Kilka dni po studniówce w piątkowy poranek obudziłem się ze znakomitym nastrojem. Dzisiejszego dnia miałyśmy udać się na imprezę, pierwsze wyjście do klubu jako ona. Rano pod spodnie ubrałem cieliste rajstopy okrywające pomalowane na czerwono paznokcie oraz czerwony koronkowy komplet stringi oraz stanik. Na to normalne męskie ubrania, które coraz bardziej mi brzydły. Materiał rajstop był bardzo miły a przecież pod nim miałem jeszcze przyjemność nosić koronkowy materiał majtek. Po dotarciu do szkoły przywitałem się z Anetą.
– Jak tam się czujesz w wielkim dniu?
-Jestem podekscytowana, cieszę się, że idziemy
-Super, myślałaś już w czym idziesz?
-Szczerze miałam nadzieje, że Ty mi coś podsuniesz, i jakieś buty od Sylwii by się przydały. Zaraz zapytam, czy mi pożyczy coś wygodnego.
-No chyba, że we trzy wskoczymy w szpilki
-Nie wiem, czy dam radę przetańczyć cały wieczór
-Dasz radę laska, jak nie to skończysz boso, pochwalisz się pedicure
-Klub to nie studniówka, głupio tak, ale zobaczymy
-Krótka mała czarna obowiązkowo, do tego czarne rajstopy i szpilki i każdy facet się za Tobą obraca. Bez kombinacji ale skutecznie.
-Ok, przymierzymy u Ciebie, tylko rajty mam dziś cieliste
-Tak, po szkole do mnie, pożyczę Ci jakieś na przymiarki a potem zgarniemy od Ciebie, możesz ubrać też te w groszki, będą pasowały.
-No dobra, zobaczymy.
Po szkole pojechaliśmy w trójkę do Anety, do wieczora zostało jeszcze trochę czasu, strój został już wybrany. Rajstopy w groszki, do tego mała czarna, pozostała kwestia butów.
-Słuchaj Kasia, nie wiadome jak się sprawy dziś potoczą, może kogoś poznasz i dojdzie do czegoś więcej – zaczęła Sylwia.
-Do czego? Przecież nie jestem stuprocentową dziewczyną.
-Najwyżej powiesz ze masz okres, i założysz podpaskę. Ale całowanie czy nawet jakiś lodzik kto wie, dlatego stwierdziłam a raczej stwierdziłyśmy, że musisz mieć wprawę. Klękaj.
-Cooo, to chyba dla mnie za wiele. Zobaczyłem, jak Sylwia wyciąga kilkunastocentymetrowe dildo.
-Bez dyskusji – powoli zbliżyła go do moich ust.
Objąłem go delikatnie ustami, a Sylwia powoli wpychała go coraz głębiej.
-Ruszaj językiem i patrz prosto w oczy – stała nade mną i wykonywała polecenie.
Szło mi coraz lepiej, brałem sztucznego kutasa coraz głębiej i nawet zaczęło mi się podobać co nie umknęło dziewczynom.
-No widzisz widzę, że Ci się podoba, Aneta mam pewien pomysł. Może otworzymy na chwilę pas cnoty? Naszej Kasi chyba się podoba, dziś, gdyby zaszła taka sytuacja mogłaby być zaskoczona smakiem spermy.
Chwilę później miałem już zsunięte rajstopy i ściągnięty pas cnoty. Penis od razu stanął na baczność. Dawno nie miałem takiej przyjemności, zatracony w tym czekałem na rozwój wydarzeń. Dziewczyny chyba już miały zaplanowane co chcą zrobić. Aneta wzięła mój członek w rękę i wykonała kilka gwałtownych ruchów, już zapomniałem jakie to przyjemne. Byłem w niebie, czułem ze potężnie wystrzelę. Sylwia podsunęła sztucznego członka pod mojego w chwili ogromnego wytrysku. Nie wiedziałem, że mogłem mieć tyle spermy. Cały sztuczny penis był w białej mazi.
-No dobrze kochana, teraz wyczyść co ubrudziłaś.
Nie wiem dlaczego ale dalej byłem podniecony, głupie tabletki…
-Objąłem penisa ustami i zacząłem zlizywać spermę. Była słona i bardzo ciepła. Po kilku minutach dildo było czyste.
-Zuch dziewczyna, jesteś gotowa na dzisiejsze wyjście.
Wstałem i otarłem kolana przez rajstopy, robiło się późno więc zaczęłyśmy szykować się do wyjścia.
Dziś zrobiony miałem mocny makijaż: kreski, czerwona szminka i róż na policzki. Do tego na stopy czarne szpilki i wcześniej przygotowany strój mała czarna i czarne rajstopy w groszki. Sylwia miała na sobie skórzaną krótką spódniczkę, a Aneta tak samo jak ja małą czarną, ale z cielistymi rajstopami. Tak wyszykowane ruszyłyśmy na miasto. W klubie zaczęliśmy od mocnych drinków i chwile później tańczyłyśmy na parkiecie. Czułem wzrok mężczyzn na swoim ciele, zresztą co się dziwić trzy młode gorące laski w obcisłych spodniczkach. Po chwili tańczenia w kółku zauważyłyśmy, że coraz bliżej nas tańczy trzech chłopaków w podobnym do nas wieku, ledwo się oglądnąłem a tańczyliśmy w szóstkę. Powoli wydzielały się trzy osobne pary, mi przypadł blondyn z fryzurą na Leonadro Di Caprio. Coraz śmielej chwytał mnie rękami za nogi czy w okolice pośladków. Zdezorientowany spojrzałem na moje przyjaciółki, które równie dobrze bawiły się z pozostałymi chłopakami, ledwo zdołałem wyhaczyć uśmiech i puszczające oczko Anety. Chwytanie za pośladki zaczęło mi się podobać, czułem jak moja dziurka robi się mokra. O dziwo dobrze szedł mi taniec w szpilkach. Wypity alkohol działał coraz bardziej, blondyn co jakiś czas cmokał mnie po szyi aż chwilę po tym zapytał czy nie mam ochoty na coś więcej. Przerażony przypomniałem sobie wskazówki Sylwii i odpowiedziałem, że niestety mam okres. Wziął moją dłoń z pomalowanymi na krwistą czerwień paznokciami i niby przypadkiem w tańcu musnął swoje nabrzmiałe przyrodzenie pytając czy nie pomogłabym mu z tym problemem jakoś inaczej. Nie wiedziałem co robić, po tych wszystkich tabletkach i alkoholu byłem tak rozpalony, że skierowaliśmy się do toalety dla niepełnosprawnych. Wpadliśmy całując się i ledwo pamiętałem, aby zamknąć drzwi. Byłem tak podniecony, że żałowałem ze nie mam możliwości zabawienia się koreczkiem. Po chwili klęczałem i ściągałem spodnie przystojnemu blondynowi. Dzięki bajce o okresie miałem z głowy stres i obawy, że ktoś połapie się, że pod stringami mam pas cnoty. Wyciągnąłem penisa z majtek i skierowałem do buzi jak uczyła mnie Sylwia. Ciągle patrzyłem w oczy chłopakowi, o dziwo penis ładnie pachniał, do tego był średniej wielkości więc spokojnie sobie z nim radziłem. Chłopakowi nie potrzeba było dużo. Obciągałem jak rasowa suczka i czułem, że zbliża się wielki finał. Chwile później moją buzię zalała fala słodko-słonej spermy, podniecenie pozwoliło mi połknąć całość.
Widać było ze gość był nastawiony tylko na jedno, bo szybko się ulotnił, mi też to pasowało, aby uniknąć niezręcznych sytuacji w przyszłości. Chwilę później byłem już na parkiecie z moimi przyjaciółkami, robiło się późno i stwierdziłyśmy, że będziemy wracać. W Uberze, który odwoził nas do domu Anety dziewczyny ciągle dopytywały co zaszło, gdy zniknąłem. Ściszając głos, żeby wścibski kierowca nie słyszał o intymnej sytuacji opowiedziałem całą historię.
– Zuch dziewczyna – powiedziała pijana Sylwia złączając nasze pomalowane na czerwono usta.
-Sporo wypiłyśmy, może macie jeszcze ochotę na zabawę w domu – zapytała Aneta
Po braku przyjemności z mojej strony wciąż pozostawałem podniecony, miałem ochotę na zabawę koreczkiem. Chwilę później wchodziłyśmy do sypialni Anety zrzucając z siebie szpilki. Dziewczyny popchnęły mnie na łóżko podwijając wcześniej miniówkę. Poczułem mocnego klapsa na moich odzianych w rajstopy pośladkach.
-Czas na ostrą jazdę suczko – Sylwia rozdała mi rajstopy od strony pupy i wyciągnęła korek analny.
Nie pamiętałem wtedy o żadnych wahaniach i początkach tej przygody, alkohol i podniecenie sprawiło, że byłem gotowy na wszystko. Leżałem na łóżku w seksownym staniku i podartych rajstopach patrząc jak Sylwia wyciąga dildo, na którym kilka godzin wcześniej uczyłem się robić loda.
-Masz ochotę się zabawić? – zapytała blondynka.
-Bardzo – odparłem.
-Może ściągniemy Ci pas ale pod warunkiem, że będziesz grzeczna…
-Tak, zrobię wszystko co trzeba.
Sylwia zabrała się do ściągania pasa cnoty natomiast Aneta całowała mnie po szyi.
Gdy poczułem wolność mój penis od razu stanął na baczność, korek wyciągnięty przez Sylwię był cały mokry z podniecenia. Aneta po wypitym alkoholu chyba zapomniała, że mam być kobietą i wzięła go do buzi.
Ohh – jęknąłem.
Czy dziewczynka chciałaby poczuć go w sobie? – spytała zauważając moja uległość Sylwia
Ahhh tak – odparłem prawie nieświadomie.
W tym momencie poczułem ból w odbycie, ogromne dildo zaczęło we mnie wchodzić.
Udawało mi się wytrzymać tylko dzięki Anecie, która zabawiała się moim zapomnianym przyjacielem.
Z czasem ból zamienił się w rozkosz i zacząłem jęczeć jak prawdziwa dziewczynka.
Długo to nie potrwało, gdy eksplodowałem w ustach Anety, ta jednak nie mając zamiaru połykać zawartość, która po takim czasie bez wytrysku była pokaźna pocałowała mnie przekazując mi całą spermę.
Kutas w tyłku w buzi sperma, prawdziwa dziewczyna – skwitowała Sylwia.
Nie mając wyjścia, ale tez nie stawiając oporu połknąłem spermę która wylewała mi się kącikami ust z powodu jej olbrzymiej ilości. Wykończony po zabawie leżałem kilku minut a łóżku dochodząc do siebie, gdy okazało się ze to jeszcze nie koniec.
No Kasiu, wracając do tego od czego zaczynaliśmy kilka miesięcy temu może wymasowałabyś nam stopy?
Wdzięczny za rozkosz jaką zapewniły mi moje przyjaciółki uklęknąłem i zacząłem masować odziane w rajstopy stópki koleżanek. Oczywiście po chwili stopa Sylwii powędrowała do mojej buzi a ta stwierdzając ze jako jedyna tego wieczoru nie miała odpowiedniej przyjemności zaczęła przesuwać mnie do swojego krocza zsuwając przy tym swoje rajstopy i majteczki. Nie trzeba mnie było zachęcać do lizania jej mokrej cipki. Sylwia dochodząc jęczała, prawie tak głośno jak ja chwilę temu. Po wszystkim wzięłyśmy wspólną kąpiel.
Dużo dziś wrażeń Kasiu ale pamiętaj o swojej nowej naturze – powiedziała Aneta podsuwając mi mój pas cnoty.
Wrażenia jakie zapewniło mi dildo Sylwii lekko zmniejszyły moją niechęć do zakładania go, gdyż przyjemność sprawiała mi moja dziurka. Teraz jednak czułem pustkę więc sam sięgnąłem po mój koreczek.
-O widzę, że koleżance się spodobało – zauważyła Sylwia
-Wiesz co po naszej zabawie jakoś dziwnie mi też tego- odparłem.
-Cieszę się coraz bardziej podoba Ci się Twoje nowe ja – wtrąciła Aneta.
Na koniec dostałem różową satynową piżamkę i wyczerpane poszłyśmy spać.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Zapraszam do komentowania.
Leave a Reply