To ja

Mam 45 lat i jestem blondynką ze nawet zgrabnym ciałem. Długo trenowałam by po urodzeniu dwójki dzieci mieć ciało chociaż zbliżone do tego z młodych lat. Mąż opuścił ten świat po długiej chorobie i nie było mi łatwo wychować tych urwisów samej. Teraz już wyfrunęły z rodzinnego gniazdka i mam czas dla siebie. Tak… tylko kto będzie chciał taką starą kobietę jak ja? Zawsze lubiłam dominować w łóżku. Eksperymenty nie były mi obce. Raz nawet chodziłam cały dzień w majtkach, które miały sztucznego wacka od środka. Muszę przyznać, że nie było to łatwe bo czułam się podniecona cały czas. Penetrował mnie on co powodowało, że śluz ciekł mi po nogach. Brakuje mi tych cudownych nocy z mężem. Teraz musiałam zadbać o siebie. Znalazłam w internecie portal osób, które szukają doznań. Nie ujawniając swojej tożsamości zaczęłam czytać. Im więcej czytałam tym mocniej zaciskałam nogi. Dokopałam się także do zdjęć. Muszę przyznać, że mój mąż nie był tak hojnie obdarzony przez naturę w porównaniu do tych tutaj i zrozumiałam jak wiele mnie ominęło. Mówią, że nie długość a technika w łóżku się liczy ale coraz bardziej pragnęłam tych centymetrów. Sięgnęłam ręką do cipki. Była gorąca i mokra. Palce bez trudu wślizgnęły się do środka. Chwilę się pobawiłam nie przerywając czytania i oglądania zdjęć. Jedna parka mnie zainteresowała. Zamieścili ogłoszenie, że poszukują kobiety do wspólnych zabaw. Przy tym były zdjęcia jak mężczyzna penetruję jej gardło gdy jej głowa zwisa z łóżka. Na następnym zdjęciu kobieta była nadziana anusem na niego i miała szeroko rozłożone nogi. Moja głowa nie potrafiła w tym momencie myśleć o niczym innym jak o możliwych doznaniach od tej dwójki młodych ludzi. Jednak tego popołudnia nie odważyłam się napisać do nich za to stanęłam naga przed lustrem i bacznie przyglądałam się sobie. Postanowiłam, że dziś będę chodzić nago. Co chwila masowałam piersi. Gładziłam uda i sięgałam do piczki. Podniecał mnie mój własny zapach. Jakby ktoś popatrzył na mnie z boku co ja wyprawiam to pewnie uznał by mnie za zboczoną osobę. Siadałam z szeroko rozłożonymi nogami, wyginałam się jakbym nastawiała się by mnie ktoś przeleciał. Szczypała sutki. Pozbyłam się wszelkiego owłosienia między nogami. Ponownie usiadłam przed lustrem i zadarłam nogi do góry by wyeksponować cipkę. Była różowiutka, była mokra i miła w dotyku. Delikatnie zaczęłam się nią bawić. Rozchylałam wargi szeroko. Chwilami nawet boleśnie by za chwilę uszczypnąć łechtaczkę co sprawiało zarówno ból jak i podniecenie. Śliskimi od śluzu palcami masowałam obolały guziczek. Było mi przyjemnie i nie chciałam przerywać tej zabawy. Zapragnęłam sprawdzić jakie daje doznanie włożenie sobie palca do anusa. Nigdy tego nie robiłam. Wypinając się dalej przed lustrem zaczęłam wkładać sobie śliskiego palca. Zwieracze nie chciały ustąpić zatem użyłam więcej siły. Palec wszedł. Okrężnymi ruchami zaczęłam rozpychać się od środka. Dołożyłam drugi palec i powtarzałam okrężne ruchy. Sprawiało to przyjemność. Patrzyłam na znane już mi zdjęcie parki i nabierałam ochoty by odezwać się do nich. Nie. Nie dziś. Jakbym walczyła w głowie czy oddać swoje ciało obcym ludziom czy mieć je na wyłączność. Przecież to mogą być jacyś sadyści. Po paru minutach rozciągania anusa zaczęłam żałować, że nie mam czegoś w rodzaju korka analnego, którym bym jeszcze bardziej rozciągnęła zwieracze. Było mi coraz bardziej przyjemnie. Sama doprowadziłam się do szczytowania. Nieustannie patrzyłam w lustro i gdy oddech zaczął być szybki i przerywany z już trzema palcami w środku przeżyłam pierwszy w moim życiu orgazm analny. Był cudowny. Był inny od dotychczasowych ale bardzo mi się podobał. Musiałam odpocząć ale pragnęłam przeżyć kolejny, jeszcze silniejszy. Poszłam wziąć zimny prysznic z postanowieniem, że za chwilę usiądę tu jeszcze raz i będę patrzeć jak moje palce mnie gwałcą. Oczywiście nie mogłam odmówić sobie ostrego strumienia wody ze słuchawki prysznicu wprost na silnie pobudzoną łechtaczkę. Trzymając między stopami słuchawkę ze strumieniem w górę kucałam by woda drażniła mi ją. Jednocześnie gniotłam piersi i wykręcałam sobie sutki. Co się ze mną dzieje? Jeszcze dzień temu byłam normalną matką i nie w głowie mi było takie zachowanie. Orgazm przyszedł w parę minut. Drżałam. Całe moje ciało wyginało się w konwulsjach a mimo to chciałam więcej. Byłam zmęczona. Musiałam zrobić sobie przerwę. Z barku wyjęłam butelkę ginu i zrobiłam sobie mocnego drinka, którego tak naprawdę wypiłam jednym łykiem. Zrobiłam sobie następnego i poszłam z nim przed lustro. Szkoda, że nie mam sztucznego kochanka – pomyślałam. Wzięłabym go do buzi i ssała i ocierała bym nim język. Włożyłabym go głęboko do gardła. Tak naprawdę to bałam się tego ale moja szalona głowa wymyślała scenariusze bezwiednie. Przypomniałam sobie, że w kuchni mam moździerz i jego berło nadawałoby się do rozpychania zwieraczy. Pomysł przeistoczył się w czyn i starannie go wytarłam ścierką bo długo nie był używany. By nadać mu poślizg delikatnie posmarowałam go olejem. Rozsiadłam się i szeroko rozłożyłam nogi by niczego nie przeoczyć. Nadawał się znakomicie. Patrzyłam jak wchodzi we mnie. Chłodny ale przyjemny. Wkładałam go i wyciągałam niczym kutas, który rżnie moją dupę. Nie śmiałam zamknąć oczu nawet na chwilę. Moja wyobraźnia nie widziała tam metalowego przedmiotu tylko długiego cudownego kutasa. Po paru minutach chyba zaczął działać drink bo zaczęłam szaleć. Bez oporów zaczęłam wyciągać go z siebie i z całej siły wciskałam go możliwie głęboko. Druga ręka masowałam łechtaczkę naprzemiennie z wkładaniem pacy do pochwy. Efekt był piorunujący. Potężny orgazm zaczął rzucać moim ciałem a krzyk obudził chyba cały blok. To było coś. Długo dochodziłam do siebie. Byłam spocona i zmęczona. Już nie miałam siły na cokolwiek. Zanim jednak usnęłam obiecałam sobie odezwać się dobrych ludzi. Coś mi mówiło, że może być jeszcze lepiej.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Barbara Kawa

Zmieniam się w oczach i takiej siebie jeszcze nie znałam.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *