Historia niebieskich majtek

Był słoneczny dzień więc wybraliśmy się z żoną na spacer. Szliśmy najpierw bulwarem pełnym turystów a potem udaliśmy się leśną ścieżyną wzdłuż stromego klifu gdzie miejscami można było podziwiać widok szumiącego Bałtyku. Co jakiś czas pstrykałem fotkę i napawałem się pięknem natury oraz mojej ukochanej, która w bordowej zwiewnej sukience wyglądała wyjątkowo pociągająco. Już na zatłoczonej uliczce widziałem te łapczywe spojrzenia co niektórych panów. Jej ponętna, odstająca pupa była wyraźnie widoczna pod cienkim i prześwitującym materiałem. Miała koronkowe, mocno wykrojone, niebieskie majtki, które w połowie tylko zakrywały krągłe pośladki.

Co jakiś czas gładziłem i ściskałem to cudo kobiecego ciała. W swoim zwyczaju, w różnych sytuacjach i na różne sposoby delektowałem się pupcią Ali. Gdy np. robiła coś w kuchni podchodziłem od tyłu, zdejmowałem jej getry i całowałem a niekiedy gryzłem jej
pośladki. Zwiewne sukienki mają tę zaletę, że można podczas spaceru bezproblemowo a nawet bez zatrzymywania odsłonić i popieścić tyłeczek nie zwracając wielkiej uwagi o ile za nami nikt nie idzie.

Tym razem jednak od jakiegoś czasu widziałem śledzącego nas mężczyznę. Wiedziałem że facet idzie i patrzy gdy ja podciągam żonie sukienkę, a że lubię takie sytuacje nie mówiłem nic żonie a nawet odwracałem jej uwagę aby się nie zorientowała że mamy
obserwatora.

W pewnym momencie Alicja powiedziała „muszę się wysikać, patrz czy nikt nie idzie”. Skinąłem że ok i udałem że nie widzę gościa za choinką. Gdy żona kucnęła uśmiechnęliśmy się do siebie, ja pstryknąłem jej fotkę a potem podszedłem z przodu i podziwiałem jej krocze jednocześnie uspokajałem żeby spokojnie siusiała. Nie mam czym się podetrzeć – odrzekła na końcówce wznawianego z przerwami strumienia moczu.

Ja ręką a potem językiem ciebie wyczyszczę – odpowiedziałem w swoim stylu
– No co ty, przestań …
– Naprawdę, wiesz że to lubię.
Gdy skończyła zaczęła ruchami bioder strzepywać ostatnie krople moczu. Ja wsunąłem dłoń między uda i pocierałem jej wargi sromowe.
– Dziękuję mężusiu za obsługę – powiedziała z uśmiechem.
Wyjaśniłem że to nie koniec i poprosiłem aby całkiem zdjęła majtki abym mógł dokładnie ją wylizać gdy będzie stała, przecież nie położę się na leśnym runie.
– Dobrze, ale szybko i idziemy dalej – to mówiąc Ala dała mi zdjęte na życzenie majtki

Miałem podwójną radość i emocje podniecenia widząc że nasz obserwator zaczął się
masturbować. Podnosiłem jej sukienkę tak aby cała pupa była widoczna jednocześnie liżąc wargi z
przodu. Miętosiłem pośladki i zacząłem żonę powoli obracać tak aby mężczyzna mógł zobaczyć jej
piękne nagie łono.

– Tam ktoś jest, idziemy – wykrztusiła przerywając akcję. Wyrównała sukienkę i powoli zaczęła odchodzić nie obracając się. Gdy doszedłem do niej razem zaczęliśmy się chichotać. Ścieżka skrzyżowała się ze schodami na plażę wiec zaczęliśmy schodzić w kierunku morza. Na końcu promenady usiedliśmy na ławeczce i zaczęliśmy przeglądać zrobione tego dnia zdjęcia.

– Gdzie masz moje majtki? – spytała żona
– Nie mam, zostały na choince …. zaczekaj tu, pobiegnę po nie.
Pędem udałem się w niedawny leśny zakątek, miałem nadzieję że bielizna mojej żony jest tam gdzie ją zostawiłem. Słyszałem o fetyszu polegającym na zbieraniu, podniecaniu się cudzą, kobiecą garderobą. Z daleka widziałem że majtki są tam gdzie je zostawiłem lecz gdy podszedłem bliżej to w jednej chwili się zdumiałem a zarazem wezbrało moje podniecenie. Majtki żony były spryskane białymi błyszczącymi kroplami… speeermyyy! Nikogo jednak już nie było w pobliżu. Nie wiedziałem czy bieliznę już tak zostawić czy zabrać. Po namyśle zrobiłem fotkę a następnie majtki zwinąłem w kulkę.

– Masz? Spytała czekająca na mnie Ala
– Tak, ale numer… odpowiedziałem z uśmiechem.
Gdy przyznałem się żonie o leśnym obserwatorze i pokazałem zdjęcie to już nie chciała oglądać własnych majtek i poleciła mi je wrzucić do kosza. Wieczorny spacerek z tego powodu był bez bielizny bo jak moja gwiazda stwierdziła
– Jedne majtki na dzień wystarczą.

Dobry humor nas nie opuszczał.

Foto pamiątka 😉 https://thumb-p3.xhcdn.com/a/JNh-DR4syzaRrU5XCEN4zA/000/450/346/553_1000.jpg

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

J23

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *