Moje spotkania z Aneta przez kolejne dni były czymś rutynowym. Spotykaliśmy się po szkole w dni prób poloneza i czasami poza nimi. Weekendami Anetka pracowała, jako kelnerka w restauracji więc po ciężkich dniach pracy przywoływała mnie do siebie. W pracy obowiązywał galowy strój, w którego skład wchodziły rajstopy, więc ochoczo korzystała z moich usług. Spowodowało to, że mogłem posmakować przeróżnych rajstop Anety: cielistych, czarnych od 10 DEN do 60 DEN, modnych ostatnio rajstop w kropki, czy inne wzory oraz kabaretek. Za każdym razem, gdy się spotykaliśmy Aneta robiła zdjęcia, bądź nagrywała filmik, co chyba było jej kolekcją trofeów. A dla mnie, co gorsza, było to jej zabezpieczeniem przed tym, że przestanę być uległy i posłuszny. Wydawało mi się, że nawet bardziej się polubiliśmy mimo dziwnej relacji. Spędzaliśmy razem bardzo dużo czasu, co z pewnością miało na to wpływ. Tym bardziej zdawało mi się, że niedługo odpuści mi, a cała sprawa pójdzie w zapomnienie. Na pewno jakaś część mnie tęskniłaby za seksownymi nóżkami Anetki, ale wolność to jednak wolność. Drugą opcją, na jaką liczyłem i która dużo bardziej by mi odpowiadała była delikatna modyfikacja naszej relacji na podwójną korzyść. Z tęsknotą patrzyłem w przeszłość na masaż penisa, jaki zapewniła mi stópką na naszym pierwszym spotkaniu. Niestety wtedy okazało się to podstępem, który doprowadził do sytuacji, w której znalazłem się dziś. Pewnego dnia nastąpił przełom. Anetka oznajmiła, że nie ma z kim iść na studniówkę, bo partner się jej wykruszył i, że idziemy razem. Miałem wtedy już partnerkę – Zuzię z naszej klasy. W prawdzie Aneta nie dorastała do pięt, ale nie chciałem być nie fair. Domyślałem się jednak, że dominatorki niezbyt będzie to obchodziło. Jak się okazało, czego przecież byłem świadomy od początku liceum Anetka okazała się bardzo serdeczna nie tylko w kwestii dzielenia się swoimi stopami. Przyznała mi rację i powiedziała, że wkrótce coś wymyśli. Kiedy wyjawiła mi swój pomysł, myślałem, że wygrałem w totka. Zasugerowała, fikcyjny związek między nami! Mianowicie powiemy w klasie, że jesteśmy razem. Jak wiadome miłość nie wybiera, a wątpię, żeby Zuzia chciała iść na studniówkę z zajętym chłopakiem. W prawdzie nie było, co liczyć na całowanie a dopiero coś więcej, ale to był już milowy krok naprzód. W ten sposób zyskałem nową partnerkę i dla wielu osób w szkole też dziewczynę. Nikogo nie dziwił, nasz wspólnie spędzany czas i urywanie się we dwójkę. Wszyscy myśleli, że znikamy się na migdalenie w zakątkach naszej szkoły, ale o tym mogłem jedynie pomarzyć. Aneta przywoływała mnie do siebie w różnych momentach jednak nie były to spotkania zakończone całowaniem, no chyba, że moje z jej stopami. Po lekcjach wf-u mówiła, że nie będzie chodziła cały dzień w spoconych skarpetkach z brudnymi stopami. Zatem nasze spotkania przeniosły się również do szkoły. Nikt nic nie podejrzewał, gdyż oficjalnie byliśmy parą. W praktyce Aneta ściągała swoje czarne damskie stopki z cienkiego materiału i kazała lizać swoje stopy. Łazienka, radiowęzeł, szatnia. Miejsc było sporo i ze wszystkich chętnie korzystała. Znałem już chyba wszystkie skarpetki i rajstopy mojej dominatorki. Lizanie jej stóp zaczynało być czymś normalnym. Kolejną nadzieję dostałem niewiele czasu później. Rówieśniczka oznajmiła mi, że ma dla mnie niespodziankę. Miałem zjawić się dziś wieczorem w niej w domu i wszystkiego się dowiedzieć. Liczyłem, że to moja szansa na pchnięcie w przód naszej relacji. Wziąłem porządną kąpiel, wypsikałem się najlepszymi perfumami i ubrałem ulubione ciuchy wyruszając do domku jednorodzinnego Anety. Powitała mnie serdecznie się uśmiechając, co lekko wzbudzało moje podejrzenia, ale również kazało być dobrej myśli. Ubrana była w obcisły golf koloru czarnego, skórzane czarne obcisłe spodnie a pod nimi czarne rajstopy 15 den przez które przebijały się pomalowane na czarno paznokcie. Lekko ostudziło to mój zapał na zbliżenia wiedząc, że będę musiał zająć się jej stopami, ale nie załamywałem się, w końcu to też mnie podniecało jak mało co. Całkowita katastrofa spadła na mnie po wejściu do pokoju Anety. Myślałem, że się przywidziałem, ale niestety przed moimi oczami stała najlepsza przyjaciółka Anety – Sylwia.
-No hej Adaś.
Stanąłem jak wryty nie wiedząc, co się dzieje. Czy ona wie? Pomyślałem zerkając na Anetę.
-No chyba nie myślałeś, że będę trzymała z daleka od siebie najlepszą przyjaciółką i chłopaka – odparła z przekąsem
-N-n-iee – zająkałem się przerażony.
-No już, przywitaj się jak należy, tylko zrób to jak trzeba – spojrzała na mnie i już wiedziałem, czego wymaga.
-Dzień dobry Pani Sylwio.
-Hahaha no ładnie sobie go wytresowałaś.
-Mówiłam Ci, zresztą widziałaś filmiki i zdjęcia.
-Ale nikt miał się nie dowiedzieć – zaprotestowałem
-Daj spokój, Sylwia to moja najlepsza przyjaciółka, poza tym potrzeba nam czegoś nowego, także dzisiaj będziesz miał dwa razy więcej pracy.
Sylwia chodziła z nami do klasy, była wysoką blondynką z zielonymi oczami i świetną figurą. Gdybym miał strzelać to z całej szkoły właśnie ją wybrałbym, jako dominę. W takim układzie zaczynałem bać się co czeka mnie teraz. Marzenia, które snułem przed spotkaniem legły jak domek z kart, czekało mnie najgorsze – cokolwiek tym było. Sylwia ubrana była w bardzo krótką czarną skórzaną lateksową spódniczkę, czarną koszulkę hiszpankę z dużym dekoltem oraz czarne rajstopy. Miała długie niczym szpony białe paznokcie u rąk i taki sam kolor nałożony na stopy. Z tego, co pamiętam tak samo była ubrana w szkole przyciągając spojrzenia wszystkich uczniów oraz krytyczny wzrok nauczycieli.
-To kładź się i do roboty, bo dziś nie tylko mnie bolą od szpilek stopy.
Zrobiłem co kazała. Stopy Sylwii z racji, że była bardzo wysoka były na oko 3 rozmiary większe od stóp Anetki. Masowałem obie pary z największym zapałem i tak jak się spodziewałem w między czasie jedna z odzianych w czarny nylon stóp skończyła w mojej buzi, czuć było trud chodzenia w szpilkach.
-Ale cudownie, cały dzień w rajstopach i jeszcze te próby, niezłe musi mieć tam zapachy – powiedziała zadowolona Sylwia
-Taak, ale mój wierny sługa bardzo to lubi, dotknij, gdzie trzeba i sama się przekonasz.
Sylwia skierowała jedną ze swoich stóp na moje przyrodzenie, oczywiście byłem już podniecony, ale to krótkie dotknięcie wzdrygnęło mną co nie uszło uwadze dziewczyn.
-Uuhuh nie wiedziałam, że aż tak działają na niego nasze spocone stopy, przemyślałaś to, o czym mówiłam?
-Tak i już zapewniłam Adasia, że czeka na niego dziś niespodzianka, masz, co potrzeba?
-Tak, tak wzięłam wszystko.
O boże, byłem przekonany, że niespodzianką jest obecność Sylwii, ale czekało mnie coś gorszego.
-Prawie zapomniałam, uśmiechnij się ładnie do zdjęcia – powiedziała do mnie Aneta wyciągając telefon i kierując obiektyw w moją stronę. Wykonała serie zdjęć jak liże i całuje ich stopy w rajstopach. Sylwia wpadła jeszcze na pomysł sprawdzenia jak daleko są wstanie włożyć dwie stopy naraz, co oczywiście również zostało uwiecznione na zdjęciach.
Dominacja dobiegła końca i poczułem, że to dobry moment, aby zapytać, o co chodzi
-Jaka niespodzianka? – zapytałem z przerażeniem.
– Sylwia wpadła na pomysł, że skoro tak bardzo podobają Ci się nasze nogi w rajstopach, to sam powinieneś w nie wskoczyć. Od słowa to słowa doszłyśmy do wniosku, że przyda nam się trzecia przyjaciółka. Także od dziś zaczynamy wielkie zmiany, gotowy? A raczej gotowa? – zapytała z przekąsem
Nie wiedziałem, co w tym momencie było większe – przerażenie, czy może coś czego nie rozumiałem – podniecenie.
CDN
4.
Połowa grudnia, ta data miała być moim początkiem końca. Postanowiłem, że nie mogę na to pozwolić.
-Nie ma szans, nie zgadzam się, wychodzę – skierowałem się do drzwi
-Sylwia, które zdjęcie na początek dodajemy? A może filmik jak zajada się Twoimi podkolanówkami?
-Filmik będzie okej, widać jak mu smakują twoje przepocone skarpetki do tego całe spodnie mu odstają i widać, że mu się podoba.
Stanąłem jak wryty.
-Dlaczego..
-Daj spokój tylko pomagamy Ci odkryć swoje nowe ja, rozbieraj się. Proces będzie długi także nie mamy czasu do stracenia.
Załamany zacząłem ściągać z siebie ubrania. Zostałem w samych bokserkach.
-Chyba zapomniałaś, że dziewczyny się przy sobie nie wstydzą, prawda Sylwia?
-Jasne, że nie. No i przydałoby się jakieś nowe imię? Jakieś propozycję? – zapytała Sylwii
-Hmm, może Kasia? Co Ty na to Kasiu? – oczekiwała na potwierdzenie Anety
Nawet nie odpowiedziałem tylko ze świeczkami w oczach pokiwałem głową.
-No i super Kasiu, mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Jako, że od teraz jesteśmy przyjaciółkami nie musisz się już zwracać do nas per Pani. Pamiętaj jednak o mówieniu o sobie jak o kobiecie, jesteś kobietą, więc mówisz i zachowujesz się jak kobieta zrozumiałaś?
-Zrozumiałam – odparłem upokorzony.
-Pięknie, to chodźmy do łazienki pozbyć się tych kłaków, takiej lasce jak Ty nie wypada chodzić tak zapuszczonej.
Skierowaliśmy i się do łazienki i już wiedziałem, co miała przygotować Sylwia. 3 jednorazowe maszynki, zestaw do usuwania owłosienia, jakieś kremy i inne środki, o których istnieniu nie miałem pojęcia.
-No to ściągaj majtki, dziewczynki w takich nie chodzą – powiedziała zniecierpliwiona Sylwia
Spojrzałem jeszcze z nadzieją na jak mi się wydawało łagodniejszą Anetę, ale ta tylko skinęła głową potwierdzając słowa przyjaciółki. Opuściłem bokserki odkładając je na szafkę obok.
-No myślałam, że będzie większy problem z ukryciem intruza- powiedziała Aneta
-Pff, co to jest, będzie miał idealny płaski dziewczęcy front – odparła zadowolona Sylwia
Poczułem się już dogłębnie upokorzony.
-Wskakuj do wanny.
Wykonałem polecenie a dziewczyny nasmarowały moje ciało czymś do usuwania włosów. Po spłukaniu wodą mało, co zostało. Pozostałości z rąk i nóg dogolone zostały jednorazówką.
-No to teraz Katarzyno pozbądź się owłosienia z miejsc intymnych.
-Dobrze Anetka – odparłem zwracając się imieniem pierwszy raz od dłuższego czasu do koleżanki.
Dziewczyny opuściły łazienkę zostawiając mnie samego. Niepewność była ogromna, ale wolałem to, co teraz niż całkowite upokorzenia w oczach całego miasta: rodziny, znajomych i każdego, kto ma dostęp do Internetu. Z trudnościami pozbyłem się ostatnich włosów na swoim ciele. Zasłaniając się rękami wróciłem do pokoju Anety.
-No wreszcie kochana, poradziłaś sobie?
-Tak
-Nie musisz się przy nas zasłaniać, ale skoro tak się krępujesz na łóżku czeka na Ciebie strój, który pomoże Ci zakryć nagość.
Spojrzałem na przygotowane ubrania: Czerwone figi z koronką, tego samego koloru stanik, cieliste rajstopy 15 DEN z wyznaczoną częścią majteczkową i palcową, czarna krótka dopasowana spódniczka z elastyczną talią oraz czerwony wiązany top na plecach.
-Ale poczekaj, chyba nie chcesz, żeby majteczki brzydko się odznaczały – zaprosiła mnie do siebie gestem ręki Sylwia. Złapała i przesunęła jądra w głąb podbrzusza podwijając penisa pod kroczem, całość zakleiła taśmą.
-Ałł boli – syknąłem
-Piękno boli kochana, wskakuj – usłyszałem a do ręki otrzymałem czerwone majteczki
Ubrałem na siebie czerwone figi a następnie otrzymałem polecenie, aby usiąść na łóżku.
-Jako iż dziś ubierasz cieliste rajstopy, wypadałoby mieć ładne pazurki. Jaki kolor?
-Cooo, przecież wszyscy to zobaczą – zaprotestowałem
-Nikt nie zobaczy, przecież nosisz buty i skarpetki, chyba nie kąpiesz się z mamą. Jeszcze słowo i malujemy też u rąk – zagroziła Aneta
Wolałem ukrywać paznokcie u stóp niż chodzić z pomalowanymi paznokciami u rąk.
-Jakie mam do wyboru?
-No wreszcie jakieś sensowne pytanie: czerwony, biały, czarny, różowy.
-Niech będzie czerwień.
-Mm kocica.
Zażenowany tymi słowami wystawiłem nogi a dziewczyny zabrały się do pedicure. Po chwili moje paznokcie u stóp były w kolorze krwistej czerwieni. Po wyschnięciu lakieru przeszliśmy dalej.
– Słuchaj Kasiu i obserwuj uważnie, bo na pewno Ci się to przyda – powiedziała Aneta biorąc rajstopy do ręki.
Zrolowała rajstopę i kazała wysunąć jedną nogę. Naciągnęła rajtkę na nogę a następnie powtórzyła to samo z drugą.
-Wstawaj i podciągnij.
Tak też zrobiłem. O zgrozo. Od pasa w dół wyglądałem jak typowa nastolatka szykująca się na jakąś dyskotekę. Gładkie nóżki, koronkowe majtki, o dziwo bez żadnych odkształceń a na tym wszystkim rajstopy. Do tego te pomalowane paznokcie przebijające się przez część palcową. Co gorsza czułem jak mój unieruchomiony penis próbuje się wydostać. Czy to przez ten nowy materiał majtek i delikatną otoczkę na moich ogolonych nogach w postaci rajstop? Co się ze mną działo?
– Teraz spódniczka, stanik i top – przerwała moje rozmyślenia Aneta.
Z trudem ubrałem ciasną miniówkę, ledwo, co zakrywającą moje uda. Zaraz za mną pojawiła się Sylwia zakładając mi czerwony stanik z push-upem. Po chwili kończyła wiązać top i byłem całkowicie ubrany.
-Sylwia dawaj tą perukę, ale mamy nową laskę.
Sylwia podała perukę, które kiedyś rzekomo nosiła jej mama. Blond włosy do ramion. Była to jedna z lepszych peruk z siateczką, więc ciężko się było połapać, że to nie prawdziwe włosy.
-Siadaj przy toaletce, ostania prosta – dostałem polecenie od Anety.
Dziewczyny zabrały się do malowania. Podkład, tusz do rzęs, kreski i lekki cień do powiek, do tego ciemno różowa pomadka i byłam gotowa.
-Wstawaj i do lustra, gotowe.
Stanąłem przed lustrem i znieruchomiałem. Nigdy bym nie poznał, kto stoi przed lustrem, sam się sobie podobałem i nie odbiegałem bardzo od moich pięknych koleżanek.
-Wow, jestem piękn-yaa… – wydukałem.
-Noo i jaka dupcia, całkiem duża, chłopaki nie będą mogli od Ciebie oderwać wzroku.
Rzeczywiście coś w tym było, prezentowałem się świetnie.
-No słuchaj Kasiu, za to wszystko, co dla Ciebie robimy, musimy mieć jakieś zapewnienia. Od jutra do szkoły chodzisz w rajstopach i jak na dziewczynę przystało damskich majtkach, na jutro zabierzesz te rzeczy, które masz na sobie. Pod spodniami nic nie będzie widać, paznokcie też zostają. Z zewnątrz wszystko będzie wyglądało normalnie a o tym, co masz pod spodem tylko nasza trójka będzie wiedziała. Masz tu też taśmę, aby odpowiednio ukrywać swój mały kłopot. Jutro wszystkie pójdziemy do galerii na wspólne zakupy. Nie próbuj dyskutować, bo przygotowałyśmy świetne zabezpieczenie.
Usłyszałem dźwięk mojego telefonu a w nim wiadomość od Anety. Wiadomość zawierała link do dysku google o nazwie „Kasia_Adaś” a w nim wszystkie moje zdjęcia i filmy z dotychczasowych zabaw z Anetą.
-Na razie tylko my mamy do niego dostęp, ale jeśli będziesz stawiała opór link będzie ogólnodostępny, a teraz może lekko go urozmaicimy? Stań ładnie i wysuń jedną nogę do przodu.
Nie mając wyjścia zrobiłem co kazała, dowiedziałem się, że dzięki temu nogi wydają się być dłuższe. Zaraz dostałem kolejne polecenie, aby zgiąć nogę i stanąć na jednej. Po tym nastał czas na zdjęcia w trojkę w lustrze. Dysk od razu został wyposażony w nową porcję zdjęć.
– Mam nadzieję, że widzisz, że lepiej być posłuszną, lepiej nam się będzie przyjaźnić. Najlepiej zapomnij o swoim dawnym ‘ja’. Od teraz jesteś Kasią.
-Tak, dobrze. Może masz rację, lepiej żebym zapomniała i skupiła się na nowej roli – w tym momencie chyba się poddałem.
Dostałem po buziaku w policzek od moich nowych przyjaciółek, co było bardzo miłym akcentem. Usiedliśmy na łóżku i zaczęliśmy rozmawiać jak zwykli znajomi ze szkoły. Oczywiście ja w nowej formie osobowej. Nie do końca mogłem się skupić, gdyż moje nogi miały na sobie nowy przyjemny materiał. Trójka przyjaciółek plotkująca w najlepsze. Nie do końca z wyboru, ale wiedziałem, że innej opcji nie ma. Gdy zrobiło się późno, otrzymałem pozwolenie na zmianę ubrań. Dostałem reklamówkę na rajstopy i majteczki, dziewczyny pomogły i poinstruowały mnie w zmywaniu makijażu. Spotkanie dobiegało końca, pożegnaliśmy się jak na przyjaciółki przystało – buziakiem, co nieźle mnie rozpaliło i skierowałem się w stronę domu. Pomimo upokorzeń cały wieczór dostarczył mi sporego podniecenia, do tego dostałem buziaka od dwóch gorących lasek, może nie będzie tak źle? Miałem zamiar wrócić do domu i oddać się masturbacji, na nieszczęście podczas niej moje myśli uciekały w miejsca, w które nie powinny uciekać myśli nastolatka, a to dostarczało większego podniecenia niż zwykle…
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Zapraszam do komentowania.
Leave a Reply