Zbrodnia, kara i cuckold, cz. 1

             Krystian, wysoki, dobrze zbudowany, krótko ostrzyżony mężczyzna przed trzydziestką, z zaangażowaniem przeglądał aplikację randkową. Był mężem Roksany, ponętnej blondynki o dosyć dużym biuście i kształtnym tyłku, którą bardzo kochał i nie wyobrażał sobie życia bez niej. Jednak splot pewnych zdarzeń doprowadził ich małżeństwo do obecnej sytuacji. Niegdyś był prawdziwym samcem alfa, dominował w małżeństwie i w towarzystwie. Aż doszło do tego nieszczęsnego epizodu z Alicją – koleżanką z pracy. Za chwilę słabości i zapomnienia stracił prawo do orgazmu. Ba, nawet do erekcji! Roksana szybko przejrzała zdradę i wydała wyrok: Jeżeli mamy pozostać małżeństwem i mam ci w pełni wybaczyć, musisz odbyć karę zamknięcia w klatce erekcyjnej. W pierwszej chwili po usłyszeniu wyroku Krystian się ucieszył, wydawało mu się, że chwila bez seksu jest do zniesienia. Jednak druga część wyroku była znacznie cięższa do zniesienia. Termin jego zamknięcia nie został określony żadną datą, tylko ilością. Trzydziestu. Trzydziestu facetów wyrucha jego Roksanę! Dopiero potem odzyska wolność! Usłyszał ten warunek już po zatrzaśnięciu klatki, nie było odwrotu. W tym momencie załamał się jego świat, w którym to on o wszystkim decydował. Teraz pozostawał zdany na łaskę Roksany, która z klucza do jego klatki uczyniła sobie ulubioną biżuterię i nosiła go na łańcuszku na szyi, zresztą chodząc, na co dzień w coraz głębszych dekoltach. A ponadto był zmuszony do zmiany własnego podejścia do swojej męskiej dumy. Musiał zaakceptować fakt, że inni faceci będą ruchać jego żonę! Mało tego, odliczał ich żeby jak najszybciej dobić do tej magicznej liczby 30, która miała oznaczać zatarcie win i jego wolność. Powrót do żony w pełnym znaczeniu. Gdy Roksana pierwszy raz wyszła na randkę, Krystian myślał, że oszaleje. Nie mógł się z tym pogodzić, nie chciał wiedzieć gdzie i z kim jego żona wychodzi. Chciał zapaść się pod ziemię. Pamiętał moment, kiedy Roksana stanęła w drzwiach ich wspólnego domu i wyciągnęła z torebki zawiązaną prezerwatywę. Pełną!

– Proszę, oto Twoje pierwsze trofeum na drodze do zostania grzecznym mężem. – powiedziała wtedy. – Zbierz całą kolekcję, to znowu będziesz mógł nazywać się mężczyzną. I moim mężem. A na razie będziemy zawieszać te trofea w domu. Przygotowałam już 30 spinek, na których będziemy je wieszać, żebyś codziennie pamiętał o swojej karze i odkupieniu. I jeszcze jedno, Twoje dobre i złe sprawowanie będzie miało wpływ na wyrok, jeśli będziesz grzeczny, może odejmę z wyroku jakąś spinkę, a jeśli nie… więcej kutasów zagości w cipce Twojej ukochanej; a twój post potrwa troszkę dłużej. – Spojrzała wtedy z dumą na zaczerwienionego z wściekłości i zazdrości Krystiana, który w ostatnim momencie powstrzymał się przed powiedzeniem o jedno słowo za dużo.

 *

          Kolejne dni mijały Krystianowi na próbie poradzenia sobie z wściekłością na żonę, siebie i całą sytuację. Nie odzywał się do Roksany przez kilka dni po jej pierwszym seksie w ramach wyroku, ale jej to nie przeszkadzało. Nie spieszyła się również z szukaniem nowych kochanków, a do 30 było jeszcze tak daleko… . Po opadnięciu pierwszych emocji małżeństwo zaczęło wracać do względnie normalnego funkcjonowania. Krystian pogodził się z sytuacją, patrząc codziennie na wiszący w korytarzu pełny kondom, i na 29 pustych spinek. Trudno było przyzwyczaić się do codziennego noszenia klatki. Korzystanie z toalety stało się uciążliwe, mógł to robić wyłącznie na siedząco. Do pracy zaczął ubierać tylko luźne spodnie, ale i tak miał wrażenie, że wszyscy patrzą na jego wybrzuszenie między nogami. No i chodzenie do łóżka z Roksaną, która sypiała albo bardzo skąpych koszulach nocnych, albo w ogóle nago. Czuł wtedy niemożliwą do opanowania ochotę na swoją ukochaną, z którą teraz łączył się ból penisa napierającego na metalowe kraty oraz przejmujące uczucie poniżenia. W końcu złapał się na tym, że nie mógł zrozumieć, dlaczego zdradził żonę, mając takie bóstwo we własnym łóżku. W ogóle w Krystianie zaczęły zachodzić zmiany. Roksana lubiła, co jakiś czas wychodzić z koleżankami, ale teraz robiła to znacznie częściej. Jednego wieczoru, patrząc jak wychodzi ubrana niezwykle seksownie, rzucił do niej:

– Może przyniesiesz mi dzisiaj jakiś prezent? Już minęło tyle czasu od ostatniego, a jeszcze tyle zostało… – po usłyszeniu własnych słów zakłopotał się tym, co sam powiedział.

– Oo kochany z Ciebie mąż. Prosisz mnie żebym się z kimś dzisiaj przeruchała, tak? To bardzo miłe. Nie wiem jak dzisiaj wyjdzie, ale może spotkam kogoś w klubie, kto mi przypadnie do gustu. Poproś jeszcze raz. – Krystian pomyślał, że zwariował, co tu się u licha dzieje?

– Roksanko, proszę przynieś mi prezerwatywę pełną spermy.

– Postaram się spełnić Twoje życzenie.  – uśmiechnęła się z zadowoleniem.

     Krystian czuł się zagubiony. Walczyła w nim dawna osobowość i przekonania z  jednej strony;  a chęć kontynuowania wyroku żony z drugiej. Pełne jądra nie pozwalały logicznie myśleć, naprawdę marzył o tym żeby Roksana teraz się z kimś ruchała i żeby czas jego cierpienia zbliżał się do końca. Kiedy wróciła, autentycznie ucieszył się na widok zawiązanej na supeł pełnej prezerwatywy, którą jego ukochana wyciągnęła z torebki.

– Ale mnie wyjebał. To był jakiś Hiszpan, ale mówię Ci, jakiego miał wielkiego. Musiałam mu się spodobać, bo jak dałam mu znak, od razu poszedł ze mną na zaplecze. No masz, dodaj sobie do kolekcji. – Krystian nie słuchał, cieszył się tylko z tego, że już drugi krok w stronę wolności, i jeden krok bliżej do cipki jego żony. W tym momencie nie miało to znaczenia, że był tam właśnie ktoś inny.

– Chcesz mnie wylizać? – zapytała Roksana, a Krystian patrzył na nią ze zdziwieniem. Logicznie myśląc w życiu by się nie zgodził, jego żona właśnie go zdradziła, w tej cipce był właśnie obcy penis, a on ma ją teraz lizać? Ale to był pierwszy moment kiedy od jego zdrady żona chciała dopuścić go do swojej cipki. Zgodził się bez wahania.

– Ahhhh nie wiedziałam że umiesz tak dobrze to robić! Widzisz, trochę motywacji i okazuje się, że umiesz coś więcej niż tylko włożyć i wyciągnąć. – spróbowała się zaśmiać, ale znowu zaparło jej dech, doszła błyskawicznie. Krystian czując na ustach soczki żony czuł się wniebowzięty. Tak za tym tęsknił! Nawet przez chwilę zapomniał o nieznośnym bólu, jaki sprawiał mu próbujący stwardnieć penis.

 *

        Po kilku kolejnych wypadach na kluby oraz seksie z dwoma kolegami z biura, Roksana na jakiś czas przestała wychodzić. Na korytarzu dumnie wisiało już 10 pełnych prezerwatyw. 10 facetów zwiedziło już szparkę jego żony, a Krystian chciał tylko więcej. Dlatego założył aplikację randkową, wrzucając tam zdjęcia swojej ukochanej w strojach, które jasno sugerowały, czego oczekuje. I zapamiętale przeglądał kolejne karty w aplikacji, szukając odpowiedniego kandydata na trofeum numer 11.

– Kochanie zobacz, może ten? Pisze że jedna noc z blondyną mu się marzy.

– Proszę Cię, mam większe wymagania, co do kochanków. Ten jest okropny. – rzuciła z niesmakiem żona i wróciła do oglądania serialu.

– A co powiesz na trójkąt? Tych dwóch Bi opalonych brunetów szuka chętnej do takiej zabawy.

– Zainteresowałeś mnie. Daj im superkę. – Krystian nie czekał na więcej, tylko uradowany z sukcesu przystąpił do działania. Odpisali natychmiast, a mąż umówił żonę na sex randkę. Kiedy wysłali lokalizację Roksana powiedziała:

– Bez kitu, nie będę tyle jechać. Usuń parę.

– Niee kochanie, przestań. Przecież chętnie Cię tam zawiozę i na Ciebie poczekam. To duża szansa, zawsze chciałaś spróbować trójkąta z dwoma facetami.

– Przekonujesz mnie. To prawda, że zawsze chciałam, a co Ty zawsze odpowiadałeś na moje propozycje?

– Że drugi penis by mi uwłaczał i żebym odpuściła takie dziwactwa.

– Haha dokładnie tak było. Widzisz jak się zmieniasz na lepsze?

– Oj zdecydowanie. Dzięki Twojemu świetnemu pomysłowi wiele zrozumiałem. To, co, dzisiaj ta randka?

– Już? Jeju, muszę się przygotować, ale może być, jestem tego bardzo ciekawa.

– Uwielbiam Twoją otwartość. – powiedział Krystian, mając wrażenie, że nie on wypowiada te słowa, tylko jakaś obca mu osoba. Krystian sprzed wyroku, o którym rozmawiali był jakby innym człowiekiem. Ten obecny miał inne poglądy, priorytety, podejście do życia. Po godzinie jego żona była gotowa, pachnąca, wygolona. Ubrana w niezwykle krótką sukienkę z dekoltem. Nie miała stanika, natomiast po namyśle ściągnęła też majtki.

– Załóż je. Chcę żebyś miał je na sobie siedząc w samochodzie.

– Oczywiście, dziękuję, że będę mógł ubrać coś co pachnie Twoją cipką.

– Kochany się zrobiłeś. I grzeczniutki. Dobrze zakładaj je i jedźmy.

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

XYZ

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *