Jakiś czas temu będąc w pokoju, który znajduje się od strony domu sąsiadki, zauważyłem, że dokonała ona w swoim salonie pewnej zmiany. Sofa, która stała pod oknem, była teraz po przeciwnej stronie, siedziskiem do okna. Trochę mnie to zaskoczyło, ale nie zwracałem na to uwagi przez następne parę dni.
Sytuacja się zmieniła, kiedy jednego wieczoru poszedłem do pokoju, gdzie zostawiłem jakiś drobiazg potrzebny mi w innym miejscu. Znam rozkład domu i wiedziałem, gdzie zostawiłem potrzebną mi rzecz, więc światła nie zapalałem. Za to w salonie u sąsiadki było zapalone światło i odruchowo spojrzałem w stronę okna.
Na kanapie zobaczyłem Katarzynę w jej poranniku. Leżała z szeroko rozchylonymi nogami, jedną ręką intensywnie wpychała w swoją cipkę duże dildo, a drugą masowała się po swojej wielkiej, odsłoniętej piersi
Na widok masturbując się Katarzyny poczułem, jak mój kutas na nowo zaczyna stawać i robi się sztywny. Byłem w domu sam, więc nie widziałem żadnego problemu, aby wyciągnąć penisa i zacząć się masturbować. Ponieważ od bardzo długiego czasu nie zabawiałem się ze sobą, ten proces nie trwał długo i mogłem się spuścić bardzo szybko. Szczególnie, że po krótkim czasie Katarzyna usiadła jakby frontem do mnie, rozchyliła uda bardzo szeroko i atakowała swoją cipkę bardzo agresywnie, trzymając dildo obiema rękami. Po krótkim czasie nagle wyciągnęła to dużą zabawkę ze swojej cipki. Obróciła się na sofie i wypięła swoim dużym tyłkiem w moją stronę, po czym duże dildo powędrowało w jej ciasną dupkę. Kasia od góry wpychała w swój odbyt zabawkę, a od dołu wkładała palce w swoją cipkę. Ten widok sprawił, że orgazm wędrował bardzo szybko z głębi moich jaj do samego czubka penisa. Jak zwykle na sam koniec spuściłem się na dłoń, po czym poszedłem do łazienki i wymyłem ręce spłukując spermę ze swojej skóry.
Następnego dnia, kiedy byłem na ogrodzie, bardzo się zdziwiłem, kiedy zacząłem słyszeć jakieś dziwne dźwięki, jakby uderzeń, oraz rozmowy obcych dla mnie głosów. Spojrzałem w stronę ogrodu sąsiadki i zauważyłem, że jest tam 3 mężczyzn, którzy rozkopują jakieś dziury w ogrodzie. Stały też koło nich sterty jakiegoś materiału z drewna. Sąsiadka pojawiała się co jakiś czas na ogrodzie, po czym wchodziła do domu. Ja sam byłem zainteresowany, co się tam dzieje. Tym bardziej, że widziałem jak co jakiś czas któryś z facetów pracujących w ogrodzie także wchodził do domu. Nie było dla mnie problemem, że pracownicy wchodzą tam, ponieważ normalne było, że czasem trzeba się właściciela posesji zapytać o co chodzi z kolejnym krokiem, czy też jak mają przebiegać dalsze prace budowlane.
Po kilku godzinach prac zauważyłem, że pod dom sąsiadki podjechał samochód z dostawcą pizzy. Sąsiadka wyszła z domu i podeszła, aby odebrać zamówienie oraz zapłacić. Mnie samego dosłownie zżerała ciekawość i też podszedłem do płotu dzielącego nasze działki.
-Dzień dobry, sąsiadko- przywitałem się- Jakiś poważniejszy remont się wydarzył w ogrodzie?
-Dzień dobry, Tomku- odpowiedziała z uśmiechem i zamiast iść do domu, skierowała swoje kroki w moim kierunku. Stanęła zaraz przy płocie z kartonami pizzy przed sobą, opartymi o swoje ciało zaraz pod wielkimi piersiami. Zauważyłem, że była całą rozpromieniona, zarumieniona i jakby trochę pobudzona. Na szyi i dekolcie pojawiły się u niej czerwone plamy, których raczej wcześniej nie widziałem. Pomyślałem, że to pewnie z zadowolenia z powodu nowych prac w ogrodzie- Postanowiłam, że czas wybudować altankę, żeby było trochę prywatności i cienia do odpoczynku.
-Aha, taka budowa się szykuje!
-Nic się nie martw, dalej możesz się zabawiać w swoim centrum dowodzenia- Katarzyna powiedziała z diabelskim uśmiechem.
-Bez przesady- odpowiedziałem zmieszany- Nie samym komputerem człowiek żyje.
Katarzyna roześmiała się głośno, po czym dodała konspiracyjnym tonem:
-Wiem, że nie zawsze przy komputerze zabawiasz się swoim penisem. Bo wczoraj przykładowo wystawiłam się dla ciebie, byś mógł sobie zrobić dobrze podczas podglądania mojej zabawy. Udało ci się spuścić, czy potrzebujesz dłuższego pokazu?
-Co pani wygaduje, pani Katarzyno- zacząłem się wykręcać- nie podglądam…
-Za to oglądałeś pokaz, jaki ci zrobiłam, moja zboczona świnko- powiedziała ciszej, patrząc mi przenikliwie w oczy- Nie zapalałeś światła w pokoju, ale widziałam cię w oknie, bo zapomniałeś o tym, że za tobą było światło w korytarzu.
-Pokaz był idealny- wymamrotałem.
Katarzyna roześmiała się ponownie ale już trochę ciszej, po czym wróciła do swojego cichszego tonu
-No widzisz, nie trzeba było tak od razu? Jesteśmy dorosłymi ludźmi i wiemy, jakie mamy potrzeby. Ja sobie muszę włożyć coś w cipkę i dupkę, ty też potrzebujesz…- zawiesiła głos wyczekująco.
-Spuścić się- dokończyłem.
-Już myślałam, że też potrzebujesz włożyć sobie w dupkę jakieś małe co nieco?
-Co też pani wygaduje…
-A to włożyć facetowi zabawkę w tyłek i go zaspokoić to coś złego? Przecież jak ja daję dupy do penetracji to dlaczego nie ty?- popatrzyła na mnie długo i badawczo. Ja nie odpowiedziałem nic, bo głupio mi było powiedzieć sąsiadce, że już w przeszłości z innymi kobietami miałem takie zabawy. Za to ona ciągnęła dalej swoją przemowę- W każdym razie jeśli masz ochotę na mały pokaz, to zapraszam cię, wejdź od tyłu i sobie popatrzysz i pobawisz się. A jeśli się wstydzisz, to idź do swojego centrum dowodzenia i tam popatrz sobie i pomęcz swojego kutaska. Panowie nic nie będą wiedzieć, a ty sobie ulżysz. Albo wpadnij wieczorem po pracy i ci pomogę zdjąć ciężar z twoich jąder. Dobrze, pizza stygnie, muszę już iść, trzymaj się, Tomku!
To mówiąc Odwróciła się i poszła do domu z kartonami pizzy przed sobą, ale widziałem, że uniosła je wyżej, przez co jej duże piersi oparły się o kartony i też uniosły się bardziej eksponując swoje krągłości.
Ja wróciłem do domu i zająłem się naprawianiem sprzętu, który od długiego czasu czekał na swoje nowe dobre czasy. W czasie napraw przypomniało mi się, że potrzebuję zabrać parę narzędzi z pokoju, w którym wieczorem przyłapała mnie sąsiadka. Poszedłem tam i wziąłem narzędzia ze skrzynki. Kiedy wychodziłem po prostu coś mnie powstrzymało i pomyślałem, że rzucić okiem na salon sąsiadki nie zaszkodzi. W końcu jest pełnia dnia, to co by się miało złego dziać?
Odwróciłem głowę w kierunku okna i podszedłem trochę bliżej. Widok mnie lekko zszokował i podniecił.
Sąsiadka stała na środku pokoju, jej wielkie piersi były wyciągnięte nad dekolt sukni, a jeden z pracowników stał przed nią i ugniatał jej biust silnymi uściskami dłoni. Po chwili zauważyłem jeszcze jedną rzecz: Katarzyna trzymała swoją rękę w otwartym rozporku spodni pracownika. Powiedziałem do samego siebie:
-Gdyby tylko Kasia mogła, to by nadstawiła się na każdego twardego kutasa, byle tylko poczuć w sobie naprężone mięcho.
Wróciłem do swoich napraw. Jednak jeszcze parę razy musiałem iść do pokoju po narzędzia. Ze zwykłej erotycznej ciekawości spoglądałem wtedy też w okno. W ten sposób widziałem, jak jeszcze dwóch innych pracowników bawiło się cyckami sąsiadki, a na sam koniec widziałem, że Katarzyna siedziała na fotelu, który stał niedaleko sofy, ale był ustawiony bokiem do okna. W tej sytuacji sąsiadka miała jak zwykle cycki wyciągnięte nad suknię, a raczej po prostu puściła górną krawędź sukni do pasa. Stojący przed nią facet miał lekko opuszczone spodnie, a jego penis był w rękach i ustach sąsiadki. Nie mnie oceniać i to na odległość jakie miał rozmiary, jednak w tym momencie widziałem, że miał naprawdę dużego penisa. Katarzyna trzymała go w obu dłoniach, a główkę kutasa pracowicie obejmowała ustami kręcąc głową w każdą stronę.
Nagle Katarzyna popatrzyła w stronę mojego okna i poczułem się, jakby wiedziała, że tu stoję. Nie wiedziałem, czy mnie widziała, ale dla bezpieczeństwa wyszedłem z pokoju.
Dziesięć minut później zadzwonił mój telefon. To była sąsiadka.
-Jesteś zajęty?
-Właściwie już wszystkie naprawy na dzisiaj mam skończone.
-To wejdź do mnie, jak zwykle wejdź od tyłu- powiedziała lekko śmiejąc się i zakończyła połączenie.
Nie wiedziałem dlaczego, ale poszedłem do łazienki, rozebrałem się i wziąłem szybki prysznic, choć najbardziej skoncentrowałem się na wymyciu penisa i jajek.
Zaraz po prysznicu szybko się wytarłem, ubrałem t-shirt i luźne, krótkie spodenki bermudy i poszedłem do sąsiadki.
Obszedłem dom i wszedłem korzystając z tylnych drzwi. Gdy zamykałem drzwi, zawiasy lekko zaskrzypiały. Zaraz po tym usłyszałem głos Katarzyny:
-Tomku, jestem w salonie, więc wchodź do mnie. A jak chcesz coś do picia, to mi też możesz przynieść z kuchni soku pomarańczowego!
Poszedłem do kuchni, nalałem soku pomarańczowego do dwóch szklanek, po czym udałem się do salonu.
Wszedłem tam i zobaczyłem Katarzynę. Była nadal w fotelu w półleżącej pozycji z szeroko rozchylonymi udami, choć zasłoniętymi tkaniną. Nadal miała na sobie tę samą przewiewną suknię, którą widziałem na niej przez cały dzień, ale była zsunięta do pasa, a nawet jeszcze poniżej. Tak samo, jak wcześniej widziałem to przez okno z pokoju, miała swoje masywne piersi leżące na jej ciele lekko rozsunięte na boki i widziałem, że miała na skórze szyi, dekoltu i piersi czerwone plamy. Jej włosy były strasznie zmierzwione. Na twarzy sąsiadki malowało się zmęczenie, ale chyba też jakby radość.
-Chodź tu do mnie i daj się wreszcie swojej sąsiadce napić- Katarzyna kiwnęła dłonią w moim kierunku widząc mnie stojącego w progu z dwiema szklankami soku.
Podszedłem i podając jej szklankę z sokiem popatrzyłem na mokre strużki na jej twarzy.
-Widzę, że ostro się pani spociła w dniu dzisiejszym- na co ona roześmiała się przez nos i po przełknięciu soku odpowiedziała:
-Uwielbiam jak zgrywasz głuptasa, żeby mi poprawić samoocenę. Chyba widziałeś, jak kierownik budowy próbował mnie nadziać na swoją pałę? Znaczy moje usta?
-Widziałem, jak siedziałaś na tym fotelu i kręciłaś głową wokół jego penisa jak pszczoła wokół kwiatka jednocześnie trzymając go w obu dłoniach.
-Masz fajnego kutasa, ale twoje 17 centymetrów przy tej pale, jaką ma szef budowy, wypada trochę blado- to mówiąc Kasia wyciągnęła rękę i pociągnęła w dół moje krótkie spodenki, przez co mój sztywniejący kutas wyskoczył na wolność. Ona bez wahania chwyciła mojego penisa w dłoń i masując go w górę i dół kontynuowała z rozmarzonym wzrokiem- Żeby chłopakom trochę pomóc i zachęcić do jakieś obniżki za pracę, to dałam każdemu możliwość pomasowania moich cycków. Zresztą sam wiesz, jak one działają na innych. Tylko z kierownikiem było inaczej. Pan Krzysztof wpadł tu do mnie i choć tak, jak poprzednich trzech skusiłam cyckami, to on poza tym, że mi zsunął suknię z biustu, popchnął mnie na fotel, rozpiął spodnie i rozkazał zająć się nim. Prawdziwy samiec alfa, pan i władca.
-I co dalej?- zapytałem po chwili przerwy- Wyskoczył murzyński kutas?
Katarzyna uśmiechnęła się z pobłażaniem.
-Obrabiałam kilku czarnych i w porównaniu z Krzysztofem wypadają po prostu blado. Wiesz, nie tylko faceci mają świra na punkcie rozmiarów i tamtym czarnym bezczelnie przyłożyłam miarę krawiecką, żeby zmierzyć ich kutasa. Fakt, te 20, nawet 22 centymetry były, czyli i tak większe od twojego. Jednak Krzysztof to jest potęga. Jak go zobaczyłam, to powiedziałam, że chcę wiedzieć, jakiego ma dużego. On wyciągnął swoją miarę zwijaną i na moich oczach zmierzył. Możesz mi wierzyć, albo i nie, ale 26 centymetrów sztywnego fiuta rozchyla nogi chyba każdej kobiecie.
-A ty rozchyliłaś przed nim swoje usta.
-Przecież nie mogę tak po prostu dać mu od razu swojego rozkosznego kwiatu, to by było dość niezręczne i niegrzeczne z mojej strony, znaczyłoby że jestem łatwa, A ja muszę zachowywać się jak damy.
-Czyli damy wystawiają swoje jędrne cycki i obciągają wielkie fiuty za pierwszym widzeniem?
-Zważaj na swój język! – skarciła mnie wzrokiem I głosem sąsiadka, po czym dodała rozmarzonym głosem – Nie obciągałam mu kutasa, ale załatwiałem sobie mały rabacik za wykonaną w ogrodzie pracę. Tomku, gdybyś tylko go widział, to sam byś sobie zaczął robić dobrze na jego widok. Takiego kutasa jeszcze przed sobą nie miałam i w sobie też. Tak sobie myślę, że chyba zaryzykuję kierownika w cipkę, to się chyba poczuję, jakbym znów miała rodzić. Ta pałą była tak gruba, że nie byłam w stanie go włożyć sobie do buzi! Obrabiałam go językiem i ustami i kręciłam głową, bo inaczej bym nie dała rady!
Katarzyna przerwała swoją opowieść ale nie przerwała masowania mojego kutasa który był już twardy jak skała. Z uśmiechem patrzyła na mnie i popatrzyła znowu na mojego kutasa w jej ręce po czym kontynuowała swoją opowieść:
-On niby taki wyposzczony, ale obrabiać go musiałam długo. Twój kutas już stoi i niedługo pewnie tryśnie, ale jego potrzebował naprawdę dużo pracy z mojej strony. Za to kiedy doszedł, to sam widzisz jak wyglądam, spuścił się na mnie tak, że aż spłynęło mi z twarzy na cycki. Więc jak widzisz, nie jestem aż tak spocona, za to zrobił mi kierownik bardzo, ale to bardzo dobrze. I teraz pewnie Ty też chciałbyś się na mnie spuścić?
-Chyba jestem blisko- odpowiedziałem.
-Więc najpierw pomóż mi, a za chwilę ja pomogę tobie. Zdejmij ze mnie sukienkę, żebyś czasem mi jej nie poplamił. Jak to będzie gotowe to już droga wolna żebym mogła ci ulżyć.
Katarzyna wypuściła z ręki mojego penisa i oparła się rękoma o oparcia fotela. Widziałem że lekko uniosła się ku górze, a ja stanąłem między jej szeroko rozchylonymi nogami, uklęknąłem i chwyciłem jej suknię po bokach po czym zsunąłem ją w dół aż do samej podłogi. Wtedy też zobaczyłem, że w cipce Katarzyny tkwi jej dildo. Zaraz po tym stanąłem przed nią, a ona usiadła w fotelu wyprostowana i chwyciła w swoje ręce mojego penisa i jaja. Patrząc mi w oczy z uśmiechem zaczęła mnie masturbować, a ja tylko coraz szybciej oddychałem czując jak nadchodzi wytrysk. Nie wytrzymałem za długo i po chwili intensywnej pracy rąk Katarzyny z mojego kutasa wystrzeliła sperma prosto na jej twarz i piersi. Po kilku spazmach i wypłynięciu spermy z mojego kutasa Katarzyna pociągnęła mnie mocno za jaja i wpakowała sobie całego mojego penisa głęboko w usta. Po chwili już czułem jak nad nim pracuje językiem i chyba nawet gardłem bo ucisk czułem na dosłownie całej długości mojego penisa.
Po dłuższej chwili Katarzyna wypuściła mojego penisa ze swoich ust oraz przestała trzymać mnie mocno za moje jaja. Stałem trzęsąc się i ciężko dysząc i patrzyłem na sąsiadkę. Ona ponownie w pozycji półleżącej znajdowała się na fotelu i uśmiechając się z błogością masowała się po swoich wielkich piersiach rozmazując spermę na swojej skórze.
-Teraz, sąsiedzie- wymruczała z uśmiechem na twarzy- czas na wyrównanie długów: ja ci zrobiłam dobrze, to teraz ty weź tą zabaweczkę między moimi nogami i też mi zrób dobrze. Chyba twoja zboczona sąsiadka też zasługuje na chwilę zabawy?
Nie zastanawiając się zdjąłem z siebie t-shirt, uklęknąłem między jej szeroko rozstawionymi nogami i chwyciłem podstawę zabawki, czyli wielkie jaja w rękę, i zacząłem ją masturbować tą zabawką: wyciągałem prawie na całą długość i wpychałem po same jaja w jej cipkę Wielkiego dildosa którym tak bardzo lubiła się zabawiać. Po ładnych kilku minutach intensywnego rżnięcia jej głodnej cipki tym wielkim sprzętem usłyszałem jej wzdychanie i stękanie. Wiedziałem że dochodzi do szczytu i po chwili już dosłownie wyła z rozkoszy. Ja jeszcze kilka albo i kilkanaście razy ruszyłem dildem w niej, po czym sam zmęczony usiadłem i patrzyłem na jej rozepchaną cipkę cały czas zapchaną wielką zabawką. Jednak wiadomo, jak to jest, jak się już człowiek spuścił i dodatkowo zmęczył. Długo nie trwało i wypompowany położyłem się na plecach na miękkim dywanie.
Katarzyna po dłuższej chwili odpoczynku chwyciła ręką dildo w swojej cipce i wstała z fotela. Przełożyła drugą rękę za siebie i chwyciła zabawkę od tyłu.
-Teraz popatrz sobie, co narobiłeś i idź do siebie, a ja idę pod prysznic.- to mówiąc stanęła obok mnie, ale tyłem do mnie. Po tym wypięła się mocno i wyciągnęła z siebie duże dildo. Z jej cipki natychmiastowo popłynęła gęsta struga soku, który spadł na moją twarz. Otworzyłem odruchowo usta i trochę tego, co wypływało z Katarzyny, trafiło na mój język. Ona patrzyła na mnie znad swoich wielkich cycków i przykucnęła nad moją twarzą, ale nie na tyle nisko, by jej dotknąć. Palcami jednej dłoni rozchyliła wargi sromowe, a trzy palce drugiej dłoni zniknęły w jej wnętrzu i po kilku energicznych ruchach wyjęła je z siebie. Mała fontanna soku wyciekła na moją twarz.
Katarzyna roześmiała się cicho i stanęła na równe nogi.
-Jak mały szczeniaczek- zlizałbyś każdą kropelkę co mi z cipki wycieknie.
Poszła w kierunku schodów do swojej sypialni i na koniec dodała:
-Dobranoc, sąsiedzie. Miłej nocy! Jak zwykle wyjdź tak samo, jak wszedłeś, czyli od tyłu. Jest w drzwiach klucz, to zamknij nim zamek w drzwiach. Wolałabym, żeby nikt inny, poza tobą, nie ruchał mnie w nocy. Oczywiście od tyłu!
Leave a Reply