Kamila leżąc w miękkiej pościeli patrzyła w poplamiony sufit ciasnej kawalerki. Cały czas rozmyślała o poprzednim dniu. Wspominała jak wieczorem w eleganckim gabinecie kochała się z sporo starszym facetem. Jednak im dłużej o tym myślała, tym bardziej utwierdzała się w przekonaniu, że jest bardzo zadowolona z siebie. Co prawda lubiła seks, ale nie przyszło jej wcześniej do głowy, że może to zrobić z zupełnie obcym mężczyzną. Fakt, że czuła z tego satysfakcję jeszcze kilka dni wcześniej wydawać mógłby się dla niej niedorzeczny.
Tego dnia miała się znów wybrać do firmy. Joanna miała dokonać ostatecznej selekcji kandydatek. Kamila wiedziała, że musi pokonać pozostałe cztery dziewczyny.
-Witajcie dziewczęta. Dziś, właśnie tutaj macie okazję aby przekonać mnie do zatrudnienia którejś z was – kobieta przemawiała do dziewcząt, krążąc woków nich siedzących przy sporym stole w sali konferencyjnej – dziś na pewno nikt nam nie przeszkodzi. Tomasz ma do mnie pełne zaufanie. Trzy z was dziś przejdą do ostatniego etapu. Dwie na pewno pożegnają nas zaspokojone.
Słuchały jej bardzo uważnie. Dojrzała blondynka hipnotyzowała je swym wyglądem. Długie nogi opinały dokładnie czarne pończochy. Stukot obcasów rozlegał się po przestronnym pomieszczeniu. Czarne szpilki błyszczały odbijając światło. Boski kształt jej jędrnego tyłka uwydatniała czarna mocno obcisła spódniczka, sięgająca niemal do kolan. Czarna koszula w białe grochy z krótkim falbowanym rękawem, swym sporym dekoltem ukazywała sporą część jej sztucznych piersi spoczywających w bordowym staniku wykończonym koronką.
Po zakończonym monologu kobieta poleciła, aby dziewczyny po kolei przedstawiły się. Pierwsza wstała Laura. Była to dosyć wysoka, blada czarnowłosa suczka. W jej oczach kręciły się zalotne kurwiki. Miała na sobie jasnoczerwoną sukienkę. Co prawda jej rękawy sięgały dłoni a kołnierz sięgał do zgrabnej szyi, ale była ona na tyle krótka by ukazać cudowne nogi. Zgrabne stópki zastukotały obcasem gdy usiadła. Następna postanowiła wstać Kamila. Blondi miała na sobie wtedy czarną bluzeczkę na szerokich ramiączkach. Widać było lekko sterczące sutki. Krótki ciuch odsłaniał też jej płaski brzuszek. Na jej szerokich bioderkach falowała długa spódniczka, okrywająca skropione spermą trampki. Następna z nich: Karolina też mogła pochwalić się całkiem apetycznymi kształtami. Co prawda jej ciało nie było idealnie jędrne, ale na pewno pobudzało mężczyzn. Wydawała się bardzo wysoka w bladoróżowych sneakersach. Jej nogi wydawały się bardzo długie przez jeansowe mini spodenki. Biały, luźny top osłaniał krągłe piersi bujające się w wygodnym czerwonym biustonoszu i odsłaniał jej ozdobiony kolczykiem pępek. Lekko speszona odgarnęła kosmyk rudawych włosów i zasiadła z powrotem w wygodnym fotelu. Następna z nich też miała na imię Karolina. Jednak wydawała się być bardziej pewna siebie, niż jej bardziej urodziwa imienniczka. Była ona chyba zbyt szczupła. Na smukłych nóżkach gościły ciasne, czarne jeansy sięgające kostek. Na stopach miała wysokie czarne szpilki. Jednak nawet stojąc w nich była sporo niższa od koleżanek. Kończąca się sporo nad pępkiem niebieska bluzeczka swym wycięciem wokół szyi zdradzała różowy staniczek. Przedstawiła się słodkim głosikiem i targnęła ciemne, sięgające pupy proste włosy. Ostatnia z nich była lekko przygarbiona. To zapewne z racji wzrostu. Patrycja – bo tak miała na imię ta szatynka – ubrana była dość skromnie. Na jej stopach gościły lekkie, czarne japonki odsłaniające pięknie pomalowane paznokcie. Na nogach dziewczyny widać było kilka przebarwień. Różowe majteczki były niezdarnie osłonięte przez przyciasne czarne szorty z bardzo krótkimi nogawkami. Ramiączka różowego staniczka, który mieścił w sobie parę kształtnych piersi odsłaniała bluzeczka podobna do tej, którą miała na sobie Kamila.
Czerwona sukienka co rusz była podrywana przez ciepłe dłonie Joanny. Reszta dziewczyn mogła bez trudu rozpoznać czarne, mocno prześwitujące majteczki. Całą salę wypełniały głośne pocałunki. Bawiły się swymi języczkami, co chwila się podśmiewając. Joanna trzymała ją mocno za czarny kitek swoją prawą dłonią, lewą zaś ułożyła jej dłonie na własnych piersiach.
Siedziały okrakiem na jasnym blacie. Widać było zakończenie pończoch starszej z nich. Czarna koronka kontrastowała z opaloną lekko skórą jędrnych ud. Całowały się spokojnie. głębokie rozcięcie spódnicy, ukazywało jasne kolana Kamili. Dziewczyna błądziła rączką po biuście wyraźnie zadowolonej kochanki. Obie mruczały przy tym słodko. Dłoń Asi co chwila błądziła pod czarnym materiałem, ukazując na chwilkę piersi dziewczyny. Pocałunek trwał i trwał. Kamila coraz śmielej dobierała się do biustu sekretarki, wywołują tym jej ciepły uśmiech.
Obie prawie leżały na stole. Czerwone ramiączko było już zsunięte z ramienia. Pozornie niepewna rudowłosa świetnie całowała. Aśka co chwila przerywała jednak, coby nie stracić świadomości. Było jej tak dobrze, ze pozwoliła sobie rozpiąć koszulę i po kolei wyswobodzić cudne piersi. O tak perfekcyjnie zrobionym biuście dziewczęta mogły tylko marzyć. Jej sutki aż prosiły się o pieszczoty. Wiedziała o tym Karolina, bawiąc się języczkiem z różowymi brodawkami. Joasia syczała z rozkoszy, co chwila oblizując wargi.
Całowały się namiętnie. Jej nagie piersi nie zbierały tyle uwagi dziewczyny co ciepłe uda kobiety. Masowała je cały czas delikatnie całując jej usta. Niezadowolona z takiego obrotu spraw Aśka, delikatnie przerwała pocałunek. Odchodząca na swoje miejsce Karolina dostała jeszcze na drogę trzy soczyste klapsy na odziany jeansem tyłeczek.
Ostatnia z nich zaczęła od piersi. Obdarowała je sporą dawką czułości. Uchyliła się nad kochanką i zaczęła ją całować. Obie jęczały przy tym jak kurwy. Po pewnym czasie Ciało Patrycji opadło na blat kładąc się na boku. Joanna masowała jej pipkę przez gruby materiał szortów, coraz bardziej odsłaniając majteczki. Dziewczyna zaś masowała jej piersi. Co chwila jednak pieściła swoje, odsłaniając prawą miseczkę stanika. Szatynka wprawnie obróciła kochankę, ukazując reszcie dziewczyn jej piękny tyłek schowany w bordowych stringach.
Nie wiele już na niej zostało. Właściwie tylko aksamitna cipka Aśki była osłonięta przez cienki materiał. Jej piersi kusiły, chcąc całkiem już wydostać się z staniczka. Ciemne pończoszki lśniły na jej nóżkach. Nic więc dziwnego, ze dziewczyny nie miałby żadnych oporów. Po kolei badała każdą z nich. W sali unosił się zapach podniecenia. Dziewczęta już nie tylko patrzył co seksowna blondi robi z kolejnymi kandydatkami. Były na tyle podniecone, że zajmowały się sobą nawzajem. Coraz głośniej słychać było pomruki młodych lasek.
Joasia lizała cipeczkę swej faworytki. Kamila zaś mimo odczuwanej dzięki temu rozkoszy pieściła cipkę rudej. Gładziła ją delikatnie po wypiętym pośladku. Delikatnie lizała jej cipkę. Asia co chwila zmieniała obiekt pieszczot. Raz lizała cipeczkę, raz kakaowe oczko, by później dać kilka zalotnych klapsów na nagie pośladki dziewczyny. Leżąca na stole Karolina uniesione wysoko nogi, mocno rozciągała na boki swymi rączkami. Widząc znikającą co chwila twarz sekretarki przyciągnęła Kamilę i zaczęła ją namiętnie całować. Młode języczki mlaskały głośno w swym tańcu. Zaciekawiona tym seansem Joanna zaczęła posuwać młodą cipeczkę środkowym paluszkiem. Oblizywała mokre dłonie, co chwila zmieniając je w cipce blondynki.
Na sofie obok zabawiały się pozostałe dziewczyny. Laura siedziała na niskim oparciu, a jej cipka była pieszczona przez Karolinę. Długie włosy kleiły się do mokrych ud czarnowłosej. Siedząca na sofie Patrycja z zazdrością patrzyła w stronę stołu. Masowała ona piersi Laury. Jej prawa dłoń co chwila błądziła na tyłeczku Karoliny. Co chwila szarpane pocałunki dzieliła z nią Laura. Ich głośne mlaskanie przykuwało uwagę Aśki.
Była zadowolona. Pipka Patrycji mogła poczuć język sekretarki. Siedząc na oparciu dziewczyna jęczała głośno. Jej piersi cały czas całowała Laura. Karolina zaś palcowała jej wypiętą piczę. Co chwila salę wypełniały klapsy które długowłosa zadawała jędrnym pośladkom Asi.
Na stole sytuacja odwróciła się. Kamila jęczała słodko, pieszczona przez rudą. Karolina masowała jej tors rączką agresywnie pieszcząc jej cipkę ustami.
Asia wróciła do sali. Jej włosy były mokre od soczków kochanek. Piękne piersi falowały delikatnie uwiezione w staniczku. W zasadzie znajdował się on pod dużymi cycami kobiety, zadając jej dyskomfort. Ale ona bardzo to lubiła. Pewnie dlatego, ze Tomasz lubił ten widok. Brązowiutka, wygolona piczka lśniła mokra od soczków. Mocno pocierała się o jędrne uda. Gdy stukot obcasów ustał, przycupnęła na skraju sofy gdzie dogadzały sobie dziewczęta. Głębokie oddechy zagłuszane co chwila przez jęki rozkoszy ucichły.
-Pięknie dziewczyny. Spisałyście się. Jutro obserwujcie pocztę. Trzy z was otrzymały przepustkę do ostatniego etapu.- Mówiła masując blade kolano Laury. Na koniec chwyciła oburącz za policzki Kamili i ucałowała ją, mocno cmokając.
Leave a Reply