Przygody Swiatecznego Elfa cz. I

Głos nauczyciela dochodził gdzieś w oddali. W klasie prawie nikt nie słuchał monologu na tematy literackie. Wszyscy byli zmęczeni i tylko oczekiwali na przerwę świąteczną. Wśród chłopaków tylko jeden od czasu do czasu zapisał jakieś uwagi dotyczące klasyków polskiej literatury. Wyróżniał się nie tylko swoim średnim zaangażowaniem, ale również budową. Szczupły maturzysta o gładkiej skórze. Większość go olewała, bo kogo obchodzi jakiś frajer. Jeszcze imię, Aleksander. W klasie Sebixów imię takie wywoływało tylko śmiech. Aleksander nie zwracał uwagi na na komentarze kolegów z klasy. Dla niego liczą się oceny oraz zdana klasa maturalna. Za kilka miesięcy zdaje maturę. Pragnie wyróżnić się spośród szkolnego tłumu. Mimo wszystko uwagę Aleksandra przykuwa wzrok jednej z koleżanek. Natalia, czyli krasowa piękność członkini szkolnego klubu cheerleaderek od pewnego czasu intensywnie obserwuję Aleksandra. Sam chłopak jestem zaskoczony. Nie jest zbyt męski jak również w nauce nie wyróżnia się zbytnio. Może wylosowała go na mikołajki i planuję dowiedzieć się co lubi. Rozmyślania przerywa dźwięk dzwonku. Nauczyciel składa notatki życzy Wesołych Świąt i szybkiego powrotu do szkoły. Aleksander również zbiera książki kiedy nagle słyszy głos z boku. Przy jego biurku stoi jedna z cheerleaderek, Agata.

– Przyjdź za chwilę do damskiego na drugim piętrze- po czym odchodzi

Aleksander jest zdumiony. Nie by nigdy ł o nic proszony a tym bardziej zapraszamy do damskiego kibla. Jego wzrok pada na Natalię która podnosi się i mruga do niego porozumiewawczo. Czyżby to wszystko jej sprawka. Szybko zbiera swoje rzeczy po czym wychodzi. Na korytarzu panuje zamęt uczniowie chodzą w jedną stronę w drugą.

-” Drugie piętro …drugie piętro”- powtarza sobie cicho w głowie po czym kieruję się na wyższe piętra.

Na górze widzi dwie cheerleaderki, które stoją oparte o drzwi. Na widok chłopaka tylko wymieniają spojrzenia i z uśmiechem wpuszczają go do środka. Zdumiony wchodzi.

-” Dziwne miejsce”-myśli kiedy dobiera do niego mix zapachów. Czuje papierosy , perfumy i mocz. Kiedy wchodzi głębiej widzi opartą o parapet Natalię. Stoi odwrócona tyłem, a mundurek idealne podkreśla jej piękne kształty. Na dźwięk kroków odwraca się z uśmiechem.

-Cześć Alex

-Eee cześć-odpowiada zdenerwowany chłopak

-Spokojnie. Pewnie zastanawiasz czemu tutaj jesteś.

-Ta..ak

Dziewczyna pochodzi blisko. Aleksander czuje jej zapach. Pachnie jabłkami i cynamonem.

-Wiem że mnie obserwujesz.

-Ja..nie

-Ciii…wiem wiem…podobam Ci się?-to mówiąc chwyta za wybrzuszenie-chyba tak

-Ja…

-Idą Święta i Nowy Rok. Potrzebuje pomocy…

Aleksander z fascynacją patrzy na jej świdrujące oczy. Ma sucho w ustach.

Dziewczyna masuje wybrzuszenie i zadaje pytanie.

-Pomożesz mi?

-Tak

Po jego słowach nagle traci przytomności. Jedyne co pamięta to upadek na łazienkowe kafelki, a potem ciemność.

………………

Zimno podłogi obudziło Aleksandra. Następnie poczuł ucisk w czaszce jak po mocnym  kacu.  Próbuje wstać jednak coś to uniemożliwia. Zimny powiew okrąża jego ciało. Dopiero po chwili uświadamia sobie że leży w samych bokserkach.  Coś trzyma go za ręce. Otwiera oczy zdając sobie sprawę że leży na kafelkach. Próbuje szarpnąć , jednak coś mocno go trzymać za ręce i nogi.  

-Obudził się-dobiegł go kobiecy głos

Nad sobą ujrzał pięć dziewczyn, w tym Natalie. Wszystkie ubrane w luźne sportowe stroje.

-Co…co się dzieje?

Dziewczyny zignorowały jego pytanie tylko zaczęły między sobą wymieniać spojrzenia i pojedyncze słowa. Aleksander ponownie szarpnął jednak nadal coś mocno trzymało go za ręce i nogi. Mimo prób nie widział co go trzyma z wyprostowanym ciałem. Nagle Natalia stanęła nad nim z uśmiechem.

-Sam chciałeś pomóc. Prawda?

-Tak, ale…

-Widzisz-ponownie zignorowała słowa chłopaka-brakuje nam kasy, więc robimy od niedawna jako świta Świętego Mikołaja, czyli elfy hihihi. Jednak brakuje nam jednego elfa, a dokładniej elfki, więc skoro jesteś chętny…to chętnie wybierzemy Ciebie.

Chłopak dopiero po chwili zrozumiał o co chodzi i zaczął się szarpać.

-Nie, nie, nie…

Jedna z dziewczyn wystąpiła do przodu z telefonem.

-Mamy wiele zdjęć. Jak wchodzisz do damskiej toalety, jak gadasz z Natalią i jak leżysz na podłodze. Mamy wiele teorii i planów z ich wykorzystania.Przy okazji myślisz, że komu uwierzą? Nam, czy Tobie?

Reszta uśmiechnęła szeroko.

-No co?-Natalia zapytała-działamy?

Zanim Aleksander zdążył odpowiedzieć dziewczyny otoczył chłopaka. Natalia szybkim ruchem zakleiła usta Alexa.

-Cii..spokojnie.

Każda z cheerleaderek trzymała zwyczajną golarkę i na raz zaczęły pozbawiać chłopak włosów na ciele z wyjątkiem głowy. Pod koniec jedna z dziewczyn ściągnęła mu majtki.

Momentalnie wybuchła śmiechem.

-Niby owłosiony , a patrzcie jaki malutki hehe.

Pośród włosów ledwo przebijał się malutki penis. Aleksandrowi napłynęły łzy. Nigdy nie czuł takiego uczucia. To wszystko pogłębiło się kiedy wszystkie dziewczyny śmiały się ścinając jego busz. Po wszystkim ciało chłopaka było gładkie na tyle, że wręcz odbijało światło z lamp. Dziewczyna z telefonem wykonała jeszcze kilka zdjęć komentując jego ciało nazywając go “dziewczyną”.

Po chwili Agata wystąpiła do przodu trzymając małe zawiniątko.

-Na pewno? Przecież ma małego-zapytała Natalii, która uśmiechała się złośliwie.

-Tak, tak-chóralnie odpowiedziały cheelerderki poprawiając swoje stroje. Widać, ze cały proces mocno je podniecał. Jedna, dwie, a może sama Natalia dyskretnie masowały się po piersiach, czy kroku. Agata uklęknęła przy brzuchu chłopaka i wyciągnęła coś metalowego z zawiniątka. Aleksander zauważył tylko błysk metalicznego materiału, aby poczuć jak to coś ociera się o jego jajka a następnie penisa. Dopiero po chwili zrozumiał, że nakłada na niego pas cnoty. Próbował się wyrwać, ale zamiast tego przez jego ciało przeszedł dreszcz bólu kiedy pas został zapięty. Nacisk był bolesny, na tyle że Aleksowi popłynęły łzy.

Agata tylko wyparła z obrzydzeniem dłonie o spodenki. Widać dotykanie męskiego przychodzenia było dla niej wstrętne.

Chłopak usłyszał kolejne robione zdjęcia. Mógł sobie wyobrazić co na nich jest-nagi związany chłopak z pasem cnoty.

-Masz?-Natalia zwróciła się ku dziewczyny z telefonem.

-Co?-zapytała zdziwiona zbita z tropu.

-Górę-westchnęła-musimy się spieszyć.

Dziewczyna kiwnęła głową wyciągnęła coś co wyglądało jak górna część T-shirtu.

-Co ty kupiłaś?-warknęła Natalia

-No co? Złe?

-Nawet nie, ale to chyba G

-Może G/H-powiedziała jedna z uczennic

-Trudno. Nie ważne. Zakładaj-podsumowała

Dziewczyna z telefonem podeszła do Aleksandra. Zauważył ze to nie zwykła  koszula, to koszula ze sztucznymi i to sporymi cyckami. Kolejne próby zakończyły się porażką. Komentarz Natalii sprowadził go na ziemię.

-Może spore, ale idealne do macania i stoją , a nie wiszą bez sensu.

Po chwili cała piątka podeszła do chłopaka. Widział siatki z ubraniami, jedna trzymała krótką blond perukę, a jeszcze inna zestaw do makijażu i jakiś  spory kołnierz.

-A to-wskazała Natalia na ostatni element-byś głową nie ruszał.

Jego ręce i nogi zostały uwolnione, jednak mimo próby wstania dziewczyny powstrzymać go. Aleksander nie był zbyt silny, a pięć wysportowanych uczennic bez problemu poradziło sobie z tym zadaniem. Chłopak poczuł i zauważył jak zakładają mu damską bieliznę i zielony strój z pomponami. Dwie inne po założeniu kołnierza zaczęły robić makeup. Natalia miała racja, głowa Aleksa była uruchomiona , a on sam ze zmęczenia po prostu przysnął.

Nie wiem ile czasu minęło, ale obudziło go lekkie uderzenie w policzek i głos Agaty.

-Wstawaj.

Otworzył oczy. Myślał, że to tylko był zły sen, ale widok damskiej łazienki powrócił go do realnego świata. Na nim stała Agata. Pierwsze co poczuł to że jego nogi i ręce nadal są wolne. Następnie ucisk na penisie, a następnie ciężar sztucznym piersi. Powoli stał. Poczuł jak Agata chwyta go za ramię i ciągnie umywalki z lustrem.

Aleksander spojrzał na Siebie i nie widział siebie. Zamiast tego przed umywalką stała super laska, a dokładniej elf. Na nogach miała buty z dzwoneczki i czerwonymi pomponami. Nogi zdobiły czerwono-białe skarpety, które sięgały aż ponad kolana. Nad nimi była przykrótka zielona spódnica. Po podniesieniu zauważył zielone stringi, których przód składał się z siateczki z widocznym metalowym pasem cnoty. Na korpusie miał założoną zieloną koszulkę z odsłoniętym brzuchem i czerwono-białymi pomponami. Twarz była umalowana. Na głowie blond peruka i zielona czapeczka z dzwonkiem. Piersi również działały wizualnie. Ktoś zewnątrz od razu pomyślał, że to nie Aleksander tylko dziewczyna.

-Ola. Od dziś jesteś Ola. Zbieraj się. Aleksander teraz Ola spojrzała zdziwiona na dziewczyny. Dopiero teraz zauważył że wszystkie są ubrane jak elfy.

-Aha…Agata uszy-powiedziała Natalia sama zakładając elfie uszy. Chłopak poczuł jak uczennica zakłada mu podobne uszy.

-Pośpieszmy się. Do galerii kawałek.

Ola, dawniej Aleksander na sztywnych nogach został wyciągnięty ze szkoły i wsadzony do auta. Sam nie wiedział co się dzieje. Czemu się nie broni? Czy tak mają wyglądać jego Święta?

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Miły z Gdańska

Nowa seria. Komentujcie i dawajcie swoje pomysły .

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *