1996 – Kochana bratowa.
Od kilku miesięcy Krzysiek zaniedbywał ją. W szkole też musiała się pilnować. Była przecież w klasie maturalnej. Chciała iść na studia. Jednak brakowało jej seksu. Mimo, że pieprzyła się przynajmniej raz w tygodniu, to była zawiedziona. Filip nie chciał nawet lodzika. A przecież tak lubiła, kiedy rżnął ją analnie. Lubiła jak jego wielki chuj penetruje ciasny odbyt. Miała wrażenie, że ten twardziel ją rozrywa. Siedziała zamyślona, kiedy usłyszała znajomy głos. W sąsiednim pokoju przez telefon rozmawiał jej braciszek. Wyczuła, że ma dziewczynę! Spryciarz, dobrze się z tym przed nią krył. Sama była ciekawa, ile to już mogło trwać. Postanowiła się zabawić.
Podeszła do fotela, na którym siedział mężczyzna. Uklękła przed nim z z zadowoleniem poczęła dobierać się do jego fujary. Oponował, przez chwilę. Nawet jego dziewczyna coś wyczuła, jednak uległ pokusie i zbył jej podejrzliwe pytania. Joanna wydobyła pęczniejącego chuja i zaczęła się z nim ochoczo zabawiać. Pieściła go ustami, co chwila cmokając słodko. Suczka posiorbała ślinę na jego fiucie, co chwila będąc karconą. Chłopak obawiał się, ze jego kobieta może to usłyszeć. Ona nic sobie z tego nie robiąc pieściła rączką penisa, co chwila mocno się na niego nabijając.
– O mój Boże! – Syknął. Słychać było wyraźnie, że jego dziewczyna śmiała się zalotnie. – Nie mogę się doczekać, aby Cię zerżnąć! – Dodał. Asia śmiejąc się cichutko trzepała śliskiego kutasa. Słyszała lubieżne śmiechy tajemniczej dziewczyny.
– Mmm! Kochanie, poczekaj chwilę. Oddzwonię za chwileczkę! – Wystękał i rozłączył się pospiesznie.
– No proszę! Zapowiada się niezły ubaw! – Powiedziała ze śmiechem, okładając się lepkim prąciem w policzek. Popatrzyła na niego z zadowoleniem i znów ochoczo zaczęła pieścić. Mlaskała głośno, pakując sobie do gardła ten pyszny kąsek.
Telefon zadzwonił. Krzysiek z trudem skupił się aby odebrać. Asia wyczyniała cuda z jego kolbą. co chwila odgarniała niesforną grzywkę, chichocząc słodko. Mężczyzna próbował ciągnąć rozmowę, by nie wzbudzić podejrzeń swojej dziewczyny. Joanna zaczęła się zachowywać coraz głośniej, więc on chwycił ją za włosy i mocno przycisnął do swego krocza. Kiedy odpuścił dziewczyna nabrała duży haust powietrza. Pieszcząc jedną rączką fiuta, z uśmiechem wyswobodziła swoje cudne cycuszki. Pieściła je mokrą rączką i znów zabrała się za obciąganie. Nie trwało to długo aby niesforna małolata znów zaczęła pomrukiwać. Krzysiek chwycił więc jej głowę i zadał bardzo dzikie tempo. Dziewczyna mlaskała głośno. Głos w słuchawce dopytywał się o dziwne odgłosy. Facet wytłumaczył się telewizją. Nie rozmawiali potem długo , Po zakończeniu rozmowy znów chwycił ją za głowę. Tym razem oburącz. Nabijał jej usta do samego końca. Jej podbródek obijał się o mokre jądra. Nagle szarpnął ją i mocno przyciągnął do siebie. Szarpała się i próbowała wydostać z jego uścisku. On nic sobie z tego nie robił. Zaczęły nim targać skurcze. Tryskał raz po raz prosto w jej gardełko. Gdy orgazm ustał, uwolnił małą siostrzyczkę. Dziewczyna ze łzami w oczach nabrała powietrze.
– Nigdy więcej tego nie rób! -Warknął dochodząc do siebie.
– Będę! – Odparła ze szczerym uśmiechem.
Dagmara klęczała przed nim siedzącym w obrotowym fotelu. Pochłaniała prącie ochoczo. Mlaskała przy tym słodko. Mruczała i uśmiechała się, patrząc mu w oczy. Krzysiek delikatnie poprawiał co chwila jej jasne włosy. Wiedziała, że jej chłopak pozwalał wcześniej swojej siostrzyczce na różne figle. Lubiła o tym myśleć, kiedy mu obciągała. Robiła się wtedy mokra. Sama przecież była niezłą kurewką. Krzysio miła ją gdzie i kiedy chciał. Tak się złożyło, że akurat nikt im nie przeszkadzał.
-Jest ktoś w domu? – Joanna spytała głośno, mając ochotę na zabawę ze swoją muszelką. Ani Filipa, ani nawet Janusza nie było znów w szkole. Minetka w toalecie jej nie wystarczyła. Wkroczyła po schodach na górę. Krzysiek był w domu. Tego było jej trzeba. Kutas.
– Co ty tu robisz. – Spytał dziwnie zmieszany.
– Nie mogłam już wytrzymać. Dobrze że jesteś. – Odparła zalotnie, oblizując przy tym paluszek.
– Co? Nie mam czasu. – Rzucił obojętnie.
– Nie daj się prosić. Daj mi go! – Powiedziała zabierając się za oswobodzenie jego prącia.
– Oszalałaś?! – Spytał osłaniając sztywnego chuja.
– Ooo! Co tu masz? – Spytała masując wielką pałę przez spodenki. Nie czekała. Odciągnęła ściągacz szortów, po czym nabrzmiały penis wyskoczył. Mruknęła z zadowoleniem. Od razu zaczęła go masować. Dagmara zdążyła już wyjść z szafy. Patrzyła z zaciekawieniem jak ciemno włosa suczka dogadza jej facetowi. Mlaskała głośno. Chichocząc słodko, obciągała mu mokrego już od jej śliny fiuta.
– Asiu… Co ty robisz? A jakby ktoś tu wszedł… – Stękał, nie mogąc opanować podniecenia. Joanna mimo młodego wieku znała się na rzeczy. Obciągała perfekcyjnie. Dagmara mogła się od niej dużo nauczyć. Ona właśnie podchodziła do niczego niespodziewającej się lambadziary.
Dagmara podciągnęła swój bladoniebieski top uwalniając sterczące cyce. Były duże. Wypełnione silikonem zachowywały pełna jędrność. Aśka kątem oka dostrzegła blizny po zabiegu chirurgicznym. Kobieta masowała zaślinionego fiuta ręką, z zachwytem obserwując jak młoda wprawdzie obrabia dużego kutasa.
– Kurwa! – Rzekła zachwycona – Ale dobra suczka! – dodała uśmiechając się do nowej koleżanki. Wkrótce Aśka oddała starszej koleżance przyrodzenie brata. Chichocząc zaczęła zrzucać swoje fatałaszki.
Dagmara ujeżdżała go radośnie. Jęczała przy tym głośno. Całkiem naga Joanna była przyciśnięta rozgrzanymi cycuszkami do jej spoconych pleców. Jedną rączką masowała dobrze zrobione cyce, drugą tarmosiła pipkę.
Asia leżała na kolanach Dagi. Krzysiek rżnął ją zacięcie. Jądra głośno klaskały o mokre od soczków pośladki. Jasno włosa co chwila brała do ust swoje paluszki. Kiedy wyjmowała je z ut, ociekały spienioną, ciągnącą się śliną. Częstowała z serdecznością kochankę. Asia z radością pieściła zgrabne paluszki, zbierając słodką ślinę. Dziewczyna popiskiwała głośno, cały czas z uśmiechem obserwując cycuszki kochanki. Falowały nad nią, odbijając światło wpadające przez wielkie okno. Cały dekolt Dagmary mokry był od jej śliny. Zawsze było jej dużo. Lubiła, kiedy całe jej ciało lepiło się od mieszanki śliny i spermy.
Gruby chuj wchodził gładko w odbyt Dagi. Pojękiwała co chwila, mając przy ustach gorącą cipkę. Joasia leżała na wielkiej poduszce i jęczała z zachwytu. Jej oczy zdradzały pełne zadowolenie.
1997 – Wielki Bal.
Połowa liceum już od dawna huczała od plotek. Chyba już każdy wiedział, że Joanna i jej kumpela Hania to zwykłe szlaufy. Jebały się na prawo i lewo. Zresztą sam ich ubiór mógł świadczyć o ich zainteresowaniach. Obie miały gdzieś opinię innych dziewcząt. Uważały, że im zazdroszczą. W ostatnich tygodniach przed maturą nawet nie kryły się ze swoim kurwieniem. Bawiło je, że inne oglądały ich okraszone spermą ciała. W klasie maturalnej zaliczyły chyba połowę rocznika!
Po robocie. Ostatni dzień matur dobiegał końca. Grupka chłopców stała w ciasnym kręgu. Po środku stały dwie całujące się suczki. Ich elegancie białe koszule były rozpięte. Piękne piersi ocierały się o siebie. Obie mruczały przy tym, słodko się uśmiechając. Co chwila któryś z obserwatorów podrywał spódniczki dziewcząt, ukazując piękne szparki. Stojący wokół tych kurew młodzieńcy doskonale znali ten widok. Mimo wszystko obie działały na nich oszałamiająco.
Małe, słabo oświetlone pomieszczenie było troszkę obskurne. Opuszczona piwnica nie była najromantyczniejszym miejscem. Ale taka być nie miała. Joanna chciała w końcu naprawdę poczuć się jak szmata. Chciała w tak ohydnym miejscu być rżnięta możliwie jak najdłużej. Wszyscy chłopcy byli nadzy od pasa w dół, dziewczyny miały na sobie jedynie wysokie szpilki i czarne pończochy. Na ich brzuszkach zostały podwinięte obcisłe spódniczki. Były całe mokre. Od śliny, spermy oraz soczków. Asi nie obchodziło wtedy jak wróci do domu. Co powiedzą rodzice. Była zawiedziona, ze już sporo chłopców odpadło. W jej włosy strzelił nie jeden kutas. A przecież nie miała jeszcze dość. Obciągały znów po kolei każdemu z nich. Ich twarze prawie się spotykały, Oburącz masowały kolejne chuje, zmieniając je co chwila. Języczki oczekiwały nasienia. Choć dziewczęta wiedziały że jeszcze nie czas na wytryski, instynktownie wyciągały spragnione języczki. Hania jęczała głośno, chcą jeszcze bardziej nakręcić stojących wokół ogierów. Na szczęście zjawili się wszyscy, których oczekiwała. Najlepsze bolce były na wyciągnięcie jej ręki. Chłopcy po kolei uderzali śliskimi fujarami w klejące się od śliny policzki Asi. Patrzyła im z radością w oczy, iskrzącym wzrokiem. Rozmyty makijaż drażnił przekrwione gałki oczne. Nie przeszkadzało jej to. Cieszyła się wszech obecnym zapachem kutasa.
Dwa kutasy na przemian jebały jej dziurki. Naprzemiennie grube fujary wchodziły i wychodziły w odbyt i pochwę. Jęczała czując rozkoszny ból. Dopadł do niej jeden z nich. Wpakował fiuta w opuchnięte usta i zaczął jebać ostro. Krztusiła się mocno, jednak nie oponowała. Hania ujeżdżała Jakiegoś blondyna. Aśka nawet go nie znała. Blondi musiało się to podobać bo mruczała słodko, obciągając Januszowi. Jej spore cyce uderzały delikatnie o jego uda, zostawiając na nich kolejne porcje spermy zmieszanej ze śliną. Chłopak mocno szarpał ją za włosy. Z zazdrością patrzyła jak jej kumpela rżnięta jest we wszystkie dziurki. Kilku chłopaków już zniknęło. Miała nadzieję, że wrócą. Miała nadzieję, że sprowadzą innych. Nie miały dość. Choć były obolałe, podniecenie zakazywało przestać.
Joanna leżała na brzuchu jakiegoś mięśniaka. Jego długi penis posuwał sprawnie rozpaloną czarna dziurkę. Jej plecy, mokre od potu i śliny jeździły gładko na jego torsie. Filip trzymał jej nogę wysoko i trzepał fujarę przy jej buzi. Brała do gardła chuja Janusza. Smakował jeszcze odbytem Hani, która robiła loda Markowi. Chłopak trzymając pewnie jej głowę posuwał powoli, mocno nabijając jej usta na swój pal. Odciągnął ją wkrótce i nakazał pieścić jądra koleżki rżnącego odbyt brunetki. Hania z ochotą zabrała się do powierzonej pracy. Pieściła jego mosznę, pochłaniając mieszankę spermy i soczków Asi. Marek odciągnął jej twarz od krocza koleżanki i wszedł w gorącą szparkę. Blondynka skorzystała z roszady w ustach Joanny i zaczęła obciągać Januszowi.
Marek i Janusz siedzieli obok siebie. Na ich torsach leżały obie suczki. Twarde członki penetrowały ich kakaowe oczka. Ich drobne ciała jeździły bezwładnie w przód i tył. Cipki były głęboko penetrowane przez Filipa i Jacka. Zostali tylko najlepsi. Najtęższe działa z całej szkoły. Obie kurwy jęczały głośno. Mocno obolałe dziurki przyjmowały kolejne pchnięcia.
Zabawa miała się niedługo skończyć. Klęczały znów pomiędzy czterema kutasami. Obciągały z zaangażowaniem. Były wyczerpane, ale zadowolone. Uśmiech nie znikał z sponiewieranych mordek. Mokre włosy kleiły się do wszystkiego dookoła. Asia masowała przyrodzenie Jacka i lizała jego żołądź, pocierając nią o jądra Filipa. Jego moszna była cała w ślinie. Języczek brunetki tańczył pomiędzy jajami i fujarą w zawrotnym tempie. Hania trzymając rączkę na lepkim udzie kompanki dogadzała Filipowi Janusz masował powoli swojego kutasa, patrząc na obie kurewki.
Klęczały całując się słodko. Janusz i Filip podeszli do nich i zaczęli masować swoje fujary. dziewczęta przerwały zabawę i zaczęły ustami pieścić ich jądra. Każda swojemu ulubieńcowi. Młodzieńcy stękali głośno. Pierwsze salwy otrzymały od Filipa. Strzelił potężną dawką. Obie rywalizowały,by mieć na sobie jak najwięcej nasienia. W między czasie mocno strzelił Janusz. Jego wytrysk trafił Joannę, zaklejając jej oko. Dziewczyna jęczała w podzięce. Filip kutasem delikatnie uderzył w wystawione języczki. Hania przyciągnęła delikatnie do siebie kochankę i zaczęły znów się całować. Co chwila któraś z nich języczkiem zbierała jeszcze cieplutką spermę. Po czym znów zaczęły ją mieszać swymi cudownymi jęzorkami.
1997 – Urodziny.
Swoje dwudzieste urodziny chciała celebrować z pompą. Pragnęła męskiego ciała. Przez całe wakacje spędzone w Chorwacji nie miała okazji aby choć possać kutasa. Jak na złość Krzysiek z nimi nie pojechał. Mieszkała w pokoju z młodszą siostrą, więc łóżkowa masturbacja odpadała. Mogła zabawić się jedynie pod prysznicem, ale musiała się przy tym mocno ograniczać. Dlatego też była bardzo wdzięczna, że Daga udostępniła jej swoje mieszkanie na ten dzień. Kiedy kobieta dowiedziała się o planach Aśki była zachwycona, obiecała wpaść choćby na chwilę. Swoją obecność zapowiedziała oczywiście Hanka. Była poruszona, kiedy usłyszała o planowanej orgii. Zazdrościła przyjaciółce pomysłu, ale nie miała zamiaru jej wchodzić w drogę. Tamtego dnia wszystkie kutasy, które widziała należały do jej kumpeli.
– Dzięki, że jesteście! – Powitała radośnie pierwszych gości. Od samego świtu była na nogach. Serce łomotało potężnie, nie mogła doczekać się zbliżających się doznań. Była trochę zawiedziona, że pierwsi chłopcy przyszli dopiero około dziesiątej. Dlatego też tak serdecznie witała pierwszych śmiałków. – Jak wiecie dziś mam urodziny. Nie będzie zdmuchiwania świeczek, ani nawet tortu. Ale za to będę ja! Cała dla was. Liczę, że sprowadzicie tu kolegów. Każdy jest dziś mile widziany. Do dzieła Panowie! – Dodała radośnie. Chłopcy zachwyceni jej ciałem zsuwali po kolei swoje spodnie, by ukazać solenizantce swoje berła.
Klęczała już ponad godzinę. Panowie nadciągali falami. Ilość facetów w grupkach był różny. Cieszyła się, ze zawsze miała woków siebie co najmniej kilka pachnących kutasów. Miała na sobie wtedy jeszcze kompletny strój. ślina opadała smugami na jej mokry top. Piękne sutki przebijały się przez mokry materiał. Na białej tkaninie idealnie przebijały się jej brodawki. Duże krople spermy przyklejone trwały na sporym dekolcie. Tamtego dla nikt nie bawił się jej ciałem. Instrukcje Hanki będącej przy wejściu do mieszkania były oczywiste: Liczyła się tylko sperma. Chłopcy trzepali więc na ciemne włoski, piękną buźkę i kuszący dekolt. Wielu z nich nawet nie poczuło jej ust. Ci mniej doświadczeni po prostu tryskali, poruszeni na jej widok. Obciągała spokojnie. Wiedziała, że musi dobrze rozłożyć siły. Z uśmiechem pieściła swoich kochanków patrząc się im głęboko w oczy. Co chwila któryś z nich robił jej zdjęcia. Co prawda nie było ich zbyt wielu, ponieważ w tamtym czasie nikt nie myślał aby nosić ze sobą aparat. Jednakże kilka fotografii powstało, Joanna uśmiechała się radośnie na każdej z nich. Była szczęśliwa. Początkowe rozgoryczenie mijało z każdą chwilą. Późne rozpoczęcie zabawy zdecydowanie rekompensowała ilość przybyłych gości.
Nie miała już sił. Kolejne grupki napalonych nastolatków, a także ich starszych kolegów nadciągały nieustannie. Po czterech godzinach ułożyli ją na małym stole kuchennym. Leżała już na nim dość długo, o czym mogła świadczyć mała miseczka podstawiona pod jej dziurki. Panowie stojący wokół dziewczyny mocno trzymali ją za nogi, które otulone były w pończochy kabaretki samonośne. Ułatwiali sobie w ten sposób dostęp do jej cipki i odbytu. Na jej nóżkach wytrwale tkwiły czarne szpilki. Panowie rżnęli ostro. Jądra mocno klaskały o ospermione pośladki. Joanna już nawet nie jęczała. Była zmęczona, ale zadowolona. Z uśmiechem pochłaniała kolejne członki. Niektórzy z nich tryskali na jej śliczną spódniczkę okrywającą nagi brzuszek. Podwinięty ciuch był dość częstym celem dla kolejnych salw nasienia. Jej ciało gromadziło na sobie coraz więcej wytrysków. Było już około szesnastej, kiedy Hanka wkroczyła spokojnym krokiem do saloniku. Zastała rżniętą w dwie dziurki Asię i około piętnastu facetów. Nie znała żadnego z nich. Była naga od pasa w górę. Całę jej ciało było popisane markerem. Jej buzia lśniła od śliny wymieszanej ze spermą. Dziewczyna oczyszczała krocza chętnych panów. Sporo się przy tym napracowała. Niektórzy z nich myśleli, że to ona jest gwiazdą wydarzenia, dziwiąc się że tak dobrze wygląda. Przy oczyszczaniu kutasów nie było aż takiego tłoku. Robiła to na spokojnie, z zadowoleniem kosztowała każdego fiuta. Na jej plecach, policzkach, brzuszku, piersiach a nawet nogach były wypisane imiona i numery telefonów. Panowie chętnie je tam zapisywali, licząc na więcej takich zabaw w przyszłości. Blondi kroczyła ku swej przyjaciółce stukocząc seksownie wysokimi obcasami. Kręciła ponętnie tyłeczkiem, wprowadzając w delikatny taniec plisowaną mini.
– Cześć piękna. – Powiedziała czule.- Jak się masz?
– Zajebiście! – Asia wybełkotała niezdarnie, dławiąc się kolejnym penisem.
– Przyszła Dagmara, więc Ci tu potowarzyszę. Ale czad! Zajebiście wyglądasz! Ale tu muszę coś poprawić. – Powiedziała nie kryjąc zachwytu. Sięgnęła do sklejonego spermą topu i zsunęła go z mokrych piersi. Jej dłonie oblepiły się momentalnie spermą. Kiedy ściągała delikatnie ciuszek Kilka ładunków ją trafiło. Z lubością zlizała wszystko dokładnie.
Obie klęczały na podłodze. Hania podtrzymywała półprzytomna brunetkę. Po jej plecach ociekała sperma. Niektórzy chłopcy nie celowali z byt dobrze. Włosy obu pań kleiły się od licznych wytrysków. Blondi była mocno przyciśnięta do pleców Joasi. Trzymała pod jej bródką szklaną miskę. Salwy spermy lądowały do niej bezpośrednio, lub kapały niechętnie z zmęczonej twarzy. Joanna dławiąc się i krztusząc wypluwała do naczynia ładunki, które kończyły w jej ustach. Zmieszana ze śliną sperma mieszała się leniwie w trącanej misie.
Było już po dwudziestej trzeciej. W zasadzie panowie nie przychodzili już od dwudziestu minut. Daga nie była tak hojna jak jej poprzedniczka. Kilka ładunków przejęła dla siebie. Jej twarz kleiła się od mieszaniny podobnej jak ta na twarzach pozostałych suczek. Miała zniszczony całkowicie makijaż. Sperma wypadająca z jej ust spływała po wielkich piersiach. Kroczyła powolutku do grupy biesiadników. Jej cipka ociekała soczkami i nasieniem spływającym po jej brzuszku. Ciało kobiety także było całe popisane.
-Sto sześćdziesiąt siedem! Niezła z Ciebie kurwa Joasiu! Muszę to przyznać – Powiedziała radośnie. Patrzyła jak panowie krążą wokół klęczących dziewcząt. Obie suki odpowiedziały jej tłumionym śmiechem.
Skończyli, ostatnie fujary nie poddawały się jeszcze. Panowie masowali obolałe chuje tryskając po raz kolejny. Daga oczyszczała kolejne fallusy, okładając się nimi w policzki. Na do widzenia otrzymywała kolejne imiona i numery telefonu. W pomieszczeniu pozostali tylko Krzysiek, Marek, Janusz, Filip i Jarek. Masowali flaczejące nieśpiesznie kutasy, z dumą patrząc na nagie suczki. Joasia z trudem otwierała przekrwione od ciągłych strzałów i zmęczenia oczy. Jej rzęsy mocno sklejone był bladym płynem. Daga poczekała na ostatnie, już niezbyt duże ładunki. Po ostatnim z nich ujęła pewnie w doń śliską miskę.
– Oj napracowaliście się tutaj. Mmm! Cóż za pyszności! – Rzekła z trudem panując nad sobą. Patrzyła z pożądaniem na mieszaninę w naczyniu. Obie suczki zaczęły niezdarnie chichotać. – A teraz do dna moja piękna! – Dodała słodkim tonem, nalewając zawartość miski w usta solenizantki. Asia jęknęła słodko. Pokazała zawartość ust wszystkim obecnym i z trudem połknęła. Misa nie była jeszcze pusta. Czynność powtórzyła się jeszcze dwukrotnie. Na koniec imprezy Daga zebrała paluszkiem resztki z przezroczystego naczynia. Przed rozejściem się całego towarzystwa Daga zrobiła dziewczynom pamiątkowe zdjęcie. Panowie stali na plecami kucających suczek. Popisane ciało Hanki nie miało na sobie aż tyle ładunku co Aśka. Brunetka była zlana spermą od stóp do głów. Nawet jej śliczne szpileczki ociekały nasieniem. Spermy było na tyle dużo, że napis na czole brunetki był niezbyt czytelny. Trzeba było dobrze zlustrować zdjęcie aby przeczytać; “SOLENIZANTKA”
Leave a Reply