Długo nie mogłem zasnąć. Myślałem o tym co stało się w ciągu kilku ostatnich godzin. To co widziałem do tej pory tylko i wyłącznie na ekranie mojego smartfona teraz już nie było tylko efektem mojej niespełnionej frustracji.
Widziałem nagą Amelię, jak zabawia się z moim bratem. A potem sam zabawiałem się z Kaśką i Karoliną nad stawem. Na samą myśl czułem, że kutas mi staje. Obie siostry tak różne od siebie.
Odważna Kaśka, która chyba była bardziej nakręcona ode mnie. Nie wstydziła się rozebrać i masować się przy mnie. Chciała spróbować jak to jest zrobić loda, bo chwilę wcześniej widziała jak Amelia robiła. Do tego ocierała się swoją mokrą cipką o moją stopę. Ile mógłbym dać, żeby dotknąć ją tam. Włożyć palec, a może i nawet coś innego?
Z drugiej strony Karolina, która na wszystkich patrzyła z góry, ale jak co do czego przyszło, to nie zostawała z tyłu. To dzięki niej poczułem jak może być przyjemne, jak dziewczyna robi loda, umiała pracować językiem, ręką i pierwsze, od czego zaczęła to sześć-dziewięć. Nie dawała czegoś za nic, też musiałem się wykazać.
Do tego obie bardzo ładne. Karolina wysoka brunetka z pełnymi piersiami. Nieco mniejszymi, niż chciała pokazywać wszystkim, ale nadal nie miała, czego się wstydzić. Niebieskie oczy i dość poważna. No i Kasia, która była niemal zawsze uśmiechnięta, zielone oczy, nieco jaśniejsze włosy, niż siostra, z wygoloną cipką i mikroskopijnymi piersiami, które w niczym nie ujmowały jej uroku.
Nawet się nie spostrzegłem jak moja dłoń już ściskała penisa. Jak masowałem go palcami i zaciskałem pompując go, a on rósł i nabrzmiewał. Ściągnąłem skórkę i spojrzałem na główkę. Jeszcze kilka godzin obie dziewczyny go ssały. Kaśka nawet posmakowała moich soków, które ją w końcu zalały. Nie była w stanie przyjąć tyle na raz. Ciekawe czy Karolina by dała radę?
Zdjąłem majtki i byłem już całkiem nago. Mogłem sobie pozwolić na to, bo było gorąco, nawet nocą, a do tego byłem sam w pokoju. Zrzuciłem bieliznę na podłogę, a kołdrę podwinąłem tak, że opadła mi na kolana. Myślałem, że tak będzie mi chłodniej, ale niewiele to dało. Przynajmniej niczym nie ocierałem i nie wydawałem dźwięków.
Zacząłem kciukiem ocierać o główkę, która znowu zaczęła perlić kropelkę soków. Rozsmarowałem moją wydzielinę po żołędzi, aż zrobiła się śliska i przyjemna w dotyku. Prawie tak jak wargi w norce Karoliny. Tam to dopiero było ślisko. I ten smak. Kwaskowaty, ale jednocześnie słodki. Przypominałem sobie każdy szczegół. Gdybym miał jeszcze możliwość, to z chęcią bym zajął się nią odpowiednio. No i chciałbym w końcu poczuć jak to jest, kiedy będę w dziewczynie. Czy to takie same uczucie jak podczas robienia loda?
Zamarłem. Usłyszałem skrzypnięcie za moimi drzwiami. Jeśli to mama, to nie zdążę się zasłonić. Obróciłem się na bok, tak żeby nie było widać, że mam pełną erekcję. Nie dałem rady ukryć tego, że jestem nagi. Może zrozumie.
Usłyszałem, że klamka się uchyla i drzwi się otwierają z cichym szumem. Ktoś stał w progu i patrzył. Po chwili drzwi się zamknęły. Serce biło mi jakby miało wyskoczyć z piersi. Do tego mój kolega wcale się nie schował. Nadal nabrzmiały sterczał na baczność, jakby sytuacja, w której miałbym zostać nakryty wcale go nie zawstydziła.
Poczułem chłodną dłoń na ramieniu. Omal nie krzyknąłem. Odwróciłem się i zobaczyłem Karolinę. Wytrzeszczyłem oczy. Ona była w szlafroku i uśmiechała się do mnie lekko. Chyba nigdy jej takiej nie widziałem. Zazwyczaj była poważna lub trajkotała na jakiś temat, ale teraz była inna.
– Widzę, że nie śpisz – powiedziała cicho i spojrzała na moje krocze. – I to nie tylko ty. Można?
– Chyba… tak – odparłem głupio.
Jej lewa dłoń powędrowała na moją szyję i zjechała niżej, na bark, po klatce piersiowej i kręciła tam kółka. Miała tak delikatny dotyk. Miekką skórę i niemal muskała mnie. Prawą rozwiązała sobie szlafrok i okazało się, że jest niemal naga. Miała jedynie szorty do spania. Zrzuciła szlafrok i przełożyła nogę nad moimi biodrami. Pochyliła się nade mną i poczułem jak jej włosy opadają dookoła mojej głowy.
Pocałowała mnie w usta. To nie był przyjacielski całus. To był namiętny i pełen czułości pocałunek. Odwzajemniłem, choć miałem wrażenie, że jestem w tym naprawdę kiepski. Nigdy nie ćwiczyłem, ale jej to nie przeszkadzało. Dotykała mnie po policzkach, szyi i jej usta tańczyły z moimi.
Postanowiłem, że nie będę dłużny. Również i moje dłonie ruszyły. Chciałem być subtelny, jak moja towarzyszka, ale nie udało się. Pierwsze, na co natrafiłem to pierś, więc ścisnąłem ją. Karolina westchnęła i przerwała na chwilę, ale szybko wróciła, a ja zachęcony zacząłem masować jej cycki. Jeździłem kciukiem po coraz twardszym sutku o ugniatałem.
Ona usiadła okrakiem na mnie, nieco miażdżąc mi kutasa. O dziwo nie bolało mnie. Odsunęła swoją głowę od mojej i zaczęła poruszać biodrami, a mi było całkiem przyjemnie. Cały czas trzymałem ją za piersi. Ona z kolei błądziła dłońmi po moim ciele. Czułem, że zaraz eksploduję. Niemal ocierałem penisem o jej cipkę. Czułem ciepło i oddzielał nas tylko materiał szortów. To było wręcz nie do zniesienia.
– Dasz radę jeszcze trochę czy już jesteś blisko? – zapytała i przygryzła dolną wargę. Wyglądała tak uroczo. Nigdy wcześniej nie widziałem, żeby tak robiła.
– Jestem blisko – odparłem i westchnąłem najciszej jak tylko mogłem.
– No dobrze, to trzeba się tym zająć – powiedziała i cofnęła się.
Mój kutas od razu wystrzelił w górę naprężony. Nie wiem czy Karolina robiła to specjalnie, ale po całej długości nogi ocierała się swoim kroczem. Czułem jak materiał robił się wilgotny na jej wzgórku i w okolicach. Zatrzymała się mniej więcej tak jak jej siostra kilka godzin wcześniej. Ocierała się o stopę i połknęła mnie.
Jakie to było cudowne uczucie. To ciepło, wilgoć i dotyk języka po najczulszych miejscach. Do tego tak lekko ssała, że nie było uciążliwe, a bardzo, ale to bardzo przyjemne. Nie minęła minuta i już szczytowałem.
Nie myślałem o tym, co robię. Chwyciłem ją za głowę i przytrzymałem. Wystrzeliłem w jej ustach, a ona zamiast cofnąć się jak Kaśka to zaczęła mocno ssać, co tylko spotęgowało uczucie. Miałem wrażenie jakbym dochodził całymi tygodniami. Strzelałem kolejne salwy prosto do gardła mojej kochanki. A ona wszystko wypijała. W końcu opadłem z sił, puściłem jej głowę, a ona tylko oblizała się i położyła obok mnie.
– Mogłoby być lepsze – rzuciła. – Mam nadzieję, że było przyjemnie.
– Oj było – odpowiedziałem dysząc. – To było najprzyjemniejsze, co mnie do tej pory spotkało. Gdzie się tego nauczyłaś?
– Nie bez powodu mówi się na to robienie loda – stwierdziła i pocałowała mnie w policzek. – Poza tym obie z Kaśką czasem oglądamy różne rzeczy. Nie tylko chłopcy oglądają porno.
– A jakie jest twoje ulubione? – zapytałem przyglądając się jej piersi, która lekko falowała przy każdym oddechu.
– Zawsze lubiłam te gdzie dziewczyna ujeżdżała chłopaka. Tak jak Amelia wczoraj twojego brata.
Spojrzałem na jej szorty i przejechałem dłonią po jej biodrze. Myślałem intensywnie o ciele mojej towarzyszki. Miałem wrażenie, że być może mój kolega stwierdzi, że wystarczy na jeden dzień. W końcu doszedłem trzy razy. A teraz był jedynie w stanie spoczynku.
Karolina nie pozostała mi dłużna. Przejechała palcem po skurczonym kutasie.
– Wygląda jak smutny robaczek – powiedziała niemal smutnym tonem.
Chciałem coś odpowiedzieć, ale trochę się zawstydziłem. Moja ręka zatrzymała się tuż nad gumką jej spodenek. Ona nie przestawała go głaskać, aż poczułem znajome mrowienie. Doszedłem do wniosku, że to znak i moja dłoń wśliznęła się pod materiał spodenek i skierowała się do krocza mojej towarzyszki.
Spodziewałem się buszu, który widziałem kilka godzin wcześniej, ale nie. Już go tam nie było. Dotykałem niemal gładkiej skóry. Zjechałem trochę niżej, a spodenki zaczęły zjeżdżać z bioder. W końcu poczułem wcięcie. To była cipka. Całkowicie ogolona. Palcem wskazującym przejechałem po szparce i była całkiem mokra. Wśliznąłem się między wargi i poczułem miękkie i śliskie wnętrze, choć jeszcze nie włożyłem do środka. Karolina jęknęła cicho, jakby próbowała przygryźć język, aby stłumić dźwięki rozkoszy. W tym samym momencie chwyciła mojego kutasa, który niemal natychmiast naprężył się i już w połowie stał. Zaczynał rosnąć jej w dłoni.
Cofnąłem dłoń i zacząłem zsuwać jej szorty. Ona nie oponowała. Podniosła biodra i pomogła mi pozbyć się ubrania. Wtedy ją zobaczyłem. Szparkę, która nie miała ani jednego włoska. Naga i otwarta. Gotowa.
– Kiedy zdążyłaś ogolić? – zapytałem.
– Jak już wszyscy poszli spać. Właściwie to zaraz potem poszłam do ciebie – mruknęła i znowu mnie pocałowała i oplotła nogą mój bok.
Ocieraliśmy się o siebie, całowaliśmy i głaskaliśmy swoje nagie ciała. Nie mam pojęcia jak długo to trwało, ale było tak przyjemne, że mogłoby trwać nawet całą wieczność. Mój kolega szybko dał o sobie znać i naprężony ocierał się o brzuch Karoliny.
Kiedy w końcu odkleiliśmy się od siebie, aby zaczerpnąć tchu, to ona chwyciła go w dłoń i znowu siadała na mnie okrakiem. Serce znowu mi było z prędkością wystrzału karabinu maszynowego, tym razem nie ze strachu, ale z podniecenia.
Karolina naciągnęła skórkę i nabrzmiałą główką zaczęła ocierać o swoją norkę. Rozcierała soki, a ja miałem wrażenie, że zaraz eksploduje. To było jeszcze przyjemniejsze niż język, który pieścił mnie. Czułem jak ona przejeżdża między swoimi mokrymi wargami. Zahacza o łechtaczkę i przy tym sama po cichutku jęczała.
W końcu naprowadziła go na wejście do cipki i zamarłem. Czekałem. Czułem ciepło i wilgoć na czubku mojego penisa. Ona zagryzła wargi i spojrzała na mnie z góry. Po czym usiadła na mnie.
Myślałem, że krzyknę z rozkoszy. Byłem pewny, że ona zrobi tak samo. Nie usiadła natychmiast, tylko powoli, co być może spotęgowało uczucie. Każdy milimetr jak wchodziłem w nią, to czułem jak oplata mnie bardzo przyjemne ciepło, wilgoć i wnętrze mojej partnerki. Bardzo ciasne, że czułem każdą nierówność.
Penis pulsował z każdym uderzeniem serca i miałem wrażenie, że Karolina to czuje. Bo wydychała głośniej powietrze, kiedy czułem jak krew pompowała mi w kroczu. W końcu usiadła na mnie i byłem cały w środku, a ona była cała wypełniona mną. Poczułem w okolicach główki twardszy punkt. Chyba rzeczywiście wypełniłem ją w całości.
– O boże jakie to przyjemne – powiedziała po chwili. – Jeszcze jak on tak pulsuje. Zaraz dojdę chyba.
– To dochodź – powiedziałem i docisnąłem jej biodra do moich.
Chciałem wejść głębiej, choć wiedziałem, że to nie było możliwe. Ciągle było dla mnie za mało. Miałem ochotę posuwać ją jak mój brat posuwał Amelię, ale bałem się, że coś jej zrobię. W końcu była bardzo ciasna. Poruszałem biodrami a Karolina dyszała. Chwyciła mnie za barki i jej biodra tańczyły z moimi. Powoli i przede wszystkim cicho, tak, aby łóżko nie skrzypiało. Nie dało się tego uniknąć, ale nie było to tak głośne jak w sypialni brata.
Po chwili Karolina się wyprężyła i jęknęła głośniej niż dotychczas. Poczułem jak jej cipka zaciska się wokół mojego kutasa tak ciasno jakby chciała go wessać do środka. Nie mogłem już tego wytrzymać. Strzeliłem w niej i razem dochodziliśmy. Ona dociskała swoje biodra do moich, a ja trzymałem ją za talię i dociskałem do siebie.
Jej norka pulsowała w nieskończoność z taką siłą, że to co robiła w ustach niemal zatarło mi w pamięci. Mój penis z kolei pompował w nią moje soki i czułem jak robiło się coraz bardziej mokro. Nie wiem jak długo to mogło trwać. Miałem wrażenie, że po całych tygodniach, a może to były zaledwie sekundy? W końcu ona opadła na mnie i poczułem jak jej miękkie piersi opadają na moją klatkę piersiową. Przytuliła się do mnie, cały czas będąc w niej.
– Jeszcze nigdy czegoś takiego nie przeżyłam – powiedziała mi do ucha. – To będą najpiękniejsze wakacje mojego życia.
Myślałem dokładnie o tym samym.
Leave a Reply