Zycie z wielkim kutasem cz.2

Paulina spojrzała na mnie mętnym wzrokiem i wciąż nie wiedziała co się dzieje. Odruchowo jednak wykonała moje polecenie i połknęła całą białą zawartość w jej ustach. – Błagam, nie mów tego Martynie, co sobie pomyśli o mnie… – zaciągnęła lekkim szlochem koleżanka. – Hmmm… no nie wiem, sama rzuciłaś się na mojego kutasa i nawet nie dokończyłaś roboty. – Jak nie? Przecież właśnie przyjęłam na siebie wiadro nasieniaaaa… Wtedy zobaczyła na mojego penisa, który wyprężył się jeszcze bardziej niż wcześniej. Dumnie eksponował swoje żyły oraz gruby trzon. – wypnij się. – Co? Ale Adam przecież… – Wypinaj dupsko! Albo powiem wszystko Martynie. Paulina nie miała wyboru. Posłusznie oparła się o moje biurko nadstawiając swój wielki i zgrabny tyłek. Widziałem jej lekkie przerażenie w oczach. – Boisz się? Przecież przed chwilą byłaś tak łasa na kutasa. – Adam proszę cię, delikatnie, to jest wielkie, nie zabezpieczam się też. Musisz wyciągnąć zanim dojdziesz. Byłem tak napalony że nie zwracałem uwagi co mówiła Paulina. Nigdy nie uprawiałem seksu, ale instynkt wiedział co robić. Przejechałem palcem po cipce Paulinki, była bardzo wilgotna, podnieciło mnie to jeszcze bardziej. – najpierw spenetruję cię językiem. Paulina nie zdążyła nic powiedzieć bo włożyłem jej jęzor głęboko w pusie. Zwinnie i szybko penetrowałem jej wnętrze, delektowałem się jej smakiem, była pyszna, zwłaszcza ściekające soczki. – Ochhh, Adam, szybciej! – sapnęła cała czerwona koleżanka mojej siostry. – Dosyć tego, wkładam. Energicznym ruchem wpakowałem kutasa prosto do jej szpary, momentalnie pierdoląc Paulinę jak burą sukę. Mimo, że byłem prawiczkiem jebałem jak zaprawiony ruchacz. Chyba mam talent. Obserwowałem jak mój kutas całkowicie zanurza się w jej cipie. Zauważyłem jak można było dostrzec na jej ogolonym łonie zarys mojego pytona, naprawdę ostro w nią wjeżdżałem. Poczułem dziwny dreszcz na fiucie. Paulina dostawała orgazmu, trzęsła się i cichutko pojękiwała. – Aaa jestem blisko! – sapnąłem, czując jak kutas mi pulsuje. – Wyciągaj! – krzyknęła zdezorientowana Paulinka. Na próżno. Zacząłem strzelać potężnymi salwami spermy do jej wnętrza. Wypełniałem ją po brzegi i wciąż dochodziłem. Złapałem ją za brzuszek, lekko się podniósł. Kurwa, ile tego mam w jajach. Po kilkunastu potężnych wytryskach przestałem strzelać. Powoli wysunąłem prącie. Z cipki Pauliny wyleciała struga spermy, tworząc białą kałużę pod nią. – Ty kretynie…. Kurwa przecież ja zajdę, wlałeś we mnie chyba pół litra. Szybko dotarło do mnie co się stało. Wtem usłyszałem jak ktoś wchodzi do domu. To była Martyna. Cholera. Dywan i podłoga w nasieniu, a jej koleżanka stoi rozkraczona przede mną ze strumykiem spermy z pizdy. – jestem! Sorka że tak mi zleciało trochę ale chyba sobie poradziliście. Gdzie jesteście? Co robić. Spojrzałem na Paulinę. Ta w pośpiechu naciskała swój brzuch żeby szybciej pozbyć się spermy, ja zacząłem pobieżnie sprzątać plamy po naszym stosunku. – jestem u twojego brata graliśmy w UNO, zaraz bede! Ja pierdolę. No lepszej wymówki nie było. Paulina założyła momentalnie spodnie i koszulkę i wyszła do salonu, ubiegając tym samym moją siostrę przed wejściem do pokoju. Zerknąłem przez drzwi, chyba niczego się nie domyśliła, przytuliła się do Pauliny i zaczęły dyskutować na różne tematy. Widziałem jednak po koleżance że jest przerażona, w tym momencie każda godzina się liczy żeby zapobiec ciąży. Myśl że mogłem zapłodnić przyjaciółkę siostry spowodowała u mnie kolejną erekcje. Pół godziny później Paulina wymeldowała się w mieszkania i szybkim krokiem podążyła w kierunku przystanku autobusowego. Pewnie jedzie po tabletki. Był wieczór. Ciągle nie mogłem przestać myśleć o tym co się wydarzyło. Zacząłem sobie trzepać przed snem, finalnie spuszczając się na swoje łóżko. Nie wiedzieć kiedy zasnąłem. Obudziły mnie dźwięki krzątania się po mieszkaniu mojej siostry. Czułem przypływ porannego podniecenia, mój kutas znowu stworzył potężny namiot. Poszedłem do łazienki się ogarnąć, po drodze minąłem w kuchni wypiętą Martynkę w samych gaciach, wkładającą naszycia do zmywarki. Majtki były trochę za małe, dlatego też mogłem dostrzec jak opinają jej pusie, do tego wszystkiego dochodziły jej śliczne stópki. Wyobraziłem sobie jak cudowny footjob musi być w ich wykonaniu. Fiut jeszcze bardziej mi stanął, wyślizgując się z moich nocnych spodenek. Na szczęście siostra tego nie zauważyła, a ja zdążyłem pobiec do kibla, momentalnie trzepiąc sobie, przypominając widok który przed chwilą widziałem. Wystrzeliłem na podłogę kolejne strugi nasienia, wyglądało to jakby ktoś odkręcił fontannę Shake. – Adam ile ty tam będziesz siedział, śniadanie na stole, ja muszę lecieć do Agi, potem mamy wspólny trening więc będę gdzieś na obiad . – Spoko, trzymaj się. Aga to kolejna fit przyjaciółka mojej siory. Jest od niej nieco wyższa, ma zgrabniutkie chude nogi oraz szczuplutką talię. Dzięki blond włosom i dziecięcej urodzie trochę przypomina Else z krainy lodu. Podobno dużo trenuje żeby wyrywać starszych chłopaków, ale póki co nieskutecznie. Nagle na telefonie dostałem sms od Pauliny. – cześć zjebie, przyjedź do mnie, musimy pogadać, wiesz gdzie mieszkam. Przynieś gumki.

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Adam Adamski

Dajcie znac czy chcecie cz. 3 🙌

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *