Pragnienia kobiety1

Tylko ja widziałam jak bardzo pragnę tej suki. W snach nie mogłam się spodziewać tego czego ona może mi teraz dać. Będzie moja i to ja zdecyduje co z nią zrobię. Przystając na jej pragnienie wzięłam od niej sznurek. Kazałam jej położyć się na łóżku i w wymyślny sposób związałam ją do łóżka w taki sposób, że jej nogi były szeroko rozłożone prawie do szpagatu. Ręce również przywiązałam. Nie miała szans na ucieczkę. Gdy patrzyłam na nią całym swoim sercem pragnęłam jej ciała. Wyglądała cudownie bezbronna. – Na pewno tego chcesz? – Pragnę tego tak samo jak ty. Widać to po tobie i uwierz mi, że już nie mogę się doczekać twoich tortur. Nie zadając dalszych pytań dopadłam jej cipki. Jak wtedy w kabinie przyssałam się do niej i z całej siły ją ssałam, gryzłam i lizałam. Wwiercałam się językiem najgłębiej jak potrafiłam. Celowo nie użyłam pałcy czy sztucznego kochanka by czerpać z jej ciała możliwie najwięcej. Po kwadransie zaczęła się rzucać i wiercić. Jej cipka się zaciskała od skurczy. Ten widok sprawił, że sama byłam mocno podniecona. Bez jakichkolwiek skrupułów zaczęłam wykręcać jej sutki i szarpać je w każdą stronę wywołując u niej krzyk bólu. – Jak krzykniesz jeszcze raz bez mojej zgody zostaniesz ukarana. Zamilkła chociaż było widać, że cierpi. Gdy chwilę odpoczęła znowu zaczęłam lizać jej cipkę. Momentalnie zrobiła się czerwona. Tkliwa i śliska od śluzu. Wystarczył mały ruch językiem by całe jej ciało podskakiwało i spinało się co chwilę. Łapczywie zlizywałam każdą kropelkę tego cudownego śluzu powodując u niej kolejny orgazm. Nie wiem dlaczego wpadłam na pomysł zdzielenia dłonią ten obolałej cipki. Krzyknęła i po krótkiej chwili zacisnęła usta wiedząc, że będzie kara za nieposłuszeństwo. – Chyba trzeba ci zatkać te usta. Sięgnęłam po sztucznego kutasa i przystawiłam jej do ust. – Otwieraj ten pysk szeroko. Sięgnęłam do jej cipki i nabierając na palce możliwie dużo śluzu nasmarowałam czubek tego kutasa. Oblizała go i pozwoliła bym go zaczęła wpychać. Na przemian wkładałam go i wyciągałam jakby prawdziwy kutas gwałcił jej usta. Oczy jej się zeszkliły ale widać było, że podoba się jej taka zabawa. Wszedł prawie do połowy i czułam opór jej migdałków. – Jak nie wejdzie jeszcze pięć centymetrów to ponownie zdzielę cię w cipę. Dałam jej moment na złapanie powietrza i zaczęłam wpychać jej do ust gumowego kochanka. Tym razem postarała się bo wszedł dużo głębiej a na jej szyi widać było zgrubienie w przełyku. Wyjęłam go bardzo delikatnie by nie zrobić jej krzywdy. Spokojnie łapała oddech i ku mojemu zdziwieniu uśmiechnęła się do mnie i wyszeptała: dziękuje. Zrobiłam tak jeszcze kilka razy. Miałam wrażenie, że kocha być w ten sposób traktowana. Za każdym razem kutas w niej znikam coraz łatwiej. Zapragnęłam sama spróbować takiej zabawy. – Chcesz więcej? Pokiwała głową. – Dostaniesz ale teraz ja się nim pobawię. Ty dostaniesz moje oczko do lizania. Kucnęłam nad jej głową i przytknęłam anusa do jej ust. Kocham gdy mnie ktoś po nim liże. Sama zaczęłam wpychać sobie do ust kutasa. To nie było takie łatwe. Krztusiłam się i łzy leciały mi po polikach. Czułam jak rozdziera mi gardło ale się nie poddawałam. Niestety udali mi się tylko pokonać migdałki. Dalej nie potrafiłam. Za to czułam zbliżający się orgazm od lizania oczka. Celowo nie dopuściłam do tego i wstałam w ostatniej chwili z jej twarzy. Nie wiem czy obudziły się we mnie zapędy sadystyczni- masochistyczne ale czułam bardzo silne podniecenie gdy obserwowałam zmaganie się nas w tej zabawie. Chciałam zadawać jej cierpienia i sama chciałam cierpieć jak ona. – Czy twoja cipka jest gotowa na gościa? Uśmiechnęłam się do niej prezentując mokrego od śliny kutasa. – Kocham cię . Nic więcej nie musiała mówić. Wiedziałam, że pragnie cierpienia. Przyłożyłam go do wejścia i zaczęłam napierać. Jednocześnie mocno ścisnęłam jej łechtaczkę. Tylko napięcie sznurka wskazywało, że jej ból zmieszał się z zadowoleniem. Ach. Żeby był ktoś jeszcze. Ktoś kto będzie robił to co ja jednocześnie nam obu. Podniecało mnie patrzenie i pragnęłam przeżywać to jednocześnie z nią. Coraz mocniej zaczęłam dźgać nim jej obolałą cipkę. Wchodził bez oporów dając jej cudowne doznania. Trzęsła się cała i piszczała po cichutku. Widać było, że z każdym pchnięciem przeżywa orgazm. Pośliniłam palce i zaczęłam wwiercać się nimi do jej anusa. – Błagam!!! Mocniej!!! Spełniłam jej prośbę i teraz prawie bez opamiętania atakowałam jej oba otworki. Myślałam, że muszę dać jej odpocząć ale ona patrząc mi w oczy szeptała – Tak. Mocniej. Błagam. Zazdrościłam jej tych przeżyć. Chciałam by cieszyła się tą chwilą. Ręce już mnie bolały od pracy tym kutasem. Postanowiłam przestawić go na anusa. Bez uprzedzenia wyjęłam go z jej pochwy i od razu przystawiłam do oczka i pchnęłam. Ku mojemu zdziwieniu wszedł bez większych oporów. Cóż to był za widok. Nie mogłam powstrzymać się od jednoczesnego gwałtu jej dupki i lizania jej obolałej cipki. Jej orgazmy tryskały co chwila w moje usta a ja łapczywie zlizywałam wszystko. – Dosyć. Teraz ja. Wyjęłam z jej wnętrza kutasa i siadając przy niej rozłożyłam szeroko nogi i zaczęłam gwałt nim swojej cipki by widziała wszystko. Nie mam pojęcia ile czasu to trwało. Nie mam pojęcia ile orgazmów przeżyłam. Opadłam z sił i położyłam się koło niej. Obie ciężko oddychałyśmy. Obie byłyśmy zmęczone. Dopiero ? paru minutach zdołałam ją rozwiązać. Leżałyśmy tak kilkanaście minut. Nie mogłam uwierzyć, że zegarek wskazywał siódmą rano. – Jak ci było? Tego pragnęłaś? Zapytałam ją chociaż doskonale wiedziałam, że odpowiedź może być tylko jedną. Przytuliła się do mnie i wyszeptała do ucha: – Jesteś najwspanialszą panią w moim życiu. Nie ważne, że jestem dużo starsza od ciebie. Ważne, że spełniłaś moje marzenia. Kocham cię. Jeszcze wspólnie zjadłyśmy śniadanie i zamówiłam jej taksówkę. Patrzyłam przez okno jak odjeżdża. Wieczorem dostałam wiadomość: „ spotkamy się jeszcze?”

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Barbara Kawa

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *