Winda staje na jej poziomie, wysiadając mówi do Robert
– dziękuję i cześć.
Niezła laska myśli sobie Robert patrząc za nią jak pewnym krokiem szła z windy korytarzem, mając na sobie wysokie czarne szpilki, czarna spódniczkę przed kolana, dość obcisła na tyłku i niebieską koszulę z dość dużym dekoltem, który w windzie tak przykuł jego uwagę. Widywali się czasem przelotnie na korytarzu wymieniając uśmiechy lub mówiąc krótko „cześć”.
Jednego dnia idąc z koleżanką do pracy, minął je na ulicy mówiąc ‘cześć’
– kto to był? – spytała Ania
– Robert – pracuje w naszej firmie
– jaki Robert, znasz go?
– znam i nie znam, poznaliśmy się w windzie przypadkiem jak zbierałam dokumenty, które mi się rozsypały – odpowiedziała Karolina
– no ciekawe że tylko Ty poznajesz przypadkiem takich przystojniaków, gdzie pracuje i od kiedy u nas
– stwierdziła Anka
– nie mam zielonego pojęcia, nie pytałam go o to a on mi nie mówił
– jak nie pytałaś, to o czym rozmawialiście? – spytała Anka
– o niczym, pomógł mi z dokumentami a potem patrzył na mnie bez słowa to go spytałam o co chodzi? I wiesz co odpowiedział?
– Co? – powiedziała Anka
– Że przygląda mi się bo jestem śliczna ?
– I tyle? – kontynuowała pytania Ania
– Tak tyle, dojechaliśmy na nasze piętro i wysiadłam a on pojechał wyżej – powiedziała Karolina
– No i co dalej?
– Nic a co ma być? – spytała Karolina
– Jak nic takie ciacho a Ty nic? Kobieto ogarnij się, widziałam jak na Ciebie patrzył, podobasz mu się.
– Przestań Anka, to była tylko jedna rozmowa, nic poza tym.
Daj już spokój, idziemy do pracy. Cały dzień po jej głowie krążyły myśli związane z Robertem, że fajny, przystojny i pachniał nieziemsko….ale nadmiar pracy odsunął te myśli na bok, pochłonęła ją praca.
Kolejny dzień szła sama do pracy, a przed windą stało sporo osób w tym Robert, uśmiechnął się na jej widok i przywitał. Winda się otworzyła i wszyscy wtoczyli się do środka. Tak jakoś się ułożyło, że Robert stanął za nią. Czuła na karku jego oddech i jego zapach który unosił się wokół niego. Stała sztywno żeby przypadkiem nie wpaść na niego, jednak na kolejnym piętrze dosiadło parę osób i zrobił się większy ścisk, wtedy poczuła na swoim pośladku jego gorącą dłoń, zesztywniała, poczuła też, że delikatnie pochylił się do przodu i usłyszała szept
„pięknie pachniesz”….
Pomyślała sobie że prostak z niego ale z drugiej strony jego dotyk wywołał w niej przyjemne ciepło rozlewające się w dole brzucha i gęsią skórkę na cały ciele…. Dojechała na swoje piętro i uwolniła się od jego wpływu na swoje ciało. Podobała mu się ta kobieta, pociągała go fizycznie, dotknął ją bo nie potrafił się oprzeć, pomyślał ‘najwyżej dostanę w pysk’. Jednak ona tego nie zrobiła, co prawda poczuł że zesztywniała pod jego dotykiem, ale stała jakby czekała na jego kolejny ruch. Gdy poczuł pod cienkim materiałem jej spódniczki koronkę majtek jego penis zareagował szybciej niż sam się tego spodziewał, pomyślał ‘co Ty kobieto że mną robisz?’ Dobrze że wysiadła na swoim piętrze bo nie wiem co by się jeszcze wydarzyło. Był kierownikiem informatyków, cała sieć firmowa była w jego zasięgu, postanowił sprawdzić w którym miejscu siedzi Karolina, chciał się z nią zobaczyć sam na sam. Trochę kombinując w sieci zdalnie rozłączył komputer Karoliny z jej drukarką, czekając z nadzieją że zgłosi pilną wizytę informatyka.
Długo to nie trwało. Przyszedł Sebastian.
– szefie przyszło zgłoszenie z 3 piętra o braku możliwości drukowania
– kto zglosił? – Karolina z działu rozliczeń, dzwoniła, że to naprawdę pilna sprawa a ona nie może drukować, wysłać Tomka?
– Spoko, ja pójdę, będę miał okazję zwiedzić trochę nasz biurowiec, który pokój?
– 3 piętro, pokój 7 – ok., dzięki, idę – powiedział Robert, wstał od biurka i wyszedł.
Leave a Reply