Było upalne lipcowe popołudnie, Joachim siedział na tarasie wychodzącym na ogród i powoli pił dietetyczną colę. Natalia- żona Joachima wzięła jego dwie młodsze córki- Julię i Tosię do swojej matki, żeby spędziły trochę czasu z babcią. Najstarsza córka – 20 letnia Maja, poszła dzisiaj na imprezę, miała, co prawda wrócić z koleżanką na noc, ale Joachim spodziewał się, że wrócą raczej nad ranem niż nocą. Siedział, zatem na tarasie i rozkoszował się zachodem słońca, widokiem skoszonej trawy i ciszą. On sam był zmęczony, dopiero nad ranem wrócił z delegacji i cały czas odczuwał skutki nocnego lotu.
Z domu naprzeciwko należącym do państwa Babiczów wyszła na ogród ich córka, co nieco zaskoczyło Joachima. Zdawało mu się, że, żona mówiła mu, że sąsiedzi wylatują na Maltę. Zuzanna Babicz, bo tak się nazywała, była z tego, co pamiętał młodsza od Mai o rok, musiała mieć 19 lat, była w samym bikini, miała pod pachą książkę i koc, a w drugiej ręce trzymała krem z filtrem. Pomachała mu ręką z kremem. Nie wiedział, kiedy to się stało, ale Zuza wyrosła na uroczą młodą kobietę, miała szerokie biodra i niezbyt duże, ale kształtne piersi, długie nogi i naprawdę świetny tyłek, musiała coś ćwiczyć-pomyślał.
Zamiast skierować się na trawnik, Zuza podeszła do niskiego murka oddzielającego posesje.
-Dzień dobry, mogę wejść? – Zawołała.
-No pewnie. – Odpowiedział.
– Jesteś tu zawsze mile widziana, przecież wiesz. – powiedział, gdy podeszła bliżej. Zuza, gdy była młodsza bardzo dużo czasu spędzała z jego córkami, teraz chyba rzadziej, nie wiedział dokładnie, pamiętał, że, poszła do innego gimnazjum, niż dziewczyny.
-Moi rodzice wyjechali, miałam załączyć system podlewania trawnika, ale nie działa, mógłby Pan zerknąć?
-nie ma sprawy, zraszacze są takie same na całym osiedlu, więc jeśli jest sprawny, nie będzie problemu.
-mógłby Pan to zrobić teraz? To już trzeci dzień, a mój ojciec ma fioła na punkcie trawnika.
-Chodźmy, ale skończ już z tym Panowaniem, mów mi Joachim.
Przeszli przez murek do ogródka Babiczów, od ulicy odsłaniały go tuje a z drugiej strony murek był końcem osiedla, przez co był znacznie wyższy, cały ogródek był odgrodzony od świata, z wyjątkiem ich posesji. Szybko uporał się z zraszaczami.
-Powinny codziennie włączać się o 17. Sprawdź proszę dzisiaj czy wszystkie działają. – Powiedział do Zuzy.
– Super, dziękuję Ci bardzo, a skoro już tu jesteś może mógłbyś posmarować mi plecy kremem?
-Niech będzie, kładź się. – Starał się brzmieć jakby było mu to obojętne, nie wiedział jak dobrze mu to wyszło.
Zuza ułożyła się na brzuchu i rozwiązała stanik bikini. Joachim klęknął obok, rozprowadził krem z filtrem na dłoniach, i zaczął smarować jej plecy kremem.
– Tylko zrób to proszę dokładnie, bardzo łatwo się spałam i koniecznie po bokach też.
– Jak sobie życzysz.
Zuza faktycznie miała bardzo jasną cerę co mocno kontrastowało z jej czarnymi prostymi włosami. Joachim nakładał krem na jej plecy, głaszcząc je trochę. Gdy smarował po bokach czuł że, zahacza o krawędź jej piersi które uciekły na boki, gdy Zuza się na nich położyła. Smarował powoli jej kark, widział, że dziewczynie również się to podoba więc nie spieszył się.
-Nie chcę mi się już wstawać, a nie posmarowałam nóg, dałbyś radę też nogi?
Joachim zaczął mieć wrażenie, że ta sytuacja od początku była ukartowana, zastanawiał się dokąd 19-letnia sąsiadka będzie chciała dojść i jak jej nie spłoszyć.
-Mmmmhhhmm- mruknął.
Zaczął smarować jej nogi od kostek, tak by do ud dojść na końcu, specjalnie wydłużał ruchy, już bardziej masując jej nogi kremem niż rozprowadzając krem z filtrem. Ugniatał jej łydki, widział jak ciało Zuzy rozluźnia się, zaczął powoli przechodzić do tyłu ud, nogi Zuzy delikatnie się rozchyliły, nie przestawał masować.
-Pamiętaj o bokach i przyśrodkowo. – powiedziała Zuza, widocznie podnieconym głosem.
Jeszcze bardziej rozchyliła nogi, masował wewnętrzną część jej ud, zaczynając od kolan jechał wyżej po czym wracał z powrotem do kolan. Gdy był już prawie przy jej pachwinach, zobaczył że Zuza zaczyna głośniej oddychać.
-Zapomniałem o pośladkach. – powiedział jakby do siebie.
Przejechał ręką do jej pośladków, rozsmarował krem i zaczął je ugniatać. Zuza westchnęła cicho, dalej ugniatał jej pośladki ściskając i głaszcząc na zmianę. Zuza ścisnęła koc ręką i zaczęła wystawiać unosić pośladki ruszając nimi delikatnie na boki.
Joachim położył jedną rękę na nagich plecach dziewczyny a drugą skierował prosto do jej cipki, dotknął jej delikatnie płaską dłonią i poruszał na boki, pieścił ją przez majtki. Zataczał coraz większe kółka po jej cipce. Zuza ściskała koc ręką i zaczęła lekko dyszeć. Zrobił z jej majtek stringi i pociągnął je tak że, wbiły się w cipkę odsłaniając wargi. Masował ją jeszcze przez chwilę w ten sposób, po czym zaczął ściągać majtki z jej pupy, dziewczyna ani trochę nie protestowała, niecierpliwie zsunęła nogami majtki do końca, domagając się dalszych pieszczot. Joachim ujrzał kształtną pupę i pięknie wygoloną wąską szparkę. Wziął odsłonięte pośladki i zaczął je miętosić, kusiło go by zająć się tyłkiem tyłkiem dziewczyny na poważanie, ale pomyślał że, przyjdzie na to jeszcze czas. Napluł na swoją rękę i wrócił do masowania cipki dziewczyny. Zuza wiła się pod jego ręką jakby była bardzo napalona i wygłodniała pieszczot. Masował otwartą ręką jej wargi i łechtaczkę. Zaczął szukać wejścia do jej pochwy.
-Nie, nie ja jestem dzie… – w tym momencie przerwała im woda lecąca na nich z wszystkich stron.
No tak, 17:00 zraszacze działają.- pomyślał Joachim
Zuza jakby wytrącona z wcześniejszego stanu wstała pospiesznie, i zmieszanie na jej twarzy było dobrze widoczne, z jednej strony to co się przed chwilą działo było dla niej bardzo przyjemne i chciałaby do tego wrócić, z drugiej Joachim był jej sąsiadem, był 20 lat starszy, z trzeciej była dziewicą, myśli kłębiły się w jej głowie. Nie miała odwagi spojrzeć mu w oczy, spojrzała gdzieś poniżej, ale jej wzrok utknął na jego sterczącym w spodenkach penisie. poderwała koc do góry chwyciła książkę, która zaczęła moknąć i krem z filtrem.
-Mu-muszę lecieć. – Wydukała i pobiegła do domu. trochę zakrywając się kocem, trochę z tyłkiem na wierzchu.
-Karamba, a tak dobrze szło.- Pomyślał Joachim.
Podniósł spokojnie pozostawione przez nią na trawniku majtki. Przeszedł przez płot i mokry od zraszaczy wrócił do domu. Wziął prysznic żeby złagodzić podniecenie, ale był tak nabuzowany, że pomimo zmęczenia poranną podróżą postanowił pójść pobiegać. Specjalnie nie wziął ze sobą telefonu, żeby dać głowie odpocząć od tysiąca powiadomień, które go normalnie bombardowały.
Gdy wrócił z biegania znowu poszedł pod prysznic, dopiero zdał sobie sprawę, że w takim razie, pierwszy prysznic był nieco zbędny. ubrał się już w piżamę i spojrzał na zegarek, była 19:27, mógłby coś jeszcze poczytać ale nie miał na to ochoty po podróży. odpalił film na telewizorze i zaczął oglądać, zrobił sobie przerwę na herbatę i spojrzał wtedy na telefon. Zobaczył wiadomość od Zuzy, musiała mieć jego numer sprzed lat i faktycznie, oprócz dzisiejszej wiadomości ostatnia wiadomość dotyczyła zaproszenia dziewczyn na Monopoly. Dzisiejsza wiadomość brzmiała:
-Wziąłeś moje majtki?
Rozbawił go ten kontrast i uśmiechnął się do telefonu.
-Tak, wpadnij je odebrać, ale nie dzisiaj, rano wróciłem i już się kładę – Odpisał.
Był ciekawy jej reakcji. Wrócił przed telewizor i dalej oglądał film. Po chwili telefon piknął dwa razy.
Kolejna wiadomość:
-Nie mam teraz w czym chodzić…
Drugą wiadomością, która do niego przyszła było zdjęcie Zuzy bez majtek za to w staniku od kompletu. Widać było że starała się wyglądać ponętnie, ale nie bardzo jej to jeszcze wychodziło. Mimo to penis drgnął mu w spodniach. Uśmiech zarysował się wyraźnie na jego twarzy.
-Teraz jesteś taka cwaniara, a uciekałaś z gołym tyłkiem kilka godzin temu. – pomyślał, ale nic już nie odpisał, postanowił potrzymać ją z tym i zobaczyć jak się sprawa rozwinie.
Po filmie ogarnął się, umył zęby i poszedł spać bo oczy już mu się zamykały.
Ze snu wyrwał go dzwonek telefonu, przez chwilę myślał, że to już budzik, odebrał telefon za drugim razem, na ekranie wyświetlał się telefon Mai.
-Halo, co tam? – zapytał zaspanym głosem.
-Dobry wieczór, tu Daria koleżanka Mai, jest taka słaba sprawa, znajomy miał nas podwieźć, ale wrócił wcześniej, Maja dość sporo wypiła i nie chcę z nią wracać nocnym. Może mógłby Pan nas odebrać?
-Ughhhhhh…… Tak, no jasne, jaki tam jest adres?
-Karkonoska 22, dziękuję Panu bardzo!- W głosie Darii było słychać wyraźną ulgę.
-Daria, bardzo dobrze że zadzwoniłaś, już się zbieram.
Gdy jechał martwił się o córkę, ale był też trochę zły. Pomyślał że, musiała upić się bardziej niż trochę skoro dzwoniła Daria a nie ona. podjechał pod wskazany adres, to był dom bliźniak położony kilka dobrych kilometrów dalej, dziewczyny wracałyby stąd z dwie godziny nocnymi, bo na bank nie było bezpośredniego połączenia. Z auta zaczął dzwonić na numer Mai, znowu odebrała Daria co tylko potwierdziło jego przypuszczenia.
-Jestem już na miejscu. – powiedział.
-Dobra już idziemy! – odpowiedziała Daria i rozłączyła się szybko.
Idziemy to było dużo powiedziane, Daria musiała trochę wypić, ale w porównaniu z ledwie idącą Mają, wydawała się być trzeźwa. Joachim otworzył drzwi do auta i pomógł Darii doprowadzić Maję na tylną kanapę. Daria miała rude włosy, była dość wysoka, miała chude biodra i drobne piersi.
-Rzygała? – spytał, z troski zarówno o córkę jak i o tapicerkę w aucie.
-Nie, proszę Pana. – Odpowiedziała Daria.
-Mów mi Joachim. – Dopiero gdy to powiedział, wróciły do niego wydarzenia z poprzedniego wieczora i jak szybko to zdanie przerodziło się w petting córki sąsiadów na trawniku.
Gdy zapakowali Maję do samochodu, złapał Darię za ramię.
-Bardzo dziękuję za to że, zajęłaś się Mają dzisiaj, będę musiał z nią porozmawiać jak wydobrzeje. Masz wszystkie rzeczy?
-Tak.
-To wsiadaj.
Sytuacja z Mają zupełnie rozbudziła Joachima i w trakcie jazdy wracał myślami do igraszek z Zuzą. Jego penis podniósł się, zobaczył też odsłonięte uda Darii, dopiero teraz zaczął jej się przyglądać. Była prawdopodobnie w wieku Mai, rok starsza lub rok młodsza. Miała na sobie letnią sukienkę spod której delikatnie prześwitywały sutki, a sama sukienka kończyła się w połowie ud dziewczyny. Teraz gdy Daria siedziała wyluzowana sukienka zaczęła podwijać się do góry, odsłaniając więcej niż zwykle. Gdy Joachim to zauważył jego penis był już w pełnej gotowości, i zaczął wybrzuszać jego dresy. Był bardzo napalony, spojrzał na zwłoki swojej córki w tylnym lusterku i zaryzykował. Złapał za kolano dziewczyny.
-O przepraszam, myślałem że to dźwignia zmiany biegów, cały czas jestem bardzo zaspany.
-Nic, się nie stało – odpowiedziała Daria.
Nie zabrał jednak ręki, a Daria milczała, zaczęła przyglądać mu się uważnie, bawiąc się rudymi lokami. Przejechał ręką wzdłuż jej uda cały czas patrząc przed siebie. Daria zobaczyła jego wybrzuszenie w spodniach.
-Ktoś tu jest bardzo napalony. -Skomentowała, dotykając jego prące przez dresy. Zaczęła je masować swoja małą ręką.
Joachim nie pozostawał jej dłużny, i zaczął dotykać jej cipkę przez majtki. Wypity alkohol podziałał na dziewczynę i była bardzo wilgotna. Kątem oka upewnił się, że Maja dalej śpi.
Jechali przez lasek i Joachim zjechał w drobny zjazd. Późna godzina pozbawiła go wcześniejszej delikatności, a Daria była równie napalona co on.
-Zrobimy sobie małą przerwę. – powiedział i wysiadł z auta, podszedł do drzwi Darii, otworzył je. Daria wysiadła nie bardzo wiedząc czego się spodziewać. Złapał ja za rękę i zaprowadził do maski samochodu, po czym popchnął ją na maskę. Dziewczyna posłusznie położyła się częściowo na masce, częściowo stała z wypiętym tyłkiem.
Joachim odgarnął jej sukienkę, ściągnął jej majtki do kolan, napluł na swoją rękę i otwartą ręką zaczął pieścić jej cipkę, masował ją okrężnymi ruchami. Była w tym zwierzęcość, dziewczyna wiła się i jęczała, nie chciał jednak żeby było jej za dobrze, jeszcze nie. Bawił się z nią pieszcząc ją palcami, napluł na jej odbyt i zaczął pieścić również go. Dziewczynie uginały się nogi, klepnął ją po pośladkach kilkukrotnie, tak że za każdym razem został jej piękny ślad jego dłoni. Zgarnął ją z maski auta.
-Klękaj. – Powiedział.
Daria nie potrafiła się sprzeciwić, od razu klęknęła brudząc swoją sukienkę na leśnej ściółce. Joachim zsunął spodnie, penis wyskoczył przed twarz Darii, która od razu zaczęła go ssać, widział, że nie robi tego pierwszy raz, a może alkohol dodał jej odwagi. Pozwolił jej się wykazać, pieściła jego penisa ustami ruszając ręką po jego prąciu lub biorąc do ręki jego jajka. Dla niego to jednak było za mało, złapał ją za głowę i włosy i zaczął posuwać jej usta, na początku powoli, łapał ją i nadziewał na swoją pałę czując jak obija się o tył jej gardła, wyjmował zupełnie pozwalając jej złapać oddech, po czym wsadzał z powrotem próbując wsadzić prącie głębiej.
– masz wielkiego fiuta.- Powiedziała Daria, łapiąc oddech.
Nic więcej nie zdążyła powiedzieć, bo Joachim zaczął z powrotem wsadzać prącie w jej usta, ponownie poczuł opór tyłu jej gardła, a cały czas brakowało kilku dobrych centymetrów. Pchnął mocniej, próbując przełamać opór, Daria zaczęła się krztusić, Joachim nie wyjął prącia, aż dziewczyna zaczęła odpychać go od siebie rękami. Wyjął penisa z jej ust i pozwolił jej złapać oddech. Zaczął nabijać ją na swoje prącie, za każdym razem czując jak uderza o jej gardło, Daria starała się łapać oddech i oddychać ustami kiedy tylko mogła. Czuła jednak że, Joachim jest już blisko orgazmu, tak też było, pchnął jej usta ostatni raz trzymając jej głowę i zaczął tryskać w jej ustach. Daria czuła, że się dławi spermą Joachima i próbowała go odepchnąć, ten jednak nie pozwalał jej się oddalić. Połykała jego spermę licząc że ta za chwilę się skończy, łzy napłynęły jej do oczu. W końcu udało jej się połknąć wszystko.
Czuła się z jednej strony poniżona, jednak jej cipka płonęła z podniecenia jak nigdy, czuła się niezaspokojona i chciała poczuć fiuta w sobie i dać się zbrukać jeszcze bardziej.
Joachim wyjął fiuta z jej ust. Daria spojrzała na twarz Joachima.
-Wyliż go teraz, jak wrócimy to chcę Cię wyruchać na spokojnie.- Powiedział i pogładził ją po policzku
-Tak jest, proszę Pana. -odpowiedziała Daria. Joachim tym razem nie zaprotestował.
Po chwili wrócili do auta, po dojechaniu do domu Joachim zgasił silnik.
-Weźmiesz prysznic, ja zajmę się Mają i spotkamy się w salonie.
-Dobrze, proszę Pana. – Odpowiedziała Daria.
Joachim położył chrapiącą Maję do łóżka i wrócił do salonu, Daria cały czas nie wyszła spod prysznica, czekając na nią nalał sobię whiskey. Znudził się jednak czekaniem i poszedł do łazienki. Daria nie usłyszała jak wchodził brała prysznic zwrócona tyłem do wejścia, rozebrał się powoli, wszedł pod otwarty prysznic, poczuł gorącą wodę, przez szum wody Daria cały czas nie usłyszała go.
Złapał ją za twarz zasłaniając jej usta, a drugą położył na jej biodrze, zaskoczona dziewczyna próbowała odwrócić się, ale nie pozwolił jej, pchnął ją w stronę ściany. Oparła się o ścianę wypinając cipkę. Nie zdejmował ręki z jej ust.
-Rozstaw nogi szerzej. – Powiedział, dziewczyna natychmiast wykonała jego polecenie.
przełączył prysznic na słuchawkę i skierował strumień wody na jej cipkę. Ciepła woda zaczęła pieścić dziewczynę, Daria wypięła cipkę jeszcze mocniej, strumień wody sprawił że szybko poczuła duże podniecenie, patrzyła na Joachima kątem oka i chciała coś powiedzieć, jednak jego dłoń skutecznie jej to uniemożliwiła.
-Chcesz być porządnie wyruchana?
Dziewczyna pokiwała głową.
-Trzymaj słuchawkę. – Powiedział.
Dziewczyna posłusznie złapała słuchawkę prawą reką, lewą dalej opierając się o ścianę. Sama ustawiła sobie strumień wody tak że, sprawiał jej jeszcze większą przyjemność.
Joachim złapał ją mocno za tyłek i dał jej solidnego klapsa. Skierował swoją rękę do nabrzmiałej od gorącej wody i podniecenia cipki dziewczyny, jej wargi sromowe rozchylały się, zaczął masować czterema palcami zewnętrzną część, dziewczyna próbowała jęczeć, ale jego ręka dalej jej to uniemożliwiała.
Klęknął i zaczął lizać Darię po cipce, do jego ust wlatywała woda z słuchawki, którą Daria cały czas się pieściła. Gdy zabrał rękę by klęknąć, Daria zaczęła cicho pojękiwać. Trzymał rękami za jej dupę, żeby głębiej sięgać do jej cipki. Zaczął pieścić wejście do pochwy Darii, Pieścił jej cipkę robiąc duże powolne okręgi na powierzchni, zasysał ją całą dalej smyrając ją językiem. Daria jęczała, starała się łapać oddech, ale ciepła i wilgotna temperatura pod prysznicem, tylko to utrudniała.
Wstał, jego pała już sterczała, wszedł w Darię jednym ruchem, młoda dziewczyna poczuła jak jej rozgrzana cipka zdaje się rozciągać do granic możliwości żeby pomieścić jego fiuta. Joachim czuł, że jest bardzo ciasna, zaczął od razu ją jebać, wchodził w nią głęboko, wysuwając prawie całego chuja i nabijając ją ponownie. Daria cały czas pieściła się wodą, co tylko potęgowało jej doznania, czuła że cipka zaciska się na jego kutasie, nogi zaczęły się pod nią uginać, jęczała głośno. Joachim złapał ją za piersi, ściskając jej sutki między palcami, trochę dla własnej satysfakcji trochę żeby podtrzymać dziewczynę. Zwiększył tempo ruchów, jebał ją jak maszyna, gdyby jej nie trzymał tak mocno za piersi Daria upadła by pewnie. Poczuła jak jej cipka zaciska się na penisie, jak jej mięśnie kurczą się w orgaźmie. Jej plecy wygięły się w łuk, całe jej podbrzusze zalała fala ciepła.
Joachim jednak dalej był daleko od dojścia. Wyłączył wodę pod prysznicem i złapał dziewczynę za kark, wyprowadził ją spod prysznica i pchnął delikatnie na dywanik łazienkowy.
-Wypnij się. – Powiedział.
Daria przyjęła pozycję na pieska i czekała, spodziewała się, że Joachim dalej będzie ruchał jej cipkę. On jednak wziął z szafki lubrykant, nałożył go obficie na prącie i na dupę dziewczyny.
Daria pierwszy raz poczuła zimny dotyk lubrykantu na swojej dupie, chciała zaprotestować ale poczuła rękę Joachima przyciskając jej plecy do ziemi, jej policzek wylądował na kafelku, poczuła jak penis Joachima napiera na jej odbyt. Na początku ruchał ją zaledwie wsadzając główkę swojego penisa, z każdym pchnięciem wsuwał go jednak nieco głębiej. Jej ciasna dupka powoli ustępowała pod jego grubą pałą, czuł jak ściska go z każdej strony.
Udało mu się włożyć całość. Daria czuła jak ból, który jej towarzyszył ustępuje, przyjemności. Joachim wchodził w jej dupę cały czas powoli, dawał Darii jednak siarczyste klapsy, zostawiając różowe ślady na jej tyłku.
Poczuł że, jego orgazm się zbliża, Darii nowa sytuacja również zaczęła się podobać, zaczęła pojękiwać i pieścić swoją cipkę ręką. Joachim zaczął przyspieszać, jebał dziewczynę bez oporu, Daria jęczała. Wziął telefon z szafki.
-Tak się Ciebie dobrze rucha, że Cię nagram i wyślę filmik żonie. -Powiedział, włączając kamerę.
Daria chciała zaprotestować, ale z jej ust wydobywały się tylko jęki. Chciała się odwrócić ale ręka Joachima dalej przytrzymywała ją przy podłodze. Słowa Joachima rozpaliły ją jeszcze bardziej, zaczęła się posuwać dwoma palcami
Na filmie było widać jak dupa Darii przyjmuje fiuta raz za razem, było słychać jak dziewczyna jęczy w ekstazie.
-Proś żebym cię jebał. – Powiedział Joachim władczo.
-Jeb mnie dalej błagam. – Powiedziała Daria z trudem powstrzymując jęczenie.
-Jeb mnie jak sukę i wyślij to żonie, proszę. – Dodała Daria.
Joachim jebał dziewczynę bez oporu, słychać było jak jej dupa klaszcze spotykając się z jego jajami. Jebał ją szybko i ostro, poczuł jak plecy dziewczyny się wyginają, jak jej jęki zmieniają się w jednostajny krzyk. Daria doszła tak mocno, że aż ją to zamroczyło, poczuła jak jej całe ciało napięło się w orgaźmie, a potem rozluźniło.
-Wstawaj na kolana suko. powiedział Joachim, wychodząc z Darii.
Daria posłusznie klęknęłą, Joachim złapał jej rude włosy i zaczął posuwać jej usta, cały czas filmując.
-Zamknij oczy. -Powiedział. Po czym nie czekając wyjął fiuta i pomagając sobie ręką zaczął tryskać na twarz dziewczyny, pierwsza partia trafiła w jej policzek, drugą trafił jej oczy, trzecia trafiła w nos, pozostałości kapiące z fiuta rozsmarował po policzkach.
-A teraz uśmiechnij się ładnie do zdjęcia.
Leave a Reply