Nienawidziłem tego chłopaka od dnia, w którym dołączył do naszej szkoły. Był arogancki, zarozumiały, zawsze starał się robić sobie żarty z innych i udowadniać, że jest mądrzejszy od wszystkich. Już kilka razy wdaliśmy się w bójki z różnych błahych powodów. Zawsze próbował rządzić wokół siebie, kradł rzeczy innym i sprawiał im problemy. Nie wiem dlaczego, ale to mnie obrał sobie za cel częściej niż kogokolwiek innego.
Miał na imię Paweł. Dołączył do naszej szkoły zaledwie kilka miesięcy temu. Jego postawa idealnie pasowała do jego potężnej sylwetki. Był kiepski w nauce, a jak się dowiedzieliśmy, kilka razy nie zdał do następnej klasy, dlatego był 2-3 lata starszy od reszty z nas. Szczerze mówiąc, bałem się wdawać w bójki z nim, bo byłem chudy, ważyłem zaledwie 55 kilogramów, ale okoliczności często sprawiały, że nie miałem wyboru.
Pewnego dnia, gdy wchodziłem do klasy, Paweł celowo popchnął mnie od tyłu, co sprawiło, że straciłem równowagę i upadłem na podłogę. Natychmiast zareagowałem i zacząłem go przeklinać. To go rozwścieczyło, chociaż to on zaczął całą sytuację. Zaczął mi ubliżać, podczas gdy szedł w moim kierunku, napinając swoje potężne mięśnie klatki piersiowej. Cofnąłem się, gdy próbował mnie znowu popchnąć. Na szczęście scena skończyła się, gdy do klasy wszedł nauczyciel. Zachowywaliśmy się, jakby nic się nie stało, bo nie chcieliśmy mieć problemów. Paweł szepnął: „Zobaczymy się później!”.
Od tego dnia zaczął mnie wyśmiewać przed całą klasą, gdy nauczyciel nie patrzył. Nazywał mnie „dziewczynką”, „śmieciem” itp. Pewnego dnia naprawdę miałem tego dość i odpyskowałem mu najgorzej, jak potrafiłem. Otrzymałem wsparcie od innych kolegów z klasy, bo on był problemem dla nas wszystkich. Ostrzegłem go również, że zgłoszę jego zachowanie do wychowawcy.
Poczułem, jak wzbiera w nim gniew. Widziałem to na jego twarzy. Wstał i zaczął iść w moją stronę. Ale znów uratowała mnie wejście nauczyciela do klasy.
Tego samego dnia, po szkole, wracałem do domu. Musiałem przejść 15 minut, by dotrzeć do domu. Szedłem wąską drogą do miejsca, gdzie trwała budowa. To było odosobnione miejsce, otoczone zaroślami i drzewami. Było już późne popołudnie, więc nie było tam nikogo przy pracy. Była to skrót, którym można było dojść do głównej ulicy w zaledwie 5 minut spacerem.
Zanurzony w myślach, słuchałem własnych kroków na pokrytej suchymi liśćmi drodze. Nagle poczułem, że ktoś zbliża się od tyłu. Zanim zdążyłem się odwrócić, poczułem potężne pchnięcie. Straciłem całkowicie równowagę i upadłem na ziemię! Zraniłem sobie rękę i kolana. Ocknąłem się i spojrzałem w górę ze zdumieniem – to był Paweł! Wykrztusiłem z zaskoczeniem: „Paweł, co…?” Zanim zdążyłem dokończyć, złapał mnie za kostkę i uderzył mocno w policzek!
Poczułem, jak paraliżuje mnie strach! „Proszę, przestań!” – krzyknąłem, gdy podchodził bliżej! Drżałem ze strachu. „POMOCY! POMOCY!” – krzyczałem najgłośniej, jak mogłem, szukając ratunku wokół… Nie wiedziałem, co będzie dalej! Byłem tam całkowicie sam.
„Ty pieprzony pedał! Jak śmiesz mnie obrażać!” – warknął i znowu mnie popchnął. Znowu upadłem na ziemię, jakby nic nie ważył! Był tak potężny, że mógł mnie podnieść bez trudu. Nie próbowałem wstać… Serce biło mi jak szalone…
Zacząłem błagać, gdy zbliżał się do mnie po raz kolejny: „Przepraszam, Paweł! Proszę! Przepraszam!”
Stanął obok mnie i nachylił się. „Zrobię z ciebie swoją dziwkę!” – wyszeptał. Byłem kompletnie zdezorientowany! Nie rozumiałem, co się dzieje…
Paweł zaczął rozdzierać moją szkolną koszulę. Guziki odskakiwały łatwo, a moje słabe ręce nie były w stanie go powstrzymać. Byłem w szoku. „Paweł, co ty robisz? Przestań!” – wykrztusiłem z obrzydzeniem i niedowierzaniem.
Nagle rzucił się na mnie, chwycił moje nadgarstki i przycisnął je mocno do ziemi nad moją głową. Zaczął mnie całować po twarzy, a ja czułem się zdegustowany i bezsilny. To było jak scena z filmów, gdzie dziewczyna jest gwałcona, a napastnik trzyma jej ręce nad głową, sprawiając, że czuje się całkowicie bezradna i upokorzona. Czułem się dokładnie tak samo – jakbym był bezbronną dziewczyną…
„Ty pieprzony pedał! Rozerwę ci dupę na strzępy! Sprawię, że będziesz krwawić!” – syczał, całując moją szyję, podczas gdy ja odwracałem głowę z odrazą. „Groziłeś mi, że poskarżysz się nauczycielowi, co? Zrobię coś, czego nie będziesz w stanie nikomu opowiedzieć!”
Czułem jego gorący oddech na moich policzkach i szyi. Kiedy puścił jedną z moich rąk, zaczął rozpinać mi spodnie. Nie wiedziałem, jak zareagować – byłem całkowicie bezbronny.
Wstał, gwałtownie ściągnął mi spodnie i bieliznę, a ja próbowałem uciec w stronę ściany w niedokończonym budynku. Nie miałem pojęcia, czy uda mi się uciec, ale chciałem jak najszybciej się stamtąd wydostać i schować. Wbiegłem do budynku, ale Paweł był szybszy i pełen energii, złapał mnie i zdarł ze mnie koszulę. Byłem teraz całkowicie nagi…
Gdy wszedłem do jednego z pomieszczeń, byłem bardziej przyparty do muru niż kiedykolwiek wcześniej. Przeklinałem swoją własną głupotę. Próbowałem uciekać, ale on uderzył mnie i spoliczkował, aż straciłem siły na dalszy opór.
Paweł spojrzał na mój mały, ledwo trzymiesięczny członek i wybuchnął śmiechem. „Żałosny jesteś! Żałuję, że nie mogę cię rozebrać na oczach całej szkoły.” Popchnął mnie do rogu pomieszczenia. Chwycił moje ręce i przycisnął do ściany, a potem znowu zaczął mnie całować! Nie wiem dlaczego, ale mój penis zaczął twardnieć.
„Chcesz zobaczyć, jak wygląda prawdziwy męski członek?” – wyszeptał, po czym znowu mnie pocałował. „Zobacz to…” Odsunął się, rozpiął swoje spodnie, wsunął rękę do środka i wyciągnął swoje męskość.
WOW! To było co najmniej 15-centymetrowe, twarde ciało. Mój penis stał się jeszcze bardziej twardy, gdy to zobaczyłem… ‘Takie piękne, nieobrzezane…’ – pomyślałem.
Zacząłem odczuwać dziwne uczucia w głowie… Nienawidziłem tego gościa, ale dlaczego tracę nad sobą kontrolę? Zastanawiałem się!
Paweł chwycił mnie za głowę i zmusił, bym ukląkł przed nim. Opuszczając spodnie, odsłonił swoje wielkie jądra i gęste owłosienie łonowe. Nigdy w życiu nie widziałem tak dużych rzeczy! Sam miałem tylko kilka milimetrów włosów wokół mojego małego członka…
„Ssij to!” – rozkazał.
„NIE!!” – krzyknąłem i próbowałem się odsunąć. Ale Paweł mnie znowu złapał i pociągnął za włosy, by sprawić mi ból. Otworzyłem usta z bólu! Wepchnął mi swoje mięso do ust! „Jeśli spróbujesz go ugryźć… odetnę ci jądra i nakarmię cię nimi! Posłuchaj i zjedz moje mięso!” – rozkazał.
Zamknąłem oczy z obrzydzeniem… i zacząłem ssać, jakbym ssał lizaka. Nie mogłem zrobić nic innego. Trzymał moją głowę tak mocno, że całkowicie zatopiłem się w jego kroczu. Każdy oddech, który wziąłem, wprowadzał zapach jego owłosienia do mojego mózgu. Czułem, jak jego penis twardnieje w moich ustach, a ssanie stawało się coraz trudniejsze, gdy w pełni stwardniał. Służyłem mu przez pięć długich minut, po czym wyciągnął swoją mocną, twardą męskość z moich ust.
Potem podniósł mnie za kostkę i przycisnął do ściany. Szybko przeszedł za mną i wsunął swój członek między moje nogi, przyciskając mnie mocno do ściany. Mój twardy członek został zmiażdżony do ściany, co sprawiło mi ogromny ból! Krzyknąłem z bólu! Paweł zaczął pocierać swoje narzędzie, wilgotne od mojej śliny, między moimi pośladkami. Poczułem łaskotanie w szczelinie mojego tyłka, gdy pocierał z zapałem, jednocześnie całując moją szyję i nagie plecy od tyłu, a potem uszczypnął moje sutki, zmuszając mnie do krzyku, jakbym był w piekle…
Potem odsunął się nieco i wymierzył mi mocny klaps w pośladki. Krzyknąłem z bólu i rozkoszy… Poczułem pięć kolejnych klapsów na każdym pośladku… skóra płonęła…
Wtedy poczułem, jak mój odbyt zostaje nawilżony jego śliną i poczułem ostre pchnięcie w moim odbycie… Rozsunął moje pośladki potężnymi rękami i wsunął się do mnie… Krzyknąłem z bólu, gdy wchodził we mnie. Czułem się pełny i zdrętwiały. Odczekał chwilę, po czym wyciągnął narzędzie z mojego wnętrza.
Poczułem ulgę i ogromną przyjemność, gdy z impetem ponownie wszedł we mnie. Tym razem poczułem go głębiej, jakby chciał wypełnić mnie całkowicie. Jego twardość i męskość sprawiły, że poczułem się jeszcze bardziej bezbronny, a jednocześnie niespodziewanie podniecony. Moje ciało drżało, gdy Paweł powoli zaczął poruszać się we mnie, wsuwając całe swoje dziewięć cali. Przytulił mnie mocno od tyłu, przyciskając do siebie, gdy jego ostatni cal zagłębił się w moim wnętrzu.
„AAAAHHHHH” – wykrzyknąłem
W tym momencie całkowicie poddałem się. Czułem, że należę do niego, że tylko on potrafi mnie wypełnić, sprawić, że czuję się kompletny. Paweł pocałował mnie mocno w policzek, uszczypnął moje sutki. Tym razem nie krzyknąłem, bo ból, który mi zadawał, stał się teraz przyjemnością.
„Aaaahhh…” – ryknął Paweł, zaczynając poruszać się szybciej we mnie. Zaczął sapać i jęczeć, a moje pośladki drżały w rytm jego mocnych pchnięć. Chwycił moją malutką męskość i zaczął nią bawić się, jakby to był nic nieznaczący przedmiot. Moje ręce desperacko próbowały utrzymać się na ścianie, by wytrzymać siłę każdego jego pchnięcia.
Paweł zaczął intensywnie masować mojego małego penisa. Zamknąłem oczy, chcąc skupić się tylko na ogromnej przyjemności, która mnie ogarniała. Erotyczny dźwięk jego ciała uderzającego o moje pośladki był tak głośny, jakby to była scena z filmu pornograficznego. Całował mnie po szyi i policzkach, gryząc, bawiąc się moim członkiem i ściskając sutki przez kilka długich minut.
Zwiększył tempo, a potem wyszeptał: „Zaraz dojdę… Chcę spuścić się na twoją twarz i tego żałosnego kutasa.” Zatrzymał się na chwilę i obrócił mnie w swoją stronę.
„Na kolana!” – rozkazał.
Ukląkłem przed nim. Paweł splunął na mojego penisa. „Masturbuj się” – polecił.
Zacząłem energicznie poruszać ręką po moim małym członku, podczas gdy Paweł zaczął stymulować swoje narzędzie. Byłem zafascynowany tym ogromnym potworem przed moją twarzą. Zastanawiałem się, jak udało mi się to zmieścić w sobie! Jego mięśnie miednicy zaczęły drgać, a potem poczułem, jak strumień spermy trafia na moją twarz. Przestałem się masturbować i otworzyłem usta, gotowy na kilka kropli. Poczułem, jak ciecz spływa po mojej twarzy, klatce piersiowej, pępku, a nawet po moim członku i jądrach. Jedno z oczu zaczęło mnie piec, bo trochę spermy wpadło do środka. Zamknąłem lewe oko i otworzyłem prawe, żeby zobaczyć, w jakim patetycznym, erotycznym stanie jestem po tym deszczu nasienia. Czułem, jak sperma powoli spływa po mojej klatce piersiowej, sutkach, pępku i członku…
W podnieceniu zacząłem znowu poruszać ręką po swoim penisie, starając się jednocześnie wytrzeć spermę z twarzy i zlizać ją drugą ręką. Masowałem swoje sutki, klatkę piersiową i brzuch nasieniem Pawła, jednocześnie intensywnie stymulując się prawą ręką. Sperma na moim członku stanowiła doskonały lubrykant do masturbacji.
Paweł patrzył na mnie z drwiącym uśmiechem. Szeroko otworzyłem usta, wydając jęk, gdy osiągnąłem orgazm. Ale znowu przegrałem z Pawłem – moje nasienie ledwie sięgnęło kilku kropli, podczas gdy on zalał mnie swoim ogromnym strumieniem.
Upadłem na ziemię, podczas gdy Paweł nadal patrzył na mnie z tym drwiącym uśmiechem. Zapomniałem, że był moim wrogiem, i poczułem, jak na mojej twarzy pojawia się uśmiech…
Paweł wyszedł z pomieszczenia i wrócił z moimi ubraniami, rzucając je na moją twarz. Ubrałem się w brudne, podarte rzeczy i podszedłem do niego. Ślady jego spermy wciąż były na moim ciele i twarzy. Powiedziałem: „Przepraszam, że źle cię traktowałem. Od teraz będę posłuszny we wszystkim, co mi powiesz!”
Paweł szeroko otworzył oczy: „Czy zostaniesz moim niewolnikiem?”
Odpowiedziałem bez wahania: „TAK! Proszę, daj mi tę przyjemność… Błagam cię.”
Zapytał: „Czy wiesz, co to znaczy być niewolnikiem? Musisz być posłuszny we wszystkim, co powiem… kiedykolwiek będę chciał zerżnąć twoją żałosną dupę, musisz się pochylić i mnie wpuścić…”
Odpowiedziałem: „Tak, zrobię to.”
Rozkazał: „Musisz być gotowy na zjedzenie mojej śliny i spermy!”
Odpowiedziałem: „Tak, będę jadł twoją spermę i ślinę.”
„Jeśli będę na ciebie zły… ukarzę cię, bijąc cię po tyłku na czerwono… czy zniosłbyś ból i to, że cię zerżnę?”
„Tak, kocham, gdy mnie rżniesz, Pawle! Jestem twoją dziwką…” – krzyknąłem.
Uśmiechnął się i poklepał mnie po głowie. Rozstaliśmy się… Wróciłem do domu, myśląc o tym, jak wytłumaczyć rodzicom mój opłakany stan, brudne i podarte ubrania…
Od tego czasu służyłem Pawłowi jako niewolnik. Moi koledzy z klasy zastanawiali się, dlaczego Paweł ma do mnie takie miękkie serce, podczas gdy nadal sprawiał kłopoty reszcie uczniów w szkole. Pomagałem Pawłowi w odrabianiu zadań domowych. Spotykaliśmy się w tym samym miejscu prawie codziennie wieczorem. Uwielbiałem być jego dziwką, być mu posłuszny i poddawać się jego męskiej, dominującej sile.
Leave a Reply