Przyjacielska przysluga, cz. 5 i ostatnia

            Nadszedł w końcu długo wyczekiwany ostatni dzień wyjazdu Justyny. Kiedy zbliżał się wieczór, Tomek pierwszy wysłał wiadomość: Mogę mieć do Ciebie prośbę kochanie? – odpowiedź nadeszła dosyć szybko:

– Tak przed ostatnim zdjęciem? ?? No jasne, że możesz.

– Chciałbym dzisiaj nie dostawać zdjęcia. – Pomimo natychmiastowego odczytania wiadomości, odpowiedź nie wskakiwała na chat. Tomek był zadowolony z efektu zaskoczenia jaki niewątpliwie osiągnął. Telefon zadzwonił:

– Wszystko gra kochanie? Czemu nie chcesz fotki? Coś się stało?

– Spokojnie kochana. Wszystko gra. Mam dla Ciebie tylko dość nietypową prośbę. Chciałbym, żebyście spędzili ten wieczór tak jak o to poproszę. Co ty na to?

– Brzmisz bardzo tajemniczo.

– Na wstępie chciałem zaznaczyć jedną rzecz. Nie mów mi nigdy, czy zdradziłaś mnie z Patrykiem.

– Oj kochanie, wiesz że …

– Przestań! Proszę, nigdy o tym nie mów. Uznajmy, że wszystko przed tym wieczorem to czysta karta, nawet jeśli ruchałaś się z nim codziennie, całymi dniami, nieważne. Ale w zamian za tą czystą kartę, mam dla Ciebie wyzwanie. – w słuchawce zapadła cisza. Jednak Tomek od dawna to planował i skutecznie walczył z sobą, żeby nie myśleć co to milczenie oznacza. Kontynuował.

– Nie chcę zdjęcia, wolałbym nagranie. Na żywo.

– haha no dobrze, da się zrobić! W takim razie się rozłączam i zadzwonię na videochatcie! – gdyby chciał szukać sygnałów, być może wyczułby w jej glosie ulgę.

– Poczekaj jeszcze. Chciałbym, żebyś ubrała najbardziej seksowną kieckę jaką masz, taką najbardziej podkreślającą Twoje wdzięki.

– Jasne! Ubiorę twoją ulubioną, tą czerwoną, wyciętą!

– Super! Chciałbym jeszcze, żebyś odegrała pewną scenkę.

– Haha jaki ty się zrobiłem kreatywny, ale jasne, nie ma problemu! Co mam zrobić?

– Najpierw idź po szampana i po ulubiony przysmak Patryka.

– Haha no dobrze, nie zadaję pytań. Odezwę się jak wrócę. Na szczęście Patryk długo bierze kąpiel, więc się nawet nie zorientuje że mnie nie ma. – rozłączyła się, a Tomek walczył z myślami. Wiedział, że aby przestać się zadręczać, potrzebuje katharsis. Przeglądnął jeszcze raz zdjęcia wysłane przez żonę w trakcie tego wyjazdu i ostatecznie upewnił sam siebie, że musi ją „odzyskać” i to na własnych warunkach. Po kilku minutach telefon znowu zawibrował.

– Jestem kochanie. Kupiłam dość drogiego szampana i świeżego ananasa.

– Świetnie – powiedział Tomek nerwowo przełykając ślinę. – Teraz zadanie. Włącz videochat i ustaw telefon tak, żebym widział całe pomieszczenie. Potem przebierz się przed kamerką w tą czerwoną kieckę, i przygotuj kolację Patrykowi. Uwiedź go. Bądź tak seksowna i kusząca jak tylko potrafisz. Nic nie mów, pamiętam naszą umowę, że po powrocie spełnisz każdą moją zachciankę, chcę zobaczyć na co mogę liczyć.

– Czyli mówisz, że mam go uwieść? – spytała bardzo niepewnie, mimowolnie wyczuł w jej głosie nadzieję. A może tylko mu się wydawało.

– Tak, doprowadź tą randkę do łóżka. Chcę zobaczyć na żywo jak się ruchacie. Chcę żeby było ostro. – w słuchawce zapadła cisza. Tomek kontynuował. – Nie chcę wiedzieć czy robiliście to wcześniej. Chcę, żebyście to zrobili teraz, na moją prośbę, na moich oczach. Chcę żeby nie było domysłów. Wiem że ten Patryk Cię kręci, niezależnie od tego czy mnie zdradziłaś czy nie, wiem że tego chciałaś. Więc zrób to przede mną. Dajcie sobie upust, nie miej oporów. Chcę zobaczyć najlepsze porno w życiu. Powiedz mi tylko jedno kochana.

– Co takiego?

– Czy niezależnie od wszystkiego, jutro pożegnasz się z Patrykiem i wrócisz do mnie?

– Masz moje słowo. – Justyna włączyła kamerkę na chacie. Jego oczom ukazał się cudowny widok jego pięknej żony, która najpierw wysłała mu całuska zapewniając że jest na niego bardzo napalona i kocha tylko jego; po czym zaczął się spektakl. Najpierw powoli i zmysłowo zrzuciła z siebie prostą sukienkę w której była na zakupach. Okazało się że pod nią nic nie miała. Nago, krokiem modelki, podeszła do kuchni, przygotowując owocową kolację oraz dwa kieliszki. Potem zaczęła ubierać jego ulubioną – czerwoną sukienkę, szalenie zmysłową. Była bardzo obcisła i bardzo wycięta, jej tyłek i biust wyglądały jak u greckiej bogini.

            Po chwili Patryk wyszedł z kąpieli, nie miał na sobie nawet ręcznika. Tomek mocno westchnął, widząc że jego penis jest dość pokaźnych rozmiarów. Justyna podeszła do niego szybko i szepnęła coś do ucha. Nie widział jego mimiki, ale zdawał sobie sprawę że informacja o tym, że on będzie obserwował ich randkę musiała być zaskakująca. Po chwili wyraźnie zaakceptował sytuację, i chciał wrócić do łazienki, pewnie po ubranie, ale Justyna go powstrzymała. Patryk spojrzał tylko w telefon ustawiony w rogu pokoju, uśmiechnął się, i już całkiem swobodnie usiadł na kanapie. Zaraz podeszła do niego Justyna z kieliszkami. Patryk pożerał ją wzrokiem. Korek wystrzelił, szampan znalazł się w pucharkach. Justyna wzięła swój kieliszek do ręki i stanęła przed siedzącym na kanapie Patrykiem. Spojrzała mu w oczy, po czym wylała zawartość kieliszka na swój biust. Jej przyjaciel nie czekając długo, odchylił jej dekolt wyciągając piersi spod cieniutkiego materiału, po czym zaczął ssać jej cycki spijając z nich resztki musującego alkoholu. Tomek przestał już myśleć o tym co było lub nie było, po prostu zatracił się w tej chwili, jego penis wręcz rozrywał mu bokserki.

            Roześmiana Justyna wstała poprawiając swój dekolt, i zaczęła go karmić pokrojonym wcześniej ananasem. Brała każdy kawałek do ust i podawała je bezpośrednio do ust przyjaciela. W końcu jeden upuściła tak, że spadł w okolice jego krocza. Zeszła wtedy niżej, muskając przy tym ustami jego tors i ledwo zauważalnie penisa. Patryk spojrzał na nią z pytającym wzrokiem, a po jego reakcji można było wnioskować, że znalazł w jej oczach pełne przyzwolenie. Nie wytrzymał już dłużej i przycisnął jej usta do swojego nabrzmiałego penisa. Justyna nie zawahała się, tylko wzięła go do ust, poruszając powoli głową w dół i w górę, podczas gdy Patryk trzymał jej włosy. Spoglądał w stronę telefonu, z którego wszystko obserwował jej mąż, ale wyraźnie odczucia i emocje wzięły górę. Zaczął jęczeć i przyciskać coraz bardziej głowę kochanki do swojego krocza, tak że cały jego penis znikał w gardle Justyny. Ta widząc narastające napięcie gwałtownie przerwała pieszczoty, podała rękę swojemu kochankowi i podprowadziła go bliżej stołu, na którym stał telefon z włączoną kamerką na żywo.

– Chcesz to zobaczyć z bliska, prawda kochanie?

– Tak – odpowiedział głos z telefonu, tak zdyszany jakby to on był właśnie w trakcie seksu. – Justyna podwinęła króciutką sukienkę i pokazała swoją gładziutko wygoloną cipkę najpierw do kamery, a dopiero potem Patrykowi. Tomek zaniemówił, a kochanek wiedział co ma robić. Posadził swoją przyjaciółkę na stole i powoli rozszerzył jej nogi, tak aby wszystko było jak najlepiej widoczne w kamerce. Dotknął delikatnie jej szparki i poczuł, że jest bardzo wilgotna. Zaczął powoli dotykać jej łechtaczki, potem stopniowo przyspieszał. Justyna zaczęła przymykać oczy i zagryzać wargi, cichutko przy tym mrucząc. W końcu ruchy dłoni Patryka przyspieszyły, a dwa jego palce wtargnęły do środka. Justyna głośniej westchnęła, Patryk również. Tomek nie umiał złapać tchu – to się dzieje. Jego ukochana to napalona hotwife! Justyna opanowała się już po pierwszym szoku i zaczęła się delikatnie ruszać w rytm wchodzących w nią palców. Jednak nie było złudzeń o czym marzy. Patrzyła na sterczącego penisa Patryka jak dziecko na wymarzoną zabawkę. Rzuciła tylko krótkie:

– Na pewno?

– Na pewno – dostała równie krótką odpowiedź. I stało się. Patryk wszedł w nią gwałtownie, Justyna aż krzyknęła. Tomek wiedział, że jego penis jest dłuższy i grubszy od jego własnego. Wiedział, że Justyna poczuła teraz coś zupełnie nowego, intensywniejszego. Widział dokładnie jak wargi sromowe opinają szczelnie penisa jej przyjaciela, jak bardzo on rozszerza jej wąską szparkę. Wiedział, że ten penis jest w niej tak głęboko, jak nikt nigdy jeszcze nie był. Patryk wzdychał głośno mrucząc coś o tym jaka jest wąska i jak mu dobrze. Justyna coraz głośniej jęczała. Tomek był dziwnie spokojny, jakby zapomniał o całej zazdrości, myślał teraz tylko o tym jak jego żona jest gorąca i jak jest jej teraz dobrze. Skończyły się nieznośnie długie dni jego udręki niepewności – teraz widział że żona ruchała się z Patrykiem, robiła to na jego oczach, na jego warunkach. Nie ma nic do ukrycia, niech korzysta z wakacji a potem wraca do swojego ukochanego. Nagle Patryk postanowił zmienić pozycję, wskazał na podłogę i Justyna posłusznie uklękła w pozycji na pieska, a jej kochanek wziął do ręki telefon z włączoną kamerką i nagrywając całą sytuację z własnego punktu widzenia, wszedł w cipkę Justyny od tyłu. Oczom Tomka ukazał się teraz nieziemski, wypięty tyłek jego bogini, w którą ruchał ją facet nagrywający to wszystko dla niego! Justyna coraz głośniej jęczała, ale podążała za ruchami Patryka, unosząc swoje pośladki i powodując ich lekkie falowanie. Kochanek widząc to tylko przyspieszył, coraz głośniej obijając się o jej tyłek, który zaczął się lekko czerwienić. Po chwili znowu zmienili pozycję, tym razem wylądowali na łóżku. Patryk nadal trzymał w dłoni telefon, tak że Tomek „przeniósł się” razem z kochankami do ich wspólnej sypialni, którą dzielili przez cały wyjazd. Justyna położyła się na plecach bawiąc się piersiami, co doprowadzało oddalonego o setki kilometrów męża do szaleństwa. Patryk jakby nie zwracał na to uwagi, myślał tylko o wejściu w nią. Znowu zrobił to dość gwałtownie, oboje głośno jęczeli. Ich oddechy zaczęły gwałtownie przyspieszać, kiedy Tomkowi przeszło przez myśl – dopiero teraz! – że robili to bez prezerwatywy. Stało się, Patryk przeciągle westchnął i zalał cipkę Justyny ogromną ilością gorącej, gęstej spermy. Justyna była w ekstazie, wiła się jeszcze przez jakiś czas po zakończeniu stosunku, musiała dojść jednocześnie z Patrykiem i to dojść bardzo intensywnie. Patryk skierował kamerę na drżące wciąż uda swojej kochanki, a potem na jej cipkę. Była bardzo rozszerzona i cała ociekała spermą. Życiodajny płyn gęstymi falami wylewał się z jej wnętrza, w dół ud. Tomek nie był w stanie dłużej wytrzymać i również doszedł. Patryk podał telefon przyjaciółce i poszedł do łazienki.

– Podobało Ci się kochanie? – wydukała zmęczona Justyna.

– Jesteś boginią, ale mnie podniecasz. Było Ci dobrze?

– Zajebiście. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak mocno doszłam, tak bardzo mnie wypełniał… tak mnie podnieciło jak zalewał mnie spermą… jeju wybacz kochanie.

– Jakbym Cię teraz mógł dorwać w swoje ręce… – Justyna zauważyła, że jej speszenie było niepotrzebne, że Tomek nie jest zły. Ani o to co mówiła, ani o spermę w jej cipce. Poczuła niezwykłą pewność siebie, i jednocześnie pożądanie.

– Oj teraz to musiałbyś się obejść smakiem! Tak mnie wyruchał, że nie usiądę przez tydzień, nie dałabym rady się teraz ruchać. Poza tym tak mnie rozepchał, że nie wiem bym Cię teraz poczuła… – Tomek poczuł się tak jak nigdy wcześniej. Nie wiedział co o tym myśleć, bo to co mówiła tylko jeszcze bardziej go nakręcało.

– Więc odpocznij i przyjeżdżaj jak najszybciej. Będę Cię ruchał przez cały miesiąc miodowy. – Justyna spojrzała na niego z ogniem w oczach i miną tak zadziorną, jakiej nigdy jeszcze u niej nie widział.

– Więc do zobaczenia, nie mogę się doczekać.

EPILOG

            Po powrocie z wakacji życie seksualne Justyny i Tomka weszło na nieznany dotąd poziom. Przez pierwsze tygodnie uprawiali seks niemal bez przerwy, a żona dotrzymała danego słowa spełniając najróżniejsze fantazje swojego ukochanego. Kiedy minęła pierwsza faza namiętności, para zaczęła rozmawiać na temat powtórzenia zdrady kontrolowanej. Jednak musieli odłożyć te plany przynajmniej na jakiś czas, po tym jak Justyna zorientowała się, że zaszła w ciążę. Oboje postanowili nigdy tego nie weryfikować. Tak czy inaczej te wakacje odmieniły ich życie na zawsze.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

XYZ

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *