Pragnienia kobiety

Czy można czegoś pragnąć więcej niż się ma? Można. Jestem tego żywym przykładem ale od początku. Rodziców nie znam, wiem tylko że prosili by mi dać na imię Barbara co napisali na kartce i porzucili do kościoła. To było bardzo dawno temu. Obecnie mam 29 lat i mieszkam już sama w niewielkim miasteczku niedaleko Wrocławia. Do tej pory mieszkałam u przybranych rodziców. Pracuję jako ekspedientka w dużym sklepie odzieżowym w samym Wrocławiu. Zawsze chciałam być niezależna i jak na razie to się spełnia. Od dawna też chciałam mieć dziewczynę. Tak. Dziewczynę. Bardziej mnie ciągnie do nich ale od chłopaków nie stronie bo lubię dobrą zabawę. To się chyba nazywa, że jestem Bi. Ekipę w pracy mam bardzo fajną i nie raz się razem wygłupiamy. Śmiejemy się z klientek a bardziej z ich mężów. Jeszcze się nie trafił taki, który dobrze doradził żonie. Pewnego dnia trafiła mi się przygoda. Klientka przymierzała sukienkę i poprosiła o pomoc męża. Ten jednak nie potrafił jej pomóc i poprosił mnie bym weszła do kabiny i pomogła jego żonie. Nie raz służyłyśmy pomocą ale tym razem wydarzyło się coś innego. Gdy weszłam do kabiny pani stała w samej bieliźnie z sukienką w ręku. Wzięłam ją od niej i przygotowałam do założenia. Pani w tym czasie zsunęła z siebie majtki. Zdębiałam. – Albo mi dogodzisz albo powiem twojej szefowej, że mnie obmacywałaś podczas przymiarki. W pierwszej chwili nie wiedziałam co ma zrobić. Po chwili dotarło do mnie, że to właściwa chwila by spełniły się moje marzenia. Przecież chciałam dotykać inną kobietę. Chciałam tego bardzo ale odwagi mi brakowało. – Zrobię dla pani wszystko ale pod jednym warunkiem. – Jak śmiesz mi stawiać warunki!!! Krzyczeć nie mogła bo by ją ktoś usłyszał a już na pewno jej mąż, który stał niedaleko przymierzalni. – Owszem mogę i to pani będzie miała kłopoty. W kabinach są kamery i mikrofony. Zamontowała je policja na naszą prośbę bo miałyśmy dużo kradzieży. Pani się zreflektowała, rozejrzała się nerwowo ale kamery nie znalazła. – Jaki jest twój warunek? Tym razem głos był spokojny. – Mój język sprawi, że będzie miała pani niesamowity orgazm ale z pani cipy musi lecieć sperma pani męża. Mój szelmowski wyraz twarzy i natychmiastowe wyjście z kabiny przekonał ją, że nie blefuję. Za chwilę za moimi plecami usłyszałam jak woła swojego męża do środka. Bardzo byłam ciekawa i chciałam dopaść monitora ochrony ale musiałam być w pobliżu przymierzalni. Może minęło piętnaście minut gdy zobaczyłam jak mąż wychodzi z kabiny sam z miną spełnionego faceta. Grzecznie zastukałam i spytałam czy potrzebna jest moja pomoc. – Tak. Poproszę mi pomóc. Jej fryzura i wyraz twarzy wskazywał, że przed chwilą musiała paść ofiarą gwałtu. Była zupełnie naga co sprawiło, że poczułam wilgoć swojej cipki. Bez żadnego słowa klęknęłam przed nią i obejmując rękoma jej pośladki zanurzyłam twarz między jej nogami. To był cudowny zapach. Zapach spermy pomieszany z zapachem kobiecego łona. Zamknęłam oczy i poddałam się tej chwili. Z największą przyjemnością zaczęłam lizać jej cipkę. Uniosła jedną nogę i postawiła ją na ławeczce przed lustrem dając mi pełny dostęp do swojego kwiatu. Czułam jak wypływa z jej pochwy zawartość jąder jej męża, który łapczywie zlizywałam. Potem ssałam jej łechtaczkę sprawiając, że jej oddech przyspieszył a nogi zaczęły drzeć. To było coś fantastycznego. Mogłabym być w tej pozycji godzinami. Nie wiem ile czasu nam to zajęło ale kto by liczył taki cudowny czas. – Czas stąd wychodzić. Niechętnie to powiedziałam. Wstałam. Poprawiłam ubranie i wytarłam twarz, która była cała w jej śluzie. Dopiero po paru minutach z kabiny wyszła kobieta i oddała sukienkę twierdząc, że jednak nie zmieści się w nią. Wychodząc ze sklepu ukradkiem wcisnęła mi w dłoń małą karteczkę. Był na niej nr telefonu. ….. Nie mogłam zasnąć tego wieczoru. Ciągle miałam w ustach smak tej kobiety i jakby nie patrzeć jej męża. Odnalazłam karteczkę i wysłałam wiadomość: „Trzeba to powtórzyć”. Byłam coraz bardziej podniecona. Leżąc w łóżku rozłożyłam nogi i zaczęłam się bawić swoją cipką. Masowałam i szczypała łechtaczkę. Wkładałam palce możliwie głęboko mocno przy tym zaciskając mięśnie pochwy i oblizywałam je potem. Ach jakby przydał się w tym momencie sztuczny członek. Dźwięk wiadomości: „Choćby zaraz. Gdzie jesteś. Przyjadę”. Teraz to ona mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że zechce przyjechać. Dobrze, że jutro nie idę do pracy. W wiadomości wysłałam jej swój adres. W odpowiedzi dostałam tylko: „15 minut”. Zerwałam się z łóżka i nerwowo zaczęłam sprzątać w mieszkaniu. Usłyszałam jak za oknem podjechał samochód. Po chwili ciche pukanie do drzwi. Celowo nie miałam na sobie niczego. Otworzyłam jej świecąc piersiami w świetle korytarza. Weszła i zamknęła drzwi za sobą. W tym momencie nastąpiła chwila niezdecydowania. Stałyśmy patrząc na siebie bez słowa. – Muszę ci się jakoś odwdzięczyć za swoje zachowanie w sklepie. Powiedz co mam zrobić a zrobię wszystko. Pociągnęłam ją za rękę i poszłyśmy do salonu. – Rozbieraj się. Tego wieczoru będziesz moją suką. Już nie mogłam się doczekać następnej chwili. Chciałam jej. Pragnęłam jej. Każdego centymetra jej kobiecego ciała. Pachniała cudownie delikatnymi perfumami. – Zrób ze mną co tylko chcesz. Jestem gotowa na absolutnie wszystko. Wyszeptała stając przede mną zupełnie naga. – Taki mam zamiar. Na początek odwdzięcz się lizaniem cipki. Chcę dojść w twoich ustach. Bez zbędnego gadania klęknęła przede mną i zaczęła całować mój brzuch i schodziła niżej. Była delikatna a zarazem stanowcza. Niczym glonojad przyssała się do mojej cipki. Swoim językiem była wszędzie. Wwiercała się głęboko na przemian ssać moją łechtaczkę tak mocno, że myślałam że minka oderwie. To było coś niesamowitego. – Moje oczko też potrzebuje miłości. Odwróciłam się i rozchylając pośladki wypięłam się a ona zaczęła mi lizać wejście do anusa. Ciepłym i mokrym językiem weszła do środka sprawiając, że poczułam zbliżający się odlot. To było coś niesamowitego. Moje pragnienia się spełniły. Kobieta sprawiła swoimi ustami, że zaraz eksploduję. Kazałam natychmiast położyć się jej na łóżku i stając okrakiem nad jej twarzą eksplodowałam prosto w jej usta. Łapczywie wszystko zlizywała nie pozostawiając nawet kropelki śluzu bez opieki. Musiałam chwilę odpocząć. – Smakowało? – Tak i proszę i więcej. Jestem tu dla ciebie. Poemat dla moich uszu. Nie miałam zamiaru kończyć tej zabawy. Można jednak pragnąć więcej a najlepsze jest to, że to się spełnia. – Pragnę opróżnić swój pęcherz a ty wszystko wypijesz. Jej błyszcząca od mojego śluzu twarz wyglądała cudownie. – Rób co pragniesz. Pociągnęłam ją za sobą i poszłyśmy do łazienki. Obie weszłyśmy do mojej przestronnej kabiny prysznicowej. – Uprzedzam cię, że w mojej łazience są dwie kamery i wszystko się nagrywa. – Skoro chcesz mieć film z moim udziałem… Chciałam. Wskazaniem ręki kazałam jej klęknąć. Przystawiłam cipkę do jej ust a ona objęła ją w całości. Chwilę popracowałam i z wnętrza pęcherza posłałam strumień uryny, którą zaczęła połykać. Było jej zbyt dużo i zaczęła się ona wylewać i ściekać po jej ciele. Widok niesamowity. Strumień zgasł. – Wyliż do sucha a potem jeszcze raz zgwałć mojego anusa. Posłusznie zaczęła lizać każdy centymetr mojej cipki. Niczego nie pominęła. Ponownie przyssała się do łechtaczki ale tym razem włożyła mu dwa palce do środka. Ach… co za cudowne uczucie. Drażniła punkt G co sprawiło, że momentalnie doszłam. Odwróciła mnie i zaczęła lizanie oczka. Pragnęłam by nigdy nie kończyła. Ledwo stałam na nogach ciężko oddychając. Tylko kobieta wie jak dogodzić kobiecie. Kilka minut zajęło mi uspokojenie całego ciała. – Teraz powiedz czego ty pragniesz. Odwdzięczę się. Spojrzała na mnie i chwilę milczała. – Pragnę byś mnie związała i gwałciła na wszelkie sposoby. – Bardzo chętnie ale nie mam żadnych zabawek. Nigdy ich nie miałam. – Ale ja mam. Z torebki wyjęła pokaźnych rozmiarów sztucznego kutasa. Czarny, gruby i długi. Nie sądzę, by takie rozmiary istniały w naturze. Zaskoczyła mnie tym. Wyjęła również kolorowy długi sznurek. – Wiedziałam, że kiedyś mi się przyda. Mam go od dawna ale nigdy nie miałam śmiałości poprosić o to męża. …

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Barbara Kawa

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *