pół nocy. Przysunęła się jeszcze pół kroku. Przed moimi oczami była idealnie wygolona, różowa cipka. Lekko rozsunięte wargi sromowe wręcz zapraszały do siebie. Nie odezwałam się nawet słowem tylko wysunęłam język i odważyłam się posmakować tego cuda. Chwyciła mnie za włosy jedną i odsunęła od siebie. Drugą uderzyła mnie w twarz. – Jak śmiesz bez pytania… Musisz na nią zasłużyć. – Przepraszam… Znowu uderzyła mnie w twarz. – Nie odzywaj się bez pytania. Zdaje się mieszkasz pode mną. Ktoś jest u ciebie? – Mieszkam sama. Odważyłam się odezwać ale zacisnęłam natychmiast oczy spodziewając się kolejnego uderzenia. – To prowadź. Zabawimy się. Tylko podciągnij kieckę. Chcę widzieć jak kapie z twojej cipy. Oprócz nas o tej godzinie nie było nikogo na klatce schodowej. Bez oporu odsłoniłam pośladki i szłam przed nią. Czułam jak śluz mi spływa i na samą myśl, że ktoś to widzi robiłam się podniecona. – Zatrzymaj się. Widzę, że lubisz świecić gołą cipą a ja lubię jak jest czerwona. Odwróć się. Stałam przed nią z podciągniętą kiecką. Nie wiedziałam co zrobi. Mogłam przecież uciec do domu ale coś mi kazało być posłuszną. Zdjęła kapcia ze stopy i biorąc niewielki zamach zdzieliła mnie w mokrą cipkę aż echo rozeszło się po całej klatce. Nawet nie bolało ale podskoczyłam z wrażenia. – Nawet nie waż się uciekać ani wydawać jakiegokolwiek dźwięku bo pożałujesz. Nie miałam zamiaru uciekać. To uderzenie wzmogło moje podniecenie. By zachęcić ją do działania rozstawiłam szerzej nogi. Nie musiałam długo czekać. Tym razem uderzenie było naprawdę silne i celne. Zacisnęłam usta by nawet nie pisnąć. – Widzę, że podoba się. Wysuń lubieżnie język. Jeszcze kilka razy mi zadała bólu aż czułam jak sinieje mi cipka. Piekła mnie okrutnie. Podeszła do mnie i włożyła mi dwa palce do pochwy. Bolało ale jednocześnie było przyjemnie. Kilka razy poruszała nimi we mnie i dała mi palce do oblizania. – Idziemy. Zaraz zadzwonię po męża. On chętnie wyrucha ciasną dupkę a ja się popatrzę jak spuszcza się na twój ryj. Jeszcze kilka kropli mojego śluzu poleciało na podłogę zanim weszłyśmy do mojego mieszkania. Zapaliłam światło i czekałam co będzie dalej. Kazała mi się rozebrać. W lustrze widziałam jak czerwona jest moja cipka. Anna w tym czasie rozmawiała przez telefon. – Idź się wysikać bo za chwilę już nie będziesz miała na to czasu. Zrobiłam co kazała rozmyślając szybko co będzie dalej. Muszę wam powiedzieć, że wypity alkohol już dawno ze mnie wyparował. Nadal byłam silnie podniecona. Gdy wyszłam z toalety w przedpokoju stał już jakiś mężczyzna. Wielki, barczysty brunet wyraźnie starszy od niej. – Podoba ci się mój mąż? Tylko skinęłam głową wiedząc, że gdy się odezwę może to się nie spodobać Annie. Spojrzałam jeszcze na zegar. Była 2:41 w nocy. – Poproś by wyruchał Twoją dupę. Nie wiedziałam co mam mówić. Nigdy nie prosiłam by obcy facet ruchał moją dupę. Ze ściśniętym gardłem wydusiłam z siebie: – Bardzo proszę Pana o wyruchanie mnie w dupę. Było to tak sztuczne, że sama obraziłabym się jakby ktoś do mnie tak powiedział. Zdjął pidżamę z siebie. Jego pokaźnych rozmiarów kutas zwisał luźno przy udzie. Anna kazała mi patrzeć jak sama zaczęła mu obciągać. W jej ustach urósł on i miałam obawy czy zdoła się on zmieścić w ciasnym anusie. – Odwróć się i wypnij dupę. Opierając się o stół rozstawiłam lekko nogi i wypięłam tyłek. Anna położyła się przede mną na stole i rozłożyła szeroko nogi. – Teraz możesz lizać moją cipę. Ssij mnie mocno i głęboko wkładaj język. Jej mąż jednym pchnięciem wszedł w moją obolałą cipkę. Bolało i odruchowo zacisnęłam mięśnie. Zbliżyłam usta do jej cipki. Pachniała cudownie. Z przyjemnością zaczęłam ją pieścić. Ssałam jej łechtaczkę, wdzierałam się językiem głęboko jak tylko mogłam. Ból cipki szybko przerodził się w cudowne jej ruchanko. Było mi cudownie i mogłabym tak długo lizać cipkę swojej pani i być ruchaną jednocześnie. Anna po paru minutach zeszła ze stołu. Jej mąż za to wyszedł ze mnie i zaczął brutalnie wdzierać się do mojego anusa. Nie miałam jak uciekać. Bardzo mocno trzymał moje biodra. Nawet krzyknęłam ale on wpychał mi go bezlitośnie. Anna usiadła pode mną i zaczęła ssać moją łechtaczkę. To mi nie pomagało ale było skuteczne. Wszedł we mnie. Miałam wrażenie, że rozerwał mnie na pół. Powoli zaczął wykonywać ruchy posuwiste co powodowało, że był we mnie coraz głębiej. Dopiero po kilku chwilach uspokoiłam się i zaczęłam odczuwać przyjemność. Anna nie przerywając ssania włożyła mi palce do pochwy i zaczęła drażnić mój punkt G. Tego już nie wytrzymałam. Przeżyłam swój chyba pierwszy tak potężny orgazm tryskając w usta swojej oprawczyni. Nie mogłam ustać na nogach. Byłam gwałcona przez dwoje obcych mi ludzi i… Bardzo mi się to podobało. Po paru minutach takiego intensywnego rżnięcia on wyszedł z mojego tyłka a Anna wysunęła się spode mnie. – Nastaw pysk. Będąc na kolanach on masował swoją pałę nad moją twarzą. Otworzyłam usta i wysunęłam język. W tym momencie przy akompaniamencie jego jęków zaczął tryskać spermą. Cześć leciała na moje włosy, oczy a część wprost do ust. Byli tego naprawdę dużo. Anna nie pozwoliła mi oblizać kutasa tylko sama zaczęła mu polerować główkę do czysta. Jeszcze stanęła przede mną i zaczęła robić mi zdjęcia. Byłam zmęczona. Ledwo dostrzegłam zegar. Była 3:12. – Na dzisiaj koniec. Dobrze się spisałaś. Wychodząc Anna odwróciła się i złapała mnie jeszcze za cipkę. – Od teraz to należy do mnie. Co się mówi? – Dziękuję. Byłam obolała ale szczęśliwa. Doszłam do łazienki i popatrzyłam w lustro. Widok nawet mnie nie zaskoczył bo chyba właśnie takiego oczekiwałam. Zgarniałam palcami nasienie z twarzy i z ogromną przyjemnością ją połykałam. Dotknęłam cipki. Przyjemnie bolała. Sięgnęłam także do anusa. Palec bez oporu mi wszedł i przyznam, że było to przyjemne uczucie. Uwierzcie mi, że to był dopiero początek mojej przygody z sąsiadami.
Leave a Reply