“Zjebałeś Mateusz”, “Twoja wina”, “Grasz jak baba” takie teksty leciały w stronę 19-letniego piłkarza Mateusza. Dopiero przed chwilą zakończył mecz. Sam trener był nie zadowolony, choć ochrzan poszedł po całej drużynie to grupa zdecydowała obwinić jedną osobę. Padło na Mateusza, czyli jednego z najlepszych. Czemu jego? Może po prostu lepiej pognębić lepszego niż ciągle słabego. Mateusz milczał. Chciał jak najszybciej znaleźć się w domu. Nawet wychodząc z szatni słyszał przekleństwa w swoją stronę.
-Walić to-powiedział cicho i skierował się do domu.
W domu odburknął na pytania rodziców że “ok” i zamknął się w pokoju. Cały czas czuł gniew. Złość że tylko on został ukarany. Chodził nerwowo po pokoju, warcząc po nosem. Wykonał kilka uderzeń w powietrze, po czym stanął przed lustrem. Szybko ściągnął ubrania. Mimo siniaków jego ciało nadal było gładkie i umięśnione. Krótkie włosy, brak zarostu, oprócz lekkiego owłosienia na jajkach. Nagle ktoś zapukał do drzwi pokoju.
-Mateusz zjesz coś?-głos mamy dobiegł po puknięciu.
-Nie…może później-odpowiedział Mateusz.
Kroki mamy oddaliły się, a chłopak odetchnął z ulgą.
Jeszcze przez chwilę patrzył na swoje ciało, po czym walnął się na łóżko. Chwilę leżał. Po chwili sięgnął po telefon, odblokował i zaczął przeglądać wiadomości. Większość pochodziła z drużynowego chatu. Fala komentarzy dotycząca jego osoby.
-Debile-szepnął na każde złe słowo swoich towarzyszy z drużyny.
Nagle ktoś wrzucił jakiś link. Mateusz zmarszczył brwi i kliknął. Spodziewał się filmiku z meczu, a zamiast tego odpaliła się strona z pornosami. Na nagraniu młody chłopak przebrany za dziewczynę był ruchany przez dwóch jakiś typków. Widok ten podniecił Mateusza. Nawet podpis na chatie “Mateusz w akcji” nie zatrzymało młodego piłkarza. Zamiast jego chłopak zaczął dotykać swoich jajek i penisa. Podniecenie rosło, podobnie jak kutas Mateusza. Powoli zaczął poruszać ręką, przypływ energii i przyjemne ruchy spowodowały ciche jęki. Mateusz przymknął oczy, oddychając walił sobie coraz szybciej. Po zaledwie kilku minuty fala ogarnęła szczyt, a sperma wytrysnęła zalewają brzuch i rękę Mateusza. Chłopak nawet tego nie skomentował, tylko westchnął i poszedł spać. Obudził się później wieczorem, coś zjadł i poszedł spać usuwając negatywne opinie z głowy.
Następnego dnia, kiedy promienie słońca wpadły do sypialni, budzik nie zapomniał przypomnieć o kolejnym dniu szkoły. Chłopak nadal zaspany wstał i udał się do łazienki. Stojąc nad toaletą z ledwo otwartymi oczami poczuł dwie zmiany. Po pierwsze owłosienie na jajach zniknęło, pozostawiając gładki fragment ciała. Druga rzecz pojawiła, kiedy stanął przed lustrem. W lustrze ujrzał siebie z jednym wyjątkiem. Jego dotąd małe męskie cycki zmieniły się. Cycki Mateusza urosły i stały się prawdziwym piersiami młodej dziewczyny.
-Co jest?-szarpnął. Kiedy podskoczył jego nowe cycki lekko podskoczyły również.
Powoli dotknął ich. Miękkie i prawdziwe. Początkowo uznał to za sen, dlatego pociągnął za sutki.
-Ahh…-syknął z bólu
-“Co jest…co jest…”- zaczął się zastanawiać masując cycki.
Jeszcze raz spojrzał w lustro. Stojąc próbował ocenić rozmiar. Nie były duże, czy zwisające, ani małe. Po prostu piękne sterczące cycki. Dopiero po chwili Mateusz skumał się że masuje je, a jego teraz ogolony penis stoi. Zatrzymał się. Podniecenie zmieniło się w strach.
-“Czekaj…czekaj..a szkoła, rodzice.”
Penis opadł jak na zawołanie, co również było dziwne.
Ubrał się i zbiegł na dół. Nawet nie wiedział co powie rodzicom, ale potrzeba rozmowy przewyższała cycki. Te ostatnie lekko podskoczyły w koszulce kiedy Mateusz stał na parterze. W domu panowała cisza. Dom nie był duży, ale każdy miał swój kąt. Parter na salon, kuchnie, pokoje gościnne i wejście do garażu. Pietra kolejne były dla rodziców. Najwyższe piętro dla Mateusza. Teraz jednak panowała cisza. Dopiero w kuchni chłopak ujrzał kartkę na stole.
“Mateusz wczoraj nie byłeś w nastroju, a my nie chcieliśmy psuć go bardziej. Wiesz że taka dostał pracę naukową w Portugalii, a ja już od dawna chciałam tam pojechać. Nie mam serca Ciebie zostawiać, ale jesteś dorosły. Nie wiem kiedy wrócę. Ciocia Ania ma mi pomóc z pracą tam. Odezwiemy się.”
-Co jest?!-krzyknął
-“Akurat teraz?”-pomyślał, choć w głowie miał temat pracy ojca i plany matki.
W kieszeni zadzwonił kolejny budzik przypominający o szkole.
………
Mateusz stał pod szkołą. Ubrany w szeroką bluzę i jeansy. Musiał ubrać coś dużego. W domu próbował na szybko zawiązać piersi, ale niewiele to dało. Bluza natomiast bez problemu ukrywała cycki. Przy okazji biorąc szkolne style Mateusz nie wyróżniał się. Cicho westchnął i ruszył w kierunku wejścia do szkoły.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
DRODZY CZYTELNICY. Zapraszam do komentowania i proponowania kolejnych części. Propozycje mile widziane
Leave a Reply