Drzemałem nad basenem. Było ciepłe, leniwe popołudnie. W wodzie pluskały się Obciągara i Ewa.
Na sąsiednim leżaku, rozkraczona Luiza opalała się, pijąc piwo i czytając jakąś powieść.
Poniżej tarasu, morskie fale rozbijały się z hukiem o skały.
Sielankę przerwał telefon.
– To ja, czy mogę Panie ? – usłyszałem damski głos.
– Jaka ja ? – burknąłem
– Mamuśka z orgii.
Aaaa, teraz skojarzyłem. Z miesiąc temu bawiłem się z nią na imprezie u kumpla. Niewysoka blondynka o spiętych w kok włosach, w wieku chyba około 37 lat, mówiła coś o 17 letniej córce. Nieźle się pieprzyła, miała na podbrzuszu wytatuowany napis „Slut”. Nosiła wtedy na sobie czarne pończochy i męską koszulę. Spuściłem jej się do ust a potem na nią nasikałem. Rżnąłem ją w tyłek, w cipę, usta – w co się dało jednym słowem – a ona, o ile pamiętam wylizywała Luizę.
Czego mogła ode mnie chcieć i dlaczego była taka bezczelna że ośmielała się do mnie dzwonić ? Nie była przecież moją niewolnicą.
Luiza odłożyła książkę, spojrzała na mnie badawczo i zmarszczyła brwi, podsłuchując rozmowę.
– Oczywiście, pamiętam. Co tam ?
– Mówiłam wtedy jak mnie Pan skończył ruchać, że za miesiąc będę sprzedawana. To teraz. Mój Pan pozwolił mi najpierw samej obdzwonić ewentualnych chętnych. Jak się znajdzie ktoś, kto da za mnie i moją córkę razem 800 tysięcy, nie wystawi nas na aukcji. Chcesz nas kupić Panie ?
– A do ilu już dzwoniłaś ?
– Do sześciu.
– Czyli jestem siódmym preferowanym facetem – roześmiałem się – Córkę musiałbym obejrzeć, nie znam jej. A i cena wydaje się zaporowa.
– Ojej, kolejność jest przypadkowa. Dzwonię do wszystkich, którym dawałam ostatnio dupy i mi się podobało. Co do ceny, to pewnie można w rozliczeniu dać inną kobietę. Może ma Pan jakąś, która mu się znudziła ?
Spojrzałem na Luizę a potem przeniosłem wzrok na kąpiące się Obciągarę z Ewą. Pewnie można by którąś wymienić. Za dużo kobiet w domu to proszenie się o kłopoty.
– Dobrze, powiedz swojemu Panu, że jestem wstępnie zainteresowany. Chętnie bym przyjechał, przywiózł jakąś na wymianę, wypróbował twoją córkę.
– Chyba nie myślisz o wydaniu kupy pieniędzy na dziwki, które możesz znaleźć na ulicy za darmo ? – burknęła Luiza z nosem w książce. Wiesz ile lasek by ci się oddało żeby tu mieszkać i korzystać z tego wszystkiego ? I jeśli dobrze słyszałam, chcesz się pozbyć jednej z nas ? Daj mi tysiaka a sama ci przyprowadzę jakąś młodą suczkę. Dom byś odmalował. – zrzędziła jakby była co najmniej żoną a nie niewolnicą. Powoli wchodziła mi na głowę.
– Nie martw się nie swoimi problemami – uśmiechnąłem się i pocałowałem ją – na razie stań tutaj.
Kazałem wyjść dziewczynom z wody, stanąć obok niej. Wyprężyły się na rozstawionych nogach, z wyprężonymi cyckami i wciągniętymi brzuchami. Ich śliskie, wygolone ciała ociekały wodą. Patrzyłem na całą trójkę. Którą wymienić ?
Ewie dopiero, co zakładałem w cipie kolczyki. Cipę miała zresztą dużą, wyrobioną. Łatwo się w nią wchodziło. Podobnie zresztą było z jej tyłkiem. Wiele razy brana analnie, także odbyt miała rozciągliwy. Miała też niezłe piersi. Były spore, miękkie, nieco wydłużone, ze sterczącymi małymi – jak na dojrzałą sukę – sutkami i małymi obwódkami wokół nich. Wyglądała naprawdę zdzirowato. Może chodziło o zmęczoną, nieco wymiętą twarz, lekko podkrążone oczy, ledwo widoczne pierwsze zmarszczki wokół oczu, wąskie, szerokie usta i równe białe zęby, może trochę za duże. Jej niedoskonałości podniecały mnie. Była pierwszą kobietą zdecydowanie starszą ode mnie, którą kupiłem. Miała koło czterdziestki a ja dwadzieścia siedem. Cerę miała jasną, prawie białą; mało znamion, tu i ówdzie jakiś pieprzyk. Na nogach i pośladkach brak oznak cellulitu, może niewielkie rozstępy na wewnętrznej stronie ud, koło cipy. Stopy miała wąskie, długie, nieco żylaste. Szczupłe kostki. Kiedyś trzeba będzie zrobić jej cycki.
Obciągara była młodsza od Ewy. Była bardzo płodna. Zawsze po ciążach miała fajne, mleczne cycki , które uwielbiałem ściskać i patrzeć jak z nich tryska mleko. Obciągara nie była jakoś szczególnie bystra i zdaje się, że była do tego leniwa. Ponadto bardzo dbała o siebie. Kiedy wychodziliśmy razem, wyglądała jak milion dolarów czy mob wife i tylko obroża na szyi wskazywała, że jest niewolnicą. Nie skąpiłem jej pieniędzy na ciuchy, paznokciarę czy kosmetyczki. Uważała, że jej rolą jest podkreślać moją wartość, jako Pana. Czyli uważała się za coś w rodzaju luksusowego zegarka. Była wysoką, długowłosą brunetką o szarych oczach i jasnej karnacji, wąską w pęcinach jak rasowa klacz. Ale był już czas, żeby dać jej odpocząć od rodzenia, bo inaczej wkrótce będzie zbyt wyniszczona…Dlatego miała zapewnioną specjalną dietę, personalnego trenera do ćwiczeń, codziennie była też masowana.
Luiza była bezczelną alkoholiczką, ale miałem do niej słabość, zwłaszcza, że na orgiach puszczały jej wszelkie hamulce. Ubierała się jak kurew i najchętniej by w ogóle chodziła nago. Była wulgarna, ale bystra. Zdzira – ale inteligentna. Drobnej budowy, smukła, o niewielkim tyłeczku, blond włosach i orzechowych oczach. O dziwo nie miała małych cycków. Moja ulubiona.
W sumie, obiektywnie, najtańsza była Obciągara, najbardziej irytująca – Luiza a najstarsza – Ewa. Dlatego po namyśle zdecydowałem, że to Ewę oddam w rozliczeniu. Wskazałem na nią i kazałem się przygotować do przekazania nowemu panu.
Ewa, kiedy dowiedziała się że zostanie oddana, westchnęła ciężko, spuściła głowę ale nic nie powiedziała. Obciągara chyba odetchnęła z ulgą, a do Luizy chyba nie dotarło, że ona może też zostać wymieniona.
Żeby was nie zanudzać szczegółami: dogadałem się z właścicielem Mamuśki na wizytę, kazałem odpicować Ewę (depilacja, fryzjer, makijaż, pazury u rąk i nóg, czarne szpilki, takież czarne nylonowe pończochy do pół uda, czarna spódniczka z dzianiny i siatkowa koszulka, spod której prześwitywały sutki, nowa obroża, na nodze bransoleta) i na wszelki wypadek skułem ją kajdankami a do obroży przypiąłem smycz.
Wyglądała rewelacyjnie, elegancko, ale i prowokująco. Smutna, zmysłowa zdzira. Niestety, jako że była właśnie oddawana, powstrzymałem się od jej ruchania. Chociaż, cholera, taka fajna dupa, może jednak żal tak oddawać…
Wziąłem Luizę, jako kierowcę (może trzeba będzie coś wypić jeśli dojdzie do transakcji), Ewa pożegnała się z koleżankami, spakowała rzeczy do podręcznej torby i wsiadła do samochodu. Jechaliśmy jakieś dwie godziny, Ewa milczała a Luiza trajkotała. W końcu dotarliśmy na miejsce. Typowa dla naszego stanu rezydencja na uboczu, z dużym ogrodem. Wyprowadziłem z samochodu skutą Ewę na smyczy, Luizie kazałem zostać w aucie. Służba zaprowadziła nas do ogrodu, gdzie siedział niemłody już facet, którego kojarzyłem z orgii – wymieniałem się z nim kobietami, właśnie chyba Mamuśka prosto z jego chuja przesiadła się na mojego. A może to była Luiza ? Nieważne. U jego stóp warowały na trawie jak psy dwie przytulone do siebie, absolutnie nagie – jeżeli nie liczyć skórzanych obroży – kobiety. Były trzymane przez właściciela na krótkich smyczach, przywiązanych do stolików. Poza tym nie nosiły żadnych ozdób, miały tylko ostry makijaż. Jedna z nich, starsza, uśmiechnęła się na mój widok – poznałem Mamuśkę. Druga, dużo młodsza – zapewne jej córka – ziewała znudzona.
Facet był sympatyczny – przywitaliśmy się serdecznie, powspominali orgię, przeszli na „ty”. Nalał mi drinka, usiadłem, przeszliśmy do interesów. Ewa stała na baczność, dopóki też nie dostała komendy: „siad!”. Usiadła na ziemi ze skrzyżowanymi nogami i czekała swego losu.
– Fajna suka – rzucił gość patrząc na Ewę. To ją chcesz wymienić ? Pokaż ją.
Skinąłem głową.
– Wabi się Ewa. Sugerowałbym ją rozebrać, żeby ocenić prawidłowo jej cycki, gładkość skóry.
Gdy to mówiłem, Ewa sama zaczęła się rozbierać. Robiła to powoli i z dużym wdziękiem. Zsunęła spódniczkę a potem, wdzięcznie wypinając tyłek pomalutku zsuwała stringi.
– Proszę zwrócić uwagę na kolczyki w jej cipie. Sam jej zakładałem – zachwalałem dalej towar – Zresztą sama jej cipa jest prima sort. Pokaż Panu ! – rozkazałem
-Ewa pokazała. Rozstawiła szeroko nogi i wypięła biodra demonstrując nie za duże, ciemne wargi sromowe z kolczykami i łechtaczkę.
– Ewa jest mocno rozjebana, bardzo uległa, płodna. Może dostarczyć wielu różnych wrażeń. Wbrew pozorom nie jest jednak zbyt luźna w kroku – kontynuowałem.
Ewa tymczasem dalej rozbierała się. Zdjęła szpilki, usiadła na skraju stołu, założyła nogę na nogę i zwijała pończochy, a na końcu zrzuciła koszulkę. Całkiem naga stanęła przed swoim potencjalnym nabywcą, obróciła się parę razy. Facet tymczasem ją macał. Badał jej piersi – jak leżą w ręku, czy są miękkie. Chwycił za biodra. Sprawdzał jej zęby, czy są wszystkie. Kazał jej rozstawić nogi i wsadził jej palce w cipę a potem w tyłek. Odwrócił ją, pogłaskał plecy, pochylił lekko, oparł o stół, rozsunął jej pośladki, poślinił odbyt i wepchnął kutasa w tyłek Ewy, która zagryzła wargi i stęknęła. Jak mówiłem, Ewa była mocno rozjebana i dobrze się w nią wchodziło, co nie uszło uwagi nabywcy. Kiedy skończył rżnąć ją w tyłek, odwrócił ją i posadził sobie na kolanach. Oplotła go nogami, rękami objęła za szyję, wpiła się w jego usta a on doszedł w niej w mniej niż 5 minut.
Po wszystkim dał jej klapsa w tyłek, kazał zejść, umyć cipę i ubrać się z powrotem. Oględziny wypadły pomyślnie.
– Nie jest młoda, ale ok, przyda mi się na jakiś czas do ostrzejszych zabaw – ocenił w końcu facet właściciel Mamuśki z córką. Możemy się umówić na wymianę za Małgosię (tu padło po raz pierwszy imię Mamuśki i zdziwiłem się, że było takie banalne), ale za córkę chcę 600.000 kredytów. Wiem, że to dużo, ale masz tutaj pakiet: dwie podobne do siebie kobiety, obie do cna zepsute, dobrze się pieprzące, zżyte ze sobą i płodne. Pokażcie dziewczyny, co potraficie.
Córka wstała, podniosła matkę za brodę a potem wpiła jej się w usta. Obie zaczęły się lizać jak dwie lesbijki. Ich języki splatały się, ślina skapywała im po brodach na biusty. Patrzyliśmy na to obaj z zachwytem. W pewnym momencie matka chwyciła córkę za włosy, odgięła jej głowę do tyłu i zaczęła lizać po szyi, na której pojawiły się żyły. Potem dla odmiany córka pochyliła się i zaczęła lizać i ssać sutki matki, aż te stały się wielkie i nabrzmiałe. Potem uklękła przed matką i wsunęła twarz między jej nogi. Matka przymknęła oczy z rozkoszy i rozstawiła szerzej nogi a ręce wbiła jak szpony we włosy młodej. Młoda zaczęła ją lizać i ssać, skubać zębami za srom. Wkrótce matka jęczała głośno, nie mogąc się opanować.
Mamuśkę znałem orgii, nie zmieniła się. Średniego wzrostu o jasnej karnacji i poczciwej buzi kury domowej. Pełne piersi, szeroki tyłek i biodra kojarzyły się z ciepełkiem i pierogami. Ale nogi miała proste, zgrabne a w oczach zły blask. Była typem „szarej myszki”, z której zwykle wychodzi kurwa.
Zatem moja uwaga skoncentrowała się na córce. Na skinienie swego Pana, dziewczyna wstała, podeszła do mnie, obróciła się dwa razy i usiadła mi na kolanach, obejmując mnie za szyję. W odróżnieniu od matki była wysoka i szczupła. Rzeczywiście mogła mieć jakieś 17 – 18 lat. Rzadko kiedy można się przyczepić do wyglądu niewolnicy w tym wieku. Miała długie, rozpuszczone blond włosy spadające na plecy, szare patrzące bezczelnie oczy, małe, twarde piersi z malutkimi sutkami, wąskie biodra, wyćwiczony, twardy brzuch.
Jej właściciel wytatuował jej stopę w jakieś wzorki, poza tym była cała gładka, prawie bez znamion. Położyłem jej ręce na biodrach, przesunąłem po udzie. Skóra dziewczyny była – jak można się było spodziewać – miękka i jedwabista. Spróbowałem jej języka: wsunęła mi go śmiało do ust i pozwoliła ssać. Był mokry, ale szorstki i szeroki. Moja ręka powędrowała w stronę jej cipy, wymacałem mały srom. Była ciasna, ale rozchyliła uda, żeby mi ułatwić zadanie. Mimo to, palce nie chciały w nią łatwo wejść. Wzięła, więc moją dłoń, wsadziła sobie do ust, oblizała mi palce a potem z powrotem położyła na cipie. Tym razem w ciasną cipkę wszedł jeden palec. Stęknęła, nie spuściła ze mnie wzroku.
Wszystko odbywało się pod czujnym okiem jej matki. Także nagiej, jak ona sama.
Wyjąłem swoją pałę, kazałem jej uklęknąć przed sobą i obciągać. Szurnęła na kolana i wzięła go do ust. Usta miała małe, wąskie, ale brała głęboko, jak matka. Zresztą matkę też zawołałem. Obie klęczały przede mną, obciągając mi na zmianę i same liżąc się po językach, podając sobie śliną i chichocząc.
W tym czasie rozmawialiśmy swobodnie.
– Nie dam za młodą 600.000… dałem już Ewę w rozliczeniu za matkę, możemy się wymienić kobietami, ale taką młodą mogę ściągnąć z ulicy prawie za darmo. A lizać się z mamuśką nauczę każdą. Moja cena to 300.000 . Chyba, że biorę powrotem Ewę i wtedy daję 500.000 za matkę z córką. Mogę za nie zapłacić blikiem teraz.
Facet nalał nam po drinku, nad czymś się zastanawiał.
– Hmm… przed tobą było tu już pięciu gości. Każdy oczywiście chciał sobie podupczyć, ale płacić nie było komu. Twoja oferta jest konkretna, ale odbiega od ceny, jaką zamierzałem za nie uzyskać. Może, więc tak: Bierz Ewę z powrotem a mi zapłacisz za matkę z córką 600.000 kredytów. W zamian będę mógł je raz w roku zabrać do siebie na miesiąc. Podobnie jak będziesz mi udostępniał Ewę na tydzień raz w miesiącu.
– Przy okazji – kto jest ojcem tej małej ?
– ja. Dlatego ją sprzedaję. Mogę dawać ją do jebania swoim gościom, ale kiedy mi obciąga, to robi się dziwnie. Matka jak widzisz nie ma natomiast żadnych hamulców.
Umilkłem. Rzeczywiście, młoda miała jego usta i oprawę oczu.
Kiedy targowaliśmy się, matka z córką dalej mi obciągały i poczułem, że dochodzę. Przeprosiłem grzecznie rozmówcę, poprosiłem młodą żeby wywaliła język i dokładnie spuściłem jej się do ust, zabraniając połykać. Potem kazałem matce wypić swoją spermę z ust córki, co też uczyniła chętnie.
– Dobra, mamy deal – zgodziłem się. Podaliśmy sobie ręce na znak, że dobiliśmy targu.
Ewa wróciła już ubrana a kiedy dowiedziała się, że jednak wraca ze mną z powrotem, rozpromieniła się i złożyła wilgotne pocałunki na ustach moich i niedoszłego nabywcy.
Matka z córką zostały przeze mnie przejęte w stanie, w jakim były, tzn, gołe i umazane spermą, w obrożach i smyczami. Pożegnałem się z przemiłym gospodarzem, zabrałem dziewczyny i wróciłem do auta. Luiza stała oparta o maskę i paliła peta. W mundurze szofera wyglądała olśniewająco: oficerki, obcisłe czarne spodnie i także czarna kurtka zapinana pod szyję na złote guziki. Na nasz widok rzuciła peta na ziemię i przydeptała obcasem. Uniosła brwi w zdziwieniu patrząc to na rozradowaną Ewę uwieszoną na moim ramieniu, to na mnie:
– Czyli jednak poszedłeś po rozum do głowy i nie pozbyłeś się swojej najlepiej wytrenowanej kurwy ?
– Eee, nie przesadzaj. Najlepiej wytrenowaną kurwą jesteś ty – odparła ze śmiechem Ewa.
– no raczej – Luiza odparła przekornie i otworzyła nam drzwi – a jak się nazywają twoje nowe zwierzątka ? Pogardliwie skinęła na matkę z córką na smyczach.
No właśnie. Musiałem im dać jakieś imiona.
Z Mamuśką było łatwiej: miała na podbrzuszu wytatuowany napis „Slut” i to mogło być jej imię, chociaż dziwnie trochę brzmiało. Może kiedyś wymyślę coś lepszego. Na razie niech tak zostanie.
– Ty będziesz Slut – wskazałem na matkę palcem a ona kiwnęła posłusznie głową:
– Zawsze byłam – oblizała wargi.
Popatrzyłem na młodą.
– Jak ty właściwie masz na imię ?
– A jak chcesz Panie żebym miała ? – odparła pytaniem.
– Suka pasuje idealnie.
– Jestem, więc twoją Suką mój Panie – skłoniła głowę.
Atmosfera w aucie się rozluźniła. Ewa dziękowała mi wylewnie, że ją przygarnąłem z powrotem, Luiza odpytywała Slut i Sukę z ich życiorysów, ale wyglądała ogólnie na przyjaźnie nastawioną.
A ja nie mogłem się doczekać aż zostanę sam na sam z matką i córką i będę się z nimi pieprzył.
Wreszcie dojechaliśmy do domu i mogłem zabrać się za swoje nowe dziewczyny.
Wziąłem smycze i pociągnąłem je na piętro do sypialni. Podreptały boso posłusznie za mną. Posadziłem obie na łóżku. Siedziały grzecznie, obok siebie, wyprostowane, czekając rozkazów. Młoda i stara, obie podobne do siebie, gotowe służyć.
Stanąłem nad nimi i zacząłem się bawić jednocześnie piersiami matki i córki. Pierś matki była większa, bardziej miękka, doskonale nadająca się do dojenia, jeśli zaciąży i będzie w niej mleko. Złapałem ją za sutek, pociągnąłem mocno. Syknęła.
Pierś Suki była malutka i twarda. Nie znaczy to, że nie była kształtna. Może kiedyś wsadzę jej tam silikon. Albo po pierwszym dziecku jej urośnie. W ogóle Suka była chuda. Widać jej było żebra i miała spiczaste kolana, wąskie kostki i nadgarstki. Pozwalała się macać wypinając do mnie małe piersi, sutki jej stanęły, podniecała się. Nie miała wiele doświadczenia, ale to, czego się już nauczyła, wystarczało.
– Macie założone jakieś spirale ? zapytałem
– Tak, można się w nas spuszczać bez gumy.
Zabrałem obie pod prysznic. Objęliśmy się ciasno i zaczęli całować namiętnie pod strumieniem wody. Potem Slut kucnęła i zaczęła mi obciągać podczas, gdy ja lizałem małe, wrażliwe sutki córki. Suka wkrótce zainteresowała się swoją matką.
Slut stała w rozkroku oparta o ścianę prysznica a jej córka klęczała pod nią i wsadzała jej język między nogi. Lizała i ssała srom matki . A ja przyparłem Slut mocniej do ściany, położyłem dłonie na jej piersiach i mocno zaciskałem. Slut jęczała coraz głośniej i chwiała się na nogach. Wyciągnąłem obie spod prysznica, mokre rzuciłem na łóżko. Obie natychmiast, jak na rozkaz wypięły tyłki obok siebie, leżąc twarzami na kołdrach i wyprostowanymi rękami czekając abym je posiadł.
Nie spieszyłem się.
Liznąłem cipę matki. Slut zamruczała. Powtórzyłem, tym razem wsuwając nieco język do jej pochwy. Zamruczała głośniej.
Chciałem porównać matkę z córką i zrobiłem to samo z młodą. Młoda wypięła się mocniej, jak rasowa dziwka. Jej cipa była mniejsza i ciaśniejsza. Smakowała podobnie jak matka. Obie były mokre. Wsunąłem w Sukę język i zacząłem nim kręcić w środku. Potem pośliniłem jej odbyt i zacząłem lizać jej ciasną dupkę. To samo powtórzyłem z tyłkiem jej matki. Obie poddawały się cierpliwie zabiegom a ja sprawiedliwie rozdzielałem pieszczoty.
– A teraz obie macie milczeć – zażyczyłem sobie – bo każę wychłostać.
Pokiwały głowami na znak, że rozumieją.
Stanąłem za wypiętą Suką wziąłem ją za biodra i wsunąłem w jej cipę kutasa. Pchałem powoli. Była ciaśniutka. Wkrótce poczułem opór. Nie dało się wsadzić głębiej. Wysunąłem trochę i pchnąłem mocniej, naciągnąłem ją, wszedłem do końca. Suka zagryzła swoją dłoń, ale ani stęknęła.
Wyjąłem. Wsadziłem dla odmiany matce. Tu było luźno, szeroko, wygodnie. Trzymałem matkę za biodra i jebałem. Córka czekała.
– Podobno obie jesteście płodne – zagaiłem jebiąc – Dlatego każę wam wyjąć spirale. Która pierwsza zajdzie w ciążę, tej pozwolę wybrać sobie niewolnicę do dręczenia i obiecuję, że nie będę ingerował.
Po tych słowach obie nadstawiły się jeszcze gorliwiej. Zmieniłem pozycję.
Córka leżała na plecach, z rozrzuconymi nogami, zgiętymi w kolanach. Na niej leżała matka. Całowały się i obejmowały. Matka ssała i lizała piersi córki. Ich cipy były blisko, jedna nad drugą. Wsadzałem swojego kutasa na zmianę, raz w matkę, raz w córkę. Poczułem, że dochodzę i spuściłem się w córce. Szybko wyjąłem i dokończyłem wytrysk w matce.
Opadliśmy w trójkę na łóżko zziajani. Nie padło ani jedno słowo. Kiedy już pozwoliłem im mówić, młoda padła przede mną na kolana i błagała, żeby jej pierwszej zrobić dziecko, że matka jest stara a ona nada się doskonale do zapładniania.
Przerwałem potok jej wymowy wsadzając jej kutasa w usta. Chwyciła go od razu, zassała. Wziąłem ją za włosy i mocnymi ruchami poruszałem jej głową. Slut, cała rozjebana, mokra w kroku od spermy leżała na brzuchu i przyglądała się jak jej córka mi obciąga.
Patrzyłem na Sukę z góry.
– Ty mała dziwko, ciągnij mocniej – rozkazałem. Pokiwała głową i od razu wzięła go głębiej.
-Szmata – Tym razem odezwała się matka – co za kurwę urodziłam, popatrzcie na tę wywłokę. Jeszcze większa lafirynda ode mnie.
Suka zamruczała, przymknęła oczy i przejechała oślinionym jęzorem po moim kutasie. Wsadziłem jej kutasa bokiem, rozciągając dziewczynie usta i policzek.
– Mała zdzira, w końcu też córka kurwy – zgodziłem się z jej matką – Spermopijka. W istocie suka.
Matka przewróciła się na plecy i rozmarzona rzuciła ni to do siebie ni to do mnie:
– Co ona wie o kurestwie… jest jeszcza taka młoda. Nie to co ja. Stara, rozjebana szmata. Uwielbiam dawać dupy. Jak dojdzie do moich lat, to wtedy dopiero będzie miała odpowiednio porozciąganą, głęboką cipę do zalewania spermą.
– Jesteście jak suki, zrobię z was psy.
– O tak, zrób z nas obu Panie. Będziesz nas wyprowadzał na spacery. Będziemy jadły z miski.
– Zatkam wam dupy korkami i będziecie srały na rozkaz – rozkręcałem się
Suka przestała obciągać, podniosła głowę i wywaliła ośliniony język, kręcąc dupą. Pochyliłem się i naplułem jej do ust. Oblizała się. A potem zwaliłem jej na twarz i nie pozwoliłem się umyć do jutra.
Kiedy nie brałem ich na noc do siebie (matka po lewej, córka po prawej) sypiały razem, w małym pokoiku w przyziemiu mojej willi. Miały na podłodze materac i jeden koc. Zgodnie z obietnicą, obie traktowałem jak suki. Wyprowadzałem je na spacer do ogrodu, gdzie mogły się wysikać. Prowadziłem obie na smyczy, lubiły chodzić na czworakach i udawać psy. Żarły z miski bez użycia rąk.
Oczywiście nie zawsze się tak bawiliśmy. Chodziłem z nimi po klubach i dyskotekach. Ubierały się jak dziwki, ale budżet na ciuchy miały nieograniczony. Czasem dawałem je komuś do jebania, żeby się zbytnio do mnie nie przyzwyczajały.
Zaprowadziłem je do ginekologa, który wyjął z nich spirale. Wkrótce uregulowały im się cykle. Dni płodne miały mniej więcej w tym samym okresie.
Oczywiście nie zaszły w ciążę od jednego razu.
Zrobiłem powtórkę imprezy z kumplami, znaną z opowiadania o Obciągarze. Kumple przyzwyczaili się, że jest impreza z alkoholem, na której wszyscy dymamy Obciągarę a potem jej rośnie brzuch. Wyczekałem aż będą w płodnej fazie cyklu i zawołałem je do siebie. Oświadczyłem, że po południu będzie imprezka, na której obie będą rżnięte grupowo, ze spuszczaniem się na twarz i być może – zapłodnieniem.
Obie skłoniły się posłusznie i tylko matka zapytała:
– Jak mamy być ubrane ?
– Ostry makijaż, czerwone usta. Nienaganne fryzury. Bransolety na kostkach nóg. Szpile. Żadnych majtek, biustonoszy. Może być szlafroczek, tunika do pół pupy – coś, co łatwo się zrzuca.
Sześciu kolegów jak zwykle rozsiadło się w fotelach na tarasie i w salonie, czekając na Obciągarę. Luiza i Ewa, obie grzecznie zapięte pod szyję (żeby nie kusiło) rozdawały drinki. Jakież było ich zdziwienie, gdy zamiast Obciągary do salonu weszły dwie nowe, zupełnie nie znane im kobiety: Obie blondynki, roześmiane, wesołe, chętne.
– Panowie, poznajcie mój najnowszy nabytek: Slut i Suka. Obie na „S” Matka i córka. Obie są do waszej dyspozycji. Jak poprzednio z Obciągarą: obie w płodnej fazie cyklu. Kto chce im zrobić dziecko, niech się nie krępuje.
Żeby przełamać pierwsze lody, postanowiłem zacząć pierwszy. Wyszedłem na środek z wyciągniętą, sterczącą pałą. Obie dziewczyny natychmiast uklękły i ją lizać na zmianę.
– Chłopaki, chcecie zobaczyć jak wlewam im spermę do ust ? Zapytałem
– Jasne
Obie wyciągnęły swoje języczki i zaczęły nimi machać zachęcająco. Ja zacząłem walić konia przy ustach córki, która nadstawiła posłusznie usta i już po chwili w nie trysnąłem, plamiąc przy okazji jej twarz i włosy. Sperma spłynęła na jej język i zaczęła ściekać po brodzie.
– Daj mamie trochę – rzuciłem.
Suka uśmiechnęła się i objęła ustami usta matki, wlewając w nie część spermy Matka lizała jej brudny i ospermiony język. Wkrótce pyski obu suk lśniły. Córka lizała matkę po policzku a matka wypluła resztę na brodę uśmiechając się promiennie.
– No i tak to mniej więcej działa – zakończyłem – Bawcie się proszę ! To mówiąc przekazałem obie niewolnice grupie.
Wkrótce zaczęła się zabawa. Wbrew pozorom, wcale nie rzucili się na młodszą. Byli bardziej zainteresowani piersiami i tyłkiem matki. Rozsmakowali się w dojrzałych kobietach. Łatwiej się w nie wchodziło, szybciej dochodziły. Więc kiedy Slut leżała na stole z zadartymi do góry nogami a ustawiona do niej kolejka przesuwała się powoli, w miarę jak każdy się w nią spuszczał, siedząca mi na kolanach Suka skubała mi zębami płatek ucha i szeptała:
– Ale mam fajną mamę nie ? Ale i tak urodzę pierwsza.
Spodobała mi się. Mimo że dopiero co się spuściłem, spróbowałem jeszcze raz. Oparłem ją o ścianę. Rozstawiła nogi, opuściła głowę, włosy zasłoniły jej twarz. Wspięła się na drobne palce i wypięła małą dupkę. Rozsunąłem jej pośladki. Namierzyłem wąską cipkę i wcisnąłem jej kutasa. Rżnąłem ją powoli, bez pośpiechu, długo, trzymając za cycki aż się w końcu w nią spuściłem a sperma pociekła jej po nogach.
Wtedy przekazałem ją koledze a sam wziąłem matkę. Matka już była cała ospermiona, śliska i mokra. Śmierdziała mieszanką potu i różnej spermy, włosy miała rozczochrane. Po szpilkach i szlafroczku nic już nie zostało.
Usiadła mi okrakiem na kolanach, objęła mnie za szyję, ale widząc że moja pała na razie odpoczywa, postanowiła ją obudzić. Naparła na nią swoją gorącą cipą a potem, widząc że tu tzreba bardziej zdecydowanych kroków, zsunęła się z kolan i wzięła ją do ust. W ciepłych i mokrych ustach pała rzeczywiście się obudziła. Slut wdrapała się z powrotem na moje kolana, ale tym razem tyłem i nadziała się na mojego kutasa.
– Podduś mnie trochę – poprosiła, wyciągając szyję.
Położyłem jej dłonie na szyi i zacisnąłem ostrożnie.
– Mocniej ! rozkazała.
Zacisnąłem mocniej aż nabrzmiały jej żyły i wyszedł jej język. Próbując łapać oddech podskakiwała na moim kutasie a z otwartych ust ciekła jej mieszanka śliny i spermy. Uważając, żeby jej nie udusić, puściłem. Złapała chaust powietrza, zachwiała się.
– Super ! wychrypiała. Lubię czuć jak odpływam w trakcie seksu.
Spuściłem się w nią i przekazałem następnemu. Ten związał jej z tyłu ręce i posadził sobie na kolanach. Zaraz potem jak się w nią spuścił, kazał jej zejść i zlizać spermę ze swoich butów. Slut posłusznie uklęknęła ze związanymi na plecach rękami, pochyliła się, wyciągnęła długi język i zaczęła delikatnie zlizywać białe krople z czubków jego butów, łykając wszystko.
– Jestem ścierką – wyszczerzyła zęby do gościa.
Młoda w tym czasie była brana na dwa baty: Klęczała na blacie ławy wypinając dupę, w którą była ruchana, podczas gdy w ustach miała wielkiego, sękatego chuja najstarszego z naszej kompanii.
I tak to trwało. Kiedy towarzystwo się rozeszło, obie były lepkie, mokre, spocone, rozruchane. Kazałem im się umyć. Kiedy wróciły z mokrymi włosami, zawinięte w ręczniki kąpielowe, miały tylko jedno pytanie:
– i jak wypadłyśmy ?
Polkepałem obie po policzkach – byłyście świetne.
Wkrótce po imprezie obie kobiety zaczęły mieć nudności i a po paru miesiącach obu zaczęły widocznie rosnąć brzuchy.
Matka i córka zostały zapłodnione.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Na życzenie publiczności dzisiaj rozwijamy wątek, który pojawił się w jednym z opowiadań: kupno matki z córką i ich zapłodnienia. Dlatego daję do kategorii Mamuśki, bo nie ma tu wiele z BDSM. Niemniej dziewczyny są zniewolone i muszą robić co im się każe.
Więc jeśli ktoś chciałby czegoś na ostro, to odsyłam do innych opowiadań.
Proszę też o sugestie dalszych tematów
Leave a Reply