Kowersada od kuchni

Jak zauważyliśmy na terenie ośrodka ludzie bez większego skrępowania oddawali się
uciechom cielesnym nie tylko w zaciszu przyczepy kempingowej czy namiotu.
– taki klimat, taka swoboda – podsumowałem naszą dyskusję o tym miejscu.
– ty dzisiaj idziesz zmywać garnki, bo gdy sama idę do kuchni cały czas ktoś chce mi
pomagać lub mnie zagaduje… i czuję się skrępowana.
– niepotrzebnie, widzisz że wszyscy tutaj są mili choć napaleni na ciebie, bądź
wyrozumiała.
– tylko żebyś tego nie żałował …. ha ha ha … niektórzy włosi tutaj są naprawdę
pociągający.
– oczywiście nie pozwolę aby ktoś mi ciebie odbił ale jeśli tylko miałabyś przeżyć
wyjątkową chwilę uniesienia jestem za.

Po obiedzie faktycznie zacząłem zbierać naczynia i udałem się na zmywak a ponieważ
było upalnie pomaszerowałem tak jak lubię całkiem goły. Po chwili jednak Alicja była już
obok mnie.
– pozmywamy razem, poznaj moje dobre serce… ha ha.
– o cieszę się, tylko dlaczego jesteś w sukience?
– trudno mi tak się całkowicie przyzwyczaić do tej nagości.
– dawaj – odrzekłem i zacząłem zdejmować z żony odzienie – jeszcze mogłabyś się
poplamić.- kocham cię za tą twoją troskliwość…ale i szaleńczość … ha ha ha
– nie wiem dlaczego nie ma ciepłej wody, spróbuje się coś dowiedzieć – to mówiąc
rozpocząłem obchód po dość rozległym ciągu sanitarnym.

Gdy wróciłem, z moją żoną rozmawiał jakiś starszy mężczyzna.
– mężu, ten pan mi pokazał gdzie odkręca się ciepłą wodę, on jest francuzem.
– bon żur – przywitałem się z uśmiechem i pogładziłem Alę po brzuszku dojeżdżając do
cipeczki.
– ha ha ha , mersi – odpowiedział rozbawiony pan i też za moim przykładem pogładził
brzuszek i cipeczkę.
– ha ha ha – co za międzynarodowe rozluźnienie – wykrztusiła Ala
Mężczyzna zaczął coś mówić po francusku uśmiechając się i gestami pokazywał uznanie
dla mojej żony.
– on coś mówi że tutaj nikt nikogo nie musi się krępować… chyba pyta czy mógłby
pocałować mój tyłek- trochę wystraszona zrelacjonowała mi Alicja.
– powiedz mu, że okej, skoro był tak uprzejmy… – to mówiąc zacząłem zachęcać żonę aby
się zgodziła.
– nooo, nie wiem – odpowiedziała z lekką niepewnością w głosie, jednak w swojej naturze
uśmiechnęła się ciepło do pana i zaczęła powoli odwracać dając tym gest zgody.
Starszy pan ukucnął i zaczął łapczywie pieścić i obcałowywać wypiętą pupcie. Była
gładziutka i jędrniutka, lekko odstająca do tyłu nie za duża choć z bliska wydawała się
obszerna – było co miętosić, pośladki okrągłe a biodra tworzyły piękny zarys kobiecości.
Ja zacząłem całować żonę w usta a ręką gładziłem po trójkątnym futerku, które też miało
swój urok, delikatnie w naturalny sposób osłaniało średniej wielkości wargi sromowe.
Po chwili francuz wstał i zaczął od tyłu przytulać się całym ciałem do Ali a rękami
obmacywał jej sterczące piersi.
– dobrze, wystarczy – ode-pchała nas Alicja
– coś cię zabolało? …nie podniecasz się?
– podnieciłam się i to bardzo, ale krępuje mnie to tutaj na ogólnym widoku – odpowiedziała
z szerokim uśmiechem.
Pan Francuz zmieszany zaczął przepraszać, wyrażać podziw i dziękować na przemian.

Zaproponowałem abyśmy przeszli do łazienki, co automatycznie zrobiliśmy bez dalszej
dyskusji.
Widząc rozpaloną erotycznie żonę, podniosłem jej jedną nogę i oparłem na okrągłym
krześle łazienkowym po czym od razu przystąpiłem do całowania z jednoczesnym
ocieraniem sterczącym już do góry członkiem po jej wargach. Po chwili penis wskoczył do
środka i ruchaliśmy się mocno spleceni. Starszy pan zaczął teraz pieścić i całować stopę i
łydkę nogi Ali opartą na stołeczku. Zmieniliśmy pozycję na stojącą od tyłu, żona oparła się
teraz skrzyżowanymi rękoma na tym łazienkowym mebelku. Nasz pomocnik kucnął od
przodu i zaczął najpierw całować brzuszek i pępek a po chwili jego głowa przywarła do
łona Alicji. Zaczął łapczywie lizać łechtaczkę i rozszerzające się podczas ruchania wargi.
Aby wszystko dobrze kontrolować i czuć, zwolniłem ruch posuwisto zwrotny wpychanego i
wyciąganego kutasa. Od czasu do czasu czułem jak starszy pan liżąc posuwaną cipeczkę
muska też po moim posuwającym penisie. Przyspieszyłem ruchy i wystrzeliłem porcję
spermy gdy członek kotwiczył głęboko w pochwie. Zacząłem wykonywać delikatne ruchy
rozluźniające po czym wepchnąłem go ponownie najgłębiej jak potrafiłem i
znieruchomiałem. Po kilkunastu sekundach gdy oddech się ustabilizował zacząłem powoli
wyciągać swojego kutaska. Pan francuz cały czas trzymał tam swoją głowę i muskał
językiem po tych soczystych wargach mojej ukochanej. Gdy się odsunąłem, on jeszcze                                                             bardziej wsunął głowę między uda Ali i zaczął spijać wypływającą z niej spermę. Ta czynność                                                       widocznie sprawiała jej przyjemność bo zaczęła ręką miętosić własną pierś,
wargi ust przygryzała i miała zamknięte oczy. Nasz towarzysz wstał, przywarł bokiem i
jedną rękę obejmując położył jej na biodrze a drugą zaczął rytmicznie masturbować
rozgrzaną łechtaczkę.

Pomyślałem – skoro tak dobrze mu idzie niechby udało mu się doprowadzić moją gwiazdę
do orgazmu a ja w tym czasie skoczę po coś zimnego na ugaszenie pragnienia, które w
tych okolicznościach dawało się we znaki zapewne nam wszystkim.
– nie powstrzymuj się przed wielokrotnym orgazmem, ja zaraz wracam – szepnąłem do
ucha żony.

W turystycznej lodówce na szczęście mieliśmy jeszcze jeden czteropak Heinekena.
Spakowałem do plecaczka w pośpiechu piwo, żel i ręcznik kąpielowy po czym z powrotem
biegnę do łazienki, która jednak jak się okazało była spory kawałek od naszej miejscówki.
Po drodze zastanawiałem się czy to rozluźnienie i uległość mojej ukochanej wynikała
bardziej z podniecenia, czy z grzeczności-wdzięczności wobec pomocnego starszego
pana.

Gdy dotarłem w niedawne puste miejsce kompleksu sanitarnego zauważyłem sporo ludzi.
Wystraszony że coś się stało szybko przepchnąłem się do środka i patrzę, a tu moja
żoneczka oparta o parapet łazienkowy pod lustrami, jest ruchana przez zupełnie
nieznanego mężczyznę od tyłu a za nimi kolejka trzepiących sobie panów.
Stanąłem jak wryty, w pierwszej chwili miałem potrzebę ratować moją ukochaną ale
ponieważ cała ta sytuacja mnie sparaliżowała stałem przez chwilę i patrzyłem na to. Alicja
stała w lekkim rozkroku, balansowała na paluszkach, była jak w transie, co chwilę
odwracała głowę spoglądając na posuwającego i na przemian uśmiechała się i zamykała
oczy. Nic nie mówiła ale mową ciała było to coś w rodzaju “nie potrafię odmówić, udaję że
wszystko jest ok”. Gdy mężczyzna skończył, od razu przystawił się następny a ona jakby z
grzecznościowym uśmiechem mówiła “już wystarczy, jeszcze tylko ten pan ….”. Trochę się
uspokoiłem bo wszyscy zachowywali się w miarę delikatnie i jakby ze zrozumiałym
umiarem. Nie było to wyżywanie się na niej tylko coś w rodzaju “każdy chce spróbować”.
Nim podszedłem do nich, ten kolejny aktywny ruchacz wyjął kutasa i skierował się do
kabiny natryskowej a na jego miejsce, jak wcześniej od razu podłączył się następny z
kolejki.
– wszystko w porządku – spytałem mokrą od potu żonę.
– ssss…saaama nie wiem jak do tego doszło… odpowiedziała będąc w ciągłym uścisku
ruchającego faceta.
– nie musisz się tłumaczyć, kocham cię, tylko chyba już jesteś zmęczona?

Ktoś z boku podszedł do mnie i zaczął coś mówić jednocześnie pokazał mi że jest kolejka.
Wykrzyknąłem głośniej: THIS IS MY WIFE !!!
Ala stanęła przy mnie jak na zawołanie, objąłem ją pokazowo i zaczęliśmy się całować. Po
chwili weszliśmy do jednej z kabin natryskowych i przystąpiliśmy do standardowej kąpieli
namydlając się wzajemnie żelem.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

J23

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *