Korzystając z urlopu, samotnie można wiele zrobić ale też przeleżeć. Ja po akcji z Sahinem nie miałam ochoty na wyrywanie obcych facetów. Choć paru się za mną oglądało, co było bardzo miłe, w sumie było to rok przed moimi 40 – tymi urodzinami ale jednak zawsze to miłe jak się za Tobą ktoś obejrzy. Na szczęście miałam kilka bikini, więc codziennie nad basen paradowałam w innym. Brałam wtedy książkę i czytałam, albo telefon odpalałam muzykę i relaksowałam się. W międzyczasie obserwowałam co się dookoła dzieje, na szczęście jakoś oszczędziło mnie od rodzin z dziećmi. Nie mam nic do takowych jednak wtedy było mi trochę przykro, że sama wylądowałam i taka głupia akcja na początku, sprawiła, że czułam się trochę kiepsko.
Jednak tego dnia poszłam nad basen bez niczego, w sensie ani książki ani słuchawek. O zgrozo – pomyślałam. Położyłam ręcznik i się położyłam. Słońce wtedy bardzo przypiekało a ja chciałam opalać plecy, jednak pomimo giętkości nie mogłam ich posmarować dobrze. Obok mnie rozłożyła się młoda para, dziewczyna o ciut krąglejszych kształtach i kasztanowych włosach i wysoki, szczupły blondyn ze sweterkiem na torsie i brzuchu. Dlaczego na nich zwróciłam uwagę? Bo kłócili się niemiłosiernie. Dziewczyna miała pretensje do chłopaka, dosyć głośno mu wypominała jakieś sprawy. A to wszystko jeszcze w języku polskim. Pomyślałam – no ładnie sobie pomyślą znowu o nas inni słysząc te jej krzyki. Chłopak stał, to miała pretensje że stoi, siadł obok niej chciał się przytulić do go odpychała, aż w końcu dała mu w twarz. Ja widząc to omal nie zrobiłam karpika ze zdziwienia, szybko odwróciłam lekko głowę, ale kątem oka obserwowałam dalej akcje. Nie wiem gdzie będziesz dzisiaj spał bo nie ze mną – wykrzyczała, zabrał ręcznik i poszła. Chłopak cały czerwony ze wstydu siadł na leżaku, oparł łokcie na kolanach i złapał się za głowę. Siedział tak przez chwilę, nieruchomo i patrzył w ziemię. Pomyślałam, że może zagadam aby wybadać sytuację, czy miała rację pomimo wszystko dziewczyna czy nie.
– Hej! Słyszałam, że jesteście z Polski – zaczęłam
– Ciężko było nie słyszeć – odparł zrezygnowany
– Co żeś przeskrobał, że twoja dziewczyna dała Ci w twarz? – spytałam, uśmiechając się
– Nie dziewczyna a żona – znowu się trochę zdziwiłam, ale słuchałam dalej – Ten wyjazd miał być naszym urlopem na pogodzenie, żeby sprawdzić czy dobrze zrobiliśmy biorąc ślub
– To ile jesteście po ślubie – przerwałam
– Dwa lata – odparł lekko łamiącym się głosem
– A ile wy macie lat – dopytywałam
– Ona ma 25 a ja 27 – odpowiedział
– Młodzi jesteście, przed wami niejedna taka kłótnia. Ja ze swoim mężem to nieraz się tak kłóciliśmy, że mało brakowało a noże by latały. Ale potem jak się godziliśmy
– Tylko, że my nawet już tego… no wie Pani… – zaskoczona odparłam
– Ja wiem, że wyglądam już dojrzalej ale mów mi Julka
– Szymon – odparł i przysiadł się do mnie
Jego blond włosy oświetlały promienie słoneczne, a jego ciała z daleka wyglądające na patyczkowate, z bliska spod zarostu gdzieś zarysowywały się lekko mięśnie. Szymon również widać było, że mnie obczaił.
– To przyjechałaś tu z mężem? – spytał
– Sama ale to długa historia – i spytałam – a skąd jesteście?
– Z Warszawy
– A ja z Krakowa – odparłam
– Nie przejmuj się tylko leć za nią i ją mocno przytul – powiedziałam dotykając go za ramię
– To nic nie da próbowałem tyle razy – odparł zrezygnowany
– A może nie wolno się tak poddawać
– Nie chce mi się – i dodał – ona i tak pewnie zamknęła się, a jak wrócę do pokoju to pewnie każe mi wyjść i znów będę się plątał
– Wiesz co, masz tu olejek posmaruj się i opalaj
Chłopak wziął i posmarował się, przysunął leżak bliżej mnie i oddając olejek spytał: – A może ja Ciebie posmaruje? Od razu pomyślałam o plecach i tak tez zrobiłam, odwróciłam się a on swoimi dosyć dużymi dłońmi zaczął nie tyle smarować co i masować mi te plecy, tak że w pewnym momencie zrobiło mi się bardzo błogo. Żeby twoja żona nie była zazdrosna jak wróci – a on odparł krótko, że ona nie miała ochoty nawet tu schodzić więc wątpi w to i kontynuował masaż dalej. Bo to był masaż on jeździł dłońmi po plecach, nawet wędrował pod pachy i koło piersi, lędźwi i krzyżu. Po dłuższej chwili położył się obok i cały czas patrzył na mnie, ja w głowie mówiłam sobie by nie napalać się by nie mieć problemów. Rozmawialiśmy dużo i dobrze się nam przebywało ze sobą, ale po jakiejś godzinie chyba stwierdziliśmy, że czas już zejść ze słońca. Udaliśmy się do pokoju. Szymon odprowadził mnie do mojego pokoju i na rozstanie pocałował w policzek przytulając się do mnie i dziękując. Ja weszłam do pokoju a on udał się piętro wyżej.
Nie upłynęło 10 minut, ktoś puka do moich drzwi, zdążyłam się już rozebrać więc owinęłam się w ręcznik i otworzyłam drzwi, a w nich pojawiła się postać Szymona.
– Ta wariatka wyrzuciła mnie z pokoju, zdążyłem zabrać tylko spodnie – zaczął mówić
– Jak to – spytałam – ale dobra wejdź. – Chłopak zmierzył mnie pomimo wszystko i widziałam, że pomijając jego wkurzenie, spodobałam się
– Normalnie, powiedziała że ona chce być sama w pokoju i tej nocy chce być sama
– No a rzeczy – dopytywałam
– Mogę po nie przyjść w każdej chwili
– To czemu Cię wyrzuciła? – spytałam
– Bo chciałem ją przytulić to mnie odepchnęła i wypchała wręcz z pokoju, a ja złapałem ledwo spodnie.
– To żeś nabrał ubrań – zażartowałam i widać, że jemu się to spodobało – słuchaj ja mam pokój dla dwóch osób to w razie czego możesz się tu przespać – i dodałam widząc jakby się trochę rozpogodził – a teraz możesz się wykąpać jak chcesz
– Dziękuję – chłopak dziękując rzucił się wręcz na mnie z uściskiem a ja poczułam wtedy to co zawsze czuję gdy przychodzi mi ochota na sex.
Ale nie chciałam tego, nie chciałam wykorzystywać kryzysu w jego związku do własnych uciech. Najpierw poszłam ja wziąć prysznic, a kiedy wyszłam on rzucił tekstem, że nawet w mokrych włosach wyglądam bosko i poszedł do łazienki. Ja w tym czasie zaczęłam wybierać sukienkę i tak zajęta tym nie zwróciłam uwagi, że Szymek już wyszedł. W pewnym momencie poczułam jak ktoś zbiera moje włosy odsłaniając szyję i całuję mnie po szyi, obejmując mnie. Po chwili zaskoczenia wyrwałam się i powiedziałam
– Co robisz? – i zobaczyłam jak stoi przede mną cały nagi, jego penis sięgał prawie do kolan a jego jaja wyglądały jak dwie porządne bile. Zauważył, że patrzę na jego przyrodzenie i powiedziała
– Ty jesteś sama ja też
– Ty nie jesteś sam – odparłam lekko się cofając choć w głębi już pragnęłam skoczyć na niego
– A widzisz gdzieś tu moją żonę – i mówiąc podszedł to i złapał mnie sowimi dużymi dłońmi w talii
– Ale – i już nie zdążyłam
Zaczęliśmy się całować, bardzo namiętnie, mój ręcznik ze mnie spadł. Nasze dłonie wędrowały po naszych jeszcze lekko wilgotnych ciałach. Czułam jak jego penis twardnieje. Zaczął schodzić coraz niżej całując mnie po szyi i dekolcie, aż zaczął bawić się moimi piersiami i sutkami. Lizał, ssał, przygryzał a ja zaczęłam bawić się jego pytonem. Jedna ręka to za mało by go objąć. Po chwili uklęknęłam a przed moimi oczami pojawił się ten wielki kutas.
– Ogromny jest – powiedziałam – ile on ma?
– 25cm – odparł
– Wow to może powinni Cię wpisać do Księgi Guinnessa?
– Nie jest to jednak mój atut bo słyszałem że boli jak – i przerwałam mu mówiąc
– To już wiesz dlaczego twoja żona nie chce sexu
Jak to powiedziałam to dopiero się zastanowiłam co wypaliłam. Ale ja się nie boję – i zaczęłam pomału, stopniowo centymetr po centymetrze go połykać. Szymek oparł się o ścianę a ja czułam go już przy migdałkach a i tak jeszcze kawałek zostało. W końcu wsadziłam go całego aż zaczęłam się krztusić i łzy pociekły mi po policzkach. Ale nie pokazałam po sobie nic. Szymek widać było, że jest w siódmym niebie. Ale lodzik nie trwał długo bo za chwilę wysyczał, że dochodzi i wytrysnął mi w buzi. Sperma się pompowała do mojego gardła a ja połykałam, a jak strzelał to nawet nosem się wydostała.
– Przepraszam – powiedziała
– Ale za co? – spytałam przełykając nasienie
– No że już – i zaczął się tłumaczyć – ale ja obciąganko miałem jeszcze przed ślubem i sexu dawno
– Spokojnie – odparłam
A on w jednej chwili lekko się uśmiechnął i przenieśliśmy się na łóżko. Teraz ja Ci zrobię dobrze – powiedział rozchylając mi nogi. Zaczął i delikatnie lizać cipkę, powoli, w międzyczasie wkładał swoje duże palce a ja zaczęłam się wić jak kobra na tym łóżku. W pewnym momencie zaczęłam dociskać jego głowę i po chwili ja trysnęłam. Jego twarz była mokra, ale jemu to nie przeszkadzało. Uśmiechnięty, wytarł się i zaczął mnie znowu całować, a ja poczułam jak moją cipkę rozpycha od środka jego gnat. Powoli wsuwał go i nagle wepchnął go do końca a ja krzyknęłam
– O kurwa
– Przepraszam – zaczął znowu mnie przepraszać
– Nie przepraszaj tylko rżnij mnie dziś jak tylko chcesz – powiedziałam zdecydowanie
I Szymek się posłuchał. Po chwili cipka przyzwyczaiła się do jego rozmiaru a on mnie mega ostro ruchał. Zmienialiśmy pozycje, byłam raz na górze, raz na dole, raz z boku. Nasze ciała płonęły i były całe spocone. Kiedy miał dojść pozwoliłam mu dojść we mnie, widziałam, że był zadowolony co się potem okazało, że jego nie pozwala mu dochodzić w środku bez gumki. A jak już doszedł do czułam jak leżałam jak sperma wypływa. On po wszystkim położył się obok mnie całując mnie i mówiąc, że jestem cudowna.
Potem jeszcze trzy razy się bzykaliśmy, nie wrócił na noc do swojego pokoju, został u mnie. A rano po upojnej seksualnie nocy powiedziałam
– Do żony idź i zobacz co i jak
– Ale ja nie chcę – powiedział chcąc mnie przytulić
– Ale tak powinieneś zrobić – i dodałam – jak Cię wpuści to zapomnij o mnie i nie zdradzaj więcej
– A jak nie? – spytał patrząc potulnie na mnie
– Jak nie wpuści to jeśli masz siłę walcz a jak nie to odejdź od niej
– A ty? – spytał
– Ja będę tylko twoim wspomnieniem wakacyjnym, przygodą, która będziesz kiedyś wspominał
– Nigdy nie zapomnę – powiedział ze smutkiem
Chyba nie był zadowolony z obrotu spraw ale cóż, ja nie chciałam się wiązać wiedząc, że już mam męża i kochanka. Potem widziałam ich pogodzonych. Szymon wielokrotnie puszczał oczko ale ja dawałam mu jasne znaki, że nie powinien tego robić.
Leave a Reply