Przypadki Joanny – Studia.

1998 – Ulica

Mieszkała z Dagą już prawie dwa lata. Przed rodzicami tłumaczyła się łatwiejszym dostępem do uczelni. Naprawdę chodziło jej o swobodę w codziennych igraszkach. Nie mogłaby się pieprzyć w domu pełnym ludzi. Dlatego zdecydowała się na mieszkanie z kumpelą. Jasnowłosa już od dawna nie byłą z Krzyśkiem. Nie brakowało jej go. Od pamiętnych urodzin Joanny do jej domu czasem zaglądali napaleni faceci. Nigdy nie odmówiła. Czasem nawet zapraszała Joasię. Z ochotą oddawały się każdemu ogierowi. Przygodny seks jednak przestał im wystarczać, chciały poczuć prawdziwy dreszcz emocji. Chciały nowych doznań.

Kroczyły dumnie wypinając piersi. Dagmara miała na sobie ciemnoróżową sukienkę. Opinała ona jej jędrne ciało. Jej piersi sprawiały wrażenie, jakby były w miseczkach push up. Nic bardziej mylnego. Był to efekt operacji plastycznej, której się kiedyś poddała. Piersi schowane w miękkimi materiale dumnie wyglądały przez pokaźny dekolt. Jej ciemne brodawki nieśmiało prześwitywały przez cienki materiał. Dosyć mocno odznaczały się lekko sterczące sutki. Sukieneczka sięgała lekko powyżej połowy ud. Odsłaniała ona podwiązki, na których zawieszone były czarne pończochy. Na stopach kobiety były błyszczące szpilki na wysokim obcasie. Obok niej, lecz lekko wycofana kroczyła Joasia. Sięgające delikatnie ponad kolano kozaki stukotały głośno długimi obcasami. Pełne uda ocierały o siebie zmysłowo, otulone w samonośne pończochy kończące się na jej cudnych udach. Piękny tyłek kręcił w rytm kroków, hipnotyzując swym widokiem. Miała na sobie jasnofioletową sukienkę. Ciuszek odsłaniał jej gołe plecy. Ramiączka były połączone na jej szyi miękką szarfą. Jej piersi były wygodnie umieszczone w staniczku push up, co nadawało im imponujący wygląd. Czarny, koronkowy biustonosz widoczny był na jej nagich plecach, oraz przez całkiem spory dekolt. Wycięcie z przodu sukienki sięgało nieco ponad pępek. Sukienka była bardzo krótka, z nieudolnością okrywała jej piękną pupę. Kompletu bielizny dopełniały widoczne lekko majteczki. Wypięte lekko pośladki rozdzielone były przez delikatną koronkę.

-Ale jazda. – Rzuciła jakby ze strachem.
-Co boisz się? – Daga spytała z dozą zdziwienia.
-A Ty nie? – Spytała poddenerwowana Asia.
-Niby czego. Przecież nas nie zgwałcą – Powiedziała spokojnie, po czym obie parsknęły śmiechem. Powolutku zmierzały do celu. Widać było już prostytutki czekające na zarobek. Dziewczyny nie odbiegały od nich wyglądem. Tak jak tamte, obie były skąpo ubrane i bardzo wyzywająco umalowane. Wyglądały jak zwykłe kurwy.

Było już około osiemnastej. Kolejna fala różnej maści pracowników właśnie nadchodziła. Joasia ucieszyła się, gdy wreszcie ktoś stanął przy niej. Dagmary nie było już prawie piętnaście minut. Dlatego brunetka ruszyła do ciemnego kombi z nieukrywanym entuzjazmem.
-Cześć! – Rzekła zalotnie, poprawiając niesforną grzywkę.
-Ile za loda? – Spytał siwiejący brunet. Facet był w średnim wieku. Nie wyróżniał się niczym, może miał kilkanaście kilo za dużo.
-Lodzik za friko. Jak chcesz możesz mieć mnie całą za stówkę! – Odparła wypinając swoją pupcię. Nieliczni przechodnie mieli cudny widok. Joasia zmysłowo kręciła swymi pełnymi udami.
-Kurwa! Co to dzisiaj? Jakaś promocja?! Taka suczka! WSIADAJ! – Polecił zachwycony, po czym odjechał spokojnie.

Wjeżdżali właśnie na przyleśny parking. Miejsce było puste jak zwykle o tej porze. Joasia zwinnym ruchem rozpięła swój biustonosz, po czym zdjęła go delikatnie. Czarny staniczek niebawem wylądował na tylnym siedzeniu. Uchwyciła pewnie szerokie ramiączka sukienki i ścisnęła, po czym umieściła je między cyckami.
-No i jak? – Spytała, masując oburącz delikatne piersi.
-Ale z ciebie suka! – Syknął z uznaniem.
-Mhm. – Przytaknęła sięgając do swej cipki. Podwinęła sukienkę na brzuszek. Lubiła to robić, choć w tamtym momencie było to zbędne. Ciuszek był na tyle krótki, ze odsłaniał jej cipkę zakrytą koronkowymi majteczkami. Odchyliła delikatnie miękki materiał i zaczęła delikatnie pocierać mokrą już cipkę.
-Zajebista szmata z Ciebie! – Rzekł z uznaniem, gasząc silnik.

Siedział wygodnie oparty w fotelu. Joanna sięgała do rosnącego nieśmiało chuja. Kiedy zbliżyła się do niego, poczuła mocny zapach. Obrośnięta fujara była przepocona. Chwyciła go w dłoń i zaczęła delikatnie masować. Pęczniał coraz szybciej. Zaczęła go nieśmiało pieścić ustami.  Z trudem powstrzymywała odruch wymiotny. Cóż, przecież chciała poczuć się jak ulicznica. Miała czego chciała. Ewidentnie jej klient nie dbał przesadnie o higienę intymną. Joanna oczyszczała języczkiem gorzkiego kutasa z trudów dnia. Nawet nie zauważyła kiedy ten fiut zaczął jej smakować. Facet mruczał cicho z zadowoleniem.  Masował szorstką dłonią jej delikatne plecy. Dziewczyna spokojnymi ruchami obciągała jego fujarę.
-No i jak? Podoba się? – Spytała zalotnie, po czym zaczęła rozsmarowywać sobie ślinę po policzkach. Obrośnięta pała uderzała delikatnie w twarz dziewczyny pozostawiając na niej lepka ślinę.
-Dobra z ciebie szmata! – Skwitował z uznaniem. Zaprzestał ugniatanie jej piersi. Zamienił pieszczoty trudno dostępnych w tej chwili sutków na masowanie jej cudnego tyłka. Dziewczyna muczała z zadowoleniem. Wkrótce na jej pośladkach zagościło kilka mocnych klapsów. Facet z zadowoleniem patrzył jak zmysłowo się poruszają. – Ale zajebista kurwa!

 Leżała na plecach w bagażniku. Jej piersi falowały delikatnie w rytm jego bioder. Posuwał ją powoli, ciężko dysząc. Joanna popiskiwała cichutko, patrząc na jego spory brzuch co chwila zbliżający się do wygolonej szparki. Mokre od spienionej śliny cycki lśniły w świetle zachodzącego słońca. Jej sukienka była już nieźle zmoczona. Przylegała mocno do jej płaskiego brzuszka.
-Ale zajebista pizda! – Rzekł z uznaniem. – Dawno takiej nie miałem! – Dodał, patrząc jak jego fiut co chwila chowa się w różowiutkiej szparce. nagle wyszedł z niej i szarpnął mocno.

Stała za samochodem,rączkami opierając się o mocno zakurzony zderzak.  Powoli wpychał kutasa w jej odbyt. Wszedł z oporem. Nawet nie splunął aby zwiększyć poślizg. Soki z jej cipeczki zniwelowały tarcie, ale i tak poczuła mocne pieczenie. Nie przejmował się jej głośniejszymi jękami. Jego obrośnięte kręconymi włosami jądra klaskały obijając się o jej mokre krocze. Duże piersi falowały coraz szybciej, tańczyła na nich ciągnąca się ku ziemi ślina. Przyśpieszał coraz bardziej. Joanna dyszała głośno. czuła jak jej odbyt płonie. Początkowy dyskomfort minął i zamienił się w przyjemny ból. Ni stąd ni zowąd wyszedł z niej gwałtownie i mocno szarpnął , chwytając ja zdecydowanie w talii.
-Klękaj dziwko! – Polecił srogim tonem. Dziewczyna ukucnęła posłusznie. chwyciła jego niewielkiego penisa w dłoń i zaczęła energicznie masować. Z uśmiechem patrzyła mu w oczy, języczkiem sięgając do żołędzi. Facet głośno stękał. Aśka wolną rączka drażniła sterczące dumnie sutki. Zadrżał i jęknął, mocno się krzywiąc. Jego chuj zaczął lekko strzelać gęstymi kroplami na buźkę suczki.
-Zajebista jesteś! – Wyjęczał, powoli dochodząc do siebie. Joasia zachichotała słodko, po czym sięgnął znów po powoli wiotczejący członek. Oczyściła go językiem z resztek nasienia.
-No i jak? Podobało się? – Spytała z uśmiechem, po czym zaczęła ustami pieścić obwisłą mosznę.
-Zajebista z Ciebie kurwa! Muszę do Ciebie częściej zaglądać! – Skomplementował dziewczynę szczerze, patrząc jak z zaangażowaniem oczyszcza jego jaja.

Powoli doprowadzała się do porządku. Naciągała na piersi pomięty mocno materiał sukienki. Troszkę zbyt gwałtownie wstała, dlatego kręciło się jej w głowie. Ogarniając się niezdarnie usłyszała zapalający silnik. Po chwili facet ruszył powolutku.
– Hej, zaczekaj! – Krzyknęła, podnosząc rękę. Chciała zatrzymać swego klienta.
– Spisałaś się! Nawet zasłużyłaś na premię! – Odparł ze śmiechem, po czym rzucił w jej stronę pomięty banknot stu złotowy i odjechał.
– No pięknie! – Powiedział sama do siebie, podnosząc banknot. Jej majtki leżały w kałuży, która była obok samochodu. Spojrzała w niezmąconą wodę i ujrzała swoje odbicie. Sukienka była cała zaplamiona. Ciuch był mokry w okolicach dekoltu i łona. Jej tyłek był cały w kurzu, który otarła z zabrudzonego zderzaka. Pończochy w kilku miejscach były rozdarte, a uda zadrapane. Na jej twarzy wisiały gęste krople permy, część nawet wylądowała na jej potarganych włosach. Sięgnęła paluszkiem i zdejmowała po kolei, po czym oblizywała paluszek. Dziewczyna sama przed sobą przyznała, ze nasienie całkiem jej smakowało. Tamten wytrysk smakował jakoś inaczej.

1999 – Czarny, długi fiut.

Joanna zmieniła się znacząco po wakacjach. Będąc na krecie, co rusz widziała czarnoskórych facetów spacerujących w towarzystwie białych kobiet. Fantazjowała o ich wielkich kutasach. Rozmyślała wieczorami jak to jest mieć w sobie czarną pałę. Postanowiła także, iż zadba o swoje ciało. Spodobało się jej kurwienie na ulicy, więc postanowiła połączyć pożyteczne z przyjemnym. Podniosła nieco cenę za swoje usługi, więc miała całkiem fajne pieniądze. Postanowiła wreszcie posłuchać rady Dagi. Choć wydała fortunę, była w pełni zadowolona z operacji. Chirurg polecony przez jasnowłosą był na prawdę wart każdej złotówki. Jej jędrne aczkolwiek lekko obwisłe spore cycuszki po operacji nabrały cudnego kształtu. Silikon je wypełniający sprawił, ze stały się cudownie jędrne i sterczące. Lubiła na nie patrzeć, piersi wyglądały idealnie. Nawet przestały jej przeszkadzać delikatne blizny. Postanowiła jednak poczekać z wymodelowaniem tyłeczka. Choć miał na sobie śladowe ilości cellulitu, podobał się jej. Lubiła kusić nim, potrząsając delikatnie. Jej pośladki seksownie falowały, hipnotyzując patrzących na nie mężczyzn. Nie jeden ślinił się na ten cudny widok.

Szczęśliwie się stało, ze do jej grupy na uczeni dołączył młody Nigeryjczyk. Dziewczyna od razu zagięła na niego parol. Z początku niewinnie żartowała, chcąc na nim zrobić wrażenie. Jej obsesja na temat czarnoskórego przyrodzenia robiła jednak swoje. Początkowa subtelność przegrywała z coraz częstszym wyuzdaniem. Po kilku tygodniach otwarcie okazywała swoje zainteresowanie jego koleżką. W końcu zaczęła go dotykać, sama ochoczo przyciągając jego duże dłonie do swej ciepłej szparki. Nie był obojętny na jej wdzięki. Miała przecież cudowne ciało. Podobał mu się zwłaszcza jej obszerny tyłeczek. Masując jej pipkę nie mógł się nigdy skupić na wykładach. Dziewczyna masując wtedy jego prącie, próbowała dotykiem określić jego rozmiar. Nawet przez gruby materiał spodni czuła, że penis jest sporo większy niż kutasy białych mężczyzn. Zapewne nie był on nawet w pełnym wzwodzie.

Adisa stał przed nią. Joasia siedziała na swoich bladych stopach, otulonych w długie warkocze jasnego dywanu. Oboje byli zupełnie nadzy. Jej duże piersi cudnie strzelały do góry brązowymi brodawkami. Twardniejące sutki sterczały dumnie zadarte do góry. Dziewczyna z zachwytem patrzyła na jego potężnego chuja. Widać było, ze nie stał jeszcze w pełni gotowości. Tęga fujara celowała idealnie w jej twarz. Był niesamowicie długi i gruby. Dziewczyna ujęła go w dłoń mocno zaciągając się jego przyjemnym zapachem. Z zachwytem wzięła go do ust.
– No i jak Asia? Dobry ta kutasa? – Spytał lekko kalecząc język polski.
– Boże, nigdy takiego czegoś nie widziałam!
– Duża pała? – Dopytał z uśmiechem. Dziewczyna roześmiała się radośnie. Zaczęła masować go łapczywie, zostawiając na nim sporo lepkiej śliny. Mlaskała przy tym rozkosznie. Nie odrywała od przyrodzenia wzroku, wbijając w nie swoje mocno pomalowane oczy.  Mlaskała i siorbała głośno, połykając coraz więcej i więcej. Czarnoskóry chwycił ja delikatnie za włoski, układając w niechlujny kitek i zaczął lekko poruszać jej głową. Joann dławiła się nim słodko. Ślina z jej ust opadała długimi smugami na kołyszące się lekko cyce. Facet puścił jej głowę, po czym Aśka znów chwyciła mokrą rączką za jego żylastego chuja. Adisa mruczał z zadowoleniem. Patrzył jak dziewczyna wprawnie obciąga jego wielką fujarę. Co chwila wyjmowała go z ust i patrząc mu się w oczy, uśmiechała słodziutko. Okładała się czasem w rumiane policzki. Po chwili znów brała go do ust i nabijała się, energicznie poruszając głową. Jej dłoń ochoczo masowała niemożliwą do objęcia pałę.

Leżała w bielutkiej jak śnieg pościeli. Było jej tak dobrze. Mruczała z zadowolenia niczym kotka, oddając się jego pieszczotom. Mężczyzna ochoczo lizał jej słodziutką myszkę. Jego język jak szalony poruszał się między jej wargami, a długi palec penetrował ją delikatnie. Była cała spocona, co chwila z zadowoleniem patrząc na swojego kochanka. Pojękiwała słodko, manifestując przeżywaną rozkosz.
-Kurwa! Mmm! Ooo! – Jęczała głośno zamykając oczy. Adisa co chwila spoglądał na jej piersi. Jęki dziewczyny nasilały się, więc mężczyzna postanowił zmienić pozycję. Wstał na równe nogi i zaczął masować chujem jej mokrą szparkę. Brodził żołędzią po jej sporych wargach sromowych. Dziewczyna patrzyła mu w oczy, domagając się penetracji. Zrozumiał jej pragnienie. Wszedł w nią powoli i wykonał kilka delikatnych pchnięć. Kiedy w końcu wszedł w nią cały  zaczął posuwać żwawiej. Aśka piszczała słodko. Z błyskiem w oku patrząc w sufit. Jej piersi falowały cudnie. Jego wielka dłoń chwyciła jedną z nich. Chłopak łapczywie ją ugniatał. Wyraźnie podobała mu się ta zabawa. Jego ruchy wzmagały się. Dziewczyna zaczęła głośno krzyczeć. Jebał ją jak opętany. Jego czarne jak smoła jądra klaskały mocno o blade pośladki, ciągnąc za sobą cienkie smugi własnej śliny.

Leżał na plecach. Joanna galopowała na jego sztywnym palu. Krzyczała głośno, zagłuszając rytmiczne klaskanie jej cudownych ud. Strużki potu spływały po jej cudnych piersiach i płaskim brzuszku. W pępku miała malutki kolczyk, który podrygiwał chaotycznie. Adisa chwycił jej krągłe uda, kiedy zaczęła opadać z sił. Uniósł ją delikatnie i sam zaczął ostro penetrować. Jego moszna znów obijała się mocno o spocone krocze. Była zmęczona, Opadła więc na niego, kładąc się na plecach. Facet zaczął tarmosić jej cipkę pieprząc nieco wolniej. Znów jęczała głośno. Widać było, że ten wielki kutas w pełni ją zadowala.

Klęczał na łóżku podpierając się na łokciach. Adisa powoli penetrował jej odbyt. Dziewczyna mruczała słodko, mocno rozchylając rączkami swe pośladki. Mężczyzna dyszał ciężko. Po jego dość dobrze wymodelowanym torsie spływały stróżki potu.
-Jesteś taka słodka! – Wyjęczał. Dziewczyna odpowiedziała mu chichocząc radośnie. Delikatnie odwróciła się w jego stronę uśmiechając zalotnie. – Zajebista jest polskie dziewczyna! – Dodał stękając coraz bardziej. Nabijała się coraz mocniej na fallusa. Po same jaja. Jej pośladki uderzały o spocone uda, falując rozkosznie.  Jęczała przy tym rozkosznie, przyciskając piersi do miękkiej pościeli.

Znów klęczała na miękkim dywanie. Jej soczysty kuperek ocierał się o delikatne stópki. Mruczała rozkosznie oczekując zasłużonej nagrody. Kutas był nad jej twarzą. Patrzyła jak Adisa trzepie go energicznie. Stękał przy tym głośno. Wreszcie strzelił. Jego nasienie lekko zaczęło opadać na jej buzię. Duże porcje spermy lądowały na jej włosach, czole oraz powiekach. Asia mruczała z zadowoleniem jak kotka. Zerwała się aby ując w słoń jego maczugę i radośnie pochłaniała go, oblizując dokładnie. Mlaskała przy tym, słodko się uśmiechając. Wreszcie wypuściła go z ust zalotnie się uśmiechając. Pokręciła jeszcze kilka razy swą cudną pupą, wprawiając pośladki w ponętny taniec.
– Ale jesteś zajebista cipka! – Powiedział z zachwytem. Asia nie odpowiedziała tylko patrząc mu w oczy uśmiechała się, poruszając zmysłowo swym ciałem. Jej duże piersi zaczęły kołysać się w lewo i prawo, tworząc niesamowity spektakl.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Tomasis

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *