Od wydarzeń z ostatniego opowiadania minęło kilka miesięcy, przeplatanych normalnym seksem, jak i tym bardziej pikantnym, w którym przebierałem się za dziewczynę.
Nadszedł wrzesień, później październik a wraz z nim nasza przyjaciółka Ola zaprosiła nas na swoją imprezę urodzinową w haloween, do klubu bilardowego “Winner”. Gdy tylko się o tym dowiedzieliśmy Marta spojrzała na mnie i powiedziała
– Myślę, że to świetny moment na to, by Zuzia przypomniała o sobie światu- spojrzała na mnie trzepocząc rzęsami
– No nie wiem, tyle osób…- odpowiedziałem
– No coś Ty, to normalna impreza, tylko przebierana, wyluzuj, będziesz najlepiej przebraną osobą- powiedziała kładąc palec na moich ustach i składając mi bardzo mokrego buziaka.
Nie miałem zbyt wielkiego wyboru, po prostu się zgodziłem.
Tydzień przed imprezą Marta podeszła do mnie i powiedziała
– Mam dla Ciebie coś specjalnego- uśmiechnęła się wręczając mi paczkę- wskakuj w niąszybko, chcę zobaczyć jak leży.
Nie wiele myśląc wziąłem paczkę, poszedłem do pokoju i przebrałem się- mała czarna z suwakiem pośrodku pasowała na mnie idealnie. Wyszedłem z pokoju zrobiłem obrót przed Martą. Ta uśmiechnęła się.
– Będziesz niezłą suką- powiedziała
-Będę- odpowiedziałem z uśmiechem.- Mam dla Ciebie newsa, rozmawiałem z Olą i wiem, że będzie Piotrek, brat Michała-
– Ten wysoki, o któym powiedziałam że jest mega przystojny ?
– Ten wysoki… tak, a ten przystojny, to chyba ja- odparłem
– Tak tak- powiedziała Marta i znów uśmiechnęła siępod nosem.
Marta wyszykowała się jak naprawdę niezła sztuka, cieliste rajstopy ze szwem, czarne sandałki wiązane wokół kostki, czerwoną bieliznę i czerwoną rozkloszowaną sukienkę.
Ja ubrałam się w małą czarną, rajstopy czarne ze szwem, czarną bieliznę i czarne szpilki na platformie 12cm.
– Ale bym Cię rżnęła- powiedziała Marta, gdy przyszłam do niej na makijaż.
– To może szybciej wrócimy z imprezy ?- zaproponowałam
– Hahaha, zobaczymy, dziewczyno- powiedziała skupiając się na makijażu.
Marta działała, w najlepsze, w skupieniu, starając się by wyszło najlepiej to, co najcięższe, czyli zrobienie mojej facjaty bardziej damskiej.
-Poczekaj tu chwilę- powiedziałam gdy skończyła i pobiegłam do szafy, wyjęłam z niej mały prezencik i podałam Marcie.
– Wow, co to takiego ?- spytała rozpakowując.
Z pudełka wyjęła zdalnie sterowany korek lovense.
Wzięłam go do ręki, wsadziłam go do ust Marty, a po chwili podniosłam jej sukienkę, odchyliłam bieliznę i wdadziłam do cipki… Marta była wielce zdziwiona gdy wzięłam telefon do ręki i zaczęłam zmieniać ustawienia wibracji.
– O w dupę- powiedziała Marta z wypiekami- ale to jest zajebiste…
I zaczęły uginać Jej się nogi…
– Pooooczekaj- wysapałą- poczekaj, też mam coś dla Ciebie – powiedziała otrząsając się z delikatnych skurczy i idąc do szafy. Otworzyła drugie skrzydło i wyjęła małe pudełko- wygląda na to, że wielkie umysły myślą podobnie- dodała wręczając mi małe pudełko.
Otworzyłam, a moim oczom ukazał się korek analny i pilot. Spojrzałyśmy na siebie i Marta szybkim ruchem zgarnęła pilot
– To będzie wspaniały wieczór- powiedziała rozpromieniona- wypinaj się suko !
Wypięłam się na rozkaz, a Marta bez partonu wsadziła mi wilgotny od jej śliny korek. po czym kliknęła. Przyjemna wibracja rozpłynęła się po moim tyłeczku.
– To będzie wspaniały wieczór- powiedziała rozpromieniona jeszcze raz.
Też tak myślałam.
Do klubu dotarłyśmy bez problemu, te zaczęły się na wejściu do Winner-a, prowadzą tam strome schody w dół, a ja miałam na sobie wysokie szpilki. Z trudem i duszą na ramieniu zeszłam. Wchodząc ma się na pewno zajebisty widok na cudze pośladki.
Gdy weszliśmy do środka większość znajomych już była- kilka spidermanów, batman, pielęgniarki, kowboj i Indiana Jones.
– Za kogo się przebrałyście ? – spytała Ola
– Za dziwki- powiedziała z uśmiechem Marta.
W sumie coś w tym było, patrząc na nasze kuse stroje i korki w tyłeczkach. Dla pewności po tym jak się z wszystkimi przywitałyśmy wyciągnęłam telefon z kieszeni i włączyłam Marcie wibracje. Ugięła jej się noga, spojrzała na mnie i otworzyła swoją torebkę,pogerała i w moim tyłeczku również rozpoczęła się przyjemna gra.
Impreza trwała w najlepsze raz po raz zmieniałyśmy sobie ustawienia wibracji, Marcie było coraz bardziej błogo i w cipce i w głowie od kolejnych wypijanych drinków. W końcu przyszło do tego, że przy jednym stole bilardowym stanęliśmy w jednym zespole ja i Michał, oraz Marta i Piotr. Graliśmy do 3 wygranych, pierwszą i drugi mecz wygrała Marta z Piotrem, więc na trzecią ustawiłam jej wibrację na maksymalny poziom. Marcie od razu zaczęło iść fatalnie, a w oczach zapłonął jej ogień. Po kolejnych nieudanych uderzeniach, gdy składała się do kolejnej bili podszedł do Niej Piotr i położył rękę na jej biodrach. Na jego twarzy wymalowało się wielkie zdziwienie, a Marta nietrafiła nawet dobrze w białą i uroczo się roześmiała.
– Możemy to powtórzyć ?- spytała na głos.
– Nie ma problemu, tylko z tego samego miejsca- odpowiedziałem.
Marta wzięła do ręki torebkę, Piotr w tym czasie poprosił brata by poszedł mu po piwo, a ja poprawiłam bilę, gdy nagle poczułam, że korek w mojej dupce, zaczął wibrować jak szalony. Spojrzałam na Martę, a ta się do mnie uśmiechnęła.
-Przesuń się- powiedziała. Poszedłem na drugą stronę stołu, żęby nie przeszkadzać.
Marta składała się do uderzenia, Piotr stał z tyłu i ewidentnie patrzył na jej tyłek i uda.
– Piotr, pomożesz mi ? – spytała
Piotr stanął za Martą poprawił jej łokieć. W tym momencie Marta wypięła się jeszcze bardziej i dotknęła pośladkami bioder Piotra. Ten odruchowo położył dłonie na jej biodrach. Marta zaczęła nimi odruchowo poruszać na boki.
Nie wierzyłam w to, co widzę. Szybko rozejrzałam się na boki, ale wyglądało na to, że wszyscy nasi znajomi zajęci są rozmową, bądź grą, a Michał stał przy barze.
Marta zaś wyprostowała się, odsunęła włosy z ucha i składała się ponownie.
– Obie ręce mam dobrze ?- spytała obracjąc głowę do Piotra.
Ten złapał mocno za jej biodra, przycisnął do swoich po czym przylgnął brzuchem do jej pleców i zaczął szeptać jej do odsłoniętego ucha… po czym zaczął je gryźć, lewą rękę położył jej na udzie i zaczął przesuwać w górę, a prawą złapał za pierś.
Chiałam nawet protestować, ale ta wibracja w tyłku sprawiała, że… wszystko było takie przyjemne i podobało mi się to, co widzę.
Marta uderzyła z zamknietymi oczami.
– I o to chodzi- powiedziała, a ja patrzyłam na nią nie wiedząc o co chodzi
Wrócił Michał, wręczył Piotrowi piwo.
– Poddajemy się Michał- powiedziała Marta- Nasza przegrana to kwestia czasu, nie ma co. Idziesz za to z Nami na szluga ?
– Nie, nie palę, ale Piotrek pewnie pójdzie- odpowiedział Michał
Ten skinął głową.
Marta wzięła swoje rzeczy.
– Idziesz z Nami czy zostajesz ?- Spytała mnie ruszając do wyjścia
Nie czekając na odpowiedź skierowała się do drzwi. Złapałam swoją torebkę i potruchtałam za nią. Piotr mnie wyprzedził, a że Marta była 4 schodki przed nami, to mieliśmy świetny widok na jej tyłek i to co zasłaniała sukienka.
Czułam, że Piotrowi ten widok się podoba.
-Palisz ?- spytała Marta Piotra odpalając papierosa i wyciągając rękę z fajkami.
– Tylko po studencku – odpowiedział z uśmiechem Piotr.
– Po studencku, czyli jak ?- spytałem
– A tak- powiedziała Marta, zaciągnęła się i zaczęła lizać się z Piotrem, po czym Piotr wypuścił dymka.
Kopara mi opadła. Ten wieczór kompletnie wymykał się spod kontroli.
– Daj telefon, zrobimy sobie selfie z Piotrem.
Stanęliśmy wszyscy troje obok siebie Piotr odblokował telefon i oczom ukazała mu się aplikacja lovense.
– A więc to tak- mruknął, po czym palcem zaczął zmieniać ustawienie wibracji. Marta zaczęła jęczeć. A ja gapić, nie wierząc w to, że to się dzieje naprawdę. W końcu otrząsnęłam się i spróbowałam wyrwać mu telefon.
– Spokojnie koleżanko- uśmiechnął się i odsunął rękę. Marta wyrwała mu telefon.
– Ja się tym zajmę, a Ty masz być cicho, Piotr, ani słowa nikomu- powiedziała- no obejmij nas – dodała.
Poczułam rękę Piotra na miednicy. Prawie natychmiast poczuł wibracje, zjechał na moje pośladki i namierzył korek, który dotknął, sprawiając mi dużą przyjemność.
– Jesteście szaleni- powiedział.
Naszą rozmowę przerwało wyjście znajomych z Pubu, na czele szła Ola
– Przenosimy imprezę do klubu, idziecie z Nami ? – spytałą
– Nie, źle się czuję a jutro mam egzamin. Podrzucimy przy okazji Piotra i zawiniemy do domu- odpowiedziała Marta.
– Jak chcecie- powiedziała Ola i wszyscy zaczęliśmy się żegnać. Spojrzeliśmy na siebie z Piotrem, ten wzruszył ramionami pokazując swoje zdziwienie, ale patrząc na to jak rozwijał się ten wieczór, to chyba zdecydował, że w to idzie.
Ja zbytnio nie miałam wyboru.
Wsiedliśmy do auta, Piotr z Martą zmieścili się w naszym cabrio na tylną kanapę. Nie wiem jak ale im się udało.
– Do domu, uberze- powiedziała pijana Marta. We wstecznym lusterku widziałam że oddaje Piotrowi telefon i pilota, a jej nogi znajdują się na jego udzie. Widziałam we wstecznym lusterku jak zaczynają się lizać.
– Patrz się na drogę – usłyszałam głos Piotra, klik i mój korek analny zaczął pulsować sprawiając mi ogromną przyjemność
Moja dziewczyna lizała się z innym kolesiem na tylnym siedzeniu, ja przebrana w damskie ciuchy wiozłam ich do naszego mieszkania, w moim tyłeczku sprawiał mi przyjemność wibrator, a na dodatek sprawiało mi to wszystko przyjemność.
“Stracić kontrolę” to chyba mało powiedziane.
Te przemyślenia przerwał mi odgłos rozsuwanego rozporka i odgłos walenia konia.
– O Boże, musisz to zobaczyć na własne oczy- rzuciła do mnie Marta.
Po czym dobiegł moich uszu odgłos dławienia się penisem.
-Ale suka- Powiedział Piotr
Marta podniosła głowę, zaczęła walić konia Piotrkowi.
– Nie krępuj się, nie ma dzisiaj z nami mojego chłopaka, wzięłam ze sobą Zuzię. Zerżnij mnie jak prawdziwy facet, tak, żebym to jutro pamiętała patrząc mu w oczy. – powiedziała nakręcona Marta
Piotrowi nie było trzeba dwa razy powtarzać. Złapał Martę mocno za głowę i zaczął nadziwać ją na swojego kutasa.
Wyglądało to bardziej, jakby chciał wbić się penisem do jej mózgu. Marta robiła wszystko co mogła by sprostać tempu, dławiła się i krztusiła ale cały czas działała.
Gdy w końcu zaparkowałem zobaczyłem to wszystko na własne oczy. Tuż przed moją twarzą Marta była ruchana w usta przez innego faceta. Widząc to Marta przestała.
– Na co się gapisz ? Obróć się tu bardziej do nas.
Piotr był bardziej pojętny albo napalony ode mnie. Gdy tylko zrobiłam to, co Marta kazała zobaczyłam przed swoim nosem dużego, mokrego i nabrzmiałego kutasa.
Jeśli miałam jakiekolwiek wątpliwości co robić dalej, to Marta i Piotr bardzo szybko je rozwiali. Najpierw Marta złapała mnie za tył głowy a ja odruchowo otworzyłam usta. Chwilę później moją głowę trzymał już Piotr i robił dokładnie to samo co z Martą.
– Wyjdźmy z auta, będzie nam wygodniej- Powiedziałą Marta.
Nasz parking jest na samym końcu osiedla, graniczy z polem i ścieżką do lasku. Ludzie zazwyczaj wychodzą na tą stronę z psami, więc po ciemku nikogo się tutaj nie spodziewaliśmy. Pytanie jest czy ktokolwiek z Nas o tym myślał, bo działałam instyktownie- wysiadłam, poszłam na drugą stronę samochodu, klęknęłąm przed Piotrem, otworzyłam usta, wysunęłam język, złapałam penisa i wsadziłam sobie go do buzi. Piotr położył mi rękę na głowie i zaczął ruszać biodrami.
– Grzeczna suczka- Powiedziała Marta, która do Nas podeszła, po czym zaczęła lizać się z Piotrem.
Nie wiem ile to trwało, byłam skupiona tylko na penisie Piotra, starałam się wsadzać go jak najgłębiej mogłam, lizać i ssać końcówkę, ssałam jajka i waliłam mu konia ręką.
– Dobry wieczór- Usłyszałam Piotra i Martę
Poczułam rękę na głowie, dociskającą moją głowę na maksa do Piotra miednicy.
– Dobry wieczór- odpowiedział ktoś z drugiej strony.
-Pójdźmy do środka- powiedziała Marta- Tu jest podniecająco, ale lepiej będzie w domu.
– Prowdź- Powiedział Piotr do Marty i dopiero puścił moją głowę. Podniósł mnie i dał mi całusa w usta. Wziął mnie za rękę i szliśmy za Martą. Na korytarzu gdy czekaliśmy jak Marta poradzi sobie z drzwiami oparł mnie o ścianę, zaczął całować i ręką złapał mnie za pośladek, rozpięłam mu pasek i spodnie i wsadziłam rękę w spodnie Piotra. Gdy tylko weszliśmy do środka znowu znalazłam się na ścianie, próbowałam zdjąć szpilki, ale Marta mnie spoliczkowała
– Nigdy nie zdejmuj szpilek, gdy idziesz do łóżka suko !- powiedziała- Piotr Skarbie, czego się napijesz mój drogi ?
– Masz whisky i cole ?- spytał
– Dla Ciebie wszystko- Powiedziała Marta- A Ty zajmij się naszym gościem- dodała
Nie musiała mi dwa razy tego powtarzać, złapałam Piotra za rękę i pociągnęłam go do Naszej sypialni.
Położyłam się na łóżku tak, że moja głowa zwisała. Piotr, który w międzyczasie ściągnął swoje ubrania od razu zaczął ruchać moje gardło tak, jak wcześniej robiła to Marta. Robił to jak dzikus, spuszczony ze smyczy po prostu pierdolił moje gardło w tempie geparda. Nie miałam czasu nic przełkać, z mojego gardła wydobywał się tylko gulgot, a moją twarz zalewał potok śliny. Marta przyniosła drinki sobie i Piotrowi, ten wychylił swoją szklankę na raz nie przerywając ruchania mojego gardła. Marta umiejscowiła się nade mną, na 69, zaczęła drażnić mojego penisa przez rajstopy, po czym odchyliła je i zaczęła mi ssać.
-Świetnie sobie poradziłaś, ale sprawmy większą przyjemność Piotrowi- powiedziała- Piotr, proszę, rozerwij moje rajstopy- powiedziała
– Pani każe, sługa musi- powiedział śmiejąc się. Patrząc mi w oczy złapał za rajstopy Marty i rozerwał je na cipce.
Włożył penisa w moje usta, po czym wsadził go w cipkę Marty.
Miałam na to świetny widok, posuwał ją ostro od tyłu, Marta ssała mojego penisa, a Piotr ostro posuwał ją od tyłu. Nie wytrzymałam, spuściłam się Marcie w usta, chwilę później Piotr spuścił się w cipkę Marty. Kilka kropel spermy spadło mi na twarz.
– Nie waż się tego ruszać- powiedziała Marta- Idziemy panowie.
Piotr ubrał się w pośpiechu, wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy zawieźć Piotra. W drodze powrotnej Marta również cały czas robiła jemu cały czas loda. Dojechaliśmy pod dom Piotra. Zaparkowałam. Wyszłyśmy. Marta lizała się z Piotrem na pożegnanie, później pocałował mnie na pożegnanie jak prawdziwą kobietę.
Gdy Piotr szedł w kierunku furtki Marta położyła się na masce samochodu
– Piotrek, jak chcesz to możesz popatrzeć- krzyknęłą- dalej Skarbie, zerżnij mnie- powiedziała do mnie.
Nie trzeba mi było dwa razy powtarzać, obsunęłam rajstopy i zaczęłam pieprzyć Martę na masce, czułem jak świetny poślizg zapewniła mi sperma Piotra z zabaw w domu. Piotr podszedł do nas i zaczął walić sobie konia. Gdy złapał Martę za pierś, ta zdzieliła go po palcach
– Nieeee, tylko patrz- powiedziała
Po kilkunastu chwilach trysnąłem do środka.
– Wyliż to- powiedziała Marta
-Pani każe, sługa musi- sparafrazowałam Piotra i zaczęłam lizać cipkę Marty, z każdej najdrobniejszej kropli spermy, która wypływała z jej cipki.
Było po wszystkim, pożegnaliśmy się z Piotrem.
– Wieź mnie do domu, pogadamy o tym jutro- powiedziała Marta.
Leave a Reply