Następny dzień rozpoczynałem od pozornie normalnego stroju: bluza, jeansy, trampki i t-shirt, pod spodem miałem jednak ubrane cieliste rajstopy i czerwone figi, które dostałem dzień wcześniej od moich nowych ,przyjaciółek,. Na stopy ubrałem jeszcze białe skarpetki, nie przypominałem sobie, żebym dostał zakaz, a przy siadaniu spodnie lekko się podwijały i była nikła szansa, że ktoś rozpozna cienkie rajstopy na moich kostkach. Tak ubrany wsiadłem w autobus i pojechałem na rozpoczynające się lekcję. Dotarłem chwile przed a na korytarzu czekały już na mnie Aneta i Sylwia. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu ta pierwsza na przywitanie pocałowała mnie w policzek. No tak przecież byliśmy parą, drugą stroną medalu było szepnięcie do mojego ucha hej piękna.
-Może się przejdziemy, jest jeszcze trochę czasu – zapytała Aneta
-Dobrze, chodźmy – odpowiedziałem.
-Sylwia chodź z nami, mamy coś do sprawdzenia.
Ruszyliśmy w ustronne miejsce naszej szkoły, które służyć miało za już dawno nie używany schowek.
-Ściągaj spodnie – powiedziała Aneta
Posłusznie wykonałem polecenie.
-Pięknie Kasiu, jednak nosząc rajstopy nie potrzebujesz skarpetek, rajstopki służą Ci również jako one. Dziś możesz w nich zostać, ale od następnego razu nie będą Ci potrzebne.
-Dobrze będę pamiętała.
-Dziś po szkole idziemy na zakupy, poprawiłaś już oceny z biologii sporo zaoszczędzając na korkach, ktoś inny pewnie skasowałby Cię około 100 złotych za spotkanie a u mnie miałaś za darmo więc możemy poszaleć. Wstąpimy na chwilę do Ciebie, a później do mnie. W galerii dołączy do nas Sylwia.
-Do mnie? Do Ciebie? Po co? – zapytałem zdziwiony.
-U ciebie będzie to pewnego rodzaju niespodzianka. Zobaczysz na miejscu. To co jesteśmy umówione?
-Tak, ale jakie zakupy i po co do Ciebie?
-No chyba nie myślałaś, że będziesz chodzić cały tydzień w jednych rajstopkach i majteczkach kochana. Zaopatrzymy Cię w kilka par, do tego jakieś ciuszki, nie będziesz ciągle chodziła w moich i Sylwii. Przyda Ci się coś swojego. A do mnie? Chcesz kupować damskie majtki tak wyglądając? Zrobię Ci makijaż, pożyczę jakieś większe ciuchy i pójdziemy na prawdziwy shopping jak trzy najlepsze przyjaciółki. Super co?
-Tak, wspaniale – odparłem ironicznie
Im dłużej tam przebywaliśmy, coraz gorszych rzeczy się dowiadywałem. Zakupy? Damskie ubrania? Cholera! Znowu jestem podniecony. Czy ta wizja damskich ciuchów tak mnie urządziła? Niemożliwe. Dzwonek zakończyłem nasze krótkie spotkanie i wszyscy wyszliśmy z pomieszczenie udając się na lekcję.
Po szkole z Anetą skierowaliśmy się do mojego domu, weszliśmy do pokoju zamykając drzwi. Dziś nie było próby poloneza i pierwszy raz od dłuższego czasu Aneta nie miała na sobie nic nylonowego. Widocznie wpadła na pomysł, że ja godnie ją zastąpię.
-Gdzie masz majtki? – zapytała Aneta otwierając moją szafe
-Co? Po co Ci moje majki? -odparłem
– O, mam świetnie, nie będą Ci już potrzebne. Hmm skarpetki też zabieram, po domu lepiej ubieraj jakieś kapcie, na razie nie muszą być różowe. No chyba, że chcesz, żeby domownicy zobaczyli Twój piękny czerwony pedicure – mówiąc to zaczęła pakować moje męskie majtki i skarpety do plecaka.
-Ale w czym ja teraz będę chodził? – zapytałem zdezorientowany.
-Jak to w czym? W ubraniach przeznaczonych dla pasującej do Ciebie płci. Zaraz jedziemy do galerii. Kupimy Ci kilka par figów i może stringów. Do tego rajstopy i podkolanówki, jak będziesz grzeczna to może jakieś damskie stópki. Dziewczynki nie chodzą w bokserkach – mówiąc to pakowała ostatnie pary moich męskich majtek.
-A-ale..
-Żadnego ,ale, moja droga. Jeśli chcesz możesz chodzić bez, jedne masz na sobie, możesz sobie je zostawić. Pamiętaj, żeby prać rajstopy po jednym dniu, w szczególności w miejscach na stopy i część majteczkową, a teraz się zbieraj mamy sporo do kupienia. Ah zapomniałabym dawaj skarpetki z dziś, też już Ci się nie przydadzą.
Ściągnąłem białe skarpetki odsłaniając pomalowane na czerwono paznokcie otoczone cienką rajstopową otoczką.
-No i super, teraz jedziemy do mnie zrobić z Ciebie laseczkę.
Po 20 minutach byliśmy już w domu Anety, która przeszła do wyboru stroju.
-Hmm jakieś specjalne życzenia w czym moja piękna przyjaciółka chciałaby pokazać się światu po raz pierwszy?
-Nie – odparłem krótko.
-W spódniczce będziesz wyglądała kobieco i szybko się ściąga. Myślę, że to dobry wybór do tego nikt nie będzie miał wątpliwości, że jesteś kobietą – mówiąc to wyciągnęła czarną krótką plisowaną spódniczkę.
-Nie będzie mi w tym zimno? – zapytałem z nadzieją na zmianę planow
-Chcesz być piękna czy nie?
-Chce..
– To ściągaj spodnie i ubieraj, trzeba się chwalić gładkimi nogami na dniach zobaczysz jakim koszmarem jest ciągła depilacja.
Ściągnąłem spodnie i ubrałem na siebie spódniczkę Anety. Z racji, że była ona ode mnie niższa spódniczka była trochę za krótka. Ledwo zasłaniała część majteczkową rajstop jednocześnie odsłaniając prawie całe uda.
-Teraz góra, tutaj dziś coś luźniejszego, ale dziewczęcego, aby ukryć brak piersi. Stanika nie będziemy na razie wypychały- dostałem oversizową różową koszulkę nike, a pod nią czerwony stanik z wczoraj.
Aneta podciągnęła mi rajstopy ponad pępek a następnie włożyła koszulkę w spódniczkę.
-Widzisz jak pięknie wyglądasz, chodź zrobię Ci makijaż i nałożymy perukę.
Zaczęła od podkładu oraz kresek. Później na moich powiekach pojawiły się lekkie cienie do powiek a na usta czerwona pomadka. Chwilę później na głowię miałem już perukę i praktycznie byłem gotowy do wyjścia.
-Jesteś pewna, że nikt mnie nie rozpozna?
-Jasne, wyglądasz jak stuprocentowa laska, pamiętaj jedynie, żeby mówić wysokim głosem tak jak kobieta, żeby nikt się nie połapał. Trzymaj tu jeszcze płaszczyk i torebkę, myślę nad butami. Szkoda, że nie ma Sylwii ona ma chyba rozmiar 41 więc coś podobnego do Ciebie. Poczekaj niech coś poszukam.
Aneta, wróciła po 5 minutach z czarnymi botkami na platformie.
-Ja mam rozmiar 38 ale znalazłam coś w dużym 39, spróbuj ale pewnie nic z tego.
Ledwo wsunąłem obie nogi i wstałem.
-Haha nawet stopy masz jak dziewczynka. Rozmiar 39 no nieźle, teraz to już nie mam wątpliwości, że powinnaś być laską – odparła roześmiana Aneta
-Ale jak to, w męskim rozmiarze nosze 41.
-Tak, tak, może macie inną rozmiarówkę, pozatym stópki w rajstopach gładziej wchodzą.
Do tego dostałem beżowy długi płaszcz i czarną torebkę. Dzięki płaszczowi przynajmniej nie zamarznę w tej krótkiej spódniczce – pomyślałem sam siebie pocieszając.
-Szybka fota i lecimy, stawaj przed lustrem – powiedziała ustawiając mnie jak na nastolatkę przystało.
Cholera, znowu dobrze wyglądam w tym stroju – zauważyłem
-Ekstra, do poglądu na dysku, teraz lecimy bo już późno.
Sylwia już czekała na nas w galerii. Jak zwykle przywitaliśmy się buziakiem co bardzo mi się podobało.
-Nie gadaj, że nasza Kasia weszła w Twoje buty – przywitała nas szerokim uśmiechem Sylwia
-No prawie, miałam jakieś większe 39, pasują jak ulał, lala jak się maluje co?
-Mówiłam Ci, że to świetny pomysł, ale make up jej strzeliłaś. To co zaczynamy od bielizny?
-Tak jest, Calzedonia Kasiu?
-Może być – odparłem zmieszany
Weszliśmy do sklepu a dziewczyny szybko zaopatrzyły mnie w to co według nich było niezbędne do bycia świetną laską. 4 pary podkolanówek nylonowych: dwie pary cielistych i dwie pary czarnych. 6 par rajstop. w tym jedne w czarne groszki, gdyż moje serdeczne koleżanki upierały się, że są teraz bardzo modne. Do tego 5 par fig i 5 par stringów w różnych kolorach. Kupiliśmy również dwie pary samonośnych pończoch. Ostatnim zakupem w Calzedoni były 3 koronkowe staniki. Pierwszy sklep mieliśmy za sobą i byłem przekonany, że to wszystko na dziś.
-No to teraz czas na resztę – skierowała mnie do kolejnego sklepu Aneta
-Co? Po co? Przecież do szkoły chodzę w swoich ubraniach.
-Do szkoły tak, ale przecież spotykamy się jeszcze poza nią, pozatym jak chcesz być laską bez ubrań, szafa takiej perełki musi być pełna.
-Ehhh – wysapałem wchodząc do kolejnego damskiego sklepu.
W nim zostałem zaopatrzony w dwie pary jeansów z wysokim stanem, jedne szersze i jedne eleganckie spodnie. Rożne bluzeczki i koszulki w większości obcisłe. Dwie pary bodów, dwie miniówki i dwie zwykłe spódniczki. Na koniec mała czarna,jak to powiedziały dziewczyny ,na randki, .Nie miałem pojęcia po co mi tyle seksownych damskich ubrań ale nic nie mogłem poradzić, dysk ze zdjęciami czekał tylko na jego udostępnienie. Wreszcie koniec, zmierzaliśmy do wyjścia a przynajmniej tak mi się wydawało zanim dziewczyny wpadły na pomysł odwiedzenia sklepu obuwniczego.
-Słuchaj taka laska bez szpilek w szafie? Botki możesz sobie zatrzymać, także masz już w czym chodzić ale szpilki? Obowiązek każdej szanującej się laski.
-Noo wchodzimy – dodała Sylwia.
W sklepie w moje ręce powędrowały czerwone szpilki w moim nowym damskim rozmiarze 39. Ściągnąłem botki w celu przymierzenia, do którego zostałem zmuszony. Na moje nieszczęście do pomocy pojawiła się ekspedientka.
-Witam Panie, w czymś mogę pomóc?
-Niee, nie trzeba. Przyjaciółka kupuje pierwsze szpilki – wyręczyła mnie Aneta.
– Rozumiem, świetny wybór, o i pasuję Pani do pedicuru – skierowała do mnie pracowniczka.
– Dziękuje Pani bardzo – odparłem jak najbardziej kobiecym głosem ubierając szpilki.
-Świetnie Pani wygląda, długie seksowne nogi, ja bym się nie zastanawiała.
-Tak, rzeczywiście świetnie się w nich czuje, bierzemy – chcąc skończyć tą stresującą sytuację próbowałem się ratować w ten sposób zanim ktoś wpadł na pomysł chodzenia po sklepie w tych 10 centymetrowych szpilkach. Może mi Pani zapakować?
-Oczywiście zapraszam do kasy.
Z torbami zakupów w trojkę udaliśmy się do domu Anety.
-No maleńka zaszalałaś, dopiero teraz będziesz gorąca laska, i te szpilki mm – z szyderczym uśmiechem powiedziała Sylwia.
-Tak też jestem bardzo zadowolona. Tylko gdzie mam trzymać te wszystkie ubrania?
-Majteczki i rajstopki oczywiście w domu, bo w czym będziesz chodziła do szkoły? Reszta, na razie będzie u Anety, a teraz poczekaj mamy coś dla Ciebie.
-Co takiego? – zapytałem.
-Pomyślałyśmy, że nie możesz chodzić z takim biustem a raczej jego brakiem więc złożyłyśmy się i voila – mówiąc to wyciągnęła sztuczne piersi, a raczej ich idealną imitację.
-Rozmiar B90, będą na Tobie super leżały. Nieźle się wykosztowałyśmy, zresztą jak widzisz wyglądają jak prawdziwe. Także od teraz w szkole nosisz jeszcze stanik i te dwa kształtne cycuszki. Niestety skaże Cię to na chodzenie w bluzach, ale i tak jest zima. Teraz ściągaj bluzeczkę przykleimy je.
Myślałem, że zemdleje, co chyba źle zinterpretowały moje przyjaciółki – bo jako oznakę radości.
-No już, później będziesz dziękować, od czego ma się przyjaciółki – mówiąc to Aneta ściągnęła mi koszulkę i stanik przygotowując klej na piersi. Chwilę później miałem na sobie dwie kształtne piersi niczym nie różniące się od prawdziwych. Matko Boska zostałem całkowicie zfeminizowany. Zestaw damskich ubrań, paznokcie, szpilki nawet imitacja piersi, które były jak prawdziwe. Wtedy myślałem, że jest źle, ale okazało się, że tuż przed świętami czekało mnie coś dużo gorszego.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Zapraszam do komentowania.
Leave a Reply