Cześć! Mam na imię Michał i mam 17 lat. Pochodzę z typowej, polskiej rodziny – mama jest kasjerką w sklepie, a tata pracuje jako mechanik. Mam też brata – 21-letniego Adriana, który razem z tatą pracuje w okolicznym warsztacie samochodowym. Trochę to nienormalne, ale mój brat od zawsze mi się podobał, a zwłaszcza jak ubierał się w swoje robocze ubrania – szare dresy ubrudzone w smarze i biała, dobrze opinająca jego klatkę piersiową bluza. Ponadto, miał prawie 2 metry wzrostu i ważył aż 100 kilogramów – był bardzo umięśniony. Zawsze kiedy się masturbowałem, myślałem właśnie o nim. Jak się później okazało, moje seksualne fantazje miały się spełnić.
Wszystko wydarzyło się pewnego grudniowego popołudnia. Wróciłem ze szkoły, w której, jak to w szkole, było dość nudno. W domu nie było nikogo – rodzice i brat byli w pracy. Oznaczało to, że mogłem w końcu zająć się sobą i wyładować nastoletnie seksualne napięcie. Poszedłem więc do swojego pokoju i rozebrałem się, włączając pierwsze lepsze gejowskie porno. Waliłem sobie od 10 minut aż usłyszałem jak ktoś otwiera drzwi. Nie zdążyłem się ubrać i w drzwiach zobaczyłem… Adriana. Był ubrany w swoje ulubione szare dresy i białą bluzę. Pod dresami wyraźnie odznaczał się jego penis, który, przynajmniej w moich fantazjach, był wielki i gruby. Zaskoczony nie zdążyłem się ubrać i odwróciłem się w stronę mojego brata.
– O kurwa… czy to gejowskie porno?! – krzyknął zszokowany Adrian.
– No, jak widzisz. – odpowiedziałem wyraźnie zawstydzony.
– Nie wiedziałem że mój młodszy braciszek lubi takie zabawy… – odparł Adrian, delikatnie masując się po swoim penisie, który bardzo szybko wyraźnie stwardniał i odznaczał się pod dresami coraz bardziej.
– Widzę, że nie tylko ja lubię takie zabawy – powiedziałem, nieustająco powoli masując swojego penisa.
– A ja widzę, że ktoś tu jest strasznie napalony. Chyba będziesz musiał mi coś dać w zamian za niemówienie rodzicom. Chyba wiesz, co mam na myśli? – zapytał Adrian.
– Nie mam pojęcia… – odpowiedziałem, drocząc się z bratem.
– Chodź do braciszka.
Posłusznie wstałem z fotela i podszedłem do Adriana. Kiedy zbliżałem się do niego, coraz bardziej czułem intensywny zapach potu po ciężkiej pracy, podziwiając jego delikatny zarost i perfekcyjną twarz. Nagle rzucił się na mnie i zaczął całować. Był to najpiękniejszy moment w moim życiu. Usta Adriana dotykały moich, a jego dłoń zjeżdżała coraz niżej, aż złapała mnie za pośladki, dając mi po tym soczystego klapsa. Moja ręka masowała w tym czasie jego klatkę piersiową, brzuch i sterczącego pod spodniami penisa.
– Wyrucham Cię, braciszku, wiesz? – zapytał Adrian, odrywając na chwilę swoje usta od moich i dysząc z podniecenia.
– Wyruchaj mnie braciszku. Marzę o tym odkąd pamiętam. – odparłem, nieprzerwanie masując penisa Adriana.
– Widzę, że jesteś strasznie napalona, młoda suczko. Ja też. Będziesz jeszcze prosił żebym przestał. – mówił Adrian, dając mi w międzyczasie kilka klapsów i powoli masując swoim palcem moją dziurkę.
Słysząc to, podniecony jak nigdy, zdjąłem jednym ruchem bluzę Adriana. Nie miał pod nią podkoszulki, przez co od razu mogłem rozkoszować się widokiem umięśnionej, lekko owłosionej klaty, włosów wystających spod pach i lekko umięśnionego, ale na pewno bardzo silnego brzucha. Adrian w tym czasie złapał mnie za włosy i rzucił przed sobą na kolana. Klęcząc przed nim, przycisnął mnie do swojego krocza. Czułem zapach i kształt jego ogromnego, grubego penisa.
– Bierz się do roboty – rozkazał mi Adrian.
Posłusznie wziąłem się do pracy, zdejmując jego dresy i bokserki. Chwilę później zobaczyłem najwspanialszą rzecz na świecie – grubego, owłosionego, na oko osiemnastocentrymetrowego penisa. Był piękny. Bez wahania otworzyłem usta i wziąłem go do moich ust, gdzie ledwo się mieścił. Adrian w tym czasie jęczał z przyjemności, bo, jak się okazało, byłem w robieniu loda całkiem niezły. Po chwili mój starszy brat stwierdził, że to czas na wyruchanie mnie prosto w usta. Złapał mnie za głowę i kazał trzymać nieruchomo. Posłusznie wypełniłem polecenie. On w tym czasie zaczął ruchać moje usta tak mocno, że jego wielkie, męskie jaja uderzały tylko w moją twarz. Po kilku minutach takiej zabawy Adrian stwierdził, że czas pójść o krok dalej. Złapał mnie za włosy i podniósł, wsadzając swój język do mojego gardła. Wyjmując go, wyszeptał mi do ucha:
– Chcesz, żeby starszy braciszek Cię zapłodnił, co? Chcesz tego bardzo, prawda? – zapytał.
– Tak, bardzo chcę. Zapłodnij mnie braciszku. – odpowiedziałem zgodnie z prawdą.
– Zapłodnię Cię, ale pamiętaj, od teraz nie możesz dawać dupy nikomu. Oznaczę Cię swoją spermą i będziesz teraz tylko mój. – poinformował mnie Adrian, po czym przenieśliśmy się na moje łóżko, na którym położyłem się na plecach. Przede mną klęczał Adrian, który wyglądał najbardziej męsko, jak tylko mogłem sobie wyobrazić.
– Wypnij się – rozkazał.
Kolejny raz posłusznie wypełniłem rozkaz, pokazując mu swoją dziurkę. Napluł na nią i wcisnął swoją ślinę palcem do środka, zabierając się do ruchania mnie. Jednym ruchem wsadził swojego ogromnego penisa do mojej dziurki. Poczułem niewyobrażalny ból, który chwilę później przerodził się w jeszcze bardziej niewyobrażalną przyjemność. Adrian ruchał mnie w ten sposób przez kilka minut, po czym zlapał mnie i obrócił tak, że leżałem już nie na plecach, a na brzuchu. On z kolei położył się na mnie i znów wcisnął swojego penisa. Czułem cały jego ciężar na sobie. Uczucie ciężaru mojego brata było przerywane tylko na klapsy co chwilę. Po kilku minutach przyspieszył i zaczął stękać, a cała jego sperma wylądowała w moim odbycie. Poczułem się tak, jakby wpłynęło do niego jakieś ciepłe tsunami. Oprócz tego, poczułem się posiadany przez mojego brata, któremu musiałem już teraz być ciągle wierny – wyruchał mnie i oznaczył. Po chwili wyjął swojego penisa i powiedział:
– To co, jutro to samo, braciszku?
– Oczywiście, braciszku. – odpowiedziałem.
C.D.N.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Chcecie kolejną część?
Leave a Reply